
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Moja matka...
Moja matka postanowiła ukarać mnie milczeniem (po raz kolejny)
Aneta Ceglińska
Współczuję Pani tak niewspierającej relacji z mamą. Takie traktowanie buduje w nas niewspierające przekonania o sobie i świecie. Terapia poznawczo-behawioralna pomogłaby poradzić sobie z trudnymi myślami i emocjami, myślę, że warto, by Pani zastanowiła się nad udziałem w terapii.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta Ceglińska
anetaceglinska.pl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z tego, co Pani opisuje sytuacja jest dla Pani bardzo trudna. Z jednej strony kocha Pani mamę i chciałaby utrzymywać z nią kontakt, z drugiej widzi i odczuwa, że taka relacja preferowana przez mamę jest dla Pani nie do przyjęcia. Jest Pani świadoma, że tego typu zachowania są formą manipulacji i nie zgadza się Pani na to. Ambiwalentne emocje np. smutek, złość, ból, jakie Pani wymienia są jak najbardziej adekwatne i nie powinna Pani siebie obwiniać czy mieć do siebie pretensji. Myślę, że pomocna byłaby konsultacja z psychologiem, psychoterapeutą żeby spojrzeć na Pani relacje z mamą z innej perspektywy. Oprócz tego relacje z innymi osobami spoza rodziny mogły by być pomocne jako wsparcie w trudnych chwilach.
Życzę wszystkiego dobrego
pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Karanie milczeniem i kontrolowanie jest przemocą. Sądzę, że warto zastanowić się, skąd wzięła się tak silna symbioza z matką, przyjrzeć się stylowi przywiązania do rodziców, przepracować to na psychoterapii. Dostrzega Pani, że doświadcza złości, a równocześnie lęku przed utratą relacji. I właśnie nad doświadczaniem tej złości również warto popracować, aby relacja uległa przemianie, by mogła Pani jako dorosła kobieta cieszyć się wolnością, stawiać granice, równocześnie kochając mamę. Napisała Pani, że czuje się niewystarczająca. To tak, jakby nie dostrzegała swojej wartości, swoich zasobów, a przecież ma je Pani. Jednym z nich jest szukanie pomocy, rozwiązania swoich problemów. To też próba zatroszczenia się o siebie. Powodzenia
Katarzyna Waszak
Usunięty Specjalista_tka
Dobrze że Pani pisze i szuka rozwiązań. Bardzo wspieram Panią i emocje, które Pani czuje, dobrze, że Pani decyduje się mówić o nich. To ważne emocje i jestem pewien, że pomogą Pani rozwiązać tą sytuację.
Polecam psychoterapię, myślę że mogła by być przydatnym wsparciem .
Pozdrawiam
Piotr Karpiński
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Mam 33 lata. Mąż 40. Razem jesteśmy od 15 lat, w małżeństwie 7. Mamy wspólnie jedno dziecko, mąż nie chce słyszeć o drugim, natomiast ja bardzo pragnę mieć dzieciątko.
Kiedyś rozmawialiśmy, że chciałby mieć jeszcze jedno.
Gdyby miał też pewność, że będzie córka tym bardziej. Dziś na ten temat nie chce słyszeć. Bardzo Go kocham, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie nie tulić w ramionach kolejny raz kruszynki. Do porozumienia nie dojdzie z pewnością. Ja też nie przekonam Go na siłę. Ja natomiast chcę mieć jeszcze jedno dziecko. Czuję, że małżeństwo nie ma szansy przetrwać.
Ja nie chcę niczego na siłę. Nie zaakceptuję męża wyboru, ale też będę nieszczęśliwa. Czy to ma szansę przetrwać? Jest sens ciągnąć małżeństwo bez szczęścia drugiej osoby?

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
