Wstecz

Trudności z pracą, napięta sytuacja domowa i myśli samobójcze - gdzie szukać pomocy?

Dila

Kilka miesięcy temu straciłam pracę. Od tamtej pory sytuacja w domu jest bardzo napięta. Dziś po raz kolejny mój partner, mówiąc kolokwialnie, wydarł się na mnie, bo nic nie robię tylko leżę i udaję, że jestem zmęczona. Rzecz w tym, że jestem zmęczona. Jestem po kilkunastu operacjach kręgosłupa, od dwóch lat leczę się na epilepsję. ZUS nie chce mi dać renty, bo jestem mobilna, nigdzie nie mogę znaleźć pracy, bo wymagane jest prawo jazdy, gdzie ja samochodem jeździć nie mogę albo po prostu nikt się nie odzywa. Dziś wydarł się na mnie, bo wzięłam spodnie z podłogi do prania. Rozumiem, że on też jest spięty i zestresowany, ale krzyczeć na kogoś na cały regulator, że ma wypierdalać do pracy? Jak mam to zrobić, jak nigdzie mnie nie chcą. Dziś po jego kolejnym wybuchu zaczęłam się poważnie zastanawiać nad skończeniem ze sobą. Wszystkim ulży a on nie będzie miał już problemu na głowie. Bo tym dla niego jestem najwyraźniej. czy w tej sytuacji powinnam się już udać do psychiatry? Chodziłam na terapię psychologiczną, ale najwyraźniej efektu to nie dało. Nie wiem już co robić.

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Bardzo poruszyło mnie to, co Pani opisuje. Znajduje się Pani w niezwykle trudnej sytuacji, mierzy się Pani jednocześnie z poważnymi problemami zdrowotnymi, utratą pracy, stresem finansowym i napięciem w relacji. Nic dziwnego, że organizm i psychika są skrajnie wyczerpane. To wygląda jak realne obciążenie zdrowotne i emocjonalne.

Słowa i krzyk partnera mogą dodatkowo pogłębiać poczucie bezradności i samotności. W takiej sytuacji bardzo ważne jest, aby nie zostawała Pani z tym sama. Jeśli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, to sygnał, że cierpienie jest już bardzo duże i naprawdę warto sięgnąć po dodatkową pomoc. Konsultacja z psychiatrą może być dobrym krokiem, czasem wsparcie farmakologiczne pomaga ustabilizować nastrój i odzyskać trochę sił do dalszego działania.Jednocześnie proszę pamiętać, że Pani życie ma wartość a obecny kryzys choć bardzo bolesny, nie musi być stanem trwałym. Zachęcam też, aby w momentach największego napięcia skontaktować się z kimś bezpiecznym: zaufaną osobą, terapeutą lub całodobową linią wsparcia kryzysowego (116 123 lub 800 70 2222).

Zasługuje Pani na pomoc, szacunek i spokój i naprawdę warto teraz zadbać przede wszystkim o siebie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Bardzo dziękuję, że Pani o tym napisała – to, co Pani teraz przeżywa, to splot ogromnego bólu fizycznego, operacje, epilepsja oraz silnego kryzysu emocjonalnego wywołanego brakiem wsparcia u najbliższej osoby. Chcę Panią zapewnić, to że czuje Pani zmęczenie przy takim obciążeniu zdrowotnym, jest w pełni uzasadnione. Przemoc słowna, której Pani doświadcza ze strony partnera, tylko pogłębia Pani cierpienie.

W odpowiedzi na Pani pytanie - tak, w tej chwili konsultacja u lekarza psychiatry jest niezbędna i powinna być priorytetem. Myśli o „skończeniu ze sobą” są sygnałem alarmowym, że Pani zasoby psychiczne zostały wyczerpane i potrzebuje Pani natychmiastowego wsparcia specjalistycznego oraz być może farmakologicznego, które pomoże Pani odzyskać stabilność. Proszę nie oceniać poprzedniej terapii jako porażki – sytuacja, w której się Pani znalazła, jest skrajnie trudna i wymaga kompleksowej pomocy.

Jeśli te myśli staną się bardzo silne, proszę nie czekać na wizytę, tylko udać się do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej lub na Izbę Przyjęć szpitala psychiatrycznego. Zasługuje Pani na pomoc, szacunek i życie bez lęku przed wybuchami agresji partnera. Pani życie ma ogromną wartość, nawet jeśli w tej chwili ból i stres próbują Panią przekonać, że jest inaczej.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
935 odpowiedzi na forum

Pani Dilo

 Rozumiem, jak bardzo czuje się Pani  przytłoczona i zdesperowana a to brzmi jak ekstremalnie trudna sytuacja, w której czuje się Pani uwięziona i bez wyjścia. Myśli samobójcze to poważny sygnał alarmowy, który wymaga natychmiastowej pomocy, i tak, wizyta u psychiatry jest w tej chwili kluczowa, bo terapia psychologiczna mogła nie wystarczyć sama w sobie

Proszę wykonać w trybie pilnym  Telefon Zaufania dla Dorosłych 116 123 (całodobowy). Jest anonimowe, bezpłatny i ktoś Panią wysłucha i pomoże ocenić, co robić dalej.​

Myśli o "skończeniu ze sobą" mijają, gdy dostanie Pani wsparcie .

Krzyki partnera pogłębiają Pani stres i osłabiają, co jest niedopuszczalne, nawet jeśli on też jest zestresowany. Warto spróbować chwilowego dystansu i  wyjść na spacer (jeśli mobilność pozwala) lub zamknąć się w pokoju, mówiąc spokojnie: "Potrzebuję czasu, porozmawiamy później". Długoterminowo terapia par lub mediator mogłaby pomóc, ale najpierw zalecam zadbanie o siebie.  Proszę kontynuować walkę o rentę ZUS i rozważyć odwołanie z prawnikiem specjalizującym się w sprawach niepełnosprawności (epilepsja + operacje kręgosłupa to mocne argumenty).

Jest Pani  silna, skoro przetrwałaś operacje i epilepsję więc i to się da ogarnąć krok po kroku. Proszę zadzwonić jak najszybciej na ww numer oraz rozważyć pilną wizytę u psychiatry.  Życz zdrowia i siły.

 

Piotr Ziomber - psycholog

 

 

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Dziękuję za wiadomość. 

To zrozumiałe, że czuje się Pani wyczerpana i przytłoczona. To nie jest „udawanie”,  Pani naprawdę ma powody, by nie mieć siły.

 

To bardzo ważne skoro pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy, warto jak najszybciej skontaktować się z psychiatrą. To nie oznacza porażki – to forma zadbania o siebie i uzyskania realnej pomocy (czasem także farmakologicznej). Natomiast jeśli poczuje Pani, że jest bardzo ciężko, proszę nie zostawać sama – można też skorzystać z telefonu wsparcia (np. 116 123 lub 800 70 2222).

 

Równolegle:

*psycholog może pomóc Pani poukładać emocje, odzyskać poczucie wpływu i wesprzeć w tej trudnej relacji,

*doradca zawodowy pomoże znaleźć realne możliwości pracy dostosowane do Pani zdrowia (np. zdalnej, bez prawa jazdy, chorób) i przejść przez proces szukania krok po kroku.

Nie jest Pani problemem. Jest Pani w bardzo trudnej sytuacji, która wymaga wsparcia – i ma Pani prawo je dostać.

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo ciężkie – zarówno zdrowotnie, jak i emocjonalnie. Jest Pani w sytuacji dużego przeciążenia, a jednocześnie doświadcza Pani krzyku i braku wsparcia. Nic dziwnego, że pojawia się poczucie bezradności i takie myśli, o których Pani napisała.

To, że jest Pani zmęczona, przy takich doświadczeniach zdrowotnych, ma swoje realne podstawy. To nie jest „udawanie”.

Myśl o tym, żeby „zniknąć”, często pojawia się wtedy, kiedy ktoś czuje się przytłoczony i niewidziany. To ważny sygnał, żeby nie zostawać z tym samej.

Jeśli chodzi o Pani pytanie – tak, konsultacja z psychiatrą w tej sytuacji może być bardzo potrzebna, szczególnie przy takim nasileniu myśli i obciążenia.

Jeśli zrobi się bardzo trudno, proszę nie zostawać sama z tym stanem – można zadzwonić pod 116 123 lub 800 70 2222, tam można porozmawiać bezpłatnie i anonimowo.

To, że Pani szuka pomocy i o tym pisze, jest ważne.

Pozdrawiam ,

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta odstawia ciężki plecak z kamieniami na ławkę, terapeuta kiwa głową

Współuzależnienie - objawy, przyczyny i jak sobie z nim radzić

Współuzależnienie to poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne, fizyczne i relacje międzyludzkie wielu Polaków. Jeśli podejrzewasz ten problem u siebie lub bliskich, warto poszukać profesjonalnej pomocy. Sprawdź, co musisz wiedzieć.