Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak odszyfrować zachowania szefa?

Witam, nie potrafie odczytac intencji mojego dobrego kolegi z pracy, ktory od niedawna jest moim przelozonym. Znamy sie wiele lat I zwasze byl dla mnie dobry. Od czasu , kiedy rozstalam sie po latach z partnerem ,stosunki miedzy mna a nim sie zmienily na lepsze. Jest sla mnie wyrozumialy I bardzo pomocny. Udxiela rad, pomaga, podwozi czasem do domu, wstawia sie za mna jak trzeba I broni mnie. Utrzymujemy dlugi kontakt wzrokowy, dzwoni pod byle pretekstem, spedza kazda wolna chwile w pracy, przy mnie , ale jest tez wyrozumialy dla innych kobiet. Aczkolwiek mysle, ze dla mnie wyjatkowo. Rozmawia ze mna , pyta jak sie czuje, czy nic mi nie jest, slucha naprawde tego co mowie , zadaje pytania, wspiera. Czy to mozliwe , ze cos dla niego znacze? Ja jestem w nim zakochana ale niewiem czy to ma przyszlosc. To moj szef..czy takie zachowanie jest normalne, czy mozna myslec ze jestem dla niego kims wiecej. Prosze o porade.
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Z tego co Pani pisze, widać bardzo duże zaangażowanie w znajomość ze strony Pani szefa. Naturalne jest to, że z osobami, z którymi pracujemy, czyli spędzamy dużą część swojego dnia, a nawet życia, budujemy relacje. Czy to, co się dzieje w relacjach między państwem, określiłaby Pani jako przyjacielskie? Czy podobne elementy w relacji ma pani z innymi przyjaciółmi?  Gdyby Pani koleżanka/przyjaciółka opisała dokładnie to, co Pani napisała, co by Pani jej powiedziała? Co Pani robi w relacji z tym kolegą z pracy, aby wasza relacja została dokładnie zdefiniowana? Czy rozmawialiście Państwo o tym, co się dzieje? Jeśli nie, to co byłoby pomocne, aby tę rozmowę podjąć. To tylko kilka pytań, które można byłoby zadać w tej sytuacji. Nie ma Pani wpływu na zachowanie drugiej osoby, ale ma Pani wpływ na siebie, swoje reakcje, myśli czy zachowania i na tym bym się skupiła, na tym, czego Pani chce, jakie są priorytety i poszukanie rozwiązań najlepszych w Pani sytuacji. Powodzenia!

 

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Humor innych ma silny wpływ na mój nastrój i ostrożne zachowania, chciałabym móc się nie przejmować.
Dzień dobry. Nurtuje mnie kwestia wpływu nastroju innych osób na mój humor. Wśród moich znajomych, gdy ktoś z nich ma zły humor i daje to odczuć innym (złośliwy sarkazm, wychodzenie w trakcie rozmowy bez uprzedzenia, itd.), to od razu wpływa to na mnie, choć wiem, że nie miałam wpływu na powód tego (relacje z innymi, problemy rodzinne itp.). Wtedy obawiam się cokolwiek powiedzieć, bo nie chcę jeszcze bardziej pogorszyć komuś nastroju ani żebym dostała rykoszetem, np. nakrzyczeniem (i tak, już kiedyś tak było). Wtedy przytłacza mnie obecność tej osoby, mi też obniża się humor i gorzej skupiam się na obowiązkach. Nie mam możliwości, aby w jakiś sposób odciąć się od tych osób chociażby na kilka godzin. W jaki sposób mogę nie przejmować się w takim czasie innymi i nie brać do siebie rzeczy, które tak naprawdę mnie nie dotyczą? Rozmowy nawet nie wchodzą w grę.
Partner jest zaborczy, nie mogę żyć tak, jakbym chciała, bez obwiniania mnie o niestworzone winy.
-Zaborczość Partnera- Ja – 30 lat (po rozwodzie) On- 47 lat ( po rozwodzie z dzieckiem) Jest mężczyzną troskliwym, ciepłym, zabawnym i otwartym. Ale jak każdy z nas, ma on również niedoskonałości- jest bardzo zaborczy.. Na początku, przeszkadzało mu, że mam instagrama (już wcześniej myślałam o usunięciu, ponieważ, gdy spędzałam tam czas – chciałam być taka perfekcyjna jak inne kobiety) Dlatego nie było dla mnie problemu, gdy chciał, abym go usunęła. Na początku bardzo dużo pytał się o moich byłych partnerów i doświadczenia łóżkowe. Nie są one nie wiadomo jakie, powiedziałabym, że normalne. Ale potem, gdy był zły, rzucał głupimi tekstami. Po 3 msc od naszego poznania, miałam wyjście z szefem na konferencję, gdzie reprezentowaliśmy naszą firmę. Powiedziałam mu gdzie i umówiliśmy się, że mnie zawiezie do pracy, a potem stamtąd odbierze(poznał szefa). Zadzwonił do mnie 1,5 godziny przed umówionym czasem i powiedział, że wracał od spotkania z klientem i już mam wychodzić. Gdy powiedziałam, że jeszcze nie koniec- zaczął rzucać oskarżeniami, że stoję z mężczyznami i dobrze się bawię (pomijając fakt, że siedziałam przy stole z samymi seniorami..) Długo rozmawialiśmy, powiedział, że miał wybuch, bo się bał, że mnie straci – a jego żona go zdradziła. Po 5 miesiącach zamieszkaliśmy razem.. wiem, że za szybko. Potem było okay.. do czasu sprzed miesiąca. Zaczął rzucać dziwnymi żartami/oskarżeniami. Gdy wracałam do domu, np. że mam majtki na drugą stronę, że mam włosy rozwalone i patrzył podejrzliwie i że co się tak ładnie ubieram.. niby na żarty. Powiedziałam, że to niszczy nasz związek i sobie nie życzę takiego czegoś. Jego problemem jest też, że oczekuje, że będziemy ze sobą 24h na dobę. - Gdy wychodziłam z koleżanką na kawę w niedziele – nie w niedzielę, bo to czas dla rodziny. - Gdy w tygodniu się widziałam – nie, bo za późno - Gdy nocowałam u przyjaciółki(zna ją i wie gdzie mieszka) było okay, do czasu, gdy wróciłam do domu. Zaczynał głupio gadać i nagle zapytał, gdzie zaparkowałam, bo gps w samochodzie pokazywał centrum miasta (nie mam gps, ale zaparkowałam na innym miejscu, gdzie zawsze i podejrzewam, że pojechał sprawdzić) - Poznał moich innym znajomych (kobieta/mężczyzna), dwa razy wyszedł z nami, a potem umówiłam się z nimi sama i mu zakomunikowałam, że się z nimi widzę – powiedział : sama ? okay. Był zły, że nie wytłumaczyłam mu, że ja widzę się sama i czy nie będzie zły, że jego nie będzie. - Powiedziałam, że chciałabym wrócić na siłownię(zawsze byłam aktywna) i czy pójdzie ze mną.. zaczął mówić, że kobiety tam chodzą, żeby się pokazać, że co nagle chcę się starać dobrze wyglądać(mówiłam, że przytyłam) i chcę się ruszać. - Ja pracuje do 17, w zeszłym tygodniu o 17:02 zadzwonił i zapytał się, gdzie jestem.. - Po 23:00 pisałam Cioci SMS na dobranoc, a on przez ramię mi zaglądnął i zażartował, że piszę z kochankiem - Chciałam zacząć kurs językowy(mieszkamy za granicą, znam język, ale chcę go wyszlifować). Nie rozumie tego, dlaczego.. Powiedziałam mu, że mogłabym zostawać w pracy i tam się uczyć, bo będę mieć spokój (kurs online, w pracy mam biuro, komputer, słuchawki-wszystko). Ja pracuje do 17, kurs zaczyna się o 18 do 20. Jadę do domu 35/45 minut(bez korka). Był zły, że użyłam słowa „spokój", że w biurze bede mieć spokój. Nie rozumie, że gdyby był korek bede spóźniona i zestresowana, gdy przychodzę do domu, koty skaczą (2 kicie) i nie ogarnęłabym się na spokojnie. Wczoraj znów zaczęła się dyskusja, że nie będzie mnie w ogóle w domu i że nie będę „na czas” w domu... Powiedziałam mu, że ten kto jest w związku nie musi być 24 godziny na dobę z drugą osobą. Że nawet jak po pracy wracam, to nie znaczy, że zawsze będę na czas, że czuję się jak przywiązana(znów nie spodobało mu się określenie).. Zastanawiam się co by było, gdybym pracowała, np. na zmiany, gdybym chciała robić dodatkową szkołę.. nie mogę, bo muszę być w domu? Gdy są tematy wyjścia lub nocowania u koleżanki(tylko 1x) to on robi taki mały szantaż emocjonalny- ty wychodzisz, to ja też, ciebie nie ma na noc, to ja też nie będę wracać, będę sobie robić co chcę! Tracę po mału siły, bo za każdym razem jest to samo, ale gdy z nim rozmawiam i próbuję wytłumaczyć - on nie widzi problemu. Tylko ja mam problem, bo ja nie chcę wyjść za niego za mąż – mówi, że gdybym kochała go, to bym chciała (ale to dla mnie za szybko). To moja wina, bo ja używam określeń jak: spokój, że ja go nie pytam o to jak będzie się czuł, gdy będę wychodzić sama i że to ja nie chcę być w domu.. Nie wiem co robić, czy jest sens o to walczyć.. niestety zaczynam się dusić i oddalać od niego.. Będę wdzięczna za Państwa opinie!
Czuję, że przekroczę swoją granicę ponownie jadąc na święta do rodziców, którzy tego oczekują. Zaprosiłam ich do mnie, jednak nie akceptują takiej zmiany.
Zanim przejdę do pytania, to może najpierw opiszę sytuację. Moi rodzice około 5 lat temu wyprowadzili się za granicę, aby polepszyć swoje warunki życiowe. Z racji tego, że byłam już wtedy pełnoletnia zostałam w Polsce i zamieszkałam ze swoim chłopakiem. Przez ten okres odwiedzaliśmy ich kilka razy w roku, w wakacje czy święta, ale w zeszłym roku uznaliśmy, że pora to zakończyć i uświadomić moich rodziców, że fajnie byłoby, gdyby oni też nas odwiedzali. Nie pojechaliśmy do nich na święta, ani na wakacje. Ich reakcja była mocno emocjonalna tzn. nie potrafili zrozumieć dlaczego nie chcemy do nich przyjechać. Tłumaczyłam, że ja też jestem już dorosła, mam swoje mieszkanie, do którego również mogą przyjechać, ale oni, a w zasadzie moja mama, całą winą obarczyła mnie i mojego partnera. W tym roku również nie chcemy do nich jechać, zaproponowałam, żeby to oni przyjechali do nas, że ja urządzę wigilię i spędzimy święta razem. W skrócie w odpowiedzi otrzymałam, że już rok temu nas nie było, że mój na pewno mój partner ich nie akceptuje i że się ,,nie pomieścimy”. Pomijam teksty typu ,,zobaczymy jak nas zabraknie” itp. W takiej sytuacji zastanawiam się czy rzeczywiście powinnam do nich pojechać, mimo tego, że nie chcę? Czy to złe, że chciałabym aby to oni odwiedzili mnie w te święta, a nie odwrotnie? Fajnie byłoby spędzić święta z rodziną, ale mam wrażenie, że jeżeli tam pojadę to przekroczę jakąś swoją granicę. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Jak reagować, gdy siostra krzyczy na męża podczas rodzinnych spotkań?

Cześć, mam taki problem: moja młodsza siostra (od niedawna mężatka), kiedy spotykamy się w rodzinnym, najbliższym gronie zdarza jej się krzyczeć na swojego męża, podnosić głos. Kiedy zrobiła to pierwszy raz, byłam w szoku, głównie dlatego, że jej mąż na to pozwala, tzn. nie reaguje na to w żaden sposób. Wiem, że to będzie eskalować, bo niestety nasza mama stosuje przemoc psychiczną na ojcu więc wzorzec mamy z domu taki, że kobieta "jeździ po głowie" facetowi a ten nic. W moim małżeństwie jest tak, że mój mąż w życiu nie pozwoliłby mi na takie zachowanie wobec niego. Nie wiem, jak reagować, kiedy taka sytuacja się powtórzy u siostry. Z jednej strony mam ochotę wziąć jej męża na bok i powiedzieć, aby nie pozwalał na takie zachowania lub nawet w żartach przy nich zapytać :"czemu pozwalasz, aby żona na ciebie podnosiła głos? " ale nie chcę wyjść na nielojalną wobec siostry lub na zwolenniczkę patriarchatu. Co robić?

Dlaczego mój partner woli oglądać porno zamiast intymności w związku?
Proszę o poradę, jestem w związku od 1.5 roku,kochamy się, bynajmniej on mi często to mówi, mamy wspólne pasję,zainteresowania,mieszkamy od 8msc razem ale mam problem z tym że odkryłam w jego tel historie stron porno , prawie codziennie je oglada, są to filmy,kamerki, czaty itd,nawet strony randkowe, dodam iż mamy seks dobry , tylko ostatnio powiedział że aż tyle nie potrzebuje seksu,ze moze żyć bez niego itd, to po co to porno? To znaczy ze woli sobie sam zrobić dobrze? Mam takie cholerne uczucie że woli porno ode mnie, że woli to niż mnie ze mną sie pokochać, że podnieca się innymi,że chyba mu nie starczam. Reszta naszych spraw jest wszystko w porządku nasza wspólna relacja,najgorsze właśnie to że robi to w ukryciu, ze boję się o tym mu powiedzieć, wiem że źle reaguje na takie tematy zaraz jest złość i wypieranie się, nie rozmawialiśmy o tym,kiedyś tylko raz wspomniałam i odrazu była reakcja oburzenia z jego strony. Co jest ze mną nie tak że woli to porno,jestem atrakcyjna kobietą lubię seks robimy wszystko, ale boli mnie to porno, dlaczego on to robi??? Niewiem tak naprawdę od kiedy to trwa,wszystko jest ukrywane,pomocy
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.