
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Podoba mi się...
Podoba mi się chłopak, ale boję się, że nie mam u niego szans
Lidia Kotarba
Dzień dobry, oczywiście, że jest szansa, żeby to zmienić! Zastanawiam się skąd u Pani wzięło się przekonanie, że jest Pani nudna? Myślę, że to jak się Pani postrzega, Pani Ewo, może być wynikiem niskiej samooceny, niskim poczuciem własnej wartości. Jak Pani sądzi? Zmienić to można na terapii, odtwarzanie w głowie wciąż tych samych sytuacji musi być dla Pani bardzo męczące i pogłębiać problem.
Pyta Pani od jakich książek zacząć, zdecydowanie takich, które Panią interesują! Będzie mogła Pani pogłębić swoje zainteresowania i przy okazji podzielić się nowymi informacjami z rozmówcami. Nie zawsze tematy do rozmowy muszą być ambitne, zazwyczaj rozmawiamy o tym, co nas i naszego rozmówcę interesuje, czasem są to tematy prozaiczne jak ulubione jedzenie, obejrzany film, pogoda, to też jest ok.
Pozdrawiam,
Lidia Kotarba
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Czasami, a nawet często rozwiązaniem jest praca z krytykiem wewnętrznym i relacją z samym_ą sobą. Sposób w jaki przedstawiasz swój temat jest dla mnie bardzo zaciekawiający i daleko mu od nudnego. Przychodzi mi na myśl, jak wysoko sam_a sobie stawiasz poprzeczkę? Polecam przyjrzenie się sobie i relacji z samym_ą sobą. Odnośnie książek to najbardziej polecam te, które przeczytasz sama dla siebie z radością.
Polecam psychoterapię jako miejsce przyjrzenia się twoim pytaniom głębiej.
Pozdrawiam
Piotr Karpiński
Usunięty Specjalista_tka
Kaja Tchórzewska
Witaj Ewa,
z tego co napisałaś zrozumiałam, że czujesz się dość niepewnie i nie jesteś przekonana, co do swojej wartości oraz umiejętności rozmawiania z ludźmi. Chciałabym Cię zapewnić, że każda osoba ma coś cennego do zaoferowania, a umiejętności o których piszesz jak najbardziej można rozwijać.
Ważne żebyś pamiętała, że nie ma ludzi doskonałych ale każdy ma swoje unikalne cechy i doświadczenia, którymi może podzielić się z innymi. Nie musisz mieć "ambitniejszych" tematów czy niesamowitych historii z życia. Czasami najbardziej wartościowe rozmowy to te, które dotyczą szczerych uczuć, mniejszych lub większych pasji i zainteresowań, osobistych doświadczeń i przemyśleń. Pomocne jest również pracowanie nad pewnością siebie i akceptacją siebie taką, jaką jesteś. Możesz np. zrobić własną listę swoich pozytywnych cech i wszelkich sukcesów, które osiągnęłaś w przeszłości. Skup się na swoich mocnych stronach i na tym, co sprawia, że jesteś unikalna. Akceptacja siebie pozwoli Ci być bardziej autentyczną w relacjach z innymi i zbuduje silną, pozytywną relację z samą sobą. Taki osobisty rozwój to proces, który wymaga czasu i wiele cierpliwości. Jeśli czujesz się zaniepokojona i ciągle odtwarzasz w głowie swoje wypowiedzi, warto zwrócić uwagę na techniki redukcji stresu, takie jak medytacja, mindfulness czy terapia poznawczo-behawioralna. To narzędzia, które mogą pomóc w obniżeniu poziomu lęku i wzmocnieniu pewności siebie.
Oczywiście jeśli chcesz rozwinąć swoje umiejętności rozmawiania i nabyć ogólną wiedzę, możesz wypróbować czytanie książek, o którym wspomniałaś. Zacznij od takich z interesującymi Cię tematami lub gatunkami literackimi. Możesz również poszukać ciekawych podcastów, wywiadów z inspirującymi osobami, ebooków albo nawet filmów na YouTube, które przyciągną Twoją uwagę. Ważne abyś zagłębiała się w to, co sprawia Ci przyjemność i co Cię fascynuje.
Autentyczność to ogromy walor do zaoferowania w relacjach z innymi ludźmi. Będąc sobą przyciągniesz do siebie ludzi, którzy szczerze widzą w Tobie wartość.
Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki!
Kaja

Zobacz podobne
Dzień dobry, postaram się szybko opisać swój obecny problem. W zeszłym roku pokonałam agorafobię, ale niestety jeszcze podczas wakacji zmagałam się z nią na zagranicznym wyjeździe. Po miesiącach terapii i lekach wreszcie byłam pewna, że mam to wszystko pod kontrolą; wyjścia na miasto, spacery gdziekolwiek mnie poniesie, a nawet krótkie wyjazdy przychodziły mi z łatwością i przyjemnością. Obecnie znowu jestem na urlopie i liczyłam, że po pracy, jaką włożyłam w wyleczenie lęku, to będzie normalny i spokojny wyjazd. Niestety, jak na razie czuję się totalnie odwrotnie. Umiem się tu jakoś zrelaksować, ale proste rzeczy, chociażby patrzenie na widok potrafią przywołać do mnie z powrotem dawne emocje i stany odrealnienia. Jestem tu przez 9 dni; z jednej strony chce je wykorzystać jak najlepiej na zwiedzanie i plażowanie, a z drugiej mam ochotę zarezerwować najbliższy lot powrotny do domu i zwinąć się w kłębek we własnym łóżku… Jestem bardzo sobą zawiedziona i zasmucona, nie ma opcji, że pozwolę sobie znowu na wakacje zepsute lękiem, zwłaszcza jak w Polsce albo i nawet na krótkich wypadach autem za granicę czułam się dobrze. Obecnie jedyne co czuję na wyjeździe to przygnębienie tymi myślami, to miał być perfekcyjny, albo chociaż spokojny jak dawniej wyjazd. Nie umiem przestać odliczać dni, a zwłaszcza nocy do końca wyjazdu,; przyznaję, że ostatnio cierpię na niewielką bezsenność i nawet we własnym domu po męczącym dniu nie umiem zasnąć przez ponad godzinę. Planuje każdy możliwy dzień pod względem atrakcji, którym nawet nie wiem, czy podołam, mimo, że zanim dojechałam na miejsce, wydawały mi się wspaniałe i warte odwiedzenia. Mam wrażenie, jakby to wszystko miało po prostu zniknąć, jak tylko nie będę czuć tego nagłego poddenerwowania, co kompletnie mnie przeraża. Dzięki wielu miesiącom pracy terapeutycznej na szczęście wiem, że to wszystko jest irracjonalne, ale obecnie wydaje się takie realne… Napisałabym z tym do terapeuty, bo zawsze miałam się odzywać z pytaniami, ale najzwyczajniej w świecie się wstydzę… To nie tak, że niczego się przez tę terapię nie nauczyłam, to wróciło tylko teraz, ale i tak traktuje to poważnie… Nawet nie wiem jakie pytanie zadać do mojego opisu, może najzwyczajniej; co mogę zrobić, by odrzucić dawne lęki i sprawić, że skorzystam z wakacji i pokażę sobie, że cały czas jestem na dobrej ścieżce.

