Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż ma podejrzenie ukrytego narcyzmu - czy zaproponowana metoda terapii będzie skuteczna?

Szanowni Państwo, mój mąż rozpoczął terapię w związku z podejrzeniem narcyzmu ukrytego. Na drugim spotkaniu jego terapeuta zaproponował pracę nad metodami, by ulepszyć małżeństwo i chyba w tym kierunku będą szli. Czy to dobra forma pracy? Jakaś metoda? Mam obawy, że to strata czasu, byliśmy już z mężem na terapii i mimo jego wielkich obietnic nie zmieniło się absolutnie nic.
Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Decyzja o skupieniu się na poprawie małżeństwa w terapii Pani męża, podejrzewanego o narcyzm ukryty, może być pozytywnym krokiem, o ile terapeuta jest doświadczony w pracy z narcyzmem i terapii par. Ważne jest zaangażowanie Pani i męża oraz jasno określone cele terapii. Rozważenie wspólnej terapii par może dodatkowo wspomóc proces. Niezależnie od postępów męża, kluczowe jest dbanie o własny dobrostan, być może poprzez indywidualną terapię. Jeśli nie widzi Pani oczekiwanych zmian, warto podjąć otwartą rozmowę z terapeutą lub zastanowić się nad konsultacją z innym specjalistą.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Kocham moją mamę i jednocześnie nienawidzę. Nie wiem dlaczego mam potrzebę dokuczania jej.

Dzień dobry mam problem ze sobą i nie wiem jak sobie z nim poradzić.

Chodzi o moją mamę. Kocha mnie, przytula, gotuje obiady i nie hamuje moich ambicji i wspiera mnie we wszystkim, jednak mam do niej odrazę i agresję. Nie chcę jej krzywdzić, ale wybucham do niej agresją cały czas, nawet jak nic do mnie nie mówi. Odkąd skończyłam 18 lat dochodzą również przekleństwa, ale tylko z mojej strony. Mama jest smutna i widzę, że pęka jej serce, bo bardzo jej dokuczam, ale nie potrafię przestać. Kocham ją i nienawidzę. Wskoczyłabym za nią w ogień, ale i ją do niego wepchnęła. Na myśl, że mogę jej wbić szpilkę i doprowadzić do złego stanu odczuwam satysfakcję i zadowolenie, a gdy skończę umartwiam się jak mi jej żal i nie chcę, aby była smutna. Wiem, że jak odejdzie, to ja razem z nią. 

Dzieciństwo miałam bardzo dobre, bo mama sama mnie wychowywała. Może chodzi o ojca, bo bardzo jej dokuczał, jak miałam może z 2 latka, potem odeszłyśmy. Może podświadomie chcę przejąć jego rolę. 

O co chodzi i co jest ze mną nie tak? Chciałabym, aby mama miała kochającą córkę, a nie potwora. Bardzo proszę o pomoc.

Zaburzenia odżywiania, niechęć do zmiany i lęk. Celowo sprawiam sobie cierpienie, wiem, że tak nie mogę funkcjonować.
Nie mam pojęcia co mam zrobić, chodzę do psychologa i rozmawiamy o moich zaburzeniach odżywiania, ale dalej nie jestem gotowa nic z tym zrobić, nie jestem gotowa na wprowadzenie regularności w jedzeniu, czuje się komfortowo tak, jak teraz jest, ale wiem, że jest to dla mnie złe i męczy mnie to, czuje się jakbym zasługiwała na cierpienie, jednak nie chce cierpieć, nie chce zmieniać tego jak się odżywiam bo boje się ze gdy to zmienę to przytyje, a tak to czuje się bezpiecznie, jednak nie chce dalej tak żyć, nic już nie rozumiem.
Jak wyjaśnić partnerowi problem borderline w związku?
Dobry wieczór, chciałam się dowiedzieć jak uzmysłowić komuś problem borderline. Borykam się z tym od kilku lat i jakoś przywykłam ale mój nowy partner uważa to "na chłopski rozum" jako kobiecość. Bo dużo kobiet martwi się o związek itd. Chciałabym mu przedstawić cały problem związany z borderline ale on tego nie rozumie a ja nie mam pomysłu jak mu tłumaczyć. Z góry dziękuję za pomoc
Potrzebuję terapii ERP, na NFZ. Podobno to jedyna skuteczna terapia dla OCD.
Cierpię na nerwicę natręctw, bardzo chciałbym rozpocząć leczenie. Wiem, że jedyną skuteczną terapią jest terapia "Exposure and Prevention Response" (ERP) Czy są jacyś psycholodzy, którzy mogli by mi pomóc przez NFZ? Najlepiej na terenie małopolski lub online?
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przetłoczona,
Od paru dni mam straszną chwiejność emocjonalną, raz jest dobrze, a raz jestem zbyt bardzo przytłoczona, oraz od momentu jak raz pogotowie przyjechało po 21 do domu, żeby zmierzyć mi puls, bo dostali wezwanie to od tamtej pory mam straszne lęki i nie mogę normalnie zasypiać, bo co zamknę oczy, to się boję, że zaraz pogotowie albo policja zadzwoni do domofonu. Mam problemy z jedzeniem. Strasznie dużo piję, ale jem raz dziennie góra dwa razy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Do szpitala psychiatrycznego nie mam potrzeby jechać, wyszłam z niego miesiąc temu. Do psychologa ani psychiatry nie chodzę ( nie jestem zapisana) a jak się zapiszę, to będę czekać miesiącami. Czy to może być z powodu, że leki na mnie nie działają z powodu małych dawek ? Biorę leki: Pralex, Lamilept ,Trittico W czerwcu byłam pierwszy raz w szpitalu psychiatrycznym. W czerwcu wylądowałam w szpitalu, wyszłam z niego 29 sierpnia. W domu byłam prawie 3 miesiące i znów wylądowałam w szpitalu psychiatrycznym na 3 tygodnie, wypisali mnie z niepełną poprawą ( uwzględnili to nawet w wypisie ), po 5 dniach od wypisu znów powróciłam do szpitala psychiatrycznego na 2 tygodnie ( leków mi nie zmienili w dzień, tylko na noc z Peraziny na trittico ). Wyszłam ze szpitala 28 grudnia. W szpitalu niezbyt chcieli mnie trzymać, ordynatorka oraz zastępczyni ordynatorki przez moje 2 tygodnie przez 2 razy w tygodniu (wtedy był obchód 2 razy w tygodniu), za każdym razem mówiła mi, że raczej pora żebym już wyszła, że nie chcą mnie trzymać. Nieważne było dla nich to, jak ja się czuję. 21 grudnia w szpitalu pocięłam sobie ręce aż do kałuży krwi , a na następny dzień był obchód gdzie ordynatorki również powiedziała mi , że chcą mnie wypisać do domu mimo, że wtedy miałam ogromne myśli samobójcze. Przetrzymali mnie parę dni, wtedy miałam tylko 1 raz rozmowę z psychologiem po pocięciu się. Przetrzymali mnie na świętach, żeby trochę rany się zagoiły a po świętach już się mnie pozbyli. Wyszłam ze szpitala mimo wszystko w lepszym stanie bez myśli samobójczych, które nie mam w ogóle do dziś, z czego się bardzo cieszę, bo chociaż nie męczy mnie to. Ale właśnie nie wiem jak sobie poradzić z chwiejnością emocjonalną, z lękami, zaburzeniem odżywiania ...
zaburzenia osobowości

Zaburzenia osobowości - objawy, diagnoza i metody wsparcia

Zaburzenia osobowości mogą znacząco wpłynąć na codzienne życie. Objawiają się trudnościami w relacjach i nieadekwatnymi reakcjami. Rozpoznanie problemu i profesjonalna pomoc są kluczowe dla poprawy jakości życia osób zmagających się z tymi zaburzeniami.