Left ArrowWstecz

Jak znaleźć pomoc i wynająć mieszkanie, żyjąc w toksycznym środowisku z rodzicami?

Gdzie szukac pomocy ? zyje na barłogu z 2 rodzicami ktore mnie tylko ponizają. Nie pracuje ale mam pieniadze. Szukam osoby ktora pomoze wynajac mieszkanie. Gdzie szukac pomocy w takiej sytuacji.
User Forum

Adam123

8 miesięcy temu
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Dzień dobry,

Najszybciej uzyska Pan pomoc w ośrodku interwencji kryzysowej. Specjaliści tam pracujący, będą w stanie określić, w jaki sposób można najlepiej Panu pomóc, czy np. poprzez asystenta rodziny, który pomoże w usamodzielnieniu, czy raczej poprzez wsparcie w sytuacji przemocy w rodzinie. Ośrodki interwencji kryzysowej istnieją w wielu większych i mniejszych miastach w Polsce, jeśli w Pana okolicy nie będzie takiego Ośrodka, może się Pan zgłosić do Ośrodka Pomocy Społecznej, tam powinien Pan uzyskać informacje, gdzie szukać dalszej pomocy.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Iga Borkowska

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

Bardzo mi przykro, że jesteś w tej trudnej sytuacji.

 

Poza próbami znalezienia czegoś na własną rękę na portalach, takich jak, chociażby OLX, możesz zwrócić się do najbliższego ośrodka pomocy społecznej (DPS lub MOPS). Tam możesz otrzymać wsparcie w kwestiach związanych z szukaniem mieszkania oraz wielu innych.

 

Jeśli czujesz, że w związku z trudną sytuacją mieszkaniową i relacją z rodzicami znajdujesz się w kryzysie, możesz także zwrócić się do ośrodka interwencji kryzysowej (stacjonarnie lub telefonicznie). Tam specjaliści różnych dziedzin pomogą Ci nie tylko w kwestiach związanych z kryzysem mieszkaniowym, ale także zwrócą uwagę na zdrowie psychiczne.

 

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

mniej niż godzinę temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Panie Adamie, 

w takiej sytuacji warto zacząć od zgłoszenia się do Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w miejscu zamieszkania. W urzędzie gminy czy miasta również często działają programy mieszkaniowe, z których mogą korzystać osoby w trudniejszej sytuacji, dlatego dobrze jest tam zapytać o szczegóły. W większych miejscowościach działają też programy rządowe związane z mieszkaniami o niższym czynszu. Dużo zależy od tego, gdzie Pan mieszka i czy jest Pan osobą pełnoletnią.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

8 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Przykro mi słyszeć, że jest Pan w tak trudnej sytuacji, ale to ważne, że szuka Pan wyjścia i ma Pan w sobie siłę, aby to zmienić. 

Jest bardzo możliwe, że jeżeli środowisko rodzinne tak źle działa na Pana zdrowie psychiczne, to poczuje się Pan lepiej po przeprowadzce. W poprzednich odpowiedziach zostały wskazane miejsca, gdzie może Pan znaleźć pomoc w przeprowadzce. Ja bym jeszcze dodała, że ważne jest, aby Pan to dobrze zaplanował i przygotował się na ten krok. Wspomina Pan o pieniądzach - proszę sobie przeliczyć na jak długo Panu wystarczą te środki, ile będzie Pana kosztować usamodzielnienie się. Może Pan już zacząć rozglądać się za jakąś pracą, pomocą socjalną. 

Trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

8 miesięcy temu
Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Szanowny Adamie,

Jesteś w trudnej sytuacji, ale już to, że szukasz pomocy, pokazuje Twoją siłę. Ważne są dwa kroki: zadbać o bezpieczeństwo (psycholog, Niebieska Linia, OPS) i zrobić krok do samodzielności (wynajem mieszkania z pomocą biura lub kogoś zaufanego). Nie musisz być w tym sam – poszukaj wsparcia.

 

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

8 miesięcy temu
Aleksandra Ziober

Aleksandra Ziober

W Polsce można jednocześnie szukać pomocy w różnych miejscach. W MOPS lub GOPS pracownik socjalny może pomóc znaleźć mieszkanie, doradzić w kwestiach wynajmu i wesprzeć w załatwianiu formalności. W poradni zdrowia psychicznego psycholog udzieli wsparcia emocjonalnego i pomoże opracować plan działania, a skierowanie nie jest potrzebne. W sytuacji przemocy psychicznej lub fizycznej można skontaktować się z Niebieską Linią (800 120 002), gdzie doradzą, jak znaleźć schronienie lub wsparcie przy wynajmie mieszkania. Masz prawo do bezpiecznego, godnego życia i pomocy w jego organizowaniu, nie musisz przechodzić przez to sam.


 

8 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

czytam w Pana słowach opis trudnej sytuacji rodzinnej i potrzebę samodzielności. Jako osoba dorosła może Pan szukać wsparcia w:

-Ośrodku Pomocy Społecznej – porady prawne, informacje o mieszkaniach komunalnych, wsparcie psychologiczne;

-Ośrodkach Interwencji Kryzysowej w większych miastach – oferują doradztwo prawne, wsparcie psychologiczne oraz praktyczną pomoc w sytuacjach kryzysowych.

-Centrum Integracji Społecznej- porady prawne, psychologiczne, doradztwa zawodowego, pracownika socjalnego. 

 

Pozdrawiam,
Daria Składanowska 

Doradca kariery, psycholog

7 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Bardzo trudno mi jest funkcjonować po przeprowadzce do innego miasta. Chciałabym poczuć się jak dawniej, dlatego powracam do domu.
Wyprowadziłam się z małego miasta w celu rozwoju, szukania nowych możliwości. Mimo że jestem tu już 6 miesiąc i znalazłam pracę, w której mogę się czegoś nauczyć, czuję się bardzo źle. Co weekend wracam do rodzinnego domu, by na chwilę poczuć się jak dawniej. Jak przychodzi moment powrotu do miasta, w którym pracuję, stresuje się, nic nie jem, płaczę i odliczam do kolejnego weekendu, by móc wrócić. Nie wiem co mam robić, codziennie myślę o powrocie do miejsca, w którym nie ma dla mnie przyszłości. Jestem załamana i każda podstawowa czynność sprawia mi coraz większy problem.
TW. Próba samobójcza, nie mam już siły, trudności finansowe, związkowe. Za mną mnóstwo terapii.
Dzień dobry, nie wiem ile mam miejsca, spróbuję się streszczać. Mam 25 lat, studiuję zaocznie 2. rok psychologii. Za mną 6 nieudanych terapii psychodynamicznych i terapia schematów, która zmieniła moje życie. Ale miała trwać rok, a w połowie nie było mnie dłużej stać. Mam borderline, ADHD i podejrzenie spektrum, ale diagnostka stwierdziła, że na końcu może powiedzieć, że nie wie (różnicowanie z traumą) więc przerwałem. Praca to dla mnie koszmar, bo źle rozumiem instrukcje a jak się czegoś trzeba domyślić to źle się domyślam. Jak potrzebuję o coś zapytać to słyszę "jak możesz tego nie wiedzieć" więc przestałem pytać, popełniam masę błędów, mimo że robię sobie w telefonie notatki. W rezultacie boję się ludzi (na co dzień też), nienawidzę siebie i zwalniam. Dwa lata zmagałem się finansowo, doszło do tego, że dorabiałem na prostytucji. To było łatwiejsze niż 8h np. w fast foodzie, w trybie walcz uciekaj. Zakochałem się w kliencie. Wydawało się, że jest wzajemność, mówił różne rzeczy, w tym, że chciałby tam zaparkować na stałe. Pochwalił moją inteligencję, co jest dla mnie ważne. Niesamowicie się rozumiemy, mamy podobne charaktery, jesteśmy też dobrani w łóżku. Miał wybrać i wybrał - żonę. Nie widzę już sensu w życiu. Nie chcę być już sam. Myślałem, że wymarzona praca terapeuty schematów wypełni mi pustkę, ale nie zapowiada się. Nie potrafię pojąć, że spotkałem kogoś idealnie dobranego i ta osoba mnie nie chce. Nienawidzę spotykanych na ulicach par. Nawet nie wiedzą, że mają supermoc. Moje życie nie ma żadnego sensu. Lubię dowiadywać się nowych rzeczy, ale co z tego, na nikogo to nie wpływa. Nikt mi nie towarzyszy. Nie robi żadnej różnicy, że codziennie wstaję z łóżka. Teraz szukam pracy po przeprowadzce i telefon milczy. Zrobiłem bardzo dobre CV, a potem jeszcze rozmowa nie do przejścia - utrzymuj kontakt wzrokowy, nawiąż small talk, spraw wrażenie sympatycznego, zadawaj pytania. Czuję, że nie ma dla mnie miejsca na tym świecie, od zawsze. Miałem próbę w grudniu, ale niestety przeżyłem. Nie wiem po co. Pierwszy raz próbowałem się zabić w 6. klasie podstawówki, potem w gimnazjum. Nikt tego nie widział, zawsze planuję tak, by nikt mi nie przeszkodził i sam muszę siebie przekonać, że to moje jedyne życie i póki żyję coś może się zmienić. Nie wierzę, że uda mi się uzbierać na terapię i wyzdrowieć. Nie wierzę już w miłość. Czuję się tak potwornie sam. Zostawiłem większość przyjaciół we Wrocławiu, łatwo było ich poznać przez studia, a w Łodzi mam zaoczne i jest trudniej. Cieszę się, że nie mam przerwy w studiach, ale tryb podoba mi się mniej - nie da się żyć studiami. To jedyna dziedzina w życiu jaka mi wychodzi. Nie wiem jakie mam pytanie, i tak na dniach się zabiję wreszcie, bo nie mogę znieść tej samotności i pustki.
Przebodźcowuję się, wpadam w panikę i fiksację lękową. Od czego to zależy?
Dzień dobry, ostatnio zauważyłem, że się łatwiej przebodźcowuję (galerie handlowe, wykłady - dźwięki, ilość osób, hałas), łatwiej wpadam w mocną panikę, jak dzieją się nawet małe (ale w miarę ważne dla mnie) rzeczy i do tego nagle zafiksowałem się na pieprzyku, który okazało się, że miałem od zawsze a ciągle się zastanawiałem, skąd on jest, czy powinienem iść do lekarza, jak się go pozbyć i że mi ogólnie przeszkadza. Od tygodnia wróciłem na studia i zastanawiam się czy to może być od jakiegoś podświadomego stresu, presji społecznej?? Czy może to może wskazywać na podwyższy stan lęku??
Jak pokonać strach przed pracą po mobbingu i znaleźć motywację?

Dzień dobry. Moja sytuacja wygląda tak, że miesiąc temu zrezygnowałam z pracy, gdzie stosowano wobec mnie mobbing - na tyle silny, że boję się podjąć nowej pracy, boję się, że będę poniżana. Mam do wyboru tylko produkcję, pracę na kasie lub w call center, bo jestem tylko po liceum, mimo, że skończyłam 30 lat, co mnie dobija. Czuję się życiową ofermą, w tym wieku już powinnam coś osiągnąć, a boję się panicznie kontaktów z ludźmi, więc żadna praca z klientami albo szukanie znajomości nie wchodzi w grę. Niby mogłabym podjąć naukę, ale żaden kierunek nie wzbudza mojego zainteresowania, szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem humanistką - po tego typu kierunkach albo trudno dostać pracę, albo trzeba pracować z ludźmi, czego nie jestem w stanie zrobić. Poza tym nie wyobrażam sobie pracować od poniedziałku do piątku, a potem uczyć się w weekendy - moja energia życiowa jest bliska zeru, najchętniej bym spała, straciłam swoje hobby. Przez ostatnie 10 lat nadużywałam alkoholu, teraz postanowiłam go odstawić, bo, zamiast przyjemności, dawał mi tylko zjazd psychiczny. Z tym, że teraz mój nastrój też jest słaby - myślałam, że odstawienie sprawi, że poczuję się choć trochę lepiej. Jestem umówiona na terapię, ale nie wiem czy nie zrezygnuję, bo wstyd mi tam iść i rozmawiać z obcą osobą. Aktualnie mieszkam z chłopakiem w jego mieszkaniu i coraz bardziej czuję się jak intruz, pasożyt, bo nadal nie znalazłam pracy. Załatwianie spraw w urzędzie, załatwianie lekarza, chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne - to mnie przerasta, mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, pustkę w głowie, często potem płaczę. A gdy ktoś jest dla mnie niemiły, moje poczucie wartości spada do zera i mam ochotę się schować i uciec. Co zrobić w mojej sytuacji? Dodam, że od dziecka jestem nieśmiała i od dziecka byłam za to poniżana w szkole, a potem w różnych pracach. Nie mam znajomych, nawet gdybym chciała ich mieć, to nie umiem zainicjować kontaktu, boję się, że będę oceniana i nie będę miała o czym rozmawiać.

Jestem zmęczony i znudzony swoim życiem - dom i praca, która nie jest związana z moim zawodem. Potrzebuję kontaktu z innymi osobami - czy mam na to szansę?
Dzień dobry, mam 26 lat. Skończyłem dobre liceum i potem poszedłem do medycznej szkoły policealnej. Aktualnie kończę licencjat. Problem polega na tym, że po dzień dzisiejszy nie mogę znaleźć pracy w zawodzie i ciągle muszę pracować fizycznie za najniższą krajową. Ogólnie uważam, że ciągle robię to, czego nie chcę, nie mogę się odnaleźć. Nie mam też zbytnio znajomych i to jest jeszcze większy problem, bo nie mam się z kim spotykać. Zawsze było mi trudno o złapanie dobrego kontaktu z kimś, a w obecnym momencie tym bardziej, ponieważ sporo osób wyprowadziło się do innych miast albo mają jakieś swoje sprawy. Moje życie to tylko dom i praca. Mam już dosyć tej ciągłej rutyny i chciałbym, żeby coś się zaczęło zmieniać, aczkolwiek nie wiem jak mam sobie pomóc. Dodam że od 5 lat mam też dziwne problemy zdrowotno-alergiczne. Nie wiem co jest tego przyczyną. Byłem u kilku specjalistów, ale żaden nie powiedział mi niczego konkretnego. Ciągle jestem zmęczony i nie mam chęci do życia, do tego problemy z układem trawiennym. Od czego mam zacząć ? Czy mam jeszcze w życiu szanse by kogoś poznać ?
Stress

Stres - przyczyny, objawy i skutki oraz jak sobie z nim radzić?

Stres to nieodłączny element życia, ale można nim zarządzać. Zrozumienie jego mechanizmów i rodzajów oraz nauka skutecznych metod radzenia sobie z nim poprawia jakość życia. Artykuł omawia naturę stresu, jego typy i fazy.