Left ArrowWstecz

Strasznie boję się przerzutów raka. Myśli krążą wokół tego, a ja czuję jak zatruwam darowane życie.

Jestem pacjentką onko -rak piersi. Chorowałam 3lata temu. W tej chwili mam stan przedrakowy przełyku i zmiany w komórkach jelit. Do gastrologa nawet prywatnie ciężko się dostać. Robię co pół roku gastroskopię. Mój problem polega na strachu przed przerzutami z piersi lub zachorowaniem na inny typ raka. Lekarz POZ twierdzi, że moje problemy gastryczne są głównie spowodowane stresem. A jak przełyk boli (a boli ostatnio po każdym posiłku) lub nawiedzają mnie myśli dotyczące metaplazji jelit to nie mogę się od tego lęku uwolnić. Czyli jest to tzw. błędne koło. Onkopsycholog, z którą miałam systematyczny kontakt telefoniczny podczas choroby, stwierdziła, że mam nieleczoną nerwicę lękową. A ja teraz stwierdzam, że mam darowane życie i sobie je zatruwam uporczywymi myślami.
Aleksandra Prusak-Dyba

Aleksandra Prusak-Dyba

Dzień dobry,

Wyobrażam sobie, że to bardzo trudna dla Pani sytuacja. Opisane przez Panią obawy mogą świadczyć o zaburzeniu lękowym - lęku o zdrowie (hipochondrii). Warto sprawdzić to podczas konsultacji z psychoterapeutą lub psychiatrą ponieważ leczenie farmakologiczne oraz psychoterapia poznawczo-behawioralna są bardzo skuteczne w redukowaniu takiego lęku i mogą pomóc odzyskać spokój i satysfakcję z życia.

Pozdrawiam ciepło,

Aleksandra Prusak - psychoterapeutka poznawczo-bahwioralna i terapii schematów

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Gabriela Hombek

Gabriela Hombek

Witam. Myśli jaki Pani ma są naturalne w takiej sytuacji. Jednak warto zwrócić uwagę, że w dużej mierze to właśnie myśli nas tworzą. Proszę pamiętać, że lęk jest pierwotną emocja i ma swoją funkcję. Chroni nas przed czymś, ostrzega przed zagrożeniem. Jednak warto się przyjrzeć w tej sytuacji na ile Panią chroni a na ile zatruwa?   Życzę powrotu do zdrowia i siły do walki. 

 

Gabriela Hombek 

Specjalista terapii uzależnień  

2 lata temu
Iwona Lassota

Iwona Lassota

Dzień dobry,  przebyte doświadczenia choroby mogły sprawić, że ma Pani teraz podwyższony poziom lęku i obawy o swoje zdrowie. Bardzo Panią zachęcam do skorzystania z pomocy psychoterapeutycznej, być może w Pani mieście są grupy terapeutyczne/wsparcia dla osób które przebyły podobną chorobę. 

Warto sięgać też po pomoc bliskich: życzliwość i serdeczność rodziny, przyjaciół, znajomych są bezcenne i wzmacniają system odpornościowy!

Życzę dużo zdrowia, spokoju i radości życia.

Pozdrawiam!

2 lata temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry, 

myślę, że w obecnej sytuacji Pani obawy i lęki są całkowicie uzasadnione. Kiedy doświadczamy różnych trudności w życiu, naturalnym jest fakt, że później powodują one u nas lęk lub niepokój. Wydaje mi się, że warto kontynuować współpracę z onkopsychologiem lub ewentualnie innym specjalistą zdrowia psychicznego (psycholog lub psychoterapeuta), który pomoże poradzić sobie z uporczywymi myślami. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

2 lata temu
Marta Król

Marta Król

Dzień dobry, 

doświadczenie choroby nowotworowej bardzo często uruchamia w nas przewlekłe reakcje stresowe i lęk (o utratę zdrowia, życia, pracy, sprawczości czy pełnionych ról), który pozostaje z nami na długo. To sytuacja kryzysowa pełna niepewności i sprzecznych emocji. Często wtedy kiedy wydawałoby się, że jest już “po” wszystkim i chcielibyśmy funkcjonować tak jak przed diagnozą onkologiczną atakuje nas lęk, obniżony nastrój a nawet poczucie winy, bo przecież “powinnam się cieszyć, że jest lepiej”. Wszystko zależy od tego, jak Pani obecny stan emocjonalny wpływa na codzienne funkcjonowanie, co on szczególnie utrudnia, co powoduje. Dodatkowo ważne jest jakie znaczenia nadaje Pani swojej aktualnej sytuacji zdrowotnej, z czym się Pani to kojarzy i czego dokładnie Pani się obawia. U każdego jest inaczej. Warto się temu przyjrzeć. Konsultacja z psychoterapeutą lub psychoonkologiem oceniająca natężenie Pani objawów, powinna wskazać dalszą drogę. Wszystkiego dobrego i powodzenia. 

2 lata temu
chad1

Darmowy test na hipomanię w chorobie dwubiegunowej (HCL-32)

Zobacz podobne

Zawsze byłam ambitna i energiczna, dzisiaj panikuję na samą myśl o pracy.

Czy ktoś też czuje, że codzienny stres go dosłownie miażdży? 

Od kilku miesięcy mam wrażenie, że już nie jestem sobą. Zawsze byłam ambitna, pełna energii, ale teraz byle zadanie w pracy wywołuje u mnie panikę… Serce mi wali, ściska mnie w klatce piersiowej i zaczynam myśleć, że coś jest ze mną nie tak. Nawet w nocy nie mogę przestać myśleć o tym, co muszę zrobić, co mogłam zrobić lepiej.. I zastanawiam się, czy to „tylko” stres, czy już coś poważniejszego…  Jak rozpoznać, czy to już zaburzenie lękowe? Czuję, że coś we mnie pęka…

Witam. Chcę wiedzieć, czy moje problemy zdrowotne mogą wynikać na tle psychicznym.
Witam. Chcę wiedzieć, czy moje problemy zdrowotne mogą wynikać na tle psychicznym. Ogólnie mam 25 lat i jestem kobietą. Do marca nie miałam jakiś większych problemów ze stresem i zdrowiem, nerwy były na tle codziennym, ponieważ jestem dosyć wrażliwa, szybko się nakręcam, a niestety w mojej rodzinie jestem też uważana za tą, co zawsze wszystko rozwiąże (mam 3 młodszego rodzeństwa oraz rozbite małżeństwo rodziców). Zawsze tak było, że musiałam wysłuchiwać problemów, a sytuacja w domu wymagała ode mnie poświęceń. Pod koniec marca miałam tak jakby atak paniki, później zaczęły się bóle w klatce, ale też bóle w nadbrzuszu (prawdopodobnie refluks), ciężko mi uspokoić myśli i mam wrażenie, że nasilam obawy, dostałam leki od neurologa pramolan, ale bóle zostały, tak jak ciągłe myślenie o tym, czy te bóle nie są od serca (ekg miałam w normie), czy nie umrę, na noc też mi ciężko pozbierać to do kupy i słabo śpię, nie mam pomocy od doktor rodzinnej, ponieważ ona już określiła sprawę jasno, że to wszystko nerwy, a wizyta u psychiatry w mojej okolicy to czas oczekiwania ponad pół roku, tylko zastanawiam się, czy kolejna dawka leków by mi pomogła, skoro teraz bóle przy żebrach są dalej.
Jak radzić sobie z nerwicą lękową?
Jak radzić sobie z nerwicą lękową?
Dręczy mnie to, co mam w środku, tzn. z czego się składam, krew, kości itp
Witam. Dręczy mnie to, co mam w środku, tzn. z czego się składam, krew, kości itp.. Ciągle o tym myślę, do tego dochodzą ataki paniki z tym związane... no i panicznie boję się noży, boję się, że kogoś zabiję... Co robić? Pomocy.
Jak odbudować związek po zerwaniu spowodowanym nadmiernym lękiem?
Witam, tydzień temu pod wpływem emocji zerwałem z dziewczyną. Ja 25 lat, ona 32 lata, byliśmy razem pół roku gdzie z początku wszystko układało się bardzo dobrze, spędzialiśmy dużo czasu razem, nie ukrywaliśmy że bardzo się chcemy, każdą kłótnie o jakieś błahostki potrafiliśmy rozwiązać ale od miesiąca było ciężej. Ona musiała pojechać do domu ze względu na swój stan zdrowia, od tego czasu zaczęła pokazywać swój unikający styl, ograniczony kontakt, niechęć do okazywania uczuć a mój lękowy styl zaczął się okazywać, ciągle się czepiałem ze była inna, że stała się bardzo chłodna i wycofana. Powiedziała żebym poszedł do psychologa bo nie potrafię zapanować nad złymi myślami co uczyniłem, dowiedziałem się jaki styl u Mnie występuje i dostałem pewne wskazówki jak sobie z tym radzić. Przez jakiś czas było nawet ok, ale przyszła chwila gdzie znowu kontakt był bardzo ograniczony nawet do 2 wiadomości przez cały dzień co sprawiało że moja głowa wyobrażała sobie najgorsze, trwało to ok. tydzień gdzie każdy kontakt to była kłotnia i na końcu moje emocje nie wytrzymały i zerwałem. Żałuję bardzo tej edycji, wiem że nie byłem sprawiedliwy wobec niej teraz gdybym mógł cofnąłbym czas, chciałbym naprawić tą relacje gdyż nie ukrywam że pierwszy raz w życiu spotkałem taką kobietę która pokazała Mi jak naprawdę wygląda miłość, potrafiłem się przed nią otworzyć jak i myśleć o przyszłości. Poszedłem po raz drugi do psychologa, zacząłem prowadzić dziennik emocji jak i rozpisałem sobie liste rzeczy które robiłem źle w związku jak i wobec niej. Próbowałem się z nią skontaktować 5 dni temu, powiedzieć że chce to naprawić, pokazać jej tą listę ale powiedziała że nie ma ochoty czytać tej listy, że jest mną zmęczona i ma dosyć kłotni, według Mnie teoretycznie nie powiedziała że już Mnie nie kocha i napawam się nadzieją że jeszcze mogę to naprawić. Moje pytanie brzmi czy jest jakaś realna szansa żeby to naprawić? Nie mam pojęcia czy powinienem do niej pisać czy jeszcze poczekać, mimo że pracuje bardzo dużo nad sobą mam wielką ochotę do niej napisać, mam ją ciagle w głowie ale nie chce też pogorszyć tej sytuacji już do końca. Pozdrawiam
mania

Mania – przyczyny, objawy i leczenie

Mania to złożone zaburzenie psychiczne znacząco wpływające na życie chorego. Artykuł przybliża objawy, przyczyny i metody leczenia tego schorzenia, pomagając zrozumieć problem i skutecznie sobie z nim radzić.