Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Podniecenie podczas trójkąta i myśli o seksie z inną osobą - czy to fetysz?

Witam, mam pytanie odnośnie jednej sprawy . Gdy uprawiamy stosunki seksualne z partnerem w trójkę (forma klasycznego trójkąta ) bardzo podnieca mnie to gdy mój partner uprawia seks z inną osobą. Podnieca mnie to nawet na samą myśl że moglibyśmy spać z kimś we trójkę i uprawiać seks. Czy jest to pewnego rodzaju fetysz ?
Łukasz Bosiacki

Łukasz Bosiacki

Dzień dobry, 

 

Fetysz to raczej przedmiot, część ciała lub sytuacja nieseksualna, która wywołuje silne podniecenie i jest niezbędna do osiągnięcia satysfakcji seksualnej. Pan opisuje raczej swoje fantazje seksualne, które pan realizuje z partnerem.

 

Pozdrawiam 

Łukasz Bosiacki 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Witaj,

to, co opisujesz, mieści się w zakresie różnorodności seksualnej i samo w sobie nie jest czymś nieprawidłowym. U części osób pojawia się podniecenie związane z obserwowaniem partnera z inną osobą albo z samą fantazją takiej sytuacji.

 

Najbliżej temu do preferencji seksualnej związanej z tzw. pobudzeniem obserwacyjnym czy fantazjami o seksie w więcej niż dwie osoby, a nie do klasycznego fetyszu. Fetysz zwykle dotyczy konkretnego bodźca lub przedmiotu, a tutaj bardziej chodzi o sytuację i dynamikę relacji.

 

Kluczowe jest nie to, jak to nazwać, ale:
czy wszystko odbywa się za zgodą wszystkich osób
czy czujesz się z tym dobrze i nie wiąże się to z poczuciem przymusu
czy nie jest to jedyny sposób osiągania podniecenia

 

Jeśli te warunki są spełnione, to jest to po prostu jedna z możliwych form przeżywania seksualności.

 

Jeżeli natomiast pojawiają się wątpliwości, napięcie w relacji albo chcesz lepiej zrozumieć, skąd to się bierze i jakie masz granice, warto to spokojnie omówić w bezpiecznej przestrzeni, np. na konsultacji.

Serdeczności
Łukasz Dyłka

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry,

 

Takie fantazje możemy nazwać fetyszem w codziennym, potocznym języku, natomiast w naukowy języku nie do końca wpisuje się w definicje. 

Taka fantazja może być nazwana perwersją, ale to musiałoby się wiązać ze specyficznym emocjami kryjącymi sie za nią (np. Wrogość).

 

Pozdrawiam,

Tomasz Pisula 

 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

To, co opisujesz, mieści się w obszarze zainteresowań i fantazji seksualnych, które mogą przyjmować bardzo różne formy. Sama fantazja o seksie z udziałem dodatkowej osoby albo odczuwanie podniecenia na widok partnera podczas kontaktu seksualnego z kimś innym może być elementem preferencji seksualnej lub konkretnym rodzajem upodobania.

Czasem takie zainteresowanie określa się jako fantazję związaną z wymianą partnerów, seksem grupowym lub obserwowaniem partnera w sytuacji seksualnej. Jeśli podniecenie wiąże się szczególnie z patrzeniem, jak partner czerpie przyjemność z kimś innym, może mieć to elementy tzw. cuckoldingu (choć nie każda osoba, która lubi trójkąty, identyfikuje się z tym określeniem).

Sama obecność takiej fantazji nie oznacza niczego niepokojącego ani „nienormalnego”. Fantazje seksualne są bardzo różnorodne i wiele osób ma wyobrażenia, których niekoniecznie chce realizować albo które realizuje wyłącznie w określonych warunkach.

Najważniejsze pytania dotyczą nie samej fantazji, ale tego, jak funkcjonuje ona w Waszej relacji:

czy oboje tego chcecie i jest to dla Was przyjemne,

czy nikt nie czuje presji, zazdrości albo przymusu,

czy potraficie rozmawiać o granicach, emocjach i zasadach bezpieczeństwa.

Warto też zastanowić się, co dokładnie jest dla Ciebie najbardziej podniecające: sama obecność trzeciej osoby, obserwowanie partnera, poczucie zaufania i otwartości, element nowości, czy coś jeszcze innego. Odpowiedź na to pytanie często mówi więcej o znaczeniu tej fantazji niż sama jej forma.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z zazdrością o przeszłość partnerki i komentarze o wyglądzie?

Dzień dobry, Zacznę od tego, że jestem z moją partnerką w związku od 7 miesięcy. Od samego początku traktujemy to bardzo poważnie i planujemy w najbliższym czasie zaręczyny. Borykam się jednak z dwoma problemami, które zaprzątają mi czasem głowę i burzą ten spokój i pewność, którą razem wypracowaliśmy. Mam 29 lat i jest to mój pierwszy poważny związek. Poprzedni, który miał miejsce ponad 6 lat temu, był kompletną katastrofą. Mocno go przeżyłem, przez co tak długo zwlekałem z wejściem w kolejny. Zawsze kierowałem się zasadą, że szukam tej jedynej i nie chce żadnych przelotnych relacji. Wynikało to wyłącznie z moich wartości i światopoglądu (nie kwestie religijne, co jest ważne). Moja dziewczyna jest katoliczką. Ja jestem wierzący, lecz nie przywiązywałem wielkiej wagi do nauk kościoła itd. Zawsze była to sprawa drugorzędna. Jeszcze zanim się związaliśmy, miałem świadomość tego, że z mieszkaniem razem i seksem poczekamy do ślubu. Zgodziłem się na to, ze względu na szacunek do niej i świadomość wzmocnienia relacji. Moja dziewczyna otwarcie mi powiedziała, że była w sumie w kilku związkach i w wielu krótkotrwałych relacjach. W jednym z tych związków za namową partnera (co nazywa manipulacją) kilka razy doszło między nimi do seksu oralnego. Gdy zdała sobie sprawę, że źle robi i ten gość ją oszukał, to z nim zerwała. Tutaj pojawia się mój pierwszy problem, dopiero niedawno zaczęło mnie to męczyć. Pojawiają się u mnie myśli, że planujemy lada moment zaręczyny, a ktoś był z nią bliżej fizycznie ode mnie, że mówiła do niego "Kocham Cię". I odczuwam z tym związaną złość i smutek. Następną rzeczą jest to, że ogólnie należę do raczej przystojnych facetów (zawsze miałem powodzenie u kobiet, choć tego nie wykorzystywałem). A moja dziewczyna powiedziała mi, że nie jestem w jej typie i zakochała się w pierwszej kolejności w moim wnętrzu. Są rzeczy, które jej we mnie w 100% nie pasują. Co wydaje mi się naturalne, ale nie podoba mi się to, że czasem o tym mi mówi. (Powoduje to we mnie złość, że wcześniej była z kimś, kto jej się dużo bardziej podobał). Nie wiem, co ma to na celu. Ja jej nie mówię, że coś mi się w niej mniej podoba.. bo nie chciałbym podburzać jej samooceny. A ona to robi właśnie takim wspominaniem. Często wspomina swoje dawne relacje (w negatywnym świetle) i porównuje je do naszej relacji. Pomimo, że zawsze jest to pozytywne spojrzenie na nas, to mnie to denerwuje. Odczuwam jakąś zazdrość, o te jej wcześniejsze związki i relacje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić.. Pozdrawiam.

Uzależnienie od masturbacji w wieku 16 lat - jak sobie poradzić?
jestem uczennicą w wieku 16 lat , i od 4 lat zmagam się z uzależnieniem od masturbowania się, nie potrafię bez tego funkcjonować aż do takiego stopnia że wszystko mnie tam boli czesto… Wiem że to może zabrzmieć głupio ale naprawdę nie potrafię bez tego żyć a jednocześnie chcę się tego pozbyć.
Jak przezwyciężyć wstyd w pieści partnera i czerpać radość z przejmowania inicjatywy w łóżku
Jak nie wstydzić się pieścić partnera, jak przejmować inicjatywę w łóżku jak przestać być biernym i cieszyć się seksem, dlaczego tak trudno jest mi dojść do orgazmu
Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności
Pytania mam dwa. Dwie relacje dość mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności, mimo że czuję i wiem, że jest inaczej? Po każdym zbliżeniu potrzebuję dużo czułości, czego nie było w poprzedniej relacji a teraz mam jej sporo, ale mimo to myślę, że on chce mnie tylko wykorzystać. Druga moja poprzednia relacja zakończyła się z powodu "znudzenia się" mną przez mojego ówczesnego partnera. Boję się, że mój obecny również zakończy nasz związek z tego powodu. Jak mogę pozbyć się tych myśli? Jest bardzo kochany i jest wszystkim, czego potrzebuję, ale czuję, że nie mogę mu w 100% zaufać przez moje poprzednie doświadczenia i myśli, że ten związek również się tak zakończy. Boję się otworzyć przed nim całkowicie.
Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że penis naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago.
Witam, tak jak w temacie jest coś, z czym nie mogę sobie poradzić, siedzi mi to bardzo mocno w głowie. Była żona wpierała, wmawiała mi to przy każdej okazji, dogryzała przy każdej możliwej chwili, trwało to prawie rok, było mi ciężko, ale łudziłem się, że coś się zmieni. Jednak nic takiego się nie stało i podałem się, odszedłem, minęło już ponad 5 lat od tego czasu. Od tego momentu jestem sam, nie miałem, nie mam żadnej partnerki, od tego czasu, to samo dotyczy zbliżenia, nie uprawiałem ani razu sexu. Nigdy nie miałem problemu z  rozmiarem wyglądem tym jak jest wygięty mój penis w wzwodzie tak samo, jak z wielkością w spoczynku. Nie ma w jednej i drugiej sytuacji jakiegoś szału, brakowało kilka cm, żeby osiągnąć minimum średni rozmiar, ale po mimo tego jego wygięcie bardzo mocne do góry pomagało, nie byłem też jakimś długo dystansowcem, jeśli chodzi o stosunek od momentu włożenia do pochwy do wytrysku było to między 3 a 5 minut. Wszystko zmieniło się po upokarzaniu docinaniu, wymawianiu, że do niczego się nie nadawałem, że nigdy nie było jej dobrze, nie osiągnęła orgazmu przez to, że po kilku minutach dochodziłem miałem też za małego penisa w pełnej erekcji na tyle, że w ogóle nie czuła jak byłem w niej, jeśli chodzi o spoczynek zawsze miałem dość mocno małego, ale nie wstydziłem się rozebrać przy kobietach i pokazać się właśnie z takim malutkim penisem. Jednak teraz po tym wszystkim mam wrażenie, że on naprawdę jest praktycznie niewidoczny w spoczynku, przez co nie mogę się przełamać, żeby pokazać się nago. Jeszcze na koniec odnośnie wzwodu sam nie wiem, czy jest to dobrze rozmiarowo i czy takie ułożenie wygięcie bardzo mocno jest dobre i nie przeszkadza w żaden sposób? Jeśli doszłoby to sytuacji dokładniejszego opisania całej sytuacji, nie jest to łatwe proste, ale mogę napisać wszystko, co do rozmiaru podać wielkość. Na początek właśnie tak będzie mi łatwiej to zrobić niż w bezpośredniej rozmowie, chociaż wiem, że ona i tak jest nieunikniona. I prędzej czy później dojdzie do tego, ale potrzebuje czasu, żeby samemu podjąć taką decyzję. Z Góry Dziękuję Za Odpowiedź Pozdrawiam Mariusz lat 40.
Transpłciowość

Transpłciowość - co to jest i jak ją zrozumieć?

Transpłciowość to złożone zagadnienie związane z tożsamością płciową, które wpływa na życie wielu osób. W tym artykule omówimy, czym jest transpłciowość, jak wygląda proces korekty płci oraz z jakimi wyzwaniami mierzą się osoby transpłciowe.