Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy lęk przed snem po doświadczeniu Burzy Arytmicznej może oznaczać zespół stresu pourazowego u babci?

Witam. Moja babcia (66lat) od kilku lat ma wszczepiony Kardiowerter-defibrylator, niestety około pół roku temu babcia doświadczyła tzw.: Burzy Artmicznej przez co bezzwłocznie trafiła do szpitala na kilkudniową obeserwacje. Przy przyjeciu na oddzial lekarz poinformowal babcie ze miala bardzo duzo szczescia poniewaz wyladowanie Kardiowertera bylo na tyle silne ze gdyby sytuacja wydarzyła się poddczas snu to najprawdopodobniej skończyłoby się to zgonem. I tu zaczyna sie caly ten koszmar ktory trwa po dzien dzisiejszy.. Po usłyszeniu tych slow od lekarza babcia boi sie zasnac poniewaz boi sie ze sytuacja sie powtorzy i sie juz nie obudzi.. Dlatego tez od 3 miesiecy notorycznie gdy tylko zostanie wypisana do domu ze szpitala po 2/3 dniach znow wzywana jest karetka i za kazdym razem wraca na oddzial na na minium tydzien. Gdy przychodzi moment w ktorym lekarz oznajmia jej ze nie ma przeciwwskazan by wrocila do domu ona robi wszystko by zostac dluzej. Stad moje pytanie, czy to moze byc zespol stresu pourazowego? Co najlepiej zrobic w takiej sytuacji, ewentualnie do jakiego specjalisty sie zwrócić ? Z gory dziekuje za odpowiedz
User Forum

Wiktoria

1 miesiąc temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry 

Na pewno jest to bardzo duży stres dla babci. Niestety lęk powoduje powstawanie wielu błędnych kół. Każdy kolejny pobyt w szpitalu chwilowo uspokaja babcię, ale długofalowo utrwala strach przed domem. Warto zapisać babcię do psychiatry, który wyjaśni babci jak działa lęk, brak snu, na ile faktycznie istnieje jakieś zagrożenie i ewentualnie wypisze leki uspokajające, aby zmniejszyć lęk i napięcie. 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry, 

to, co Pani opisuje, bardzo często zdarza się po silnym doświadczeniu zagrożenia życia. Babcia przeżyła coś, co było dla niej ogromnym stresem, a słowa lekarza mogły dodatkowo wzmocnić lęk. W takiej sytuacji warto pomyśleć o wsparciu specjalisty od zdrowia psychicznego, najlepiej psychiatry lub psychologa, którzy pracują z osobami po ciężkich doświadczeniach medycznych. Dobrze też, aby lekarz prowadzący wiedział, jak bardzo babcia się boi, i mógł spokojnie, jasno wyjaśniać jej sytuację zdrowotną.

Najważniejsze jest to, że babcia nie robi tego „na złość” ani z wygody, ona najwidoczniej naprawdę się boi. Z odpowiednim wsparciem ten lęk da się stopniowo osłabić i pomóc jej odzyskać poczucie bezpieczeństwa poza szpitalem.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego 

Weronika Jeka

1 miesiąc temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Najlepiej, żeby poza kardiologiem babcia odbyła konsultację z lekarzem psychiatrą lub psychologiem klinicznym. Najlepiej, by była to osoba z doświadczeniem w pracy z pacjentami kardiologicznymi lub po traumie. Być może potrzebna będzie farmakoterapia i równolegle psychoterapia, bo sam pobyt w szpitalu może tylko chwilowo obniżać napięcie, uspokajać babcię, a po czasie problem wraca. Serdeczności,

 

Justyna Bejmert 

psycholog

1 miesiąc temu
Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam,

czy stan psychiczny Pani babci oraz jej możliwości poznawcze umożliwiają to, by sama podjęła decyzję co do pójścia na terapię? Pani robi to zamiast niej, z troski i obawy, obserwując asekuracyjne i mocno obronne reakcje babci. Ale, czy babcia Pani jest w oóle świadoma tego, co się zadziało i tego co robi teraz? Jeden pewny objaw, to to, że ona bardzo się boi. Potrzebna i Pani i babci pomoc dobrego doświadczonego psychologa, który opisze to, co się właśnie dzieje oraz doradzi sposób postępowania dla obu Pań.

Pozdrawiam

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Pani Wiktorio,

 

z perspektywy psychologicznej opisuje Pani sytuację, która jak najbardziej może mieć związek z silną reakcją pourazową. Doświadczenie nagłego zagrożenia życia, bolesnego wyładowania kardiowertera oraz słowa lekarza, które uruchomiły myśl o możliwej śmierci podczas snu, mogły stać się dla babci wydarzeniem traumatycznym.

 

Objawy, które Pan/Pani opisuje:

*intensywny lęk przed zaśnięciem,

*stałe poczucie zagrożenia,

*unikanie powrotu do domu,

*wielokrotne hospitalizacje mimo braku medycznych wskazań,

*silna potrzeba pozostania w „bezpiecznym” miejscu (szpitalu)

 

Objawy mogą/ale nie muszą  wskazywać na zaburzenia lękowe o charakterze pourazowym, w tym reakcję pourazową lub PTSD. U osób starszych trauma często objawia się właśnie w taki sposób poprzez lęk somatyczny, nadmierne skupienie na zdrowiu i potrzebę stałej kontroli.

 

W takiej sytuacji najważniejsze jest:

*wsparcie psychiatryczne – lekarz psychiatra może ocenić, czy konieczne jest leczenie farmakologiczne (np. w celu obniżenia poziomu lęku i umożliwienia snu),

*psychoterapia – najlepiej u psychologa lub psychoterapeuty pracującego z traumą i lękiem (np. terapia poznawczo-behawioralna lub terapia skoncentrowana na traumie),

*współpraca psychologa z zespołem kardiologicznym, aby babcia otrzymywała spójne, uspokajające komunikaty dotyczące swojego stanu zdrowia i bezpieczeństwa.

 

Ważne jest też, aby nie bagatelizować jej lęku ani nie próbować go „racjonalnie tłumaczyć” – dla niej jest on realny i bardzo silny. Sama obecność bliskich oraz spokojne towarzyszenie jej emocjom ma ogromne znaczenie, ale w tym przypadku specjalistyczna pomoc jest naprawdę konieczna.

To, co przeżywa babcia, nie jest „przesadą” ani „słabością” – to reakcja organizmu i psychiki na doświadczenie zagrożenia życia. Odpowiednie wsparcie może znacząco poprawić jej funkcjonowanie i poczucie bezpieczeństwa.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Jak pokonać lęk przed bliskością i budować zdrowe relacje?

Zmagam się z trudnościami w nawiązywaniu bliskich relacji z ludźmi. Bardzo chciałabym móc zbudować głębsze więzi, ale paraliżujący lęk przed odrzuceniem i krytyką mnie przed tym powstrzymuje. Często wycofuję się, zanim relacja zdąży się rozwinąć. Tęsknię za bliskością i zrozumieniem, ale nie wiem, jak pokonać te blokady. Co mogę zrobić? Jakiś czas temu zdiagnozowano u mnie zaburzenie osobowości, ale tak myślę, czy nie mam jeszcze jakiegoś lęku..

13-letnia córka mówi, że nikt jej nie lubi. Już w przedszkolu miała złe doświadczenia.

Dzień dobry, pytanie dotyczy mojej 13-letniej córki. 

Jest osobą bardzo wrażliwą, nieśmiałą i skrytą. Ma problem z nawiązywaniem nowych znajomosci, tylko jedną kokeżankę. Często powtarza, że nikt jej nie lubi i że jest dziwna. 

Od kilku lat przewija się też temat jej przedszkola i zaczynam dostrzegać, że to jak teraz układają się jej relacje z dziećmi może mieć związek właśnie z okresem przedszkolnym. Jak miała 5/6lat pojawił się okres, w którym nie chciała wchodzić do sali do swojej grupy. Płakała, wyrywała się jak tylko zobaczyła siedzące dzieci. Wielokrotnie pytałam przedszkolanki czy zauważyły coś niepokojącego, z czego takie zachowanie może wynikać. Twierdziły, że nic się nie dzieje, a córka była wtedy za mała, żeby o tym opowiadać. Dopiero kilka lat po zakończeniu przedszkola zaczęła mówić, że nikt się z nią nie bawił, że dzieci jej nie lubiły, że się z niej naśmiewały i jak miała nowe ubrania to specjalnie szarpały ją za nie, żeby je porwać; że pani wciskała jej jedzenie na siłę, raz nawet złapała ją tak mocno za rękę, że bolało...Temat przedszkola wraca co jakiś czas. Córka sama mówi, że nikt jej nie lubi, tak jak wtedy w przedszkolu. Nie wiem co robić...czy powinna odbyć jakąś terapię? Czy w nastoletnim wieku takie odczucia są po prostu normalne? Boję się, żeby czegoś nie przegapić...

Chciałbym prosić o poradę dotyczącą doboru specjalisty – psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty
Dzień dobry! Chciałbym prosić o poradę dotyczącą doboru specjalisty – psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty. Dobrych kilka lat temu, podczas kwalifikacji wojskowej w okresie licealnym, otrzymałem kategorię A. Wtedy nie przywiązywałem do tego wagi, ale sytuacja bezpieczeństwa uległa pogorszeniu i w związku z tym chciałbym ją zmienić, dmuchając na zimne. Dodam, że od czasu wybuchu konfliktu zbrojnego za naszą wschodnią granicą towarzyszą mi różne lęki i niemal ciągły stres, który czasem utrudnia normalne funkcjonowanie. Oprócz tego mam absolutny wewnętrzny sprzeciw wobec jakiejkolwiek przemocy czy militaryzacji. Jestem przekonany, że uniemożliwiałoby mi to pełnienie służby wojskowej, a nawet mogłoby spowodować istotne pogorszenie stanu psychicznego. Zastanawiam się, do kogo powinienem się zgłosić, aby uzyskać opinię, zaświadczenie, bądź dokumentację, którą mógłbym przedłożyć jako uzasadnienie do wniosku o zmianę kategorii, a przy okazji przedyskutować mój punkt widzenia? Czy psycholog, podobnie jak psychiatra, może dokonywać takiej oceny? Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.
Czy jest szansa, aby pozbyć się lęku/strachu przed prowadzeniem samochodu?
Czy jest szansa, aby pozbyć się lęku/strachu przed prowadzeniem samochodu? Potrafię prowadzić, ale kiedy mam usiąść za kółko, paraliżuje mnie i się duszę.
Tworzę wiele scenariuszy w głowie, próbując wyprzedzać przyszłość. To bardzo męczące!
Witam, przychodzę do was z problemem/przypadłością a mianowicie jestem osobą, która tworzy scenariusze w głowie do przyszłych sytuacji niekoniecznie odległych, bo nawet tych, które wiem, że się wydarzą za minutę dwie (jak chyba każdy) aczkolwiek u mnie jest to już duża skrajność i obsesyjność, a mianowicie potrafię stworzyć 50 różnych scenariuszy w głowie do jednej sytuacji, a nawet wypowiedzi, w których to najmniejsza zmiana tworzy kolejny scenariusz. Tworzę je od tych bardzo pozytywnych aż po najgorsze, takie, które mogą się zdarzyć i kompletnie irracjonalne. Można by stwierdzić, że jest to pozytywne bo „jestem przygotowany na wszytko” jednak jest to dość uciążliwe w normalnym funkcjonowaniu i chciałbym znaleźć sposób jak mogę chociażby zredukować to „przygotowywanie się na wszystko.”
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.