Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
80 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Nie jestem w stanie jeść w towarzystwie, czuję wtedy objawy fizyczne, pomocy!

Ladypen

Witam, Mam problem z jedzeniem i piciem na imprezach czy spotkaniach ze znajomymi czy dalsza rodzina. Stresują mnie takie sytuacje mimo że otaczają mnie ludzie których znam np. z pracy i chciałbym zjeść bo przychodzę głodna nastawiona na to że zjem, ale nie jestem w stanie nic przegryźć. Jeżeli już coś spróbuję to czuję się słabo jakbym miała zwymiotować. Czy da się coś z tym zrobić? Chciałabym spędzać ten czas i normalnie moc zjeść czy się napić w towarzystwie.

Ladypen,

Trudno odnieść się do tak ogólnie zarysowanych trudności. Pytania, które mi się nasuwają, to od jakiego czasu występuje problem, czy we wszystkich sytuacjach, o których piszesz, problem występuje z takim samym nasileniem, czy zdarzyło się, że rzeczywiście doszło do wymiotów w którejś z sytuacji, o której wspomniałaś? Być może odpowiedzi na te pytania pozwolą lepiej zrozumieć naturę Twoich trudności. Być może odpowiedzi jakie znajdziesz zmotywują do stawiania kolejnych pytań, które będą drogą do zrozumienia problemu i znalezienia sposobów radzenia sobie z nimi. Takie rozważania można prowadzić samodzielnie. Można też skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty, który może pomóc rozszerzyć perspektywę i ukierunkować działania, aby poradzić sobie z problemem.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Jedzenie publicznie może być oceniane, jako trudne lub krępujące, ale tak nie musi być. 

Wydaje się, że w Pani sytuacji pomocna mogłaby być psychoterapia poznawczo-behawioralna. Po zebraniu wywiadu i zrozumieniu, na czym dokładnie polega problem specjalistk_a mógłby/ mogłaby zaproponować konkretne oddziaływania terapeutyczne tak, aby odzyskała Pani kontrolę nad jedzeniem i piciem w obecności innych osób. 

 

Witaj Ladypen

Problem  o którym pisze Pani  jest opisany dość ogólnikowo.  Bardzo ważne jest aby znaleźć odpowiedzi na pytania od jakiego czasu ten problem występuje,  czy ten problem dotyczy tylko wyjścia ze znajomymi , czy pojawia się on również w domu, czy są sytuacje w których on nie występuje.  Jest to dość dużo obserwacji samej siebie.   Być może odpowiedzi na te pytania pokażą Pani genezę problemu lub pojawią się nowe pytania , które przybliżą Panią do rozwiązania.  Proszę obserwować czy w  każdych sytuacjach stresowych występuje taka blokada . 

 Praca nad ty zagadnieniem może być  dla Pani dużym wyzwaniem lecz może też sprawić ,że pozna Pani siebie dużo lepiej.  Jeśli jednak będzie sprawiała ona Pani problem  lub dotrze Pani do momentu gdzie  będzie Pani czuła wewnętrzy opór  może Pani wesprzeć się pomocą specjalisty. 

 

 

Zobacz podobne

Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję.
Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję. Czasami mam dość życia i nie wiem co mam zrobić ze sobą. Wydaje mi się że jestem taką zabawką dla facetów. Znam kogoś od dawna i ta osoba mnie kocha, ale boje się wejść w tę relację, bo ciągle myślę, że mogę być opcją też dla niego. Jak mam zrobić, żeby uwierzyć w to, że naprawdę on chce ze mną być i mnie nie skrzywdzi?
4 odpowiedzi
Od dobrych kilku lat mam problem z cieszeniem się swoimi zainteresowaniami i doszedłem do etapu, w którym strasznie mnie to męczy.
Od dobrych kilku lat mam problem z cieszeniem się swoimi zainteresowaniami i doszedłem do etapu, w którym strasznie mnie to męczy. Mam wiele zainteresowań, lubię sport, gry, książki, kino, esport, podróże. Niestety, gdy mam czas wolny, mam duży problem w czerpaniu przyjemności z tego, co robię. Gdy zaczynam książkę (nieważne czy jest świetna, przeciętna czy słaba) mam ochotę zacząć inną książkę, jednocześnie mam ochotę zagrać w grę i zrobić 20 innych rzeczy. Kończy się tym, że często na każdą z tych czynności poświęcę kilkanaście minut i nie zdążę się nawet w żadną z nich należycie wciągnąć. Nawet gdy zmuszę się do tego, by przez godzinę lub dwie skupić się na jednej rzeczy chęć zrobienia wszystkiego na raz odbiera mi przyjemność. Zmagam się z tą sytuacją od ... sam nie pamiętam jak długiego czasu. Mam 33 lata. Ostatnio odczuwam to jeszcze silniej z racji bardzo intensywnego i wyczerpującego okresu zawodowego, gdy wracam z pracy, nie mam ochoty na nic, a gdy mam dzień wolny, staram się zrobić wszystko na raz. Czy jest cokolwiek, co może pomóc mi wreszcie odpocząć i potrafić cieszyć się wolnym czasem, który mi pozostał? Doszedłem do wniosku, że pomimo tego, że robię rzeczy, które uwielbiam, to ta gonitwa w mojej głowie bardziej mnie męczy niż mi sprawia przyjemność, a i tak na koniec dnia czuję się sfrustrowany...
3 odpowiedzi
Dlaczego muszę zwijać się w kulkę podczas snu? Czy ma to podłoże psychologiczne?
Dlaczego kulę się podczas snu? Od zawsze lubiłam spać w pozycji embrionalnej, jednak wyglądało to dość normalnie, tak jak robią to ludzie. Od jakiegoś czasu (ok. 2 miesiace) ja sama lub też inni przyłapują mnie na zwijaniu się całkiem w kłębek jak kot, dosłownie z głową przy kolanach, często wręcz wchodząc pod kołdrę. Wydaje mi się, że może mieć to podłoże psychologiczne, ale nie wiem skąd się to wzięło. To dość dziwne, bo wygląda to bardzo nienaturalnie i nie wiem jak pozbyć się tego dziwnego nawyku, bo śpiąc w czyjejś obecności czuję się głupio potem słysząc, jak ktoś się śmieje, że w życiu nie widzieli, żeby ktoś tak się kulił podczas snu. Nawet gdy usypiam, zdarza mi się będąc jeszcze świadomą, zwinąć się w taką całkowitą kulkę, po prostu czuję, że mam taką niepohamowaną potrzebę, odruch, któremu nie jestem w stanie zapobiec i prostuję się, czując się z tym dziwnie, ale i tak potrafię obudzić się w takiej pozycji. Co mam z tym zrobić?
1 odpowiedź
Czy chodzenie do psychologa to cos zlego? Jak poradzic sobie ze wstydem i poczuciem, ze jest sie dziwna
Może to dziwne pytanie ale czy chodzenie do psychologa to coś złego? Znaczy jak dla nie bo sama chodzę ale czuję się że coś ze mną nie tak dlatego muszę tam chodzić. Proszę tylko o małe wsparcie bo czuję się jakbym była jakaś "dziwna" że tam chodzę.
2 odpowiedzi
Jak radzić sobie z toksycznymi relacjami z matką i rodziną, gdy dążę do zmian?

Witam. Opiszę w miarę szczegółowo sytuację, w której się znalazłam, a mianowicie. Mam ponad 30 lat, od paru lat jestem żoną. Obecnie jestem na etapie pracy nad sobą i moimi emocjami, postanowiłam zmienić moje życie. Dzieciństwo nie było kolorowe. Sytuacja jest skomplikowana od lat, trudne relacje z rodzeństwem oraz mamą. Przeżyliśmy bardzo dużo, ja obecnie przeżywam trudności i nie wiem, jak postąpić w mojej sytuacji. Toksyczne relacje z mamą sprawiają, że czuje się ograniczona. Do tej pory czułam silną potrzebę tłumaczenia mamie ze swojego życia, tak mnie nauczyła, oraz ja ją. Boję się jej przeciwstawić, bo wtedy czuję poczucie winy, że będzie jej smutno. Ona miewa mocne reakcje, kiedy jest coś nie po jej myśli. Ma trudną sytuację w domu, mieszka z dorosłą córką alkoholiczką i nie chce nic z tym zrobić, bo twierdzi, że to jest jednak dziecko, a jej jako matce trudno. Bardzo spadła w dół psychicznie, przez co wyżywa się na mnie, bo moje obecne postępowanie, do którego nie jest przyzwyczajona, jest dla niej niezrozumiałe. Coraz częściej mówię, co mi nie odpowiada i czego nie chce. Nie podoba jej się, to, że mam własne zdanie. Najlepiej by wszystko było tak, jak chce tego ona. Doszłam do etapu w życiu, gdzie mam świadomość, że zbyt długo pozwalałam sobie na niewłaściwe traktowanie mojej osoby, moja rodzina przekraczała za bardzo moje granice. Zerwałam kontakt z jedną z sióstr (zaczęła przesadzać), z drugą nie utrzymuje go w ogóle, też było nie fajnie. Wszystko przez to, że od lat u nas w domu się nie rozmawiało, zamiatało wszystko "pod dywan" jesteśmy pełne pretensji, żalu, zawiści. Zazdroszczą mi tego, że mam fajne życie, korzystam z niego, podróżuje, mam spokój, podczas gdy mama, jak i jedna z sióstr mają w życiu mnóstwo problemów. Siostra żyje z mężem, który nie szanuje jej. Nie mogą znieść, że ja mam inaczej, lepiej. Okoliczności sprawiły, że ja jako jedyna wyłamuje się ze szkodliwych schematów. Postawiłam ostatnio kulturalnie po raz pierwszy po latach swoje granice siostrze, mama była przy tym, po czym wyszłam do siebie, mówiąc do widzenia. Za parę dni spotykam się z mamą i boję się, jak zareaguje, czy będą wyzwiska typu: "co ty robisz" "jak się zachowujesz" lub "jak będziesz tak robić to ..". Przypominam, że jestem po trzydziestce i nie chce być traktowana dłużej, jak mała dziewczynka. Pomagam mamie w jej dodatkowej pracy po parę godzin raz w tygodniu. Ja jestem zmęczona jej zachowaniem, a ona moim. Nie wiem ,na co się przygotować i co mam robić w sytuacji, gdy znów przekroczy moje granice. W tygodniu mój kontakt z nią jest mocno ograniczony z mojej decyzji. Zastanawiam się, czy mimo trudnego wyzwania, jakim jest rozmowa z nią, (może mnie nie chcieć słuchać) - doprowadzić do definitywnego zerwania kontaktu ? Czy dać szansę ? Chociaż kiedy ja zaczynam mówić, mama mnie lekceważy, bo najlepiej bym wcale się nie odzywała. Czy zrezygnować z pomagania mamie nie zrywając kontaktu i niech szuka kogoś innego, jeśli ma mnie tak traktować? Ja rozumiem wszystko, ma trudności w życiu, nie chce pomocy, ale odbija się to na mnie, bo odważyłam się zadbać o siebie i nikt z nich tego nie zrozumie. Jestem zła, bo ja mam już zasoby i narzędzia, za pomocą których zmieniam swoje życie, sposób myślenia oraz pracuję z emocjami i jestem bardziej świadoma, co jest czym, a one tego nie wiedzą, nie chcą pracować nad sobą i nie chcą dojrzeć pewnych rzeczy. Mają prawo nie chcieć - mają, jednak nie godzę się na takie traktowanie, to zaszło za daleko.

6 odpowiedzi
Jaki rodzaj psychoterapii pomógłby mi pochylić się nad moim stylem przywiązania?
Dzień dobry, mam pytanie dotyczące stylów przywiązania. Od wielu lat uczęszczam na terapię. Nigdy nie powiedziano mi jednak wprost, że mogę mieć problem w tym temacie. Podejrzewam, że mam lękowy styl przywiązania. To tłumaczyłoby moje trudności w nawiązywaniu więzi, bliższych relacji. Chciałam prosić o radę, czy jest konkretna forma terapii, może intensywna, prywatna, która jest tutaj najskuteczniejsza? Widzę wyraźnie, że mam trudność z byciem ‚vulnerable’, nie chcę, żeby to powstrzymywało mnie przed wejściem w relację. Dziękuję
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

fobia społeczna

Fobia społeczna - objawy, przyczyny i skuteczne leczenie

Czy paraliżuje Cię strach przed sytuacjami społecznymi i unikasz kontaktów z ludźmi z obawy przed oceną? Możesz cierpieć na fobię społeczną. Dowiedz się, czym jest to zaburzenie, jakie ma objawy, przyczyny oraz jak je skutecznie leczyć.