
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia nastroju, zaburzenia neurologiczne
- Kwetaplex XR i...
Kwetaplex XR i Tegretol CR przy autyzmie atypowym – na co są te leki i czy można je odstawić?
KRYSIA
Piotr Ziomber
Pani Krystyno
To jest pytanie raczej do lekarza psychiatry, niż do psychologa. Sam odbywam staż na oddziale psychiatrycznym i widzę, jak czasami trudno jest dobrać leki pod pacjenta i nie wynika to z niewiedzy lekarza, ale składa się na to wiele przyczyn pobocznych. Proszę powiedzieć psychiatrze o tym, co Pani pisze, a bez wątpienia wdroży procedury, które pomogą pacjentowi.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Grabka
Dzień dobry.
Leki, które Pani wymienia, są rzeczywiście stosowane w różnych trudnościach psychicznych, nie tylko w chorobie dwubiegunowej. W przypadku osób ze spektrum autyzmu podaje się je często po to, aby zmniejszyć konkretne objawy, takie jak wahania nastroju, drażliwość, impulsywność czy problemy ze snem. Jeśli pojawiają się wątpliwości co do leczenia, najbardziej właściwym krokiem jest rozmowa z lekarzem prowadzącym - można zapytać wprost o cel leczenia, plan na przyszłość i możliwość ewentualnego zmniejszania leków.
Pozdrawiam,
Karolina Grabka
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
rozumiem Pani niepokój - nazwy leków i informacje z ulotek mogą być mylące.
To, że w ulotkach pojawia się choroba afektywna dwubiegunowa, nie oznacza, że kolega ją ma. Te leki są często stosowane szerzej - np. przy: wahaniach nastroju, problemach ze snem, dużym napięciu czy drażliwości,
również u osób w spektrum autyzmu. Jeśli chodzi o odstawienie - to bardzo indywidualna sprawa.
Niektórzy z czasem zmniejszają dawki lub odstawiają leki, inni potrzebują ich dłużej, żeby utrzymać stabilność. Zawsze powinno się to odbywać pod kontrolą lekarza.
To, że pojawiają się wahania nastroju i problemy ze snem, może być właśnie powodem, dla którego te leki zostały włączone.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

Zobacz podobne
Witajcie, mam 42 lata i dopiero teraz po różnych historiach w moim życiu doszłam do wniosku, że mam ADHD. to nie jest przypuszczenie - jestem tego prawie pewna. Co więcej, jestem książkowym przykładem. Kiedy zaczęłam wczytywać się w objawy i odnosić do mojego życia to wszystko jest 1:1. Po dojściu do tych wniosków płakałam chyba z tydzień - raz z ulgi, że może nie jestem winna tego wszystkiego, co jest nie tak, raz z żalu nad straconym czasem. Poszłam do psyczy pytając mnie o wiek - jakby miała nadzieję, że się w końcu pomylę. Kiedy usłyszała, z czym przychodzę złapała nerwa i powiedziała, że teraz taka moda na to adhd. że nie twierdzi, że ja nie mam, ale teraz to wszyscy myślą że to hiatry, bo w naszej mieścinie ciężko się dostać do psychologa. A ona zrobiła ze mną wywiad 20-minutowy, 3 ramają. Nie zapytała mnie, jak mi się żyję, nie interesowało ją, że ja już tak dalej nie mogę, że przeszłam kilka razy przez nerwicę wg mnie właśnie przez adhd, że nie radzę sobie z rodzicielstwem, że biorę niepłatne nadgodziny w pracy, żeby nadrobić czas, kiedy nie mogłam się skupić, że jestem wyczerpana ciągłym chaosem i natłokiem myśli, bałaganem wokół siebie, stresem i napięciem. Dała mi namiar na klinikę w Krakowie i z satysfakcją stwierdziła, że są długie terminy. Byłam już w terapii właśnie z nerwicą i nigdy nie spotkała mnie tak destrukcyjna ocena ze strony specjalisty. Nie mam kasy, żeby ciągle chodzić prywatnie, więc moje pytanie: gdzie się udać, żeby przyspieszyć proces diagnozy, mieszkam 25 km od Krakowa na pd. Nie chcę już tracić czasu. Nie chcę trafić znowu na ignoranta.

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.