Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak znaleźć pomoc i wynająć mieszkanie, żyjąc w toksycznym środowisku z rodzicami?

Gdzie szukac pomocy ? zyje na barłogu z 2 rodzicami ktore mnie tylko ponizają. Nie pracuje ale mam pieniadze. Szukam osoby ktora pomoze wynajac mieszkanie. Gdzie szukac pomocy w takiej sytuacji.
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Dzień dobry,

Najszybciej uzyska Pan pomoc w ośrodku interwencji kryzysowej. Specjaliści tam pracujący, będą w stanie określić, w jaki sposób można najlepiej Panu pomóc, czy np. poprzez asystenta rodziny, który pomoże w usamodzielnieniu, czy raczej poprzez wsparcie w sytuacji przemocy w rodzinie. Ośrodki interwencji kryzysowej istnieją w wielu większych i mniejszych miastach w Polsce, jeśli w Pana okolicy nie będzie takiego Ośrodka, może się Pan zgłosić do Ośrodka Pomocy Społecznej, tam powinien Pan uzyskać informacje, gdzie szukać dalszej pomocy.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Iga Borkowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

Bardzo mi przykro, że jesteś w tej trudnej sytuacji.

 

Poza próbami znalezienia czegoś na własną rękę na portalach, takich jak, chociażby OLX, możesz zwrócić się do najbliższego ośrodka pomocy społecznej (DPS lub MOPS). Tam możesz otrzymać wsparcie w kwestiach związanych z szukaniem mieszkania oraz wielu innych.

 

Jeśli czujesz, że w związku z trudną sytuacją mieszkaniową i relacją z rodzicami znajdujesz się w kryzysie, możesz także zwrócić się do ośrodka interwencji kryzysowej (stacjonarnie lub telefonicznie). Tam specjaliści różnych dziedzin pomogą Ci nie tylko w kwestiach związanych z kryzysem mieszkaniowym, ale także zwrócą uwagę na zdrowie psychiczne.

 

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Panie Adamie, 

w takiej sytuacji warto zacząć od zgłoszenia się do Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w miejscu zamieszkania. W urzędzie gminy czy miasta również często działają programy mieszkaniowe, z których mogą korzystać osoby w trudniejszej sytuacji, dlatego dobrze jest tam zapytać o szczegóły. W większych miejscowościach działają też programy rządowe związane z mieszkaniami o niższym czynszu. Dużo zależy od tego, gdzie Pan mieszka i czy jest Pan osobą pełnoletnią.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Przykro mi słyszeć, że jest Pan w tak trudnej sytuacji, ale to ważne, że szuka Pan wyjścia i ma Pan w sobie siłę, aby to zmienić. 

Jest bardzo możliwe, że jeżeli środowisko rodzinne tak źle działa na Pana zdrowie psychiczne, to poczuje się Pan lepiej po przeprowadzce. W poprzednich odpowiedziach zostały wskazane miejsca, gdzie może Pan znaleźć pomoc w przeprowadzce. Ja bym jeszcze dodała, że ważne jest, aby Pan to dobrze zaplanował i przygotował się na ten krok. Wspomina Pan o pieniądzach - proszę sobie przeliczyć na jak długo Panu wystarczą te środki, ile będzie Pana kosztować usamodzielnienie się. Może Pan już zacząć rozglądać się za jakąś pracą, pomocą socjalną. 

Trzymam kciuki!

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda. 

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

Szanowny Adamie,

Jesteś w trudnej sytuacji, ale już to, że szukasz pomocy, pokazuje Twoją siłę. Ważne są dwa kroki: zadbać o bezpieczeństwo (psycholog, Niebieska Linia, OPS) i zrobić krok do samodzielności (wynajem mieszkania z pomocą biura lub kogoś zaufanego). Nie musisz być w tym sam – poszukaj wsparcia.

 

Trzymam kciuki, 

mgr Joanna Nizińska

Aleksandra Ziober

Aleksandra Ziober

W Polsce można jednocześnie szukać pomocy w różnych miejscach. W MOPS lub GOPS pracownik socjalny może pomóc znaleźć mieszkanie, doradzić w kwestiach wynajmu i wesprzeć w załatwianiu formalności. W poradni zdrowia psychicznego psycholog udzieli wsparcia emocjonalnego i pomoże opracować plan działania, a skierowanie nie jest potrzebne. W sytuacji przemocy psychicznej lub fizycznej można skontaktować się z Niebieską Linią (800 120 002), gdzie doradzą, jak znaleźć schronienie lub wsparcie przy wynajmie mieszkania. Masz prawo do bezpiecznego, godnego życia i pomocy w jego organizowaniu, nie musisz przechodzić przez to sam.


 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

czytam w Pana słowach opis trudnej sytuacji rodzinnej i potrzebę samodzielności. Jako osoba dorosła może Pan szukać wsparcia w:

-Ośrodku Pomocy Społecznej – porady prawne, informacje o mieszkaniach komunalnych, wsparcie psychologiczne;

-Ośrodkach Interwencji Kryzysowej w większych miastach – oferują doradztwo prawne, wsparcie psychologiczne oraz praktyczną pomoc w sytuacjach kryzysowych.

-Centrum Integracji Społecznej- porady prawne, psychologiczne, doradztwa zawodowego, pracownika socjalnego. 

 

Pozdrawiam,
Daria Składanowska 

Doradca kariery, psycholog

Zobacz podobne

Lęk przed rozpoczęciem rozmowy z obcymi - jak sobie z tym poradzić?
Mam silny lęk przed rozpoczęciem rozmowy z ludźmi. Gdy ktoś inny rozpocznie rozmowę to kontynuuje ją,ale ja sama nie potrafię kogoś obcego o coś zapytać. Czuję też lęk gdy ktoś kogo nie znam do mnie coś mówi. Chciałabym znaleźć znajomych,ale nie potrafię z powodu tej blokady, co to może oznaczać?
Obawy o pecha i samotność w nowym kraju - jak radzić sobie z lękiem i paniką?

Obawiam się, że pech mnie dosięgnie także w nowym miejscu zamieszkania. Boję się powtórki - 3 lata temu byłam na 3-miesięcznym stażu w ukochanych Włoszech i miałam pecha - olewała mnie moja przełożona, byla oschła i nie dopuszczała do obowiązków, kłamała, że jej nie będzie dzisiaj, a potem ją widziałam na mieście, nie odpisywała. Mężczyzna, który mi się spodobał udawał, że mnie nie pamięta po czasie, nie nawiązałam koleżeństwa, dostałam mandat. Pod koniec chciałam już wracać. Naoglądałam się pięknych widoków - wszędzie sama. 

Tutaj, gdzie mieszkam w Polsce jestem sama od kilku lat, bez przyjaciół, bez partnera. Mam się wyprowadzać do Holandii do prestiżowej uczelni, mam jednak problem ze znalezieniem mieszkania - w Holandii jest niedobór mieszkań. Są oferty typu mieszkania z kilkoma ludźmi i jedna łazienka - nie wiem, jak miałabym rano zdążyć się wyszykować na uczelnię. Obawiam się bardzo samotności - nie znam holenderskiego, oczywiście jest tam sporo emigrantów, ale nie wiem, czy uda mi się znaleźć znajomych, przyjaciół. 

Do tej pory mam pecha i nie wiem dlaczego, jestem bardzo dobrą osobą i to nieraz ja wychodzę z inicjatywą, a po drugiej stronie nie widzę zainteresowania. Kompletnie tego nie rozumiem. Tym bardziej, że czasami poznaję koleżanki, z którymi się dobrze dogaduję, jednak po czasie po drugiej stronie widzę spadek zainteresowania albo zaprzestanie kontaktu, pomimo braku jakichkolwiek kłótni, spięć. 

Dzisiaj leżałam i myślałam o tym wszystkim, czy znowu będzie nie tak, że się umęczę i będę żyć tylko studiami, tak jak było w Polsce. Czy zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, czy wykorzystałam wszystkie szanse na poznanie ludzi. I tutaj stało sie coś niepokojącego - zaczęłam czuć dyskomfort, a po chwili panikę. Zaczęłam czuć jakąś wręcz złą obecność. Jakby we mnie "weszło" coś, albo ktoś. Bałam się być sama ze sobą, wyszłam z domu na spacer. Wiedziałam, że ten stan paniki może się skończyć w moment, jednak ja bałam się przestać zadawać sobie pytanie, czy zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, by poznać nowych ludzi w obecnym mieście. Potem stwierdziłam, że muszę przerwać ten proces myślowy, że muszę odpuścić, bo chyba poszłam za daleko i to chyba o tym świadczy ta panika. 

Byłam w tym roku na kilku sesjach i Pani powiedziała, że rzeczywiście widzi jakiś pech i to musi być uciążliwe. Zaniepokoiła mnie jednak ta panika, ponieważ doznałam jej w tym roku zimą, gdy z tej desperacji i samotności, zaczął mi się podobać mężczyzna, który wiedziałam, że nie powinien mi się podobać - intuicja we mnie krzyczała, że to nie jest dobra osoba dla mnie. I się to potwierdziło - ukrywał, że z kimś mieszka, brał używki, miał długi i w zasadzie to nie zaangażował się w relację ze mną, więc był to taki falstart. Ale z mojej strony było uwikłanie emocjonalne, i kiedy doszłam do tego, że on musi mi się przestać podobać, bo z tej relacji nic nie będzie - pojawiły się natrętne myśli - wulgarne, wrogie do mnie. Poczułam wtedy panikę, jakby "coś"" mnie atakowało, że chcę się wydostać, nie wiedziałam, o co chodzi. Odpuściłam więc i tkwiłam w tym zauroczeniu. Tylko że akurat wtedy nie powinnam była odpuszczać, bo trop był dobry - on nie powinien mi się był podobać. Więc skąd te natrętne myśli? Wiele jest tutaj obecnych wątków, które się na siebie nakładają i nie sposób ich od siebie oddzielić.

Trauma po poprzedniej pracy, gdzie dawano mi poczucie bycia niewystarczającej, nieradzącej sobie. Teraz odczuwam lęk i objawy somatyczne. Nie sądzę, że zasługuję na pomoc psychologiczną.
Odczuwam ciągły stres związany z tym, że nie dam rady… Zmieniłam pracę, ponieważ w ostatniej doświadczałam okropnych rzeczy, wmawiano mi, że nic nie umiem, że nie nadaję się, wykonywałam obowiązki i nie dostając żadnego feedbacku na bieżąco, tylko wzywano mnie na poważne rozmowy (np. bo tytul maila zawierał słowa w innej kolejności niż chciał szef…) Gdy chciałam zadać pytanie dotyczące spraw na moim stanowisku, przełożony od pierwszego mojego tygodnia pracy z krzykiem mi oznajmiał, że powinnam już to wiedzieć i nie udzielał odpowiedzi.Obniżało to sukcesywnie mój nastrój i przywoływało wiele złych wspomnień z przeszłości, z dzieciństwa, które nie było sielankowe. Cały czas obwiniam się, bo mam szacunek do przełożonych i wiem, że to nie ja powinnam mieć rację. W nowym środowisku czuję, że gdy gdzieś się pomylę spadnie na mnie to samo… znów będę idiotką i kimś kto nie potrafi się niczego nauczyć… W pracy zakładam jakąś maskę i udaję, że ta odpowiedzialna osoba to ja. Gdy wracam odczuwam lęk. Niewygodnie mi z tym, ponieważ ma to objawy fizyczne: cały czas boli mnie głowa, brzuch, czasem kłucie w klatce piersiowej paraliżuje mi całe ciało… Z pomocy psychologicznej korzystają osoby w, nie wiem, żałobie, z jakimś problemem zweryfikowanym. Mam wrażenie, że nie zasługuję na to, ponieważ mi się tylko coś wydaje. Proszę wyrazić swoją opinię, bo mam dość. Czasem przypominam sobie jak ojczym tłukł moją głową o parapet z furią i moją myśl błagalną wtedy: żeby mu się udało.
Jak przekształcić osobiste doświadczenia z nękania w atut zawodowy jako psycholog?
W dzieciństwie byłam nękana przez rówieśników, co odbiło się na moim zdrowiu psychicznym, wywołując silny lęk wobec ludzi, utrudniający życie społeczne oraz niską samoocenę. Od kilku miesięcy uczęszczam na własną terapię, brałam również leki, podjęłam naukę w szkole wyższej na kierunku psychologia. Bardzo chciałabym pracować jako psycholog, jednak obawiam się, że moje osobiste doświadczenia i wynikające z nich zniekształcenia mogą utrudnić moje funkcjonowanie jako specjalisty, wpłynąć na relacje z potencjalnymi pacjentami. Co mogę zrobić, aby umożliwić sobie pracę w charakterze psychologa, tak aby moje przejścia nie zaprzepaściły szansy na spełnienie swoich ambicji zawodowych?
Ryzyka psychologiczne i zasady bezpieczenstwa przy planowanej praktyce masazu yoni z uwzglednieniem swiadomej zgody
Bezpieczeństwo psychologiczne przy planowanej praktyce pracy z ciałem obejmującej okolice intymne. Dzień dobry. Jestem masażystą i nie prowadzę jeszcze masażu yoni. Dopiero rozważam stworzenie w przyszłości profesjonalnej praktyki dla pełnoletnich kobiet, opartej na koncepcji klasycznego masażu yoni. Zanim podejmę decyzję o rozpoczęciu takiej działalności, chciałbym możliwie dobrze zrozumieć jej ryzyka i stworzyć odpowiednie zasady bezpieczeństwa. Zależy mi szczególnie na perspektywie psychologów, psychoterapeutów i seksuologów. Planowana przeze mnie praktyka miałaby charakter niemedycznej pracy z ciałem i mogłaby — wyłącznie po wcześniejszym omówieniu oraz uzyskaniu świadomej, dobrowolnej i każdorazowej zgody klientki — obejmować również okolice intymne. Nie chciałbym przedstawiać jej jako psychoterapii, leczenia ani usługi erotycznej. Chcę natomiast jeszcze **przed rozpoczęciem praktyki** wypracować jasne zasady dotyczące granic, świadomej zgody, przeciwwskazań, możliwości zatrzymania sesji oraz postępowania w przypadku silnych reakcji emocjonalnych, zamrożenia czy dysocjacji. Moje pytanie brzmi: jakie 2–3 najważniejsze zagrożenia psychologiczne widzą Państwo w tego rodzaju praktyce i jakie zabezpieczenia powinien uwzględnić masażysta jeszcze przed jej rozpoczęciem? Nie szukam potwierdzenia skuteczności tej metody ani jej rekomendacji. Zależy mi przede wszystkim na krytycznej opinii specjalistów, która pomoże mi ocenić, czy i pod jakimi warunkami taką praktykę można prowadzić odpowiedzialnie i bezpiecznie. Z góry dziękuję za poświęcony czas i każdą merytoryczną wskazówkę. Będę bardzo wdzięczny za Państwa perspektywę.
samorealizacja

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!