
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z ignorowaniem podczas wyjazdu ze znajomymi? Czy to ja jestem przewrażliwiony?
Dzień Dobry. Proszę o pomoc. Sam już nie wiem czy że mną jest coś nie tak czy osoby otaczajace mnie takie są. Pod spodem opiszę sytuacje. Wybraliśmy się na wycieczkę zagraniczna że znajomymi w 6 osób. Podczas zwiedzania zauważyłem że jedna para małżeńska zachowuje się bardzo dziwnie. Podczas bycia w sklepie wychodzili i szli w swoją stronę, po czym znikali na jakiś czas. Gdy braliśmy hotel i szedł kolega zapłacić to informował jedynie że zapłacił już za siebie zostawiając wiadomość na messengerze. Na lotnisku jak szukaliśmy miejsca to mówi proponuję żebyśmy się rozdzielili bo szybciej coś dla siebie znajdziemy niż dla 6 os. Przy zamówieniach w sklepie patrzyli tylko na siebie pomimo tego że rozmawialiśmy przed wyjazdem że u Nas słabiej z językiem. Jestesmy bliskimi znajomymi. Czy to normalne że patrzyli tylko na siebie czyli tzw. Ja, ja, ja...
Paw
Dorota Mucha
Dzień dobry,
Rozumiem, że sytuacja była dla Pana nieprzyjemna i mogła wywołać poczucie wykluczenia. To naturalne, że w grupie oczekujemy wzajemnego wsparcia, szczególnie podczas wspólnego wyjazdu.
Każdy ma inny styl funkcjonowania – niektórzy działają bardziej indywidualnie, inni dbają o dobro grupy. Możliwe, że znajomi nie mieli złych intencji, ale po prostu kierowali się własną wygodą. Jeśli to zachowanie było dla Pana trudne, warto zastanowić się, czy ich sposób bycia odpowiada Pana oczekiwaniom w relacjach. Może to też być sygnał, by na przyszłość lepiej dobierać towarzystwo na wyjazdy lub wcześniej ustalić zasady współpracy.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anastazja Zawiślak
Twoje uczucia są zrozumiałe – wyjazdy grupowe często ujawniają różne style zachowań i podejście do wspólnego spędzania czasu. Wygląda na to, że para, o której piszesz, miała bardziej indywidualistyczne podejście, co mogło sprawić, że czułeś się pominięty lub mniej ważny. Nie oznacza to jednak automatycznie, że „coś jest z Tobą nie tak” – po prostu macie inne oczekiwania wobec relacji i wspólnego podróżowania.
Niektórzy ludzie w grupie naturalnie dbają o ogólną atmosferę i potrzeby wszystkich, inni bardziej skupiają się na sobie i swoim komforcie. To może być różnica w wartościach, przyzwyczajeniach lub po prostu sposób, w jaki funkcjonują jako para. Kluczowe pytanie brzmi: czy to zachowanie było celowe i świadomie wykluczające, czy po prostu wynikało z ich stylu bycia i podróżowania? Jeśli było Ci z tym źle, to jest sygnał, że warto zastanowić się nad tym, na ile takie relacje są dla Ciebie satysfakcjonujące.
Najlepszym rozwiązaniem jest spokojna rozmowa – możesz podzielić się tym, jak się czułeś, ale bez oskarżania. Może nie byli świadomi, że ich postawa wpłynęła na Ciebie negatywnie.
Jeśli jednak widzisz, że w ich zachowaniu dominuje podejście „tylko my się liczymy”, warto zastanowić się, czy na przyszłość chcesz planować wspólne wyjazdy, czy lepiej podróżować z osobami, które mają bardziej zespołowe podejście.
Twoje odczucia są ważne i masz prawo oczekiwać wzajemności w relacjach.
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Psycholog

Zobacz podobne
Mam wrażenie, jakbym żył w świecie pełnym podejrzliwości, która zaczyna mnie przytłaczać. Myślę, że ludzie wokół mnie skrywają jakieś ukryte intencje, nawet jeśli nie ma na to dowodów. Ta nieufność psuje moje relacje z innymi, przez co staję się zamknięty i odizolowany. Czuję się jakbym był w ciągłym stanie alarmowym, analizując każde słowo i gest innych... to naprawdę męczące. Chciałbym dowiedzieć się, jak mogę podjąć pracę nad tymi trudnościami i jakie kroki powinienem podjąć, by odzyskać spokój umysłu. Wiem, że samotne radzenie sobie z tym może być trudne, dlatego szukam profesjonalnej pomocy.
Ostatnio moje relacje z koleżanką znacznie się pogorszyły. Przestała do mnie pisać prywatnie, nawet jeśli coś ode mnie chce, to pisze przez grupę, a moje wiadomości ma w głębokim poważaniu. W relacji "na żywo" jakoś zobojetniałem w jej oczach, nie ma już uśmiechu na przywitanie ani nic. Dzisiaj mnie nawet zignorowała zupełnie i się nie przywitała. Podobnie jak ona dla mnie, tak ja dla niej byłem "głównym" znajomym. Wiem, że ma chłopaka i zna się z nim co najmniej od roku. Przyznam, że mi się podoba, ale nigdy jej tego nie okazywałem, żeby nie psuć relacji... a jednak. nie wiem, co zrobić.
Zauważyłem, że moje relacje z ludźmi stają się coraz bardziej napięte. Mam odczucie, że wszyscy wokół mają jakieś ukryte intencje, jakby próbowali mnie oszukać.
Ta ciągła podejrzliwość ma negatywny wpływ na moje życie osobiste i zawodowe, i przez to czuję się coraz bardziej odizolowany. Domyślam się, że może to być związane z paranoicznym zaburzeniem osobowości, ale nie do końca wiem, od czego zacząć w budowaniu zaufania i łamaniu tej nieufności, która mnie otacza. Jak mogę pracować nad tym, żeby nie postrzegać każdej sytuacji jako potencjalnego zagrożenia? Zależy mi na tym, by nie odpychać od siebie bliskich i nie niszczyć relacji.
Proszę o pomoc
Mam wrażenie, że ludzie wokół mnie mają ukryte intencje, nawet jeśli ich w ogóle nie znam, typu na spacerze/ w sklepie. Kiedyś to olewałem, teraz mam wrażenie, że to ja robię z siebie idiotę publicznie. Natomiast czuję, jakby mnie obserwowali i życzyli źle. Nie wiem skąd to się bierze. Nie wiem do kogo się z tym udać?

