Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Lęki i stałe napięcie mimo dobrych wyników badań - jak sobie pomóc?

Mam lęki, jestem ciągle spięta, boję się być sama w domu - przebadałam się, wyniki mam dobre, a lęki nadal mam. Nie wiem jak sobie pomóc.

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry Pani Krystyno,

 

świetnie, że udała się Pani na badania i wykluczyła podłoże chorobowe. Pomocą byłoby spotkanie z psychologiem lub/i psychoterapeutą, który:

- stworzy bezpieczne i komfortowe miejsce do rozmowy

- pomoże Pani znaleźć źródła lęków oraz określi, jakiego typu są to lęki

- pokaże Pani możliwe techniki radzenia sobie z lękami, spięciem, trudnymi myślami oraz przebywaniem samej w domu

- ewentualnie pokieruje Panią do lekarza psychiatry, jeśli pomocna może okazać się farmakoterapia (która jest świetną pomocą)

Na naszej stronie może Pani znaleźć odpowiednią pomoc, oraz poczytać więcej tutaj: 
https://twojpsycholog.pl/obszary-pomocy/gad-co-to-jest-objawy-przyczyny-metody-leczenia

 

https://twojpsycholog.pl/obszary-pomocy/ataki-paniki-jakie-sa-przyczyny-objawy-i-dlaczego-warto-szukac-pomocy

 

Na ten moment proszę spróbować paru technik relaksacyjnych, jak np. trening relaksacyjny Jacobsona:
Może Pani usiąść lub położyć się w wygodnej pozycji.

1. Kilka powolnych, głębszych oddechów

 

2. Napinanie i rozluźnianie mięśni- proszę skupić się na odczuwaniu poszczególnych partii ciała, skupić się na 'tu i teraz'

Głowa i szyja: Zaczynając od czoła, proszę napiąć mięśnie przez 5-10 sekund, a następnie powoli je rozluźnić.

Ramiona i ręce: Proszę mocno napiąć mięśnie ramion i dłoni i rozluźnić.

Klatka piersiowa i brzuch: Proszę napiąć różne partie mięśni klatki piersiowej oraz brzucha i rozluźnić.

Nogi i stopy: Na koniec proszę napiąć mięśnie nóg, od ud po łydki, a następnie stopy i rozluźnić.

 

 

 

Trzymam kciuki Pani Krystyno!

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Zachęcam do skorzystania z konsultacji z psychoterapeutą w celu zobaczenia, skąd biorą się lęki, co jest bodźcem wyzwalającym. Podjęła Pani ważne kroki i wykonała różne badania, co wskazało, że jest Pani zdrowa. W związku z tym objawy mogą być psychosomatyczne. Lęk m.in. powoduje napięcie w mięśniach poprzecznie prążkowanych. Wywiad na pierwszej sesji/kilku pierwszych pomoże w bezpiecznej relacji przyjrzeć się Pani funkcjonowaniu obecnie, historii życia, doświadczanym emocjom. Ważne są Pani doświadczenia w relacjach z drugim człowiekiem w przeszłosci, a głównie z pierwszymi opiekunami. Zaciekawia mnie także Pani relacja z Panią. Czy ze sobą czuje się Pani bezpieczna? To także warto poodkrywać w procesie. 

Może Pani skorzystać np. z książki ,,Umysł ponad nastrojem", jest tam rozdział ,,Zrozumieć lęk". Zachęcam do ćwiczeń relaksacyjnych, np. oddychania po kwadracie albo w rytm otwierania i zamykania dłoni. Powodzenia

 

Katarzyna Waszak - psychoterapeuta

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Pani Krystyno,

 

To, co Pani opisuje – ciągłe napięcie, lęk i trudność z byciem samą – bywa bardzo obciążające. Skoro badania medyczne nie wykazały nieprawidłowości, źródło tych objawów może leżeć w psychice. Warto rozważyć rozmowę z psychologiem, który pomoże zrozumieć, skąd biorą się te lęki i jak je stopniowo oswajać. Jeśli objawy bardzo utrudniają codzienne życie, można też skonsultować się z psychiatrą – nie musi to od razu oznaczać leczenia farmakologicznego, ale dobrze mieć specjalistyczne wsparcie.

 

Na co dzień może Pani spróbować prostego ćwiczenia pomagającego wrócić do tu i teraz: zatrzymać się na chwilę, rozejrzeć dookoła i nazwać to, co się widzi, słyszy, czuje. Najważniejsze, że Pani szuka pomocy – to już krok do zmiany.

 

Z pozdrowieniami,

Justyna Bejmert

Psycholog

Patrycja Kurowska

Patrycja Kurowska

Szanowna Pani,

dziękuję za Pani wiadomość i podzielenie się swoimi odczuciami. To bardzo ważne, że zauważa Pani trudności, z którymi się mierzy, i szuka Pani zrozumienia oraz możliwego wsparcia.

To, co Pani opisuje — utrzymujące się napięcie, lęk, trudność w przebywaniu samej w domu — może być bardzo obciążające w codziennym funkcjonowaniu. Nawet jeśli wyniki badań medycznych nie wskazują na przyczyny somatyczne, nie oznacza to, że Pani cierpienie jest mniej realne. Lęk może mieć swoje źródła w psychice, i w takich sytuacjach pomocna bywa rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą.

Lęk to sygnał, który ciało i umysł wysyłają, próbując poradzić sobie z czymś, co być może w danym momencie trudno jest nazwać lub zrozumieć. To nie jest oznaka słabości ani przesada — to reakcja, która domaga się uwagi i troski.

Jeśli poczuje Pani gotowość, zachęcam do rozważenia konsultacji psychologicznej. Taka rozmowa może pomóc lepiej zrozumieć źródła lęku i wspólnie z terapeutą znaleźć sposoby na to, jak krok po kroku odzyskać poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznej równowagi.

 

Z wyrazami szacunku i życzliwości,
Patrycja Kurowska

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, 

 

Pani Krystyno, świetnie, że pierwszy krok za Panią. Nie trzeba niepokoić się o zdrowie fizyczne. Można skupić się na pracy nad częścią psychologiczną.

Lęki mogą towarzyszyć na różnych etapach życia. Mogą być związane z jakimś ważnym przełomem, a może kryzysem, doświadczeniem zmiany. Mogą też być związane ze sprawami z przeszłości- np. niewyrażonymi uczuciami wobec osób znaczących. Mogą być związane z dynamiką emocjonalną- np. kłopotami z wyrażaniem złości.  By lepiej zrozumieć, czego one w Pani sytuacji dotyczą, przydatne mogą okazać się konsultacje z psychologiem lub psychoterapeutą.  Można też rozważyć psychoterapię grupową (oddziały dzienne w szpitalach, centra zdrowia psychicznego organizują w ramach NFZ takie trzymiesięczne cykle pracy).  Jesteśmy istotami społecznymi. By uporać się z ważnym problemem, potrzebujemy życzliwego towarzysza.

By doraźnie sobie pomóc, można sięgnąć po różnorodne formy relaksacji- np. trening autogenny Schultza, Jacobsona, można sięgnąć po techniki medytacyjne, czy oddechowe.  Wartościową metodą może okazać się praca z książką- np. Towarzyszę sobie z życzliwością, Sarah Peyton czy Umysł ponad nastrojem, Dennisa Greenbergera i Christine Padesky. Dla wielu osób duże znaczenie w obniżeniu lęku mają spacery, kontakt z naturą. Jeszcze inne sięgają po techniki arteterapeutyczne- jak  kolorowanki terapeutyczne, daimond paintings, różnorodne prace angażujące ręce- szydełkowanie, wyszywanie itd.  Skupienie i precyzja, jakiej wymagają te zajęcia, sprzyjają uwolnieniu napięcia.  Nie ma jednak metody, która pomaga wszystkim. Niezbędne jest wypracowanie własnych sposobów. 

Trzymam kciuki za Pani drogę.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry 

To, co opisujesz, brzmi jak doświadczenie silnego lęku uogólnionego lub napadów lęku, które nie zawsze muszą mieć fizyczną przyczynę dlatego wyniki badań wychodzą prawidłowe, ale objawy pozostają. To bardzo częste, że przy lękach odczuwamy napięcie w ciele, trudności z odprężeniem czy strach, nawet jeśli rozumowo wiemy, że nic nam nie grozi. Lęk „oszukuje” mózg i ciało, uruchamiając reakcję „walcz lub uciekaj” bez realnego zagrożenia. Przede wszystkim zadbaj o regularne, spokojne oddychanie, spróbuj ćwiczenia: wdech nosem licząc do czterech, wydech ustami licząc do sześciu. Powtarzaj kilka minut. To może pomóc obniżyć napięcie w ciele. Warto też unikać nadmiaru kofeiny, która potrafi nasilać lęki. Jeśli możesz, staraj się regularnie wychodzić na krótkie spacery, ruch działa kojąco na układ nerwowy. Najważniejsze jednak, byś nie została z tym sama. Silny, przewlekły lęk to sygnał, że potrzebujesz wsparcia. Jeśli objawy utrzymują się od dłuższego czasu i utrudniają codzienne funkcjonowanie, rozważ rozmowę z psychologiem lub psychiatrą. Terapia poznawczo-behawioralna jest jedną z najskuteczniejszych metod leczenia lęku. Czasami, jeśli lęk jest bardzo nasilony, pomocne może być też krótkoterminowe leczenie farmakologiczne, ale decyzję o tym powinien podjąć specjalista.

To nie jest Twoja wina i nie musisz tego znosić w milczeniu, lęk to sygnał, że potrzebujesz pomocy i wsparcia. Szukanie pomocy to odwaga, nie słabość. Trzymam za Ciebie kciuki.

 

Z pozdrowieniami 

Psycholog, diagnosta 

Kacper Urbanek 

Weronika Babiec

Weronika Babiec

Pani Krystyno, lęk może również wynikać z czynników psychologicznych, które niestety nie są tak łatwe do uchwycenia. Czasami lęk jest efektem długotrwałego napięcia, przewlekłego stresu czy trudnych doświadczeń z przeszłości. Nawet jeśli te wydarzenia miały miejsce dawno temu, organizm mógł "nauczyć się", że świat jest niebezpieczny i w efekcie, reaguje on napięciem, nawet jeśli nic złego się nie dzieje. 

 

Bardzo zachęcam Panią do wizyty u psychologa/psychoterapeuty. Specjalista pomoże Pani zrozumieć, dlaczego  umysł i ciało reagują w ten sposób oraz pomoże Pani odnaleźć sposoby radzenia sobie z lękiem, stresem i napięciem. 

 

Życzę wszystkiego dobrego.

 

Pozdrawiam ciepło,

Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT

Olga Żuk

Olga Żuk

Skoro badania są w porządku, a lęki nadal się pojawiają, warto poszukać wsparcia u psychologa. Pomocna może być terapia, techniki oddechowe i stopniowe oswajanie lęku. Nie musisz radzić sobie z tym sama.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i stresem w szkole? Problemy z terapią i wsparciem nauczycieli

Dzień dobry, 

zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami. 

Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji. 

Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli… 

Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle. 

Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji. 

Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć. 

Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego. 

Chce być i czuć się jak zdrowa osoba. 

Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

Wysoka wrażliwość - często płaczę, zwłaszcza, gdy z czymś sobie nie radzę.
Jestem WWO i często płaczę, zwłaszcza w szkole. Co mam robić, żeby przestać, bo to bardzo mi przeszkadza, szczególnie po usłyszeniu, np. że mam dwa sprawdziany w przyszłym tygodniu, z czegoś, z czym sobie nie radzę.
Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam.
Witam. Mam 37 lat. Żonę i dwójkę dzieci. Czy może mi ktoś pomoc? Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam. Unikam konfliktów. Gdy dochodzi do jakiegoś starcia czuję, że wszyscy widzą, że odczuwam lęk i niepokój. W pracy jedna osoba się do mnie przypier...przyczepiła. I ciągle coś jej nie pasuje. I ja nie potrafię jej zwyczajnie po ludzku prosto w oczy wygarnąć, tylko "przyjmuję ciosy". Boję się, że przegram wymianę zdań albo że w dyskusję włączy się ktoś trzeci i stanie po stronie mojego oponenta. Poza tym nie chcę wyjść na awanturnika. Jestem bardzo zakompleksiony. Mam mnóstwo kompleksów dotyczących mojego wyglądu. Na zewnątrz każdy z mojego otoczenia sądzi, że jestem wesołym i żartobliwym chłopakiem, a tak naprawdę moja dusza cierpi. Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje. W pracy jestem szeregowym pracownikiem i nie mam z tym problemów, ale uważam, że mój kierownik traktuje mnie z przymrużeniem oka. W takim sensie, że wie, że "nie obrażę się od razu" albo że może mnie poprosić o cokolwiek. I ja to zrobię. Czuję, że taki stosunek ma tylko do mnie. Wracając do kompleksów... próbowałem analizować skąd się wzięły i sądzę, że jest to zasługa moich rówieśników. W dzieciństwie wiele razy słyszałem komentarze, że jestem kosmitą gremlinem, że mam krzywy nos etc... Rodzice zawsze mnie kochali i wspierali. Nigdy nie usłyszałem od nich żadnego przytyku co do mojego wyglądu. Wiem, że to wszystko bez Ładu i składu, ale ciężko mi zebrać myśli, żeby napisać, co mnie boli. Jestem bardzo wrażliwy i empatyczny. Nie wyobrażam sobie śmiać się z kogoś bo np jest łysy. Nie wiem czy to ze mną coś rzeczywiście jest nie tak i ja nie pasuje do dzisiejszego świata...? Mam mnóstwo lęków. Ciągle obawiam się, że coś stanie się moim bliskim. Żonie, córce, rodzicom itd. że się rozchorują. Albo ja sam. Gdy słyszę karetkę w okolicy to dzwonię do Żony zapytać co słychać żeby sprawdzić czy wszystko okej u Nich.
Nasilenie objawów oddzielania się od świata
Dzień dobry! Przychodzę z problemem, który towarzyszył mi już nieco wcześniej ale praktycznie nie był przeze mnie odczuwany aż do tego tygodnia. Niby tydzień to nie długo ale jest on tak nasilony, że nie dam rady czekać dłużej i po prostu muszę się tym z kimś podzielić. Pisałam już wcześniej na forum o moich uczuciach lęku i odrealnienia, miałam iść do psychologa ale nie miałam czasu zadzwonić w tygodniu a weekend to nie wiem czy można. Od początku tego tygodnia moje lęki i odczucie oddzielania się od świata wokół są bardzo mocno nasilone, powodują nie tylko panikę (chociaż coraz lepiej idzie mi opanowywanie jej) ale też lekką gorączkę (37-38°) oraz duszności. Raz jestem pełna energii a raz mam wrażenie, że zaraz zemdleję. Mam też taki problem, że gdy idę np. gdzieś ze znajomymi albo po prostu do szkoły to dziwnie mi się na to patrzy. Zastanawia mnie czy to na serio moi znajomi, czy jestem w dobrej sali i na dobrej lekcji. Nawet mam takie zawachania w domu do własnej rodziny, wiem, że są nią ale po prostu dziwnie mi się na nich patrzy. Mam wrażenie, że wszyscy dookoła nie widzą jak oddalam się od ich świata do własnego, który stworzył mi strach. Nawet sama czasami nie wiem czego się boję i czym stresuję ale nie mogę tego powstrzymać. Jak tylko będzie poniedziałek to zadzwonię gdzieś i postaram się umówić do specjalisty ale chciałabym jakieś porady tutaj bym jakoś do czasu takiej wizyty przetrwała. :) Z góry dziękuję za pomoc i życzę miłego dnia.
Nie daje już sobie rady, ciągle się stresuje, nawet jeśli nie muszę
Witam. Nie daje już sobie rady, ciągle się stresuje, nawet jeśli nie muszę, mam lęki boję się wychodzić z domu, bo od tych lęków mam mdłości, ciągle się zamartwiam, na samą myśl, że zbliżają się święta, chodzę zestresowana. Mam już tego dość jest to bardzo męczące, nie chce mi się żyć. Proszę o pomoc.
nerwica hero

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!