Left ArrowWstecz

Jak uzyskać zaświadczenie od psychologa przy narcyzmie i psychopatii byłej partnerki?

byłem ofiarą wieloletniej przemocy psychicznej ze strony ówczesnej partnerki z którą mam 2 dzieci. po 3 latach od rozstania w dalszym ciągu stosuje wobec mnie manipulacje, oskarżenia, poniżanie itp. Jej wszelkie działania opierają się na dążeniu do całkowitego wyniszczenia mnie od strony psychicznej i finansowej. Postaniwiłem wyjechać z kraju, żeby odnaleźć stabilizację i chęć do życia. Swoją byłą partnerkę podejrzewam o złosliwy narcyzm i psychopatię. Potrzebowałbym zaświadczenie do sądu od psychologa, które argumentuje moją niestety trudną decyzję, bo pozostawiam dwoje nieletnich dzieci, które są do mnie bardzo przywiązane. Czy jakiś psycholog mógłby po rozmowie ze mną wystawić takie zaświadczenie?
User Forum

Marek

4 miesiące temu
NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

Czy mógłby? Tak, mógłby. Czy jest to dobre rozwiązanie? Tutaj warto się zastanowić, bowiem zazwyczaj sąd powołuje na biegłego niezależnego psychologa, który opiniuje w takich sprawach. Nie zawsze dokumentacja od prywatnych specjalistów jest w takich sytuacjach respektowana. Ma to na celu zapobieżenie sytuacji, w której strony dosłownie "kupują sobie" przychylne (ich interesowi) dokumenty. Warto mieć to na uwadze uwzględniając koszty nie tylko finansowe, ale też czasowe i emocjonalne - a tych przy rozprawach rodzinnych zdecydowanie nie brakuje.

 

--

- Michał Cuber

Psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Izabela Koczur

Izabela Koczur

Dzień Dobry,

 

Rozumiem sytuację, którą Pan opisuje  jest bardzo trudna i obciążająca emocjonalnie. Mogę wyjaśnić kwestie prawne i psychologiczne w tym kontekście. Psycholog może wystawić opinię lub zaświadczenie dotyczące Pana stanu psychicznego, wpływu przemocy psychicznej na Pana funkcjonowanie oraz uzasadnić potrzebę podjęcia określonych decyzji, np. wyjazdu w celu ochrony zdrowia psychicznego. W praktyce wygląda to tak tylko psycholog posiadający uprawnienia do opiniowania sądowego może wydać dokument, który będzie brany pod uwagę przez sąd. W Polsce są to często psycholodzy sądowi lub osoby współpracujące z sądami. Jeśli chodzi o zakres opinii psycholog może opisać: skutki przemocy psychicznej (stres, lęki, depresja, wyczerpanie emocjonalne), wpływ sytuacji na decyzje życiowe (np. wyjazd dla bezpieczeństwa psychicznego), relacje z dziećmi i skutki dla ich dobra (psycholog powinien ocenić Pana więź z dziećmi i ewentualny wpływ rozłąki).  Należy pamiętać, że Dokument nie „legalizuje” decyzji  zaświadczenie lub opinia psychologa nie daje automatycznej zgody na wyjazd z dziećmi ani nie przesądza o prawach rodzicielskich, ale jest ważnym dowodem w sądzie, że decyzja była podyktowana troską o zdrowie psychiczne i bezpieczeństwo. W trakcie przygotowanie do wizyty warto przygotować dokumentację, zapisy zdarzeń, świadków przemocy psychicznej, historię kontaktów z byłą partnerką. To ułatwia psychologowi rzetelne przygotowanie opinii.  Najlepiej skontaktować się z psychologiem, który ma doświadczenie w opiniowaniu sądowym w sprawach rodzinnych i przemocy psychicznej. Po przeprowadzeniu kilku sesji psycholog może przygotować opinię dla sądu, opisując Pana stan i uzasadniając decyzję wyjazdu.

 

pozdrawiam

Izabela Koczur.

4 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Panie Marku,  może Pan  uzyskać dokumentację psychologiczną, ale nie bezpośrednio zaświadczenie diagnozujące narcyzm lub psychopatię u byłej partnerki po jednej rozmowie. Prywatny psycholog może wystawić opinię lub zaświadczenie o Pana stanie psychicznym (np. skutkach traumy po przemocy), co wspiera Pana argumenty w sądzie, lecz diagnoza cech partnerki wymaga badania jej przez biegłego sądowego. Proszę skontaktować się z psychologiem doświadczonym w opiniach sądowych, opisać swoją sytuację, udokumentować dowody przemocy (SMS-y, e-maile, świadkowie). Po kilku sesjach terapia może zaowocować zaświadczeniem o  symptomach (lęk, PTSD), bez naruszania tajemnicy lekarskiej. Taka opinia jest dowodem, ale sąd może żądać weryfikacji przez biegłego.​ Sąd rodzinny powołuje biegłego psychologa lub psychiatrę do zbadania stron w sprawach o dzieci (władza rodzicielska, kontakty). Może Pan złożyć wniosek o badanie OZSS (Opinia Zespołu Sądowo-Społecznego) lub biegłego i opisać manipulacje, oskarżenia.​ Biegły oceni cechy osobowości (np. narcystyczne, antyspołeczne), ale nie na podstawie Pana słów gdyż to wymaga badań obu stron. Pozostawienie dzieci wymaga zgody sądu opiekuńczego (art. 97 KRO), bez niej wyjazd stały jest nielegalny. Proszę złożyć wniosek o zezwolenie, dołącz opinie psychologiczne o Pana stanie i dobru dzieci (np. toksyczne środowisko).​ Sąd bada interes dziecka, a Pana trauma uzasadnia decyzję, ale priorytetem są kontakty z obojgiem rodziców.​ Można rozpocząć od założenia Niebieskiej Karty (policja, GOPS). Procedura diagnozuje przemoc psychiczną i prowadzi do wsparcia psychologicznego.​
Można wykonać telefon na Niebieską Linię (800 120 002) po poradę prawną/psychologiczną i  skonsultować się z adwokatem ds. rodzinnych dla strategii dowodowej.

 

 

 

3 miesiące temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak przestać porównywać się z innymi i zaakceptować siebie po porażkach życiowych?
Czy jest jakiś sposób by przestać się porównywać z innymi i zaakceptować że jestem nikim Odkąd z 4 lata temu poddałem prawo jazdy po paru nieudanych próbach poczułem bardzo duży wstyd i zażenowanie samym sobą. Mam 23 lata i już czuję że będzie tylko gorzej. Codziennie porównuje się z innymi i już chyba nie daję rady psychicznie jestem gorszy od innych. Szczególnie zauważyłem że czuję ogormny wstyd przy kobietach i chociażby przy swoich kolegach. Bardzo często widuje je studiujące w autach itp a koledzy mają prawo jazdy są po prostu lepsi, czuje po prostu ogormny wstyd samym sobą czuje się mały przy nich nic nie warty nieudacznik. Dlatego to był też jeden z powodów dla których wiem że o związkach mogę zapomnieć dużo naczytałem się postów na internecie wiem że może nie powinienem ale chyba przez to zdałem sobie sprawę że tak naprawdę jako mężczyzna zawiodłem. Pracuje dalej w tej samej pracy od 4 lat za najniższą krajową bo nie mam żadnego planu co chce robic i do tego dalej mieszkam z rodzicami. Przez jakiś czas czułem się lepiej leczę zęby u ortodonty chciałem po tym zrobić operację przegrody nosowej chciałem się na tym skupić skończyć to w pełni ale wiem że to za mało wiem że to wymówki bo po tym nie wiem co będę chciał robić nie mam planu ambicji celu do prawa jazdy dalej boje się podejść. A codziennie się porównuje z innymi i codziennie czuję ból. Mam 23 lata i po prostu robię się starszy i dalej nic nie osiągnąłem będzie tylko gorzej boję się przyszłości ciągle o niej rozmyślam porównuje się do ludzi czytam te posty różne o samotności o tym że jako mężczyzna w pewnym wieku na związki jest po prostu za późno bez statusu odpowiednich pieniędzy czy do tego bycie prawiczkiem to już mnie skreśla. Nie wiem już co mam robić nic mi nie sprawia przyjemności tylko czuję lęk przed przyszłością. Do tego straszny lęk przed kobietami czytając te posty itp wszystko już kompletnie straciłem nadzieję nawet wstydzę się przechodzić koło nich one studiują mają ambicję cokolwiek a ja nic nie mam kompletnie. Ciągle zadaje to samo pytanie ale już nie daję rady chyba będzie tylko gorzej i ja nie wiem jak to wszystko przetrwać jak widzę wokół codziennie tych lepszych ludzi a ja nic nie osiągam
Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył
Witam. Mam 39 lat, opowiem w skrócie - 4 lata temu, nad morzem mój stan zdrowia nagle się pogorszył ( zaczęło się od walenia serducha ), poprosiłam o pomoc lokalny szpital, gdzie mnie przebadano i uspokojono, lecz w tym stanie z walącym sercem kolejnego dnia w panice wracałam do domu. Puls był ponad 100 a czułam się roztrzęsiona. Po powrocie do domu zaczęła się diagnoza od lekarza do lekarza, aż wylądowałam na oddziale ginekologii, gdzie mój endokrynolog zlecił szereg badań. Wyszła IO oraz podejrzenie przerostu kory nadnerczy ( co potem wykluczono ) oraz problemy hormonalne tarczycy. Doszłam do siebie, po 2 msc wróciłam do pracy. Nerwy, stres itp., gdyż nie potrafiłam sobie poradzić z tym, co czuję, skąd to się wzięło, tym bardziej, że psycholog nie widziała tu żadnego podłoża, jak tylko podłoże chorej tarczycy i hormonów. Obecnie od pt znów się źle poczułam - całą sobotę i niedzielę miałam w mega nerwach - w głowie lęk, panika i strach czy to znów to samo, co kiedyś. Wczoraj w niedzielę już było ciut lepiej, jak i dziś - obudziłam się a w środku czułam drżenie - później ciut ucichło lecz nadal dziwnie się czuję. Na codzień biorę euthyrox n25 oraz concor a powinnam brać także metformine, lecz jej nie biorę :( za 3 tyg mam endo. Czy to nerwica, czy hormony, bądź tarczyca daje takie objawy ? Miesiączkę teraz miałam tydzień temu, która była opóźniona o 24 dni :/ proszę o pomoc, gdyż mam wrażenie, że jestem z tym sama, bo nikt mnie nie rozumie. Za tydzień mam wyjazd a już się boję.
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat)
Dzień dobry. Jestem od 12 lat w związku (właśnie dziś mija 12 lat), z tego związku mamy 2 dzieci i od roku jesteśmy po ślubie. 2 lata temu mój mąż (wtedy jeszcze narzeczony) był pracoholikiem, sięgał też po narkotyki, żeby móc więcej pracować (przerosła go rola ojca i głowy rodziny-to już wszystko wiemy) i niestety wdał się w romans. Mieliśmy za sobą rozstanie itd. Jednak bardzo go kochałam, on twierdził, że on mnie też. I jakoś udało nam się to wszystko sklepić, uratować. Mąż jest nie do poznania. Stara się, jest cudowny. Ale ja. Ja sobie chyba jednak nie radzę z tym romansem. Z faktem, że odszedł do innej w momencie, gdy ja walczyłam z depresją i myślami samobójczymi. Boję się każdego dnia. Nie umiem sobie poradzić z bólem, żalem i lękiem, że on pewnego dnia znów mnie skrzywdzi. Myślę, że mam też zaburzenia odżywiania z tego powodu. Uważam, że jestem za gruba, więc się głodzę, a później wpadam w szał obżerania się wszystkim, co wpadnie mi w ręce. Kocham mojego męża. Ale nie potrafię poradzić sobie z moimi emocjami i wspomnieniami. Mąż cierpliwie słuchał gdy mu się żaliłam, ale mam wrażenie, że on już ma tego dość. Na co dzień jest normalnie. Kochamy się, okazujemy sobie uczucia, dbamy o siebie wzajemnie, spędzamy razem mnóstwo czasu. Ale przychodzi taki moment, że mam retrospekcje i nie umiem się tego pozbyć. Wszystko wraca ze zdwojoną siłą. I nie umiem sobie z tym poradzić. Chciałbym o tym zapomnieć, ale nie umiem. Na terapię niestety nie mam możliwości pójść, ponieważ nie mam z kim zostawić dzieci, gdy mąż jest za granicą. Bardzo się boję, że nie dam rady i będę musiała odejść od męża. A tego nie chcę, chcę spędzić z mężem resztę życia. Ale lęk jest tak silny, że sobie z nim nie radzę.
Bezsilność i zagubienie w długoletnim związku - jak radzić sobie z emocjami?

Jestem w długoletnim związku, niebawem stuknie nam 17 lat. Poznaliśmy się, gdy mieliśmy 21 lata i obłędnie w sobie zakochaliśmy. Dwa lata później byliśmy rodzicami. 

Nie jesteśmy w związku małżeńskim. Jak to w relacji bywało różnie, ale nigdy tak źle, jak jest teraz. 

W ostatnim czasie odczuwałam, że jest dobrze. Nie zauważyłam niczego niepokojącego. Podkreślę, że moja inteligencja emocjonalna jest rozwinięta. Nie mam trudności w interpretacji intencji, zachowań i emocji ludzi. Kilka miesięcy temu mój partner oznajmił, że jego uczucia się zmieniły i trwa to od dawna. 

Nie jest to związane z inną kobietą. Jestem zagubiona, nic z tego nie rozumiem, czuję, że nic nie mogę zrobić. To nie jest ani rozstanie, ani bycie razem. Utknęłam i ciężko mi się oddycha, gdy tylko o tym myślę. Podkreślę, że rozmowy przychodzą nam bardzo trudno i niewiele wnoszą, bo mój partner nie wie co dalej, co czuje. Łatwizna tak nie wiedzieć. Ja w tym wszystkim czuję, jakbym kochała i nie kochała jednocześnie. Jakbym chciała i nie chciała być w związku jednocześnie. Czasami myślę, że gdy odszedł i wziął odpowiedzialność za brak wcześniejszej komunikacji o tym, że coś jest nie tak, a także za decyzję, że nie włoży pracy w prawdziwą pielęgnację relacji, byłoby mi lżej. Jestem bardzo zmęczona. Jakbym miała powiedzieć, jak się czuję, to czuję kompletną bezsilność. Nie mam wpływu na poprawę mojego stanu emocjonalnego. To bardzo zasmucające. Jestem na siebie zła, że uwierzyłam w to, co widziałam. 

Jestem na siebie zła, że z wyrozumieniem trwam w tym, co jest teraz, choć mogłabym już wracać do siebie po stracie. 

Im dalej tym mam mniej siły, wiary i chęci, by to ratować.

TW. Kryzys samobójczy, epizod depresyjny. Nic nie ma sensu.
Mam 40 lat i nie widzę sensu życia. Ja nie żyje, ja po prostu funkcjonuje. Praca, dom, praca. Nie mam partnera, znajomych, przyjaciół. Rodzina ma mnie w dupie. Gdy zwierzyłam się siostrze pół roku temu z myśli samobójczych, odcięła się ode mnie. Zamiast pomóc, przestała się odzywać. Pewnie dostanę odpowiedzi, żebym poszła do terapeuty tylko po co ? Biorę seronil, trochę mnie wyciszył , zmniejszył intensywność myśli samobójczych. Żadne leki, terapia nie zmienią mojego życia, może skoro i tak kiedyś umrę to po co to ciągnąć i się męczyć
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.