
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości, związki i relacje
- Mieszkam z osobą,...
Mieszkam z osobą, która szydzi, przygląda się i robi zdjęcia, śmieje się z innych - jest mocno narcystyczna. Co się dzieje w głowie takiej osoby? Jak sobie z tym poradzić?
Ona123
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Ja rozumiem te zachowania jako krzywdzące, negatywne i przekraczające pani granice.
Jeżeli chodzi o robienie zdjęć bez pani zgody, to jest jak najbardziej przekroczenie granic i nie powinna się pani zgadzać na takie zachowania. Posunąłbym się nawet do tego,że zdjęcia zrobione bez pani zgody powinny być usunięte z telefonu tej osoby. Następnym razem proszę asertywnie zapytać po co i dlaczego, oraz poprosić o usunięcie zdjęć z pani osobą.
Jeżeli chodzi o pomówienia i kpiny pod pani adresem, to szczera komunikacja byłaby najlepszym wyjście z całej sytyacji. Jeżeli to nic nie da, najlepiej będzie odciąć się od tej osoby i nie zwracać uwagi na jej krzywdzące zachowania. Czasem usunięcie się z danej sytuacji czy emocjonalne odcięcie się, da nam spokój który należy się każdemu z nas.
K Rosenbajger
Psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry, zwracam się może z dość dziwnym i ciężkim do odpowiedzenia pytaniem, ale nie wiem co robić. Postaram się w miarę szybko przedstawić swoją sytuację.
Około 3 lata temu zawarłam nową znajomość, a w połowie zeszłego roku dość nagle i bez powodu się ona rozpadła. Od tego czasu kompletnie nie umiem myśleć o tym co jest teraz, mam innych przyjaciół, ale wciąż tęsknię za tamtą relacją, ogólnie kieruję się zasadą, że jedna relacja nie zastąpi drugiej, co raczej mi nie pomaga. Od wielu miesięcy myślałam, by jakoś odnowić tą znajomość, zwłaszcza, że ta relacja zakończyła się bez jakiegoś konkretnego powodu, nie było żadnych kłótni czy nieporozumień.
Moje plany zostały zrujnowane, ponieważ około miesiąc temu dowiedziałam się czegoś, co kompletnie przekreśliło całą tą znajomość, nawet to co było kiedyś. Od tego czasu smutek mnie opanowuje, całe dni upływają mi na analizie tego, czemu ja kiedykolwiek rozpoczęłam tą znajomość.
Od roku obwiniam się, że nie zaczęłam jakoś tych rozmów z nimi od nowa, ale fakt jest też taki, że miałam dość ciężki czas związany z zaburzeniami lękowymi i nie byłam w stanie chodzić do szkoły, a co dopiero prowadzić życie towarzyskie. Bo kto by chciał przyjaźnić się z kimś, kto boi się wszystkiego?...
Od dawna bardzo obawiam się, że ktoś mnie zostawi, czy to rodzina czy właśnie znajomi. I moje pytanie brzmi: czy da się jakoś zapomnieć o tej znajomości, albo chociaż wytłumaczyć sobie, że nie warto o tym myśleć? Zaczęły się przez to u mnie pojawiać myśli, że życie nie ma sensu i jestem przerażona, dlatego chce coś z tym zrobić. Chodzę na terapię, lecz obecnie mam przed sobą dość długą przerwę w niej, dlatego piszę tutaj.

