
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju
- Jak sobie radzić z...
Jak sobie radzić z trudnymi relacjami z matką i myślami samobójczymi?
Treść wrażliwaKlakierka
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
z tego co Pani pisze wnioskuję, że łączy Panią bardzo trudna, raniąca, ale i silna więź z matką. Ważniejsze chyba jest co Pani chce zrobić, a nie co powinna. Znalezienie odpowiedzi może nie być łatwe i wiązać sią z przeżywaniem wielu ambiwalentnych emocji. Może warto pomyśleć o sięgnięciu po pomoc. Podczas psychoterapii może łatwiej byłoby Pani odnaleźć siebie w relacji z mamą i o siebie zadbać.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Gorgoń
Dzień dobry,
W Pani pytaniu jest bardzo dużo cierpienia.
Z jednej strony reakcje emocjonalne, które prawdopodobnie mogą wynikać z przeżytej traumy, choć nie muszą.
Z drugiej strony prawdopodobnie silna zależność od mamy, z którą relacje są trudne.
Najlepsze co można zrobić, to zaopiekować się sobą. Nie myśleć co zrobić żeby zmienić lub zadowolić mamę.
Zasoby, które mamy, są w nas samych, jak talenty, zainteresowania, upodobania, aktywności których się podejmujemy. Jak i na zewnątrz, a więc ludzie którzy nas otaczają, jak przyjaciele, rodzina, znajomi, współpracownicy.
Mieszka Pani w dużym mieście, co oznacza że potencjalnie jest dużo możliwości. Są grupy wsparcia, nawet grupy tematyczne na Facebooku, zbierające ludzi o podobnych zainteresowaniach.
Warto udać się do specjalisty, z którym rozmowa z pewnością pomoże. Wydobędzie zasoby, które Pani ma, a być może samotność je zasłania. I zbuduje Pani rozwiązania, które poprowadzą do szczęśliwego, pełnego satysfakcji życia.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Gorgoń

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..

