Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak znaleźć pomoc i wynająć mieszkanie, żyjąc w toksycznym środowisku z rodzicami?

Gdzie szukac pomocy ? zyje na barłogu z 2 rodzicami ktore mnie tylko ponizają. Nie pracuje ale mam pieniadze. Szukam osoby ktora pomoze wynajac mieszkanie. Gdzie szukac pomocy w takiej sytuacji.
User Forum

Adam123

6 miesięcy temu
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Dzień dobry,

Najszybciej uzyska Pan pomoc w ośrodku interwencji kryzysowej. Specjaliści tam pracujący, będą w stanie określić, w jaki sposób można najlepiej Panu pomóc, czy np. poprzez asystenta rodziny, który pomoże w usamodzielnieniu, czy raczej poprzez wsparcie w sytuacji przemocy w rodzinie. Ośrodki interwencji kryzysowej istnieją w wielu większych i mniejszych miastach w Polsce, jeśli w Pana okolicy nie będzie takiego Ośrodka, może się Pan zgłosić do Ośrodka Pomocy Społecznej, tam powinien Pan uzyskać informacje, gdzie szukać dalszej pomocy.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Iga Borkowska

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

Bardzo mi przykro, że jesteś w tej trudnej sytuacji.

 

Poza próbami znalezienia czegoś na własną rękę na portalach, takich jak, chociażby OLX, możesz zwrócić się do najbliższego ośrodka pomocy społecznej (DPS lub MOPS). Tam możesz otrzymać wsparcie w kwestiach związanych z szukaniem mieszkania oraz wielu innych.

 

Jeśli czujesz, że w związku z trudną sytuacją mieszkaniową i relacją z rodzicami znajdujesz się w kryzysie, możesz także zwrócić się do ośrodka interwencji kryzysowej (stacjonarnie lub telefonicznie). Tam specjaliści różnych dziedzin pomogą Ci nie tylko w kwestiach związanych z kryzysem mieszkaniowym, ale także zwrócą uwagę na zdrowie psychiczne.

 

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

6 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Panie Adamie, 

w takiej sytuacji warto zacząć od zgłoszenia się do Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w miejscu zamieszkania. W urzędzie gminy czy miasta również często działają programy mieszkaniowe, z których mogą korzystać osoby w trudniejszej sytuacji, dlatego dobrze jest tam zapytać o szczegóły. W większych miejscowościach działają też programy rządowe związane z mieszkaniami o niższym czynszu. Dużo zależy od tego, gdzie Pan mieszka i czy jest Pan osobą pełnoletnią.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

6 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Przykro mi słyszeć, że jest Pan w tak trudnej sytuacji, ale to ważne, że szuka Pan wyjścia i ma Pan w sobie siłę, aby to zmienić. 

Jest bardzo możliwe, że jeżeli środowisko rodzinne tak źle działa na Pana zdrowie psychiczne, to poczuje się Pan lepiej po przeprowadzce. W poprzednich odpowiedziach zostały wskazane miejsca, gdzie może Pan znaleźć pomoc w przeprowadzce. Ja bym jeszcze dodała, że ważne jest, aby Pan to dobrze zaplanował i przygotował się na ten krok. Wspomina Pan o pieniądzach - proszę sobie przeliczyć na jak długo Panu wystarczą te środki, ile będzie Pana kosztować usamodzielnienie się. Może Pan już zacząć rozglądać się za jakąś pracą, pomocą socjalną. 

Trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

6 miesięcy temu
Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Szanowny Adamie,

Jesteś w trudnej sytuacji, ale już to, że szukasz pomocy, pokazuje Twoją siłę. Ważne są dwa kroki: zadbać o bezpieczeństwo (psycholog, Niebieska Linia, OPS) i zrobić krok do samodzielności (wynajem mieszkania z pomocą biura lub kogoś zaufanego). Nie musisz być w tym sam – poszukaj wsparcia.

 

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

6 miesięcy temu
Aleksandra Ziober

Aleksandra Ziober

W Polsce można jednocześnie szukać pomocy w różnych miejscach. W MOPS lub GOPS pracownik socjalny może pomóc znaleźć mieszkanie, doradzić w kwestiach wynajmu i wesprzeć w załatwianiu formalności. W poradni zdrowia psychicznego psycholog udzieli wsparcia emocjonalnego i pomoże opracować plan działania, a skierowanie nie jest potrzebne. W sytuacji przemocy psychicznej lub fizycznej można skontaktować się z Niebieską Linią (800 120 002), gdzie doradzą, jak znaleźć schronienie lub wsparcie przy wynajmie mieszkania. Masz prawo do bezpiecznego, godnego życia i pomocy w jego organizowaniu, nie musisz przechodzić przez to sam.


 

6 miesięcy temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

czytam w Pana słowach opis trudnej sytuacji rodzinnej i potrzebę samodzielności. Jako osoba dorosła może Pan szukać wsparcia w:

-Ośrodku Pomocy Społecznej – porady prawne, informacje o mieszkaniach komunalnych, wsparcie psychologiczne;

-Ośrodkach Interwencji Kryzysowej w większych miastach – oferują doradztwo prawne, wsparcie psychologiczne oraz praktyczną pomoc w sytuacjach kryzysowych.

-Centrum Integracji Społecznej- porady prawne, psychologiczne, doradztwa zawodowego, pracownika socjalnego. 

 

Pozdrawiam,
Daria Składanowska 

Doradca kariery, psycholog

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Niejasne zachowanie między wykładowcą i panią dziekan wobec mnie - jak to zrozumieć?

Dzień dobry, kilka dni temu przypomniała mi się sytuacja, w której zostałam skrytykowana przez wykładowcę za to, że napisałam prośbę o pomoc przy zrozumieniu jednej sytuacji dotyczącej tego wykładowcy. Dodam, że tej osobie też opisałam problem. Sytuacja dotyczyła tego, że ten wykładowca, mimo że uważał, iż prace dwóch koleżanek są gorsze, podwyższył im oceny z 4 na 4,5. Na konsultacjach skrytykował mnie za to, że napisałam prośbę o pomoc do pełnomocnika ds. studentów, mówiąc, że zostawia to bez komentarza, a próba wyjaśnienia, dlaczego podwyższył oceny, skończyła się tym, że powiedział, że koleżanki bardziej się napracowały, bo robiły ankietę i musiały wyjść do ludzi, a ja robiłam analizę desk research. Sytuacja miała miejsce ponad rok temu. Dodam że po tej sytuacji pojawił sie dystans z mojej strony. Pani dziekan mogła do mnie podejść i o coś zapytać, natomiast na odwrót nie było szans. Zaraz po konsultacji w 4 semestrze usłyszałam od niej słowa " jak będzie mieć pani problem, może pani pisać." Ja chciałam spokoju i zrozumienia. Dlaczego tak się stało i jak to rozumieć?

Jak odnaleźć szczęście w mieście po życiu na wsi? Konflikt między pracą a rodziną
Witam. Opiszę w dużym skrócie moją historię. Od zawsze mieszkałem w domu, jak miałem 25 lat wyremontowałem sobie mieszkanie na 1 piętrze i zamieszkałem tam po moich dziadkach. 7 Lat temu poznałem swoją obecną żonę, pracowałem wtedy w delegacji i wtedy jeszcze dziewczyną widywałem się weekendami. Od tamtej pory leczę się u psychiatry, mam nerwicę/depresję. Zrezygnowałem z tamtej pracy i ogólnie jakoś sobie radziłem. Wzięliśmy ślub, urodził nam się synek, obecnie ma 3 lata. Jednak przez ostatnie dwa lata wydarzyło się u mnie dużo. Ze względu na konflikt rodziców i ich późniejszy rozwód, dla ratowania swojej rodziny wyprowadziliśmy się do miasta rodzinnego mojej żony, niedaleko około 30 km od mojego rodzinnego miasta. Znalazłem tutaj pracę, udało się wziąć kredyt, mamy czym jeździć. Wydaje się, że wszystko poukładane... Tylko nie u mnie, nie cieszę się z tego, co mam, jedynym co mnie trzyma jeszcze przy tym wszystkim, jest syn. Chodzę do terapeuty uzależnień w celu rzucenia papierosów. I dużo rozmawiamy głównie o tym, co się u mnie dzieje, na pozór powinienem być szczęśliwy, faszeruje się od 7 lat lekami na depresję i tak naprawdę nie czuję się nigdy, jak bym chciał. W głębi czuję, że mieszkając w bloku, ja nie będę szczęśliwy, ja jestem przyzwyczajony, że mogłem wyjść na podwórko cokolwiek zrobić, bardziej to wyglądało zawsze jak życie na wsi. A teraz przychodzę z pracy i oprócz zajmowaniem się synem nie mam czym się zająć. Lubiłem zawsze jakieś prace fizyczne, typu koszenie trawnika itp. (przy domu zawsze znajdzie się coś do zrobienia)... Moja żona ma tu wieloletnich znajomych, rodzinę, tą samą pracę od wielu lat. Ja mam nową pracę, ale wydaje mi się, że poświęciłem wszystko dla komfortu mojej żony, nie myśląc o sobie. Na dzisiejszy dzień zmagam się każdego dnia z objawami nerwicy, nie mam żadnego hobby (z piłki nożnej zrezygnowałem na początku znajomości z żoną ze względu na brak czasu, by się spotykać). Czuję się samotny mimo, że mieszkam ze swoją rodziną. Żona nie potrafi mnie zrozumieć, że nie mam tutaj przyjaciół, rodziny. Zrezygnowałem w 100% z alkoholu, chociaż czasami wypiłem piwko, to dawało mi to choć trochę radości. Nie mam komu się wygadać, w pracy nie mam przyjaciół. Do mieszkania już się nawet czasami nie chce wracać, wiedząc, że nikt mnie nie zrozumie... Czuję wewnątrz, że ja długo w takim maraźmie nie pociągnę. Chciałbym wrócić do domu, w którym mieszkałem większość życia do poprzednich znajomych. Mam jednego brata, który mieszka daleko i też nie chce zawracać mu głowy swoimi problemami.... Edit: dziękuję specjalistom za odpowiedź, w związku z odpowiedzią mam takie pytanie, czy można być szczęśliwym w mieście, żyjąc od zawsze prawie jak na wsi, lubić zajęcia fizyczne, nawet rolnictwo. Czy można odnaleźć szczęście jeśli otoczenie jest całkiem inne niż te które mi odpowiadało ? W tym sęk że z żoną pochodzimy z trochę odmiennych środowisk. Żona całe życie mieszkała w bloku a ja można powiedzieć pochodzę z peryferii/wioski. Życie w ciągłym pędzie w mieście nie odpowiada mi, lubię przebywanie na łonie natury, pójść do lasu, popracować w ogrodzie. Dodam że żona nie chce wracać tam gdzie mieszkałem więc na tym tle często rodzą się konflikty a ja że względu na to staram się nie podejmować już prób tego tematu, żeby syn nie słuchał kłótni itd. ogólnie rzecz biorąc wydaje mi się że nie żyje w zgodzie ze sobą. Kocham żonę i synka i chciałbym wrócić do poprzedniego miejsca zamieszkania ale dla dobra rodziny po prostu zaciskam zęby i staram się jakoś tu żyć, z tym że to nie dla mnie....
Brak motywacji do nauki
Jak mieć motywację do nauki ?
Od jakiegoś czasu zdiagnozowałem u siebie ergofobię. Jak to leczyć?
Od jakiegoś czasu zdiagnozowałem u siebie ergofobię. Jak to leczyć?
Czuję się samotna, bezsilna, jestem wykończona. Trafiałam na przykre doświadczenia, jestem uzależniona od substancji. Wszyscy zostawiają mnie samą - proszę o pomoc
Jak mam sobie poradzić sama? Gdzie znaleźć kogoś, kto będzie chciał ze mną utrzymywać relacje? Moi rodzice w dzieciństwie traktowali mnie dobrze, później relacje z nimi pogorszyły się zupełnie. Wyrzucili mnie z domu i na gwałt musiałam szukać innego lokum. Potem donieśli na mnie do OPSu, bo syn w okresie buntu trochę pomarudził i olaboga, trzeba ratować. Potem trafiłam na toksycznego partnera, który był alkoholikiem. Z tego wszystkiego sama zaczęłam nadużywać pewnych substancji, żeby mieć siłę zmierzyć się z tym wszystkim. Aktualnie korzystam z tego sporadycznie, czego obecny partner nie rozumie. Sam będąc straumatyzowany, co większy problem, ucieka zostawiając mnie samą. Przyjaciółka, której bardzo pomagałam traktowała moje rady jako sterowanie i też zakończyła relacje. Brat, który widział mnie w stanie największego załamania, z pogardą stwierdził, że moja rozpacz jest od narkotyków i też mnie porzucił. Czuję się bardzo samotna, pozostawiona z "bałaganem", na który nie mam już siły. Wszyscy się ode mnie odwracają, wymagają więcej niż jedna kobieta jest w stanie udźwignąć. Nieważne jak się staram, nikt mnie nie docenia. Od połowy sierpnia marzę, żeby już to się skończyło, żeby ktoś przez przypadek mnie potrącił, żebym padła z przemęczenia.
pracoholizm

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.