Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka.

Witam. Mam problem z 12 letnim bratem. Jest bardzo zazdrosny o mojego chłopaka. Nie odstępuje mnie na krok. Jak spędzam czas z chłopakiem, to mój brat jest ciągle blisko. Ciągle mnie całuje albo przytula. Nie rozumie, że chcę spędzić kilka chwil tylko z chłopakiem. Próbowałam z nim o tym rozmawiać i tłumaczyć, ale nic do niego nie dociera. Co powinnam w tej sytuacji zrobić? Wysłać go do psychologa?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

z tego, co piszesz to ta sytuacja jest trudna dla Twojego brata, ale i dla Ciebie. Nastąpiła zmiana w oczach brata na gorsze, może obawia się on “utraty Ciebie”. Oczywiście może brzmieć to śmiesznie, ale takie obawy mają nie tylko dzieci, ale i dorośli (np. rodzice mogą mieć opory przed “wypuszczeniem z gniazda” swojego dorosłego już dziecka). 

Nie piszesz o Twoich relacjach z bratem, ale myślę, że pewnie wasz związek jest silny, może między wami jest duża różnica wieku i mogłaś być trochę “młodszą mamą” dbająca o jego potrzeby, spędzającą z nim większość wolnego czasu.

Myślę, że w tej sytuacji mogłyby pomóc takie małe “rytuały”, które będą tylko wasze, np. sobota popołudniu spędzana w kinie, na wyciecze czy robieniu ulubionych rzeczy, dobrze, jeśli brat będzie włączany w te aspekty, będzie uczestniczył w podejmowaniu decyzji. Poza tym, bardzo ważny jest komunikat, że owszem zmieniło się to, że masz chłopaka, lubisz go i chcesz się z nim spotykać, ale między Tobą i bratem nic się nie zmieniło, macie ten swój czas i jest dla Ciebie najważniejszy, jako Twój młodszy braciszek.

Życzę wszystkiego dobrego

pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak pozbyć się uczucia, że dla swoich rodziców jest się nic niewartym, że ich zawiedliśmy?
Witam. Nie da się w takim skrócie wszystkiego opisać, ale jak pozbyć się uczucia, że dla swoich rodziców jest się nic niewartym, że ich zawiedliśmy, ciągły żal do nich, że mnie nie kochają ?
Czy pytanie o późne macierzyństwo może być bolesne na pierwszej konsultacji?
Czy takie pytanie na pierwszej konsultacji mogło zaboleć? Tytuł: **Czy takie pytanie na pierwszej konsultacji mogło zaboleć?** Dodałem wątek o wieku, wrażliwości i ruminacjach — ale bez zbyt dużego dramatyzowania, żeby forum nie poszło od razu w „to Pani reakcja jest problemem”. Byłam kiedyś na pierwszej konsultacji u psychoterapeutki i padło pytanie, dlaczego moja mama urodziła mnie „tak późno jak na 1998 rok”. Mama miała wtedy 32 lata. Wiem, że dziś 32 lata to nie jest nic dziwnego, ale rozumiem też, że w latach 90. średnio kobiety rodziły wcześniej. Nie chodzi mi jednak o samą statystykę. To pytanie bardzo mnie zabolało, bo zabrzmiało dla mnie tak, jakby późniejsze macierzyństwo było po prostu wyborem kobiety. A przecież nie zawsze tak jest. Nie każda kobieta ma taką samą pozycję na rynku matrymonialnym, nie każda szybko znajduje partnera, który chce z nią założyć rodzinę, nie każda ma realne warunki do dziecka wtedy, kiedy „statystycznie wypada”. Dodatkowo w Polsce samotna kobieta nie ma prostego dostępu do in vitro, więc to też nie jest tak, że może sobie po prostu sama zdecydować: „teraz zostanę matką”. Dlatego pytanie „dlaczego tak późno?” może boleć. Może brzmieć trochę tak, jakby kobieta miała się tłumaczyć z tego, że wcześniej nie miała partnera, nie była wybrana albo nie miała realnej możliwości macierzyństwa. Nie twierdzę, że terapeutka na pewno miała złe intencje. Zastanawiam się tylko, czy takie pytanie na pierwszej konsultacji nie powinno być zadane ostrożniej, np. „czy wie Pani coś o historii związku rodziców przed Pani urodzeniem?” albo „jak wyglądały okoliczności Pani urodzenia?”, zamiast „dlaczego tak późno?”. Mam też szerszą wątpliwość. Mam 28 lat i często słyszę, że jestem „cholernie wrażliwa”, że moje pokolenie to „płatki śniegu” itd. Z jednej strony wiem, że to pytanie dotknęło dla mnie bardzo bolesnego tematu. Z drugiej strony zastanawiam się, czy adekwatne do wieku 28 lat jest tak mocne przejmowanie się takim pytaniem i wracanie do niego w myślach po czasie. Czy Waszym zdaniem moja reakcja bólu była zrozumiała, nawet jeśli samo pytanie mogło być elementem wywiadu? I czy takie ruminowanie o tym po czasie oznacza po prostu dużą wrażliwość/przewrażliwienie, czy raczej to, że pytanie dotknęło realnie trudnego tematu? Dzięki z góry za odpowiedź.
Mam ogromny problem z 4 letnia córka. Nie chce chodzić do przedszkola
Witam. Mam ogromny problem z 4 letnia córka. Nie chce chodzić do przedszkola codziennie rano wstajemy, ale nie chce sie ubrać wyjść z domu. Wpada w histerie krzyczy płacze bije mnie kopie. Mówi ze nie chce iść do przedszkola, bo brakuje jej tam mnie martwi się o mnie i boi się, że coś mi się stanie. Rozmawiamy tłumacze czytamy książki, ale mimo to codziennie rano są histerie i przez to nie możemy wyjść z domu. Córka jest bardzo otwartym dzieckiem, bardzo chętnie bawi się i zapoznaje z dziećmi mieszkającymi w okolicy. Pierwszego dnia w przedszkolu wystraszyła się chłopca, bo bardzo brzydko się zachowywał niszczył cała sale rozrzucał zabawki ogólnie wszystko niszczył. Ale później już sie uspokoił zreszta córka widziała to na własne oczy, bo była w przedszkolu kilka dni. Córka nie ma rodzeństwa, najwięcej czasu spędza ze mną, bo teraz nie pracuje. Musiałam zrezygnować z pracy, bo była kiedyś burza duży wiatr kilka zniszczeń koło domu i ogólnie u sąsiadów mieszkających koło Nas. Córka tak bardzo się bała, że nie mogłam rano wyjść do pracy, bo strasznie płakała błagała, żebym z nią została w domu. Wtedy pilnowała ja babcia i babcia sama stwierdziła, że nie jest w stanie się nią zajmować teraz, bo bardzo płacze za mną nie chce jeść i chce, żebym wróciła, więc zrezygnowałam tłumaczyłam na temat burzy i przeszło teraz córka już się nie boi burzy. Ale nie chce chodzić do przedszkola.
18-letni syn porzucił obowiązki szkolne, zadłużył się na stronach bukmacherskich. Czuję, że poległam, jako mama.

Witam mam problem z 18-letnim synem. Zaczęło się kiedy straciłam wgląd do konta bankowego, zaczął obstawiać wszystkie pieniądze na stronach bukmacherskich. Kolegom z klasy też obstawiał, a kiedy zaczęło brakować pieniędzy, zaczął pożyczać i kwoty długów rosły. Przestał chodzić do szkoły, o czym nie wiedziałam. Chciałam mu pomóc, oddać część długów, to koledzy mu oddali i kazali obstawić, żeby oddał wszystko. Byłam nawet u psychiatry to po pierwszej wizycie powiedział, że to śmieszne. Mąż za tydzień wraca z zagranicy i powiedział, że nie chce go widzieć w domu jak szkoły nie ogarnie, a nawet mu kawalerkę wynajmie na miesiąc, a później niech sobie radzi. A jeśli coś sobie zrobi, żadne błaganie, proszenie na niego nie działa. Czuję się jakbym poległa jako matka, już nie mam pomysłu, jestem wrakiem człowieka.

Pewnego dnia mąż się zmienił bardzo. Nie chciał powiedzieć o co mu chodzi.
Dobry wieczór. Jestem mężatką od 10 lat, mamy 8-letnią córkę. Tego roku w czerwcu musiałyśmy się wyprowadzić z domu z powodu remontu, mąż został w domu i on wykonuje remont. Miał on trwać dwa miesiące. W skrócie napiszę, że pewnego dnia mąż się zmienił bardzo. Nie chciał powiedzieć o co mu chodzi. Po pewnym czasie powiedział, że robił testy i okazało się że nie może już mieć więcej dzieci. Od tego czasu traktuje mnie okropnie. Jakbym była jego wrogiem. Cały czas mówi że on chce rozwodu że on nic do mnie nie czuje. Obwinia mnie o to, że nie może mieć dzieci. To już trwa ponad 2 miesiące, ja już nie mam sił, jest mi okropnie przykro. Ja go bardzo kocham, tęsknię za nim. On nie chce nawet kończyć remontu, nie chce żebyśmy wróciły do domu. Stwierdził że dobrze jest mu samemu. Co ja mam robić ? Dla niego teraz wszytko jest złe, nic mu nie można powiedzieć. Co ja powinnam zrobić ?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.