
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Córka męża zaczęła...
Córka męża zaczęła zapraszać do naszego domu swoją koleżankę. Koleżanką jest była partnerka męża. Mój mąż nie chce nic z tym zrobić.
Victoria
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Wyobrażam sobie, że to dla Pani bardzo trudna sytuacja. Słyszę, że mąż nie reaguje na Pani prośby tak, jakby Pani tego potrzebowała w tej sytuacji. Jest ona bardzo skomplikowana, ponieważ wyegzekwowanie przez męża od jego córki, aby nie przyprowadzała do domu koleżanki wymagałoby jakiegoś rodzaju uzasadnienia tej decyzji, którego mąż może się bardzo obawiać i być może to stanowi źródło oporu męża w tej kwestii. Bardzo ważna jest szczera rozmowa, nazywanie tego, jak Pani się czuje w tej sytuacji, bardziej niż stawianie żądań, kłótnie, oskarżanie czy szantaże, które często pojawiają się w takich sytuacjach. Skuteczniejsza może być próba pokazania mężowi Pani perspektywy. Z drugiej strony ważne, aby Pani mogła również zastanawiać się, co się z Panią dzieje, na co Pani reaguje, jakie uczucia się pojawiają, jakie obawy. Czy fakt zniknięcia z Waszego domu tej kobiety uspokoi Panią?
Jeśli czuje Pani, że samej trudno o tym z mężem w spokoju rozmawiać, być może rozwiązaniem będzie konsultacja pary i obecność neutralnego psychoterapeuty. Pozdrowienia
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Monika Wróbel-Rojek
Dzień dobry,
rozumiem, że przytoczona przez Panią sytuacja jest dla Pani bardzo niekomfortowa. Przykro mi, że mąż nie dostrzega jak trudne to jest dla Pani. Nie napisała Pani czy córka męża wie, jakie zależności istniały między jej koleżanką a jej ojcem? Nie wspomniała też Pani o wieku pasierbicy, co jest istotne. Myślę, że ważnym jest by każdy członek rodziny czuł się w domu komfortowo. Jeśli nie odpowiada Pani goszczenie w domu tej kobiety, myślę, że może Pani wyrazić swój sprzeciw i porozmawiać z pasierbicą o kompromisie, np. by ich spotkania odbywały się poza miejscem Pani zamieszkania. Z drugiej strony ta sytuacja jest również polem do refleksji, dlaczego kontakt z tą osobą wyzwala takie emocje? Czy sądzi Pani, że pobyt tej kobiety w Pani domu może wpłynąć na Pani relację z mężem? Myślę, że to również temat do rozmowy z nim samym.
Mam nadzieję, że uda się Pani znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.
Pozdrawiam,
Monika Wróbel-Rojek
Psycholog, psychoterapeuta CBT
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Zacznę od tego, że wszystko z panią w porządku a pani uczucia i emocje powinny być przez męża i jego córkę brane pod uwagę.
Komunikacja w związku jest bardzo ważna i myślę, że szczera rozmowa z mężem i jego córka, na pewno byłaby bardzo pożyteczna. Najpierw niech pani porozmawia z mężem, o tym, że nie czuje się pani komfortowo w tej sytuacji, a że jest to wasze wspólne mieszkanie, to pani zdanie powinno być brane pod uwagę.
Proszę wytłumaczyć mężowi, że te wizyty wpływają na panią negatywnie i może nie jest jeszcze pani na nie gotowa. Nawet jeżeli nigdy nie będzie pani na nie gotowa, to też jest pani decyzja. To są pani odczucia i jak najbardziej są ważne. Może poprosi pani męża, żeby porozmawiał o tym ze swoja córką, a że jest to osoba dorosła, to powinna rozumieć jak pani moze sie czuc w takiej sytuacji.
Rozwiązań jest wiele i wierzę, że poprzez szczerą rozmowę, znajdą państwo to najlepsze.
Katarzyna Rosenbajger

Zobacz podobne
5 lat temu mąż miał kochankę ale nie o nią mi chodzi tylko o to że uczył ją jeździć autem i po tym jak ten romans się wydał obiecał że pomoże mi zrobić prawo jazdy i iść do pracy żebym mogła czuć się bezpiecznie w obawie ponownej takiej sytuacji ale przecież już jej nie będzie tylko ja już mąż atrakcji nie potrzebuje. Ale mąż mówi nie od razu poczekaj wszystko pomału. 2 lata później nigdy nie zrobisz prawo jazdy, za to jaka jesteś. Przez kolejny rok dwa wierzyłam po drodze były różne kłótnie z tego powodu rób sobie, ale dziecka do auta nie zabierzesz, ja mam to w dupie rób co chcesz ale do mnie nie przychodź i znowu kary milczenia aż sprawa ucichła i została przemilczana. Ostatnio mąż powiedział do mojego rodzica, że on mi nigdy przecież nie zabraniał mi zrobić prawo jazdy. Co do pracy nie jestem twoim sponsorem pójdziesz do roboty to zobaczysz ale ty chcesz iść do roboty tylko żeby się szlajać dla towarzystwa, a jak już miała bym iść do pracy to do jakiejś najcięższej. Jak coś próbuje robić to jest źle, ale jak się poddaje i nic nie robię też jest źle.

