Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nieznajomy facet napisał do mnie wiadomość na messengerze, ale niedługo po tym dezaktywował konto

Nieznajomy facet napisał do mnie wiadomość na messengerze, ale niedługo po tym dezaktywował konto, ponieważ zauważyłam, że nie da się wysłać do niego wysłać żadnej wiadomości. Nawet nie zdążyłam odpisać. Nie wiem, o co chodzi, to jest kolega znajomej z pracy, która twierdzi, że to bardzo fajny chłopak i że ja mu się bardzo spodobałam. Ja nie kojarzę, kto to może być, na swoim profilu na Facebooku nie miał swoich zdjęć. Na mieście mnie też nie zagadywał nikt, więc ani się nie domyślam, kto to mógłby być. Wiadomość od niego była ładna, jednak były błędy ortograficzne. Czy mam się pytać koleżanek o tego faceta? Czy powiedzieć im co się stało? Może po prostu zamknąć tę sprawę i nie wracać do tego więcej? Ogólnie to chciałabym mieć jakiegoś kolegę, przyjaciela, ale nic na siłę. Nie ten, to może kiedyś będzie inny.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

widze, ze jest Pani zdezorientowana w tej sytuacji i chciałaby ja lepiej rozumieć. Niestety na te pytania mógłby odpowiedziec jedynie ten mężczyzna, a z nim nie ma Pani kontaktu. To faktycznie nieprzyjemne zostawać bez odpowiedzi na swoje pytania, ale czasem tak się zdarza. Słychać, ze chciałaby Pani poznać kogoś. Moze jest cos co mogłaby Pani zrobić, aby wspomóc realizacje tej swojej potrzeby? Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Czy to normalne, że człowiek z depresją chce być sam i ucieka od partnera?
Witam. Mój chłopak choruje na depresje a także ma problemy z alkoholem. Leczy sie na depresje od prawie 3 lat. Brał leki potem przerwał i teraz znowu zaczał brać leki antydepresyjne i przeciwlękowe. Jak jesteśmy razem jest wszystko w porządku. Nadchodzą takie momenty że nie wraca do domu bo chce być sam. Wtedy nie mam z nim kontaktu. I nie wiem co się z nim dzieje. Odzywa się po kilku dniach i wraca do domu. Czy to normalne że człowiek w depresji chce być po prostu sam i ucieka ode mnie? I każe mnie wtedy ciszą nie odzywając się do mnie? Nie wiem jak mam reagować na takie zachowania. Bardzo go kocham, ale jest mi przykro że ucieka i chce być sam.
Rozterki emocjonalne w związku: Czy moje wątpliwości oznaczają koniec miłości?
Witam, mam 16 lat i w ciągu trzech miesięcy jestem w relacji z chłopakiem. Zaczęło się od tego, że mój kolega mnie mu polecił i zaczęliśmy pisać. Potem nagle powiedział mi dzień przed spotkaniem że w sumie to ma dziewczynę ale to nie jest ważne ( dla kontekstu). Po kilku miesiącach bez kontaktu zdecydowałam się do niego napisać i okazało się że nie udało musi je z tą dziewczyną i cały czas w sumie było mu żal że tak mnie potraktował. Zaczęliśmy ze soba pisać bardziej czule i z takim większym natężeniem. Po dwóch tygodniach byliśmy już w związku z intymnością i tak dalej. Po jakimś czasie w tym związku zaczęły do mnie docierać słowa rówieśników że mój chłopak jest brzydki, przejęłam się tym i zaczęłam analizować. W tedy po raz pierwszy pojawiły się wątpliwości dotyczące moich uczuć do niego. Zerwałam z nim po kilku dniach bo nie chciałam żeby tracił na mnie czas i robić mu przykrości. To był impuls nie przemyślałam tego zerwania. Kiedy doszło do mnie co zrobiłam chciałam wrócić. Kłóciliśmy się było dużo przykrych sytuacji przez tydzień ale w końcu to ucichło. Wróciliśmy do siebie znowu bardzo szybko i impulsywnie. Przez ten cały czas sama nie wiedziałam czy go kocham czy nie. Moje myśli mnie cały czas męczyły potrzebowałam odpowiedzi tymbardziej że chciałam być z tym chłopakiem bo wiedziałam że jest dla mnie dobry i mnie kocha i czułam się przy nim bardzo dobrze. Ale tutaj znowu moja impulsywność wzięła górę i znowu z nim zerwałam (wiem bardzo mądre). Potraktowałam go okropnie po prostu i żałuję tego do dzisiaj tym bardziej że on nic biedny nie zrobił. Był chłopakiem idealnym. Dbał o mnie i kochał naprawdę. Kiedy zerwałam z nim ustaliliśmy że będziemy przyjaciółmi. Przez jakiś czas nie spotkaliśmy a ja starałam się siebie pozbierać. Warto też wspomnieć że chodzę na terapię dwa razy w tygodniu ze względu na moją już wyleczoną depresję i terapeutka zaleciła mi teraz pracowanie nad soba żebym sama ze soba czuła się dobrze i nie potrzebowała ludzi do ciekawego życia. Ale dobra do sedna… W tym czasie bez związku kiedy rzadziej się spotykaliśmy dużo sobie uświadomiłam. Zaczęłam odczuwać że moja potrzeba bliskości do niego cały czas to nie może być tylko uczucie potrzeby bliskości chłopaka ale coś więcej. Zaczęłam nawet myśleć o naszej przyszłości o czym wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zauważać jaki jest przystojny i atrakcyjny. Na ten moment jesteśmy na etapie bez związku ale traktowania się jak w związku bo ciężko było nam dać czas i taką przestrzeń na traktowanie się bardziej z dystansem. Czuję że nie mogę przestać o nim myśleć (zresztą ani razu nawet jak zerwałam nie przestawałam o nim myśleć) i że naprawdę go kocham bo nie możliwe żebym cały czas myślała o kimś kto tak naprawdę ma być tylko moim obiektem poczucia bliskości ( nie wiem czy mówię dobzte…). Niby ja mam to wiedzieć co czuje bo nikt mi tego nie powie ale czasem kiedy jestem słabsza psychicznie to myślę sobie czy nasz związek ma jescze sens. Bo zerwałam z nim dwa razy i został przeze mnie bardzo zraniony, ja też trochę w emocjach się nasłuchałam więc nie wiem czy taką relacja ma sens tymbardziej że nje wiem czy mogłabym go od tak jescze naprawdę prawdziwie kochać skoro tak dligi miałam wątpliwości. Nie wiem nawet czy nie jestemy już zbyt zranieni tym co sie stało zeby to miało sens. Chciałbym poprosić o pomoc w uporządkowaniu moich myśli. Czy to że miałam wątpliwości mnie skreśla i czy to ze tak wiele głupich rzeczy się wydarzyło też nie skreśla tego że możemy być jescze razem długo szczęśliwi. Warto też podkreślić że często rozmawiamy z chłopakiem o tym co czujemy i on na ten moment jeys w stanie dla mnie czekac bo bardzo mnie kocha i ja mu ufam. Bardzo proszę o pomoc
Jak radzić sobie z lękiem przed ludźmi?
Jak radzić sobie z lękiem przed ludźmi?
Jak pomóc przyjacielowi po traumie wywołanej pytaniem o pożyczkę?
Witam jak mam pomóc przyjacielowi przejść przez traumę wywołałem ją niechcący pytaniem o pożyczkę odciął się całkowicie mimo że naprawdę jesteśmy bardzo blisko siebie napisał mi tylko że musi to przemyśleć i pomyśleć i że to moje pytanie wywolaloyraume z pieniędzmi .nie wiem nic więcej a bardzo się o nie martwię i bardzo mi zależy na nim proszę pomozcie
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości.
Czuję się samotna. Beznadziejna. Zmagam się z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Boję się iść do pracy. Że sobie nie poradzę, że będę wyśmiana, nielubiana... Raz z pracy zostałam zwolniona. Bo domagałam się by szef dał mi w końcu umowę, a nie tak bez pracowałam przez kilka miesięcy. To mnie zwolnił z dnia na dzień. Strasznie to zniosłam. Potem pracowałam na siłowni jakiś czas, ale natłok pracy, gdzie ciężko mi się było skupić. Plus głupie teksty osób na siłce i konkurencja sprawiały, że nie mogłam znieść tego psychicznie. Wracałam do domu i płakałam, że się wygłupiłam albo że coś źle zrobiłam, powiedziałam, że coś mi nie wyszło. I odeszłam. Ciągle porównuje się do innych dziewczyn, że są ładniejsze, pewne siebie, mają super znajomych, partnerów, wiedzą czego chcą od życia, są zabawne, ja się czuję nudna osoba. Nawet wśród znajomych jak się z kimś spotykam, nie jest zabawnie. Nie śmiejemy się. Faceta też nie mam. Uwolniłam się z toksycznego związku, gdzie na koniec tez usłyszałam, że jestem nie dobra, i coś, że mną nie tak. Skończyłam studia, ale nie czuje się dobrze w swoim kierunku, mam 31 lat. I nie wiem, co chce robić w życiu, czuję, że się nie nadaje. Że zmarnowałam sobie życie. Przytłacza mnie to wszystko... Źle mi jest.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.