Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy w związku: uzależnienie partnera od pornografii i brak poczucia własnej wartości

Jestem w związku od 4.5 roku . Moj partner przez bardzo długi czas notorycznie ,ostentacumyjnie w moiej obecności gapił się na inne kobiety. Do tego doszło uzależnię od porno ,zdjęć innych kobiet oraz masturbacji. Mieliśmy problem z seksem ...nie podnieciłam go . Powoedzial mi ,ze nie podniecam go jak powinnam, żebym schudla itd. Bolało bardzo. Potrafil tez mówić mi,ze nie rozumie dlaczego mam problem z pormo 'ze on by sie podniecil a ja bym skorzystała na tym...bylo po tym bardzo zld między nami , w końcu chyba dotarło do niego ,ze to uzależnienie i ze mas niszczy tym Wiele razy mnie okłamał ze juz tego nie robi później okazywało sie ze jest inaczej . Cóż... Bylo między nami bardzo zle ,kłóciliśmy sie ,wyrzucalismy sobie najgorsze rzeczy. Po tym długim ciężkim czasie wreszcie zaczęliśmy wychodzić na prostą. Zaczęłam dostrzegać prawdziwa zmianę. Do czasu ..az znowu pojawił soe temat innych kobiet. Patrzenie ... w szpitalu gdy skręciłam rękę byl ze mna ,miałam robione rtg ..wykonywała je atrakcyjna kobieta ,nie mogl od niej wzroku oderwać... On pracuje w takim miejscu gdzie opracuje duzo młodych, atrakcyjnych kobiet. Kiedyś pojawiła sie tam nowa osoba - zapytałam co to za dziewczyna (chciałam sie upewnić ze nic złego sie nie dzieje ) ....odpowiedział jakos zdawkowo. Pytałam kilka razy o nia , w odstępach czasu - az usłyszałam ze atrakcyjna młoda dziewczyna. Zabolało bardzo,wróciły stare rany .. a później okazało sie ,ze ona mnie zablokowała na fb...nie rozumiem .Nie mam sily juz . On jest z jednej strony rozumie czemu mi teraz zle a z drugiej naciska na mnie żebym przestała o tym mówić. Pomocy...nie daje juz rady ....nie wiem czy jest sens ...co jest praeda co kłamstwem nie mam pojęcia .
Julia Szymanowska

Julia Szymanowska

Dzień dobry, 

 

myślę, że najważniejsze, aby zdała sobie Pani sprawę, że trudności Pani partnera nie powstały dlatego, że coś jest z Panią nie tak. Słowa o chudnięciu i o tym, że nie podnieca go Pani były nieczułym zrzuceniem odpowiedzialności na Panią za jego trudność, za którą Pani nie odpowiada. Problemy seksualne dzieją się w relacjach z osobami z różnym wyglądem i wagą, nie ma ma to reguły. 

 

W Pani historii pojawia się stały wzorzec obietnicy zmiany, a potem odkrycia że jest inaczej.  Taka utrata zaufania może sprawiać, że umysł jest w stałej czujności - doświadczany przez Panią brak sił jest całkowicie zrozumiały. 

 

Warto aby zadała sobie Pani pytanie: co ta relacja robi ze mną? Czy czuję się w niej bezpieczna i szanowana?

 

Podłoże bycia w takiej sttuacji i przyjmowania w niej określone roli może być głębsze - sugeruję aby rozważyła Pani psychoterapię indywidualną, aby spróbować sobie odpowiedzieć na te pytania i uzyskać wsparcie w obecnej sytuacji.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Julia Szymanowska, psycholożka, psychoterapeutka w trakcie certyfikacji

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

To, co Pani przeżywa, to kryzys zaufania i poczucia bezpieczeństwa, będący naturalną konsekwencją długotrwałego ranienia Pani przez partnera. Zachowania z przeszłości – uzależnienie od pornografii, raniące słowa pod adresem Pani wyglądu oraz chroniczne kłamstwa – zburzyły fundamenty tej relacji. Choć pojawiła się nadzieja na zmianę, powtarzające się sytuacje, takie jak ostentacyjne przyglądanie się innym kobietom czy niejasne okoliczności związane z jego koleżanką z pracy, na nowo otwierają te same, niezagojone rany.

Naciski ze strony partnera, aby przestała Pani wracać do tego tematu, są przejawem unikania przez niego odpowiedzialności. Odbudowa zaufania po tak trudnych doświadczeniach to proces długofalowy, który wymaga od niego ogromnej cierpliwości i pokory, a nie stawiania żądań. W momencie, gdy traci Pani zdolność odróżniania prawdy od kłamstwa, a relacja wywołuje permanentny stan wyczerpania, warto postawić sobie granicę.

Dalsza walka o ten związek ma sens wyłącznie wtedy, gdy partner podejmie specjalistyczną terapię swojego uzależnienia, a Państwo wspólnie udacie się na terapię par. Jeśli jednak brakuje z jego strony pełnej transparentności i gotowości do pracy nad Waszym bezpieczeństwem, ma Pani pełne prawo wybrać siebie i swoje zdrowie psychiczne, szukając wsparcia na psychoterapii indywidualnej.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry,

Z tego, co Pani opisuje, nie da się postawić diagnozy relacji, ale pojawiają się sygnały, które warto potraktować poważnie i przyjrzeć im się pod kątem przemocy psychicznej, manipulacji i elementów gaslightingu - szczególnie jeśli były wielokrotne kłamstwa, unieważnianie Pani uczuć, obwinianie Pani o jego reakcje i nacisk, żeby przestała Pani mówić o swoim bólu. To co jest ważne to nie jest Pani odpowiedzialna za uzależnienie partnera i nie odpowiada Pani za jego zachowanie.
 

Proszę zadbać o swoje dobro i bezpieczeństwo - poszukać odpowiedniej pomocy psychologicznej. Być może warto rozważyć telefon zaufania dla osób doświadczających przemocy (w Polsce np. 116 123 - wsparcie kryzysowe), lokalne organizacje przeciwdziałające przemocy oraz zaufaną osobę z otoczenia. 

Pozdrawiam i życzę Pani powodzenia,
Karolina Grabka.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Jest mi przykro, że spotyka Panią coś takiego od bliskiej osoby. Wygląda to na uzależnienie od pornografii. Uzależnienie niestety  przynosi za sobą zniekształcenia na różnych polach, w tym emocjonalnym czy powstaje zniekształcenie poznawcze. To, co Pani pisze,  brzmi jak bardzo bolesny i wyniszczający układ, w którym Pani granice były wielokrotnie naruszane, a zaufanie systematycznie podkopywane. To nie brzmi jak przesada, ale zranienie ma realne podstawy, bo pornografia, kłamstwa, umniejszanie uczuć i komentowanie Pani ciała potrafią bardzo mocno rozbić bezpieczeństwo w relacji. Ma Pani prawo do własnych emocji i do ich nazywania. Jest Pani zraniona, podkopuje Pani poczucie wartości. Nie może Pani brac odpowiedzialności za jego porno, kłamstwa i zachowania wobec innych kobiet to jego odpowiedzialność. Proszę poszukać wparcia na zewnątrz: psycholog, psychoterapeutka, bliska zaufana osoba. Jeśli jest Pani stale w stanie napięcia, samotne dźwiganie tego bardzo Panią wyczerpie. 

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Czytając Pani wiadomość, mam wrażenie, że jest Pani już bardziej zmęczona ciągłym sprawdzaniem i szukaniem odpowiedzi niż samymi zachowaniami partnera. Kiedy przez lata pojawiają się kłamstwa, zranienia i sprzeczne komunikaty, człowiek zaczyna tracić zaufanie nie tylko do drugiej osoby ale czasem także do własnej oceny sytuacji.

Zastanawiam się, czy dziś najważniejszym pytaniem nie jest już: „Czy on się zmienił?” ale: „Jak ja się czuję w tej relacji i ile kosztuje mnie dalsze trwanie w niej?”. Czasem odpowiedź na to pytanie mówi więcej niż analiza kolejnych zachowań partnera. Życzę Pani dużo siły i życzliwości dla samej siebie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry, 

to, co Pani opisuj, nie dotyczy wyłącznie patrzenia na inne kobiety. Najwięcej bólu przyniosły jego słowa, kłamstwa i powtarzające się sytuacje, które podważyły Pani poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Nic dziwnego, że kolejne podobne zdarzenia otwierają stare rany.

Jeśli partner rzeczywiście chce odbudować zaufanie, samo mówienie, że się zmienił, nie wystarczy. Potrzebna jest konsekwencja, szczerość i gotowość do wysłuchania Pani emocji, zamiast oczekiwania, że „przestaniesz o tym mówić”.

Warto też pamiętać, że nie masz dowodów na to, co łączy go z koleżanką z pracy ani dlaczego zablokowała Panią na Facebooku. Te sytuacje mogą budzić niepokój, ale nie dają jednoznacznych odpowiedzi.

Jeśli mimo jego deklarowanej zmiany nadal Pani żyje w ciągłym napięciu i nie możesz odzyskać zaufania, warto rozważyć terapię par lub indywidualne wsparcie dla siebie. Związek ma dawać poczucie bezpieczeństwa, a nie ciągły lęk.

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Zobacz podobne

Manipulacja i przemoc emocjonalna w związku po separacji

Od 2 lat jestem w separacji z mężem i poznałam nowego partnera. Na początku było ok ,ale mój nowy partner zadal ode mnie żebym rozwiodła się jak najszybciej. Podejrzewam ze chodziło mu o pieniądze której miała dostać od byłego męża ,w momencie rozwodu, które jak sadze pomogły by mu, bo jego firma prawie bankrutowała. Były tez inne sytuacje które mnie niepokoiły. Po kłótni z była zona o alimenty, pod wpływem alkoholu partner zaczął mi wysyłać okropne meile, wyzywać, życzyć śmierci. Kiedy pierwszy raz otrzymałam od niego te wiadomość, byłam w takim szoku ,ze zabrało mi kilka dni żeby przyjść do siebie. Przeprosił wybaczyłam, ale sytuacje się powtarzały, kłótnie, karanie cichymi dnia za brak zgody na intymność. Raz nagle napisał mi ze chce umrzeć, ze ma bardzo poważne problemy finansowe i emocjonalne i nie chce mnie w to wciągać, kazał żebym go zostawiła. Prawie wezwałam policje bo obawiałam się ze targnie na własne życie. Po rozmowie okazało się ,ze była zona nie zgodziła się wysyłać syna bo córki doniosły matce ,ze był pisany cały weekend. Ten związek zaczął przypominać moje małżeństwo, nigdy nie wiedziałam jaka będzie jego reakcja. Raz wszystko było dobrze, za chwile drama, nie wiadomo z jakiego powodu. Każde spotkanie kończyło się przesłuchaniem, jakie są postępy w sprawie rozwodu. To sprawiło ze przestalam spieszyć się z rozwodem, pomimo ze nowy partner naciskał na to i postanowiłam nie iść z byłym mężem na ugodę, na tylko zabezpieczyć swoje sprawy dla przyszłości siebie i dziecka, bo zaczęłam mieć przeczucie ze na nowego partnera nie mogę liczyć. Potem stało się cos, co przelało czarę. Byłam w domu z dzieckiem, a mój partner zazadam żeby nagralam film erotyczny. Oczywiście się nie zgodziłam i powiedziałam ze wszystko skończone. Zerwałam kontakt. Po 2 miesiącach przyslam mi zaproszenie na ślub. Pogratulowałam i myślałam ze sprawa załatwiona, ale się myliłam. Napisał mi ze skoro ja nadal jestem mężatka ,to teraz i on będzie żonaty i chce żebyśmy kontynuowali nasze spotkanie. On twierdzi ze mówił mi ze nie mogl być sam, podejrzewam ze trudno było mu poradzić bez kobiety w domu i finansowo, a mój rozwód się przedłuża wiec on się ożeni i będziemy będziemy kontynuować nasza znajomość jak dawnie. Nęka mnie meila. Pisze ze zawsze będę jego ku××a, ze nic mi nie pomoże. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić? Boje się ze on jest niezrównoważony? czy w przypadku jeśli się nie uspokoi powinnam zgłosić się na policje? proszę o pomoc bo jestem z tym wszystkim sama.

Jak radzić sobie z presją męża na drugie dziecko po traumatycznym porodzie?

Dzień dobry, mam takie pytanie. 

Nie potrafię poradzić sobie z presją męża na drugie dziecko. Mamy jedno dziecko, które ma 5 lat i jestem po traumatycznym porodzie, z którego nie mogłam się długo pozbierać. 

Gdyby nie wsparcie rodziców nie wiem, czy dałabym sobie sama radę. Mąż ciągle naciska, nie przyjmując moich argumentów, że nie jestem gotowa, że boję się o swój stan psychiczny i na ten moment kompletnie nie czuję potrzeby posiadania drugiego dziecka. Jednak ten temat ciągle wraca przy każdym żarcie, każdych pretensjach. Mąż ma rodzeństwo, z którym nie utrzymuje kontaktu. Ciągłe dociskanie mnie powoduje u mnie coraz większy smutek, że nie jestem zrozumiana, a jednocześnie niewystarczająca. Rozumiem, że chciałby mieć drugie dziecko, też tego zawsze chciałam, do momentu tego, co mnie spotkało i rozsypało na części pierwsze. Jestem szczęśliwa z tym, co mamy i potrafię to doceniać i się z tego cieszyć. Nie mam już pomysłu jak z nim rozmawiać o tym wszystkim, ciągle mówię mu wprost, jak jest i co czuje i jakie są moje obawy.

Jak poradzić sobie z emocjami po rozstaniu i niejednoznacznymi sygnałami od byłej partnerki?

Z dziewczyną rozstałem się 6 miesięcy temu, ciężko mi poradzić sobie z tym, zwłaszcza że ona średnio co dwa tygodnie wypisuje do mnie. Są to wiadomości "kocham cię" "tęsknię" nie umiem żyć bez ciebie" a najśmieszniejsze jest to, że przeważnie w weekend pisze, gdy jest samotna albo pijana. W tygodniu mieszka w internacie, gdzie ma pełno znajomych i wtedy ma mnie gdzieś. Staram się być Twardy i nie odpisywać na te wiadomości, ale już kilka razy nie dałem rady i po prostu jej zacząłem odpisywać, pisałem, że też ją kocham, że tęsknię itp. po czym ona gdy wytrzeźwieje, zaczyna blokować mnie albo przestaje mi odpisywać i pisze, Że chce zostać znajomymi i mieć ze mną kontakt, bo na pewno nie wrócimy do siebie. Prosiłem ją wielokrotnie, żeby się zdecydowała, czego chce, bo ja już nie daje rady, to pisała, Że już nie wrócimy do siebie i nie będzie więcej pisała, po czym mija jakiś czas i od nowa pisze. Nie wiem, co ja mam już robić, ten koszmar trwa już tyle czasu. Najgorsze są pierwsze dni, gdy piszę, nie mogę później spać i jeść, cały czas myślę o niej.

Dlaczego mój partner ogląda porno po udanym seksie?
Mam dziwne pytanie, dlaczego mój partner po dobrym seksie ogląda jeszcze porno? Sytuacja była taka że po udanym seksie dla nas obydwojga, poszłam się wykąpać, on przez ten czas odwiedził kilka stron z porno, co to znaczy dlaczego tak robi czy to normalne?przecież dla mnie to chore, on chyba jest uzależniony?często oglada porno,gdy tylko mnie nie ma, ale dziś że odkryłam moment że patrzył po naszym seksie to juz mnie dobiło, wpadłam w stres aż poszłam zwymiotować, dziwne też ze często dotyka sie w krocze, wcześniej tego nie zauważałam, a teraz juz widzę wszystko, ja zwariuje chyba
Jak pokonać emocje po rozstaniu i zakończyć toksyczną relację z ex

Dzień dobry. Mam problem związany z rozstaniem, które było już ponad rok temu, od tego czasu nie mogę zapomnieć o swojej byłej partnerce, pragnę zaznaczyć, ze to ja ją zostawiłem. Byłem ze swoją partnerką 7 lat, z biegiem czasu nie układało nam się najlepiej, pojawiały się kłótnie, wyzwiska, olewanie potrzeb drugiej osoby, przebywanie coraz mniej czasu razem. Po tych wszystkich wydarzeniach stwierdziłem, ze to nie ma dalej sensu, pomyślałem sobie, ze to chyba nie jest ta kobieta i to nie jest odpowiedni związek i postanowiłem ją zostawić (nie pierwszy raz), lecz szybko zrozumiałem, że ją kocham nadal i chciałem do niej wrócić ponownie, starałem się zrobić wszystko by móc ją odzyskać. Podczas ostatniego roku ona dawała mi nie raz nadzieje na powrót, spotykała się ze mną, pisaliśmy razem a na końcu skończyło się tak, że wyładowała w innym związku. 

Po tych wszystkich przejściach postanowiłem się odciąć od niej i tak zrobiłem, lecz ona znów po kilku miesiącach odezwała się do mnie z przeprosinami za to, co zrobiła i mówiła, że chce naprawić wszystko. Postanowiłem, że spróbujemy na nowo, ponieważ ją kocham nadal, spotkaliśmy się parę razy, ja nalegałem bardziej na spotkania niż ona, ona nie miała takich potrzeb na spotkania gdzie to ona tak naprawdę wyszła z inicjatywa naprawy. Aż w końcu przyszedł moment, w którym powiedziałem jej, że podczas gdy nie byliśmy razem, to ja wylądowałem z inną w łóżku, ona przez to, co się dowiedziała, powiedziała mi ze mnie nienawidzi, nie chce mnie znać, nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu, pragnę zaznaczyć jeszcze ze, ona również poszła z innym do łóżka, ale ja postanowiłem to przeboleć ze względu na miłość, jaką ją darzę. Dzisiaj dowiedziałem się, że znów jest z kimś w związku, zabolało mnie to bardzo, aż serce zaczęło kłóć. Napisałem jej tylko, że cieszę się ze układa swoje życie na nowo, że życzę jej szczęścia i miłości, lecz ona i tak nie odpowiedziała nic na moją wiadomość. To straszne co przechodzę, ponieważ nie mogę podnieść się z łóżka, ciągle myślę o niej nawet jak zajmę się jakąś pracą bądź zajęciami. Ja wiem, że byłem nieodpowiedzialny i niedojrzały w tej relacji, dlatego chciałem to wszystko naprawić i uratować ten związek. Kocham ją nadal, nie wiem już co mam robić aby móc poradzić sobie z tym wszystkim a w dodatku jeszcze pracujemy razem. Staram nie śledzić jej w mediach społecznościowych lecz co jakiś czas to robię, stad tez dowiedziałem się ze jest w związku. Proszę powiedzcie mi co mam zrobić aby móc w końcu uleczyć się z tej miłości, co zrobić aby zapomnieć o niej, jak pójść do przodu bo różne zajęcia nie pozwalają mi zapomnieć o niej. Czy to może być obsesja ? Proszę o porady i dziękuje

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.