Left ArrowWstecz

Lekooporność w depresji i zaburzeniach osobowości - jestem już zmęczona walką.

Od 3 lat leczę się psychiatrycznie, a od 2 chodzę na terapię.Od lekarza mam diagnozę zaburzeń depresyjnych i zaburzeń osobowości lecz terapeuta nie zgadza się w pełni z tą diagnozą. Brałam już 16 substancji czynnych, ale każda z nich po pewnym czasie po prostu przestaje działać i objawy wracają. Robię postępy w terapii jednakże jestem wyczerpana ciągłą walką z samą sobą. Boję się, że nie da mi się pomóc. Co może być przyczyną tak krótkiego trwania działania leków i ciągłego wracania do złego samopoczucia?
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry

 

Na proces psychoterapii można spojrzeć ze strony kilku paradygmatów/metod terapeutycznych, które różnie określają czas potrzebny na leczenie i dokonanie zmian w swoim życiu. Jestem psychoterapeutą psychoanalitycznym, więc mogę odnieść się do tego pytania przez pryzmat metody psychoanalitycznej. W świetle psychoanalizy nasz umysł jest plastyczny, ale potrzeba wielu lat, aby dokonać znaczących przekształceń w naszym świecie wewnętrznym (a co za tym idzie całkowicie lub częściowo uwolnić się od objawów). Naturalne jest to, że w procesie terapii dochodzi do momentów impasu, a niekiedy nawet pogorszeń. To z czym przychodzimy do terapeuty kształtowało się w nas przez wiele lat, a więc modyfikacja też zajmuje niestety wiele czasu. Z perspektywy psychoanalizy okres dwóch lat terapii nie jest okresem bardzo długim, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że subiektywnie można przeżywać, że to jest już bardzo długo i zacząć się niepokoić czy kiedykolwiek osiągnie się wewnętrzną stabilność, czy nie jest się tzw. “przypadkiem, którego nie da się wyleczyć”, czy czegoś nie robi się źle. To, że na terapię potrzeba wiele czasu jest niekiedy postrzegane jako coś pesymistycznego, ale z drugiej strony może to też dać pewną ulgę, ponieważ wywieranie na siebie presji czasowej może niepotrzebnie dodatkowo obciążać. Czasem najlepszą rzeczą jaką możemy sobie dać jest cierpliwość i czas dla pracy nad sobą. Napisała Pani, że widzi Pani postępy w terapii i pomyślałem, że to jest z bardzo dobra informacja, której można się trzymać, gdy pojawiają się wątpliwości. 

 

Niestety nie jestem w stanie odnieść się do zależności pomiędzy farmakoterapią i nawracaniem objawów, w tej sprawie może wypowiedzieć się lekarz psychiatra po uprzednim zapoznaniu się z historią leczenia. 

 

Pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce o siebie  

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

borderline

Darmowy test na osobowość borderline (EDGE25-Q)

Zobacz podobne

Czuję, że sobie nie radzę, a psychiatra mówi, że wymyślam problemy – co robić?
Witam pisałam tu wczoraj otrzymałam fajne odpowiedzi tylko w moim mieście nikt nie jest w stanie mi pomóc. To ja 45 latka która nie daje rady. Gdy czytam co państwo piszecie to nie ma nic wspólnego z psychiatra u którego byłam i który powiedział że wymyślam sobie problemy.
Czy córka narcystycznego rodzica może przez to mieć kłopoty z radzeniem sobie, z uzależnieniem, z nieprzystosowaniem?
Czy istnieje możliwość, ze córka narcystycznej matki, która zaczęła kraść mając 3 latka i w wieku dorosłym ucieka w różne niezdrowe formy uzależnień, jak zakupoholizm, seks, praca, okradanie najbliższych, kłamstwa, jednak nie ciągłe formy ucieczki i zdaje sobie sprawę, że prowadzi ją wstyd i strach, może być wynikiem wychowania przez narcystyczną matkę? Czy terapia psychodynamiczna może rozwiązać wszystkie problemy i traumy, czy jednak powinna iść na terapię od uzależnień?
Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję.
Dzień dobry, mój problem dotyczy braku działania racjonalnych argumentów w obliczu sytuacji, których się boję lub stresuję. Normalnie mój umysł jest w stanie rozwiązywać problemy, z którym borykam się każdego dnia (dotyczą one różnych rzeczy od szkoły po moje zainteresowania), o ile nie powodują u mnie stresu lub strachu, bo jeśli tak jest to "kaplica". Kontemplując o danym takim problemie wywołującym strach lub stres staram się przywoływać argumenty mówiące o tym, że niepotrzebnie się boję, niekiedy to nawet pewne, by pozbyć się tego problemu, niestety bezskutecznie. Najgorsze jak taki problem mi utkwi w umyśle, to nawet najsilniejsze przesłanki przeciw niemu nie są w stanie go usunąć. Ciężko mi się z tym żyje i czuję się bezradny. Serdecznie proszę o pomoc.
Witam. Mam 28 lat i zmagam się z depresją. Pomimo tabletek nadal czuję.. obojętność. W stosunku do rzeczywistości oraz partnera. Większość rzeczy robię mechanicznie, ponieważ wiem, że muszę. Gdyby nie poczucie obowiązku w ogóle bym nic nie robiła, a chciałabym to zmienić. Chciałabym korzystać z życia, cieszyć się każdym dniem i czerpać radość w związku. Jak uzyskać to? Co mogłoby mnie do tego zmotywować, by wywołać w sobie poczucie szczęścia?
Czuję się zbyt zmęczona, by robić coś ponad obowiązkami. Ludzie mnie męczą, nie rozwijam pasji, bo nie mam siły.
Nie mam siły na inne czynności, tylko praca, wychodzenie z psem, do sklepu, studia, a na pasje nie mam już siły od dłuższego czasu. Czy tak wygląda i musi wyglądać dorosłe życie? Nie spotykam się ze znajomymi, bo ludzie mnie męczą.
uzależnienia

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.