Wstecz

Jak się podnieść po serii życiowych porażek - utrata pracy i problemy rodzinne

Kamil

3 lata temu żona z dzieckiem zostawiła mnie, przeżyłem załamanie po którym podnosilem sie poł roku, pozniej stracilem prace, zyskalem kolejna i stracilem, nastepnie ttafiłem wymażoną, ktora tez stracilem. Dzisiaj moj syn juz wyraznie mowi, staram sie byc dla niego kims ale żona nie akceptuje mnie, sad zasadzila na podstawie jej pomowien jak maja wygladac widzenia, wiec jetem tata na telefon, do czego bylem przygotowywany, czasami trace swoja wartosc, nie wiem co mam robic bo pracy nie moge znalesc a nie mam sil zeby cwiczyc, podniesc sie z dolka bo nie mam do kogo sie odezwac. Jak sie z tego podniesc?
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
935 odpowiedzi na forum

 Rozumiem, jak bardzo trudne musi być dla Ciebie to wszystko gdyż strata rodziny, pracy i poczucie izolacji to ogromny ciężar. Jesteś w sytuacji, która wymaga czasu i małych kroków, ale da się z tego wyjść, skupiając się na tym, co możesz kontrolować. Skontaktuj się z kimś bliskim lub specjalistą - psychologiem lub terapeutą. W Polsce możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy przez NFZ (np. poradnie zdrowia psychicznego) lub infolinię kryzysową jak Telefon Zaufania 116 123. Rozmowa z osobą, która wysłucha bez oceniania, często przynosi ulgę i pomaga odzyskać poczucie wartości. Dołącz do grup wsparcia dla ojców po rozwodzie, np. na forach jak kryzys.org, gdzie inni dzielą się podobnymi doświadczeniami. Zacznij od prostych, codziennych czynności: krótki spacer, higiena osobista czy drobne zadanie domowe gdyż to buduje podstawy do zmian ku lepszemu.​ Podziel większe cele, jak szukanie pracy, na etapy: aktualizacja CV, przegląd ofert na OLX Praca czy Pracuj.pl (po 15 minut dziennie).
Unikaj izolacji a w trudnych chwilach nawet telefon do przyjaciela czy rodziny może przypomnieć, że nie jesteś sam.

Bądź "tatą na telefon" konsekwentnie bo to Twoja siła, nie słabość; pokazuj miłość głosem, rysunkami czy historiami.​
Rozważ mediację rodzinną lub prawnika specjalizującego się w sprawach rodzinnych, by walczyć o lepsze widzenia. 
Skup się na tym, co dobre w kontakcie z nim i pamiętaj, że  jego rozwój to Twój motywator. Bądź dla siebie łagodny. Depresja to choroba, nie wina; afirmacje jak "Dam radę krok po kroku" pomagają zmieniać dialog wewnętrzny.
Ćwiczenia fizyczne nie muszą być intensywnie długie.  Zacznij od 5 minut rozciągania w domu, gdy nabierzesz sił.
Życzę szybkiego i pozytywnego rozwiązania sprawy.

 

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Witam Panie Kamilu,

 

Dziękujemy za wiadomość. Panie Kamilu, z Pana słów bardzo wyraźnie przebija głęboki smutek, poczucie straty, bezsilność i osamotnienie a także zmęczenie ciągłym „podnoszeniem się” bez wsparcia. To, że czasami traci Pan poczucie własnej wartości, jest zrozumiałą reakcją na długotrwałe przeciążenie, utraty i ograniczony kontakt z synem,  to nie świadczy o Pana słabości.

Na chwilę zatrzymania proszę zadać sobie kilka pytań:
Co w tej chwili boli mnie najbardziej: strata relacji, brak pracy czy samotność?
Jakim ojcem jestem dziś, nawet jeśli kontakt z synem jest ograniczony?
Co pomogło mi przetrwać najtrudniejsze momenty wcześniej,choćby w minimalnym stopniu?
Jakiego jednego, małego wsparcia potrzebuję teraz najbardziej (rozmowy, pomocy, obecności)?

Nie musi Pan podnosić się sam i od razu. Sam fakt, że Pan o tym mówi, jest oznaką siły i troski o siebie oraz o syna.

 

Proszę do nas pisać w razie potrzeby, wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Dominika Winciorek

Dominika Winciorek

Psycholog
24 odpowiedzi na forum

Bardzo mi przykro, że tyle musiałeś unieść w tak krótkim czasie. To, co opisujesz, to nie jest "słabość charakteru" ani brak silnej woli a raczej wyczerpanie po serii strat, które przyszły jedna po drugiej, bez chwili na złapanie oddechu. Rozpad rodziny, oddzielenie od dziecka, utrata pracy i poczucia stabilności potrafią rozbić każdego, nawet bardzo silnego człowieka. Chcę, żebyś wiedział jedną ważną rzecz: fakt, że jesteś "tatą na telefon”, nie odbiera Ci bycia ojcem bo dla dziecka liczy się to, że jesteś i np że dzwonisz, że chcesz być obecny, że on jest dla Ciebie ważny. Nawet jeśli system i dorośli wokół Ci tego nie ułatwiają, Twoja relacja z synem wciąż się buduje. To, że tak bardzo Ci na nim zależy, mówi o Tobie więcej niż wszystkie decyzje sądów i cudze opinie..

Jak mówisz, że czasem tracisz poczucie własnej wartości, to ja osobiście słyszę człowieka, który został pozbawiony wpływu na zbyt wiele spraw naraz. Łatwo uwierzyć w myśl "nie jestem wystarczający” ale! to jest myśl zrodzona z bólu, nie prawda o Tobie.

Nie pytaj teraz siebie, jak "wstać i ogarnąć wszystko”, bo to raczej za dużo na początek. Spróbuj zapytać co pomogłoby mi przetrwać najbliższy tydzień? np Może to być jedna rozmowa z kimś, kto wysłucha bez oceniania lub krótki spacer (nie warto zamykać się w domu na cały dzień), może ustalenie jednej małej rzeczy dziennie, którą zrobisz. Pamiętaj, nie musisz mieć siły na ćwiczenia czy nawet optymizm. Wystarczy, że NIE zostaniesz z tym sam. To że nie masz siły to nie oznacza że się podniesiesz  ale być może, że potrzebujesz wsparcia, a nie kolejnego dowodu, że "powinieneś dawać radę"

Jeśli teraz czytasz to i czujesz choć odrobinę ulgi, to znaczy, że w Tobie nadal jest życie i potrzeba bliskości. :) To super punkt startu. Od tego właśnie zaczyna się  wychodzenie z dołka, nie skokiem, tylko krok po kroku.

 

Zdjęcie Małgorzata Gaś

Małgorzata Gaś

Psycholog
30 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Panie Kamilu.

Dziękuje za podzielenie się swoją historią. W tej sytuacji trudno jest samemu poradzić sobie z problemami.  Proszę zacząć od pierwszego małego kroku, zadać sobie pytanie co ja tak naprawdę chce ? Wypisać na kartce, wybrać 1 rzecz i zacząć działać.  I tak krok po kroku.  Podjąć także decyzję, że skorzysta Pan z prawidłowej pomocy specjalisty żeby mieć wsparcie.  A wszystko ruszy do przodu. 

            Pozdrawiam Psycholog Małgorzata Gaś

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Panie Kamilu, 

przechodzi Pan przez niezwykle bolesny proces kumulacji strat. Rozpad rodziny, utrudniony kontakt z synem i seria niepowodzeń zawodowych stworzyły sytuację, w której Pana system nerwowy przeszedł w tryb przetrwania, co objawia się właśnie brakiem energii i poczuciem całkowitej bezwartościowości. To, co Pan teraz czuje, nie jest Pana winą ani dowodem na bycie „słabym”, lecz naturalną reakcją organizmu na przewlekły uraz emocjonalny. Podniesienie się z tak trudnej sytuacji wymaga porzucenia myślenia o wielkich zmianach na rzecz bardzo małych, niemal niedostrzegalnych kroków, ponieważ przy pustych „zasobach” każda duża ambicja tylko pogłębia frustrację.

Kluczowe jest, aby zaczął Pan od przerwania izolacji, gdyż samotność w depresji nie jest dobrym rozwiązaniem. Kontakt z ludźmi, którzy przechodzą przez podobne trudności, pozwala zdjąć z siebie ciężar poczucia bycia jedynym, któremu się nie udało. Choć rola „taty na telefon” jest dla Pana źródłem ogromnego cierpienia, warto pamiętać, że dla syna Pana obecność, nawet w tej ograniczonej formie, jest fundamentem, a Pana walka o własne zdrowie psychiczne jest w rzeczywistości walką o Waszą wspólną przyszłość. Proszę dać sobie prawo do tej niemocy i rozważyć wsparcie lekarza psychiatry, który pomoże wyciszyć biologiczne objawy lęku i zmęczenia, co pozwoli Panu odzyskać minimum sił potrzebnych do podjęcia psychoterapii i powolnego odbudowywania życia zawodowego bez poczucia paraliżu. 

Życzę Panu wszystkiego dobrego. 

Psycholog Bożena Nagórska

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!