- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne
- Podnieca mnie...
Podnieca mnie tematyka BDSM w formie kar cielesnych, bicia dzieci czy kobiet. Czy ten fetysz jest normalny?
Kręci mnie tematyka kar cielesnych formy domowej, czyli jak kiedyś bito dzieci. Fantazje, że jakaś znana kobieta dostaje lanie od starszego pana. Czy ten fetysz jest normalny ?
Zobacz podobne
Wykładowczyni (sprzecznie) powiedziała, że masturbacja jest zła, poza normą. Zacząłem martwić się sobą i swoją przeszłością.
(jestem osobą niebinarną afab, wolę używać męskich zaimków)
Omawialiśmy masturbację dziecięcą dziś na psychologii i wykładowczyni podała zachowania poza normą: głównie masturbacje z użyciem przedmiotów i to powtarzające się. I co w sytuacji, gdy u mnie w okresie dziecięcym to pojawiało się? i było to w klasach 1-3 więc w wieku, w którym już nie powinno występować oraz potem w gimnazjum (wiek ok. 13-14 lat) byłem bardzo zawstydzony masturbacją i szukałem informacji, które zapewniłyby mnie, że nie robię nic złego. Dopiero teraz, w wieku dorosłym (19-21 lat) zrozumiałem, że to nie jest nic złego, jednak poczułem się teraz dziwnie z informacją, że to jednak nie było w normie i najprawdopodobniej miałem jakieś napięcia emocjonalne, ponieważ żadnych nie mogłem sobie przed chwilą przypomnieć. Czy to źle?? Czuję, że powinienem porozmawiać z psychologiem, jednak aktualnie nie mam do żadnego kontaktu.
Jak poradzić sobie z potrzebą bliskości i seksualności będąc samotnym rodzicem?
Mam straszną ochotę na seks. Ale nie mam stałego partnera a ze względu na to że mam małe dziecko nie jest to czas na poznanie nikogo. Co mam zrobić ze swoimi potrzebami
Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne.
Witam
W sumie to nie wiem czy to co chcę opisać to jakiś problem. Chciałbym się po prostu upewnić, że wszystko jest ok. Najważniejszy jest dla mnie związek i to co nas łączy, na co dzień jest wszystko ok, ale różnią nas potrzeby seksualne. Jesteśmy w małżeństwie, mamy 3 dzieci, ostatnie to bliźniaki, przed dziećmi jak to młode wolne pary dosyć często się ze sobą bawiliśmy i uprawialiśmy seks. Po porodach to się mocno zmieniło, ona trochę przytyła, ciało się zmieniło, wiadomo też że po porodach pochwa już nie taka sama. Do tego jeszcze zdecydowaliśmy się na wkładkę, żeby być pewnym, że nie wpadniemy z kolejną ciążą, bo finansowo byśmy nie dali rady. Na początku wydawało mi się, że ten brak zainteresowania seksem minie, ale dzieci już podrosły, a tu nadal rzadko. W końcu z nią porozmawiałem i się okazało, że po pierwsze od założenia wkładki w pochwie jest sucho i nie jest w stanie być wystarczająco morka do stosunku nawet jak się mocno podnieci i ją nakręcę grą wstępną, próbowaliśmy lubrykantów, ale słabo się sprawdzają, bo po porodach i tak jest "luźno" w środku, a po lubrykancie to już ogóle, aż czasami traciłem wzwód bo była za mała stymulacja, ogólnie seks z penetracją przestał jej sprawiać przyjemność i nie jest w stanie osiągnąć orgazmu podczas penetracji. Oboje lubimy seks oralny i tutaj mówi, że jest ok, podczas stymulacji oralnej dochodzi bez problemu i lubi to, ale też lubi masturbację i wyznała, że najlepiej dochodzi kiedy sama masuje łechtaczkę. Więc zaproponowałem żeby się z tym nie ukrywała, że przecież ją kocham i może to robić przy mnie, możemy to też robić razem, mnie bardzo kręci jej widok jak to robi. Więc od długiego czasu zamiast normalnego seksu mamy częsty petting, pieszczoty, oral, wspólną masturbację, kiedy ona się masturbuje ja pieszczę jej ciało, zajmuję się piersiami, tulę ją itd. mi to nie przeszkadza, a jeśli chodzi o mnie, to w sumie czy dojdę w pochwie, ustach czy jak zrobi mi ręką, albo sam, to nie ma dla mnie większego znaczenia. Czy to jest ok jeśli to nam wystarcza? Czy można żyć bez normalnego seksu i nie potrzebować go do zaspokajania się nawzajem w związku? Na co dzień między nami jest ok, chyba oboje jesteśmy wystarczająco zadowoleni, bo frustracja z braku seksu zniknęła, dogadujemy się, jest nam ok. Nie jesteśmy jacyś wybrakowani, czy taka forma zaspokojenia może nam służyć zamiast normalnego stosunku?
Nagminne oglądanie porno przez partnera w długoletnim związku
Nagminnie oglądanie zdjęć i filmów porno przez partnera w długoletnim związku czy to normalne ? Nie przyznaję się do tego , że to robi . Czy to uzależnienie i czy taka osoba jest skłonna do zdrady ?

