
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia osobowości
- Moim problemem jest...
Moim problemem jest to, że potrzebuję ciągłego kontaktu z innymi.
Magdalena Chojnacka
To o czym piszesz może wskazywać na lękowy styl przywiązania, który jak najbardziej da się zmienić na styl bezpieczny, ale warto byłoby na terapii przyjrzeć sie temu bliżej. Nie jestem w stanie wskazać czy jest to już zaburzenie czy nie - piszesz ze masz trudności w byciu samej, które są uciążliwe dla Ciebie . Możesz spróbować małymi krokami robić rzeczy tylko sama np. mały spacer do parku, rower, kino itp zastanów sie co lubisz robisz, a rezygnujesz bo nie masz z kim - niektóre z tych rzeczy moze uda się zrobić samej. Na początku moze Ci być bardzo trudno, ale z czasem bedzie lepiej i moze też odkryjesz nowe zajęcia i rozrywki w których nie musisz być zależna od innych . To da Ci satysfakcję i większa wolność :) Pozdrawiam
Magdalena Chojnacka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dorota Trzmielewska
Ola. Za każdym działaniem stoi ważna potrzeba.
Kiedy czytam twój wpis, to mam poczucie, że kontaktujesz się z ważnymi dla siebie potrzebami, które realizujesz w taki sposób, który znasz, który się kiedyś sprawdzał, a dzisiaj generuje wiele pytań, emocji, refleksji.
Kiedy pytasz “czy da się to zmienić?", to mam poczucie, że szukasz potwierdzenia, kierunku dla siebie. W tym jest nadzieja, że ktoś wie i da ci odpowiedź.
Zaufaj sobie i idź za tą ciekawością, nadzieją, potrzebami i pytaniami.
Rekomenduję Ci spotkanie z wybranym przez siebie psychoterapeutą. W relacji terapeutycznej możesz przyglądnąć się swoim ważnym potrzebom w życzliwej, poufnej atmosferze i poszukać zasobów w sobie, które pozwolą ci realizować je w komfortowy dla siebie i otoczenia sposób.
Powodzenia Ola. Pamietaj, że małe zmiany tworzą wielkie różnice.

Zobacz podobne
Zauważyłem, że moje kontakty z bliskimi stają się coraz cięższe do zniesienia. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nie daje mi się podejmować samodzielnych decyzji... i każda próba postawienia na swoim kończy się poczuciem winy i strachem przed odrzuceniem. Myślę, że może być to związane z moim zaburzeniem osobowości, ale nie wiem, jak sobie z tym radzić. Czuję się często przytłoczony, jakby moje poczucie własnej wartości gdzieś się gubiło w obawie przed utratą bliskości z innymi. To negatywnie wpływa na moje związki, bo przecież w zdrowych relacjach powinna być jakaś równowaga i wzajemne wsparcie, a nie ciągłe uzależnienie od kogoś.
Boję się, że jeśli nie znajdę rozwiązania, moje relacje staną się coraz bardziej toksyczne. Boję się przez to wchodzić w jakąkolwiek relację, boję się, że ktoś mnie zrani, albo ja zranię tę osobę. Ciągle.

