
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Jak mogę poradzić...
Jak mogę poradzić sobie ze stratą taty?
Ewelina
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, nie bez powodu w naszej kulturze Żałoba zaplanowana jest na około rok czasu. Jest to bowiem proces emocjonalny, przez który przechodzimy, godząc się powoli ze stratą bliskiej osoby. Czasem jednak Żałoba utyka w którymś momencie i wtedy trudno jest przejść dalej, przepracować się u samodzielnie i faktycznie uzyskać w jej efekcie stan pogodzenia się ze stratą. Dlatego czasem potrzebne jest wsparcie psychologiczne. Jeśli ma Pani takie poczucie, że uczucia są wciąż tak samo trudne nie zmienia ją się mają takie same natężenie, to warto faktycznie zgłosić się po pomoc do psychologa lub psychoterapeuty. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Mąż od roku jest czuły, nie wyzywa mnie, nie poniża, lecz potrafi krytykować każde słowo, które wypowiem odbiera jako atak jego osoby, że ja się o wszystko cyt ,, odpier....m,, ,o wszytko obwinia mnie, swoich błędów, zagrywek nie widzi, nie chce widzieć.
Mimo wszystko twierdzi, iż mnie kocha, że jestem jego na zawsze. Sytuacja np. taka: pytam się, dlaczego nie odpisałeś mi na sms.?? Jego zachowanie, ataki agresja słowna, rzuca telefonem i po prostu mnie olewa. Zamyka oczy, jak do niego mówię, lekceważy. Po chwili kiedy naprawiłam mu coś w telefonie on do mnie nagle jakby nic się nie stało tekst cyt.,, przepraszam nie powinienem tak się zachować..,, nie wiem, czy on bierze sobie coś do serca czy zamydla oczy, aby wybielić samego siebie??
Potrafi powiedzieć, że ja stwarzam do awantur. Lecz za każdym razem to ja wychodzę z inicjatywą, staram się spokojnie z nim rozmawiać, aby opanował emocje, usiadł porozmawiać spokojnie. Niestety na nic jest zapary i uparty. Mąż nie interesuje się życiem rodzinnym, dziećmi nawet moimi oczekiwaniami, potrafi mówić min cyt,, mam wyjeb..ane,,.
Czy to miłość paltoniczna, czy uciekać od niego czy jednak gdzieś jest uszczerbek uczuć??? Za każdym razem pisze mi, że ślicznie wyglądam, że ma na mnie ochotę. Nie mam co narzekać, sprawy intymne są na plus. Mąż raz super facet, raz jakiś opętany, nie potrafi wyjaśnić, czemu co się dzieje, mówi, że nic, ale jednak zauważam, że coś nie tak. Bardzo proszę o poradę co myśleć, co robić jestem już bezsilna, bezradna. Kocham go, lecz takie zmiany nastroju mnie dobijają, nie mam siły.
Mówiłam o tym mężowi, pocałował mnie, zapewnia o szczerych uczuciach. Czy coś tu nie tak???
Widzę, że nie da się z nim logicznie porozmawiać...ciągle baza praca sex praca sex, nic innego nie interesuje nie rozmawiamy o czymkolwiek
