Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak reagować, gdy siostra krzyczy na męża podczas rodzinnych spotkań?

Cześć, mam taki problem: moja młodsza siostra (od niedawna mężatka), kiedy spotykamy się w rodzinnym, najbliższym gronie zdarza jej się krzyczeć na swojego męża, podnosić głos. Kiedy zrobiła to pierwszy raz, byłam w szoku, głównie dlatego, że jej mąż na to pozwala, tzn. nie reaguje na to w żaden sposób. Wiem, że to będzie eskalować, bo niestety nasza mama stosuje przemoc psychiczną na ojcu więc wzorzec mamy z domu taki, że kobieta "jeździ po głowie" facetowi a ten nic. W moim małżeństwie jest tak, że mój mąż w życiu nie pozwoliłby mi na takie zachowanie wobec niego. Nie wiem, jak reagować, kiedy taka sytuacja się powtórzy u siostry. Z jednej strony mam ochotę wziąć jej męża na bok i powiedzieć, aby nie pozwalał na takie zachowania lub nawet w żartach przy nich zapytać :"czemu pozwalasz, aby żona na ciebie podnosiła głos? " ale nie chcę wyjść na nielojalną wobec siostry lub na zwolenniczkę patriarchatu. Co robić?

User Forum

Joanna

4 miesiące temu
Joanna Bagińska

Joanna Bagińska

Pani Joanno,

 

Gdy przeczytałam opis Pani sytuacji, poczułam zrozumienie dla trudności położenia w jakim Pani się znajduje. W moim odbiorze wygląda to tak, jakby stała Pani w rozkroku pomiędzy swoimi wartościami i empatią a lojalnością wobec siostry. Jeśli ma Pani takie prawo osobiste jak wyrażanie siebie, to chcę Pani powiedzieć, żeby skorzystała Pani ze swojego prawa także wtedy, gdy widzi/słyszy Pani, że komuś dzieję się krzywda, że ktoś doświadcza w jakiś sposób niesprawiedliwości. Będąc świadkiem takiej sytuacji ma Pani prawo powiedzieć, co ta sytuacja powoduje u Pani jako osoby trzeciej, obserwatorki. Bo przecież zachowanie siostry sprawia, że Pani też jakoś się czuje, np. martwi się. Być może jest Pani w stanie poszukać w sobie zasobów i porozmawiać z siostrą. Warto powiedzieć wtedy o swojej intencji np. „Mówię Ci o tym, bo troszczę się o Ciebie/obawiam się, że…”, użyć sformułowań podtrzymujących relacje, tj. „Nie jest mi łatwo o tym rozmawiać, bo to delikatna sprawa, jednak uważam, że to ważne, abyś o tym ode mnie usłyszała”. I co najważniejsze – wyrazić siebie np. korzystając z takiej formy jak komunikaty typu „Ja”.

Kiedy reagujemy w ten sposób-  z miejsca troski - a nie moralizowania, oceniania, nie musimy rezygnować ani ze swoich wartości, ani z lojalności.

Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Bagińska 

 
 

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, Joanno. Rozumiem, że może być Ci trudno patrzeć na to, jak siostra zachowuje się w stosunku do swojego męża, ale z drugiej strony pamiętaj o tym, że nie możesz brać odpowiedzialności za ich relacje. Możesz spróbować porozmawiać z siostrą, delikatnie, nie atakując jej. Możesz powiedzieć np. że martwisz się o to, że może powielać niezdrowe schematy z przeszłości. Jeśli jesteście na wspólnych spotkaniach warto, żebyś stawiała granice i mówiła o swoich odczuciach, że np. nie czujesz się komfortowo, kiedy ona krzyczy. Wiem, że w takich sytuacjach łatwo jest wejść w rolę ratownika czy mediatora, ale często jest tak, że jeśli druga strona nie uważa tego za problem, to nasze uwagi czy rady są odbierane jako atak i mogą tylko pogarszać sytuację. Pozdrawiam Cię ciepło,

 

Justyna  Bejmert

Psycholog

4 miesiące temu
Agnieszka Przygodzka

Agnieszka Przygodzka

Dzień dobry!

Czy rozmawiała Pani ze swoim mężem na ten temat? Myślę, że przede wszystkim to on powinien postawić granice siostrze i powiedzieć, że nie zgadza się na takie zachowanie.

Wyobrażam sobie, że może Pani być zła na siostrę za takie zachowanie. Sprawa jest poważna zatem , czy żartowanie z tego przyniesie pożądany efekt?

Pozdrawiam

Agnieszka Przygodzka

Centrum Terapii Elementy.

4 miesiące temu
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Pani Joanno, 

rozumiem, że to dla Pani niekomfortowa sytuacja i stoi Pani przed dylematami wobec podjęcia decyzji, jak zareagować na zachowanie siostry. Wspomniała też Pani, że dostrzegalny jest tu wzorzec zachowania z domu rodzinnego. Wyobrażam sobie, że to dodatkowo wzmaga Pani czujność, a także zapewne uruchamia nieprzyjemne wspomnienia i związane z nimi emocje. Dlatego sytuacja ta jest tak złożona. 

 

Pyta Pani, jak warto zareagować, gdy następny raz siostra podniesie głos na jej męża. Myślę, że warto rozważyć, z jakich powodów czuje Pani potrzebę zareagowania i przyjrzenie się jej bliżej. Na pierwszy rzut oka potrzeba ta może wydawać się oczywista i naturalna, jednak motywacje do podjęcia działania mogą wynikać ze złożonych przyczyn. Czy chciałaby Pani zareagować by ochronić szwagra? By nie pozostać bezczynną wobec przemocy w rodzinie? By ochronić siostrę np. ostatecznie przed konsekwencjami jej krzyku? Lub po to, by poradzić sobie z niezręczną sytuacją konfliktu między dwoma osobami podczas spotkania w większej grupie? By nie pozostać bierną? To tylko przykładowe pytania i propozycje rozważania powodów Pani potrzeby, by położyć kres zachowaniom siostry wobec męża. 

 

Zachęcam do spojrzenia na sytuację z perspektywy nie tyle domu rodzinnego (gdzie podobne praktyki miały miejsce), czy z pozycji bycia siostrą i szwagierką, a z perspektywy bycia  s o b ą  w tej sytuacji. Nie trudno wyobrazić sobie - lub po prostu wspomnieć - że kłótnie między parami w gronie rodziny czy znajomych najczęściej są nieprzyjemnym, czasem powodującym zażenowanie lub bezradność, doświadczeniem dla całej grupy, nie jedynie pary w konflikcie. Ma Pani prawo czuć dyskomfort i zareagować w zgodzie ze sobą i w obronie siebie - wówczas nie staje Pani w dylemacie dotyczącym lojalności wobec siostry, czy stawania w obronie mężczyzny. Taki komunikat może brzmieć w następujący sposób "Zauważyłam, że czasem na rodzinnych spotkaniach jesteście z XYZ w konflikcie i że podnosisz wtedy głos. Nie jest łatwo mi o tym mówić, ale chcę żebyś wiedziała, że jest to dla mnie trudne. Nie wiem, jak się wtedy zachować. Poruszanie tych kwestii w rodzinnym gronie, jest dla mnie stresujące. Jeśli potrzebujesz pogadać o tym, co się u was dzieje, to pamiętaj, że jestem". 

To coś, co możemy nazwać komunikatem "Ja", czyli mówiącym o Pani uczuciach względem wydarzenia lub sytuacji - bez interpretacji cudzego zachowania czy jego/jej intencji. Jedynie poprzez nazwanie tego, co dzieje się w nas w reakcji na wydarzenie. Taki komunikat sprzyja rozmowie bez nadmiernego oceniania lub atakowania, przy jednoczesnym nazwaniu tego, co się w nas zadziewa i potrzeb z tym związanych. Jeśli zadecydowałaby się Pani na taką rozmowę z siostrą, to zachęcam, by odbyła się ona w momencie możliwie neutralnym - to znaczy, nie w dniu spotkania rodzinnego, a niezależnie podczas spotkanie we dwie. 

 

Życzę Pani wszystkiego dobrego! 

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 

psycholożka i psychoterapeutka w trakcie certyfikacji 

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z brakiem więzi emocjonalnej z dziećmi partnerki w związku na odległość?
Witam, jestem w zwiazku na odleglosc, parnterka posiada dwojke dzieci. Mam wrazenie, ze chcialaby abym zwiazal sie z nimi emocjonalnie - czasem pyta dlaczego ja sie w ogole nie interesuje jej dziecmi. Szczerze one po prosru mnie nie interesuja - nie chce na sile udawac a podejrzewam, ze nigdy naturalnie to u mnie nie powstanie. Moja ewentualna zmiana miejsca zamieszkania wiaze sie z znacznym obnizeniem finansowej jakosci zycia dla mnie samego i tym bardziej nie czuje sie dobrze z ewentualnym dzieleniem sie na cele zwiazane z jej dziecmi - ich ojcowie zyja… jest wiecej kwestii zwiazanych z czasem, ktorego mam wrazenie w ogole dla siebie samego nie bede miec a wydaje mi sie, ze fundamentem zwiazku jest pytanie o potrzeby partnera i wspieranie go w dazeniu do szczescia - tutaj raczej zycie mialoby polegac na spelnianiu potrzeb dzieci ktore nie sa moje.
Jak delikatnie stawiać granice w rodzinie i radzić sobie z poczuciem winy?

Dzień dobry. Ja mam taką sytuację. Moja siostra wczoraj napisała do mnie wieczorem, z pytaniem, czy będzie mogła przyjechać do mnie. Ja poczułam się zirytowana. Bo ostatnio już była u nas z koleżankami. Później też miała przyjechać, ale my z mężem postawiliśmy granice, przede wszystkim ja postawiłam granice, że tym razem pod koniec miesiąca będzie mogła przyjechać I właśnie wczoraj napisała...zapytała się, czy może przyjechać 29 sierpnia z koleżanką na noc, ja powiedziałam, że my możemy mieć plany...a później ona napisała, że okropna jestem, że obiecałam... No i ja później spokojnie wytłumaczyłam, że ja wcale jej nie odmówiłam tylko, ze damy znać później 28 sierpnia...jednak ona napisała, że jej koleżanka nie może tyle czekać czy coś takiego. No i ja jej później tłumaczyłam, że ja jej wcale nie odmawiam tylko, ze musimy przemyśleć. Nie powiem, ale słowa ,,jestem okropna'' długo siedziały w mojej głowie, powodując, że może ja rzeczywiście taka jestem... Bezwartościowa. Obrażalska. Długo to później we mnie siedziało. Ja naprawdę starałam się delikatnie postawić granice, ponieważ zawsze było tak, ze zgadzałam się na jej przyjazd... Dlaczego czuję się tak jakbym zrobiła coś złego

Jak radzić sobie z zazdrością męża o przeszłe relacje?

Mój mąż jest zazdrosny o moje poprzednie relacje. Co robić w takiej sytuacji? Zazdrosny zaczął być w momencie, kiedy zaczął więcej dopytać o mają przeszłość. To dopiero po kilku latach związku. Przez to chodzi nerwowy, są kłótnie, wraca to do niego jak jakaś obsesja. Dodam, że na co dzień jak nie ma tych obsesyjnych myśli, jest nadal tym samym fajnym chłopakiem. Twierdzi, że te myśli są silniejsze od niego, że on tego nie chce. Nie jest zazdrosny też o mnie w kontekście teraźniejszości czy przyszłości - wie, że tylko on się dla mnie liczy. Teraz nie jest między nami idealnie i dobrze to wiem, ale chcę walczyć o nas, zawsze zresztą będę i chce mu/ nam pomóc, ale nie wiem jak. Czy kiedy zaczyna ten temat i dalej pyta odpowiadać na pytania? Jak z nim rozmawiać? Dodam, że ja mam lekowy styl przywiązania, boję się, że on odejdzie

Problemy w małżeństwie: mąż mnie niszczy, a ja chcę odejść. Jak sobie poradzić?
Witam jestem żoną i matką r dzieci . W moim małżeństwie jest już od jakiegoś czasu źle najpierw walczyłam z teściową i mężem kiedy teściowa zmarła myślałam że wszystko się zmieni ale to bylo tylko marzenie on nigdy się nie zmieni tylko jeszcze bardziej mnie niszczę psychicznie ciągle cię awanturuje wyrzuca mnie z domu już mam dość wszystkie rachunki ja płacę on nie dokłada się nawet grosza to co zarobi trzyma dla siebie ja ciągle jestem wyzywana i ciągle mi powtarza że jestem dla matką z nerwów nie jem bo się boje ze znów zrobię coś nie tak o dzieci dbam sama karmię ubieram kształcę jego one nie obchodzą ale od jakiegoś czasu zauważyłam że muj organizm zaczyna inaczej reagować na stres mam.omdlenia i to nie tylko przy kłótniach ale jakim kolejek stresie jestem w tym związku już prawie 20 lat chciała bym odejść ale nie mam gdzie proszę pomóżcie mi co mam robić ...
Witam. Po raz drugi wpakowałam się w związek z alkoholikiem.
Witam. Po raz drugi wpakowałam się w związek z alkoholikiem. Kocham Go, chcę mu pomóc, ale nie wiem jak. Stałam się naiwna. Naiwna, bo zaprzepaściłam już wszystkie pieniądze. Swoje, dziecka, debet, a ja nadal nie umiem od niego odejść. Boję się, że popadnie w alkohol jak kiedyś, gdy zostawię go samego. Jestem rozdarta i mam straszny mętlik w głowie. Wiem, że nikt mi nie powie, co mam zrobić, ale choć może nakieruje na odpowiednie tory.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.