Justyna Papurzyńska-Parab
Dzień dobry,
Niestety nie mamy wpływu na to, w jaki sposób komunikują się i zachowują osoby, które swoje frustracje i poczucie nieszczęśliwości przelewają na nas. Nawet jeśli są to osoby najbliższe. Dopóki same nie skonfrontują i nie przepracują swoich problemów, małe jest prawdopodobieństwo, że zmienią swoje nastawienie względem świata ( i siebie w gruncie rzeczy). Możemy mieć nadzieję, że przy szczerej, otwartej komunikacji odnośnie naszych odczuć umożliwimy im zrozumienie naszego punktu widzenia, ale jeśli z drugiej strony nie ma chęci i gotowości do tego zrozumienia- ciężko jest oczekiwać znaczącej poprawy.
Może Pani jedynie pracować nad tym, jak Pani odbiera zachowania i komunikaty ze strony rodziny. Myślę, że to, o czym pisze Pani, że chciałaby przepracować wszystkie trudne emocje- to jak najbardziej właściwy trop. Dodatkowo przyjrzeć się źródłom tych trudnych emocji, prześledzić, jak one kształtowały się, były wzmacniane na przestrzeni lat. Z tego, co Pani pisze, obecnie intensywność przeżywania tych trudnych emocji mocno wpływa na Pani codzienne funkcjonowanie. Myślę, że warto spróbować je zrozumieć, zaakceptować i znaleźć takie strategie radzenia sobie z nimi, by skutecznie nabrać zdrowego dystansu do tych wszystkich rodzinnych "treści", i żeby nie raniły tak mocno.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Papurzyńska- Parab












