Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy możliwa jest neutralna relacja po zakończeniu znajomości? Historia przyjaźni i emocjonalnego zaangażowania

Witam, chciałbym podzielić się historią koleżenstwa z koleżanka niestety ze smutnym i chaotycznym finałe. Mimo, że mineły 3 miesiące ja dalej w tym siedzę emocjonalnie. Poznaliśmy sie na forum randkowym. Podkreslała ze jest osoba aseksualna i nie szuka zwiazku tyko kogos na piwo/rower. 4 pierwsze miesiące to rozmowy codziennie. W pierwszej fazie zajmowało nam nawet kilka godzin to odpowiadanie na sciany tekstu... Mieliśmy sporo wspólnych tematów oraz zainteresowań. okej później od 3 miesiaca spotkania raz na tydzień, wielogodzinne rozmowy. W listopadzie coś we mnie peklo, pierszy raz nie odpisała na drugi dzień ale napisala ze wie o tym i nie moze sie zebrac. przed wyjazdem do UK powiedzialem jej ze chyba coś do niej czuje. Ona ze ona chyba nie byłaby w stanie nic poczuc, miała łzy w oczach i bała sie że kolejna znajomosc sie sypie. Uspokoiłem ją, postanowiliśmy byc koleżenstwem. Dalej pisaliśmy prawie codziennie. Pozniej co 2 dni, co 3, a w końcowym etapie co 4-5. Mówila ze miewa epizody ludowstrętu, jest introwertyczką (to wiedziałem od początku), nie ma wielu znajomych. Rozmowy niby wygladały podobnie ale ona juz nie inicjowała wyjśc. Coraz częściej pojawiał sie brak czasu lub złe samopoczucie. Narzekała że nie ma planow na nic, że wszystko ją wkurza. Tego roku w lutym znowu poczułem że może się oddala i spotkaliśmy się. Ja jej powiedziaęem ze widzę ze się oddala. Ona powiedziała że miała bardzo ciężki okres, wie że mogła być oschła i chłodna. W panice powiedzialem że ją kocham. Ona myślala że mi przeszlo i ze musi pomyślec czy ona teraz chce to ciągnąć. Kilka dni później napisała że nie widzi tego że ja sobie z tym poradzę, dalsza znajomosć byłaby niekomfortowa dla niej i musi to zakonczyć. Podziekowała za wspólny czas i życzyła znalezienia kogoś kto odwzajemni moje uczucia. Po tym wszytskim spanikowalem , chciałem wyjaśnic, pogadać. Ona nie chciała. Dzwoniłem 10 razy , nie odebrała. Napisałem ostatnia wiadomosc zeby nie zamykala drzwi do relacji koleżenskiej, ze jak mi przejdzie to napiszę. Odczytała to lecz nie odpowiedziała. W kwietniu (2 miesiące od zakończenia) napisalem neutralną wiadomość, nie odczytala nawet. W impulsie tydzień później napisalem do jej brata, podjechalem pod jej dom. Oczywiście nic to nie dalo. Żałuję że to zrobilem. Nigdy wcześniej nie czułem takiej straty. Już nie chodzi o głebsze uczucia tylko o stratę koleżanki z którą miałem najlepszy kontakt it mnóstwo wspólnego. Teraz minął miesiąc od moich impulsów i ostatniej próby kontaktu. Brakuje mi rozmów z nią ale wiem, że jedyne co mogę teraz zrobić to uszanować jej decyzję. Łącznie znajomość twała 1.5 roku. Zamierzam lokalnie poszukać psychologa żeby pomógł mi to jakoś poukładać w głowie. Czy po takim czymś chociażby neutralny kontakt w przyszłości jest możliwy czy wygląda to na definitywne przekreślenie? Pozdrawiam
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry.

 

Z Pana opisu wynika, że ta relacja była dla Pana bardzo ważna, intensywna i emocjonalnie znacząca, dlatego trudno się dziwić, że po jej zakończeniu nadal Pan to przeżywa. Utrata bliskiego kontaktu, nawet jeśli formalnie nie był to związek, może boleć podobnie jak rozstanie.

 

Jednocześnie warto bardzo jasno oddzielić dwie sprawy: Pana emocje są zrozumiałe, ale jej granice również są ważne. Ona powiedziała, że nie chce kontynuować tej znajomości, nie odpowiada na wiadomości, nie odczytuje ich, nie chce rozmawiać. To raczej pokazuje, że na ten moment potrzebuje definitywnego dystansu. Kontaktowanie się z jej bratem czy podjeżdżanie pod dom było przekroczeniem granicy, nawet jeśli wynikało z paniki i rozpaczy. Dobrze, że Pan to widzi i że Pan tego żałuje.

 

Czy neutralny kontakt kiedyś będzie możliwy? Tego nie da się przewidzieć. Może tak, może nie. Ale paradoksalnie jedyną rzeczą, która daje jakąkolwiek szansę na spokojniejszą przyszłość, jest teraz całkowite uszanowanie jej decyzji i zaprzestanie kontaktu. Każda kolejna próba napisania, wyjaśniania albo „domykania” może być przez nią odebrana jako presja i jeszcze bardziej zamknąć tę możliwość.

 

Na ten moment najważniejsze nie jest więc pytanie, czy ona kiedyś wróci do kontaktu, tylko jak Pan może odzyskać stabilność bez niej. Psycholog to bardzo dobry pomysł. Warto przepracować nie tylko samą stratę tej relacji, ale też to, dlaczego pojawiła się tak silna panika, potrzeba wyjaśniania, trudność w przyjęciu odmowy i tak mocne przywiązanie do osoby, która od początku sygnalizowała ograniczoną gotowość do bliskości.

 

Proszę potraktować ten czas jako okres żałoby po relacji. Nie pisać do niej, nie sprawdzać, nie szukać pośrednich dróg kontaktu. Zamiast tego można spisać wszystko, co chciałby Pan jej powiedzieć, ale bez wysyłania. To może pomóc uporządkować emocje bez naruszania jej granic.

 

To, że ta znajomość się skończyła, nie oznacza, że była nieważna ani że Pan coś sobie „wymyślił”. Była ważna dla Pana. Ale teraz najzdrowszym ruchem będzie zaakceptowanie, że dla niej kontynuowanie kontaktu stało się zbyt trudne lub niekomfortowe. I to trzeba uszanować, nawet jeśli bardzo boli.

Serdeczności
Łukasz Dyłka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja, w której się Pan znalazł, odzwierciedla bolesny proces żałoby po relacji, która dla Pana była fundamentem bliskości, a dla Pana koleżanki stała się źródłem przytłoczenia. Jasno stawiane przez nią od początku granice dotyczące braku chęci do związku sugerują, że każda próba zmiany charakteru tej znajomości mogła wywołać w niej poczucie zagrożenia dla bezpiecznej, koleżeńskiej przestrzeni. Dla osoby o skłonnościach do ludowstrętu i introwersji intensywne próby kontaktu oraz wyznania miłości bywają odbierane jako naruszenie autonomii, co skłoniło ją do radykalnej ochrony własnych granic. Choć poczucie straty jest ogromne, szacunek dla jej milczenia stanowi obecnie jedyną drogę, a powrót do jakiegokolwiek kontaktu w przyszłości będzie możliwy tylko wtedy, gdy Pan autentycznie przepracuje swoje emocje i odzyska spokój. Skupienie się na wsparciu psychologicznym i własnych celach pozwoli Panu poukładać tę historię w głowie bez naruszania decyzji drugiej strony.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Neutralny kontakt w przyszłości jest możliwy, ale nie jest gwarantowany, szanse zależą od przyczyn rozstania, jak obie strony się zagoiły i czy granice są szanowane. Kiedy jedna osoba zakończyła znajomość, by chronić swoje granice emocjonalne (tu: nie chce kontynuować, bo Twoje wyznanie było dla niej obciążające), druga strona zwykle potrzebuje czasu i przestrzeni, aby emocjonalnie się odsunąć bo to zmniejsza prawdopodobieństwo szybkiego powrotu do wcześniejszej bliskości.  Badania pokazują, że ludzie często są niechętni do ponownych kontaktów po zerwaniu i potrzebują dłuższego okresu (miesiące, lata) oraz jasnego sygnału, że sytuacja się zmieniła, żeby rozważyć odbudowę relacji. Uszanowanie jej decyzji i brak dalszych prób kontaktu teraz (dłuższy okres bez nacisku daje jej bezpieczeństwo). Wyraźne przepracowanie u siebie emocji (terapia, praca nad przywiązaniem, regulacją emocji) a jeśli ona zobaczy (po czasie) że jesteś spokojniejszy i stabilny, może to ułatwić kontakt.

Kontakt inicjowany w neutralnym, nienachalnym tonie i po dłuższym czasie (np. „Cześć, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok? Jeśli chcesz kiedyś porozmawiać, daj znać”), ale bez oczekiwań i presji.

Wspólne okoliczności sprzyjające (np. spotkanie w grupie, wydarzenie lokalne) pozwalające odbudować relację stopniowo bez od razu „wracania” do dawnej intensywności. Wielokrotne, natarczywe próby kontaktu lub angażowanie jej rodziny to zwykle zniechęca i pogłębia dystans Brak zmiany w Twoim zachowaniu (np. impulsywne przyjazdy, częste telefony) — to może potwierdzać jej obawy i spowodować trwałe zerwanie. Jeśli ona jasno powiedziała, że nie chce dalszego kontaktu, ignorowanie tego zazwyczaj kończy się definitywnym zakończeniem znajomości.

Zrezygnuj z dalszych prób kontaktu przez co najmniej kilka miesięcy, uszanuj jej granicę teraz. Ustal pomoc psychologiczną lokalnie i pracuj nad uczuciami straty, odrzucenia i impulsywności (to dobra decyzja, którą już planujesz). Po 3–6 miesiącach, jeśli emocje są bardziej stabilne, rozważ jednorazowy, neutralny kontakt (krótka wiadomość bez oczekiwań) w stylu tylko jeśli nadal czujesz potrzebę i jeśli nie naruszy to jej wyraźnego „nie”.

Przygotuj się na obie możliwości: brak odpowiedzi (i to zaakceptuj), albo powolne, ograniczone odbudowywanie kontaktu, nie dąż do natychmiastowego „powrotu” do poprzedniego poziomu bliskości.

„Cześć, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Szanuję Twoją decyzję i daję Ci przestrzeń i jeśli kiedyś będziesz chciała porozmawiać jako znajomi, możesz do mnie napisać. Trzymaj się.”

Możliwe, że ona nigdy nie wróci do tej samej formy znajomości i to może boleć, ale też otwiera przestrzeń na nowe relacje i lepszą samoregulację emocji. Praca z psychologiem pomoże Ci przejść od impulsów do świadomych decyzji i da narzędzia, by z czasem ewentualny kontakt był zdrowszy dla obu stron.

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Pana przeżycia są zrozumiałe, bo ta relacja była dla Pana emocjonalnie bardzo ważna. Strata bliskiej osoby, nawet w relacji koleżeńskiej może być równie bolesna, jak rozstanie po relacji romantycznej. Zwłaszcza, jeśli przez długi czas byliście w codziennym kontakcie i mieliście poczucie wyjątkowego porozumienia. Wygląda jednak na to, że Pana koleżanka dość jasno zaczęła się wycofywać i ostatecznie postawiła granicę. Pana reakcje po zakończeniu znajomości: wielokrotne telefony, kontakt z bratem czy podjechanie pod dom mogły sprawić, że poczuła jeszcze większą potrzebę dystansu. Dobrze, że potrafi Pan dziś to zauważyć i rozumie, że dalsze próby kontaktu nie pomogą.

Czy neutralny kontakt kiedyś wróci? Tego nie da się przewidzieć, ale na ten moment warto potraktować ten brak odpowiedzi jako wyraźną odpowiedź. Teraz z kolei najważniejsze jest to, jak Pan może odzyskać równowagę po tej znajomości i nie opierać swojego poczucia bliskości wyłącznie na jednej osobie. To bardzo dobry pomysł, żeby poszukać wsparcia psychologa i spróbować to sobie poukładać.

Wszystkiego dobrego,

Joanna Cichosz

Magdalena Kasperczak

Magdalena Kasperczak

Mateusz, bardzo mi przykro słyszeć o Twojej sytuacji. Widać, że ta relacja była dla Ciebie bardzo ważna i dawała Ci poczucie bliskości oraz oparcia. Nie musi to oznaczać, że wszystko zostało całkowicie przekreślone, choć trudno przewidzieć, jak ta znajomość będzie wyglądała dalej. Warto jednak wziąć pod uwagę, że jeśli dziewczyna określa siebie jako osobę aseksualną i mówi, że nie jest w stanie poczuć do Ciebie czegoś więcej, to dobrze jest uszanować jej granice. Z Twojej wypowiedzi wynika, że miałeś nadzieję, że z czasem jej uczucia się zmienią - i to jest zrozumiałe, ponieważ zauroczenie często wiąże się z nadzieją i silnymi emocjami. Myślę, że samo wyrażenie uczuć było z Twojej strony szczere i dojrzałe. Jednocześnie mogło wywołać u koleżanki dyskomfort lub poczucie presji. W relacjach często zdarza się, że gdy jedna osoba oczekuje czegoś więcej niż druga, pojawia się napięcie i niepewność dotycząca dalszej znajomości. Możliwe też, że koleżanka potrzebowała dystansu, aby uporządkować własne emocje i zastanowić się, jak czuje się w tej sytuacji. Trudne emocje mogły się również spotęgować przez inne problemy z codziennego życia. Czasem ludzie wycofują się nie dlatego, że druga osoba jest dla nich nieważna, ale dlatego, że nie wiedzą, jak poradzić sobie z trudną emocjonalnie sytuacją lub boją się kogoś zranić.

 

Warto zastanowić się przede wszystkim nad tym, czego Ty sam oczekujesz od tej relacji i co byłoby dla Ciebie komfortowe. Jeśli chciałbyś pozostać w tej znajomości, ważne może być jasne określenie własnych intencji i konsekwentne trzymanie się ich w praktyce. Bywa to trudne, szczególnie gdy uczucia są silne, ale może pomóc odbudować poczucie bezpieczeństwa i zaufania między Wami. Być może odpowiedź na pytanie, czy jesteś gotów na relację wyłącznie koleżeńską, pomoże Ci lepiej zrozumieć własne potrzeby i zdecydować, co będzie dla Ciebie najlepsze. Jeśli kiedyś uda Wam się spokojnie porozmawiać, szczerość, szacunek wobec jej granic i otwartość na jej perspektywę mogą być pomocne w dalszym kontakcie.

Jakub Butkiewicz

Jakub Butkiewicz

Panie Mateuszu,
opisana przez Pana historia niesie w sobie ogromny ładunek napięcia i smutku, który nie wyparował w ciągu kilku miesięcy i ma prawo w Panu nadal rezonować. Półtora roku budowania bliskości, dzielenia się codziennością i tworzenia tych „ścian tekstu” buduje bardzo silne przywiązanie. Nagłe przerwanie tak intensywnej nitki porozumienia przypomina proces żałoby, w którym umysł desperacko szuka drogi powrotnej do stanu bezpieczeństwa.

Pana reakcje, które nazywa Pan „impulsami” - te nieodebrane połączenia czy próba kontaktu przez rodzinę - można odczytać jako rozpaczliwą próbę odzyskania kontroli nad sytuacją, która stała się nagle nieprzewidywalna i raniąca. Gdy nasz system poznawczy nie potrafi pogodzić obrazu bliskiej osoby z jej nagłym milczeniem i kategoryczną decyzją, wpada w pewnego rodzaju tryb awaryjny. Szuka Pan wyjaśnień, bo pustka po „najlepszym kontakcie” jest trudna do zniesienia, jednak te działania, choć podyktowane bólem, prawdopodobnie tylko pogłębiały Pana poczucie winy i lęku.

Pana pytanie o możliwość przyszłego kontaktu jest bardzo naturalne, ale być może na tym etapie warto zadać sobie inne: czy tęskni Pan za realną osobą z ostatnich miesięcy, która bywała oschła i niedostępna, czy raczej za tym wyjątkowym obrazem relacji z samego początku?

Decyzja o spotkaniu z terapeutą jest bardzo dojrzałym krokiem, który pozwoli Panu przyjrzeć się mechanizmom Pana reakcji w sytuacjach straty. Specjalista pomoże Panu zrozumieć, jakie myśli automatyczne uruchamiają się w Panu w obliczu odrzucenia i dlaczego tak trudno jest Panu zaakceptować fakt, że czyjaś decyzja o zakończeniu znajomości jest ostateczna. Obecnie uszanowanie jej prośby o brak kontaktu jest najtrudniejszą, ale i najbardziej wartościową rzeczą, jaką może Pan zrobić - zarówno dla niej, jak i dla własnego spokoju. Proszę się zastanowić, co musiałoby się zmienić w Pana postrzeganiu tej sytuacji, aby poczuł Pan, że Pana poczucie własnej wartości nie jest nierozerwalnie splecione z odpowiedzią na Pana wiadomość.
Pozdrawiam serdecznie,

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mój partner myli moje imię z imieniem byłej dziewczyny - skąd to się bierze?
Dzień dobry. Mój partner pomylił moje imię z imieniem swojej ex. Jesteśmy ze sobą od pół roku, zdarzyło mu się to już kilka razy. Najczęściej myli imię podczas kłótni ale zdarza się to też w normalnych codziennych sytuacjach. Jestem pewna jego uczucia, mamy wiele wspólnych planów. Każda taka pomyłka jest przez niego natychmiast wyłapywana. Przeprasza, widzę że jest mu przykro. Chciałabym wiedzieć skąd biorą się te pomyłki i czy powinnam się nimi niepokoić.
Decyzja o dziecku w związku: różne opinie lekarzy, presja czasu i odmienne pragnienia partnera

Mam 25 lat, jestem w szczęśliwym związku z partnerem od 5 lat. Bardzo bym chciała, żeby coś się zmieniło w naszym związku, chciałabym mieć dziecko. Nie jesteśmy po ślubie. Rozmawiałam z nim wiele razy, ale odpowiada już nerwami i mówi, że na razie nie chcę mieć dziecka, chciałby mieć pieniądze i gdzieś wyjechać. Moja sytuacja natomiast wygląda tak, że kiedy zajdę w ciążę będę musiała stosować zastrzyki na utrzymanie dziecka. Jeden lekarz mówi, żebyśmy się spieszyli, a drugi mówi co innego. Wiem, że rodzice z jednej i z drugiej strony by pomogli. Czuje się okropnie. Nie wiem, co robić.

Partnerka wyzywa mnie od zera, gdy czegoś nie zrobię z obowiązków domowych.

Dzień Dobry Chciałbym zapytać czy coś jest ze mną nie tak, jestem w związku od 5lat. Mieszkam razem z narzeczoną w wynajmowanym mieszkaniu. Przychodzi taki czas, że zaczyna się na mnie wkurzać, że nic nie robię, nie mogłem zrobić tego tamtego. W chwilach złości wyzywa mnie od zera, że jestem nikim i gorsze rzeczy. Staram się robić wszystko co mogę. Zawsze zapomnę o jakimś drobiazgu i znowu myślę kiedy będzie awantura. Zdarzyło mi się ją złapać mocniej nie jak tulić, tylko ścisnąć z bezsilności i nie wiem czy ja jestem jakiś psychiczny już po prostu nie daje sobie rady.

Problemy z bliskością po wizycie u ginekologa: Jak uratować relację po zmianie uczuć partnera

Facet przestał na mnie patrzeć jak na atrakcyjną kobietę po wizycie u Mężczyzny ginekologa. Spotykam się z pewnym chłopakiem od pół roku i było super. Dzieliśmy wspólne pasje, spędzaliśmy czas i zbliżaliśmy się do siebie. Czuję się przy nim dobrze i nie myślałam, że można spotkać takiego mężczyznę, który tak świetnie potrafi działać na samopoczucie i nastrój, a jednocześnie jest atrakcyjny, męski i inteligentny. Niestety, wszystko się zmieniło. Spóźniłam się na świętowanie jego sukcesu w pracy z powodu wizyty u ginekologa. Zapytał mnie, jak nazywa się doktor, do którego chodzę. Odpowiedziałam, że to mężczyzna i cyk, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jego uczucia do mnie wyparowały. Niby wszystko jest ok, ale unika bliskości, nie angażuje uczuć, nawet patrzy na mnie inaczej. Jestem jak koleżanka. Spędza czas, dzieli pasje, ale nic więcej. Myślałam, że mu przejdzie, nie przeszło. Ja chciałam się angażować, zbliżyć; skończyło się paniczną ucieczką pod pozorem powrotu do pracy. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem. Powiedział, że tak się może zdarzyć i zdarza, że to problem na styku świadomych uczuć i emocji. Wiem, że muszę dać czas i nie naciskać. Ale boję się, że po prostu zacznie widzieć tę atrakcyjność w innej kobiecie. Czy jest na to jakiś sposób?

Kryzys w związku - komunikacja, brak spokoju, element - masturbacja, której nie potrafię zaakceptować
Mój partner pracuje w naszym kryzysie tak samo albo nawet bardziej niż ja, stara się, jest odpowiedzialny, planuje dla nas przyszłość itd. Natomiast odkąd widziałam, że się masturbuje, ja czuję do niego obrzydzenie, wypominam mu to przy kłótniach, nie chcę teraz zbliżeń, ale nawet i to nie daje mi ulgi i spokoju. Problemy mamy inne dot. komunikacji z mojej strony, braku organizacji i spokoju. To jest poboczny temat, ale bardzo mnie męczy .
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.