
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia osobowości
- Jaka sobie poradzić...
Jaka sobie poradzić z zaburzeniami osobowości nieokreślone?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry pani Gosiu,
jak wynika z Pani wypowiedzi znajduje się Pani pod opieką psychiatry, który postawił taką diagnozę i przepisał farmakoterapię. Oczywiście należy przestrzegać zaleceń lekarskich i przepisane leki zapewne mają polepszyć Pani samopoczucie tak, żeby mogła Pani podjąć psychoterapię, która jest jedyną formą leczenia i długotrwałej poprawy funkcjonowania i relacji z innymi.
pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Dzień dobry,
Zaburzenia osobowości to pewien utrwalony wzorzec cech o skrajnym nasileniu przejawiających się zarówno w sposobie myślenia, zachowania, emocji, wchodzenia w relacje. Sztywność tych cech powoduje duży dyskomfort w różnych aspektach życia codziennego. Myślę, że to dobrze, że jest Pani pod opieką psychiatry. To, co warto w tej sytuacji zrobić to na pewno dowiedzieć się więcej o własnym funkcjonowaniu, podjąć próbę zrozumienia siebie, poukładania, nazwania, przepracowania. Dobrą przestrzenią do tego jest terapia, warto ją rozważyć.
Pozdrawiam ciepło,
Psycholog
Anna Białecka
Usunięty Specjalista_tka
Dzień dobry Pani Gosiu,
Korzystanie z farmakologii powinno być pomocne w zaburzeniach osobowości- jeśli ma Pani jakiekolwiek wątpliwości proszę o tym rozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym. Niektórym osobom pomaga zasięgnięcie dodatkowej opinii specjalisty. Poza farmakoterapią sugerowana może być również terapia aby pracować nad zaburzeniem i poprawić jakość życia. Za najbardziej skuteczne formy terapii w tej kategorii uważa się terapię schematu, ale też terapię psychodynamiczną i dialektyczno-behawioralną.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
TW. Myśli samobójcze
Witam mam 27 lat, chciałbym prosić o pomoc z tym, z czym codziennie walczę. Wszystko zaczęło się jak miałem 16 lat, byłem świadkiem, jak moja mam próbowała sobie odebrać życie. Wiele razy to robiła, raz nawet musiałem jej odebrać nóż z ręki, żeby sobie krzywdy nie zrobiła nim, choć i tak wiele razy była w szpitalu przez próby samobójcze.
Mam złe wspomnienia, jak byłem mały, wiele razy uciekałem z domu, bo nie chciałem być w nim i przebywać. W szkole wcale nie miałem lepiej, dokuczali mi, w zawodówce w pierwszej klasie nie zliczę, ile razy płakałem, ale potrafiłem się wziąć w garść, pomogły mi ćwiczenia siłowe, potem spotkałem pierwszą miłość - dziewczynę, której zależało na mnie, lecz nie potrafiłem tego docenić i straciłem ją. Wtedy się to zaczęło, zacząłem czuć taki ból, odrazę do siebie i była pierwsza próba samobójcza jak miałem 18 lat. Wziąłem tabletki mamy przepisane przez jej psychiatrę, popiłem je, przeleżałem na łóżku 2 dni, nie mogłem się podnieść, ruszyć, zablokowało mi mocz i wylądowałem w szpitalu po nich.
Potem była 2 próba samobójcza, tym razem się ciąłem nożem, lecz niestety moi rodzice zadzwonili po karetkę i wylądowałem na szyciu. Nie potrafiłem sobie z tym poradzić, dopóki nie trafiłem za 5 razem do szpitala psychiatrycznego.
Wysłany ze szpitala, tam spotkałem drugą dziewczynę, z którą byłem i spędziłem najlepszy czas i znowu odżyłem dzięki niej, lecz niestety mnie zostawiła i znowu zacząłem się czuć jak nic niewart i znowu próbowałem się zabić, bo nie dałem sobie rady z tak silnym bólem i wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym kolej raz, rok temu. Rozmawiałem z wieloma psychologami i psychiatrami, lecz nikt nie był w stanie do mnie dotrzeć, żaden lek mi nie pomagał. Na rękach mam wiele blizn po wielu próbach, każda z nich oznacza to, czego żałuje.
Ciężko mi zasnąć, żyje marzeniami i najgorsze jest to, że ten ból znowu wraca i dalej powróciły myśli, żeby popełnić samobójstwo. Czuję do siebie tak silną nienawiść, nie mogę patrzeć nawet na siebie w lustrze, bo się brzydzę siebie.
Mam duże długi w kredytach, straciłem prace przez próby samobójcze, bo nie chciałem chodzić, bo bałem się, że ktoś zobaczy co się ze mną dzieje. W domu mało co rozmawiam, unikam rozmów z rodzicami, tak jakbym się zamykał w sobie. Prosiłbym o pomoc.
W papierach mam wpisane ze szpitali F28-inne nieorganiczne zaburzenia psychotyczne, I10-samoistne (pierwotne) nadciśnienie ,F43.8 -Inne reakcje na ciężki stres, F60.9-Zaburzenia osobowości BNO. Moja mama ma schizofrenię, nie wiem, czy ja to mam, ale depresje na pewno. Czuję w sobie taki ogromny ból i nienawiść do siebie samego. Prosiłbym o pomoc, rozmowę

Zaburzenia osobowości - objawy, diagnoza i metody wsparcia
Zaburzenia osobowości mogą znacząco wpłynąć na codzienne życie. Objawiają się trudnościami w relacjach i nieadekwatnymi reakcjami. Rozpoznanie problemu i profesjonalna pomoc są kluczowe dla poprawy jakości życia osób zmagających się z tymi zaburzeniami.
