
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jestem w związku z...
Jestem w związku z chłopakiem od 5 miesięcy. Na początku bardzo się starał, spędzaliśmy dużo czasu razem, pisaliśmy.
Anonim
Radosław Jakubiak
Być może warto byłoby umówić się na konsultację u psychoterapeuty? Jeżeli to rozkojarzenie jest czymś, co utrudnia Pani życie, mogłaby Pani odkryć, skąd ono się bierze, albo jak sobie z nim radzić.
A w kwestii relacji - często sprawdza się przegadanie wprost swoich wątpliwości/niepewności z partnerem (i tu znowu mogłoby się przydać wsparcie psychologa). Tym bardziej, że mogę sobie wyobrazić, że obawa aby “nie wyjść na głupią” może utrudniać swobodną ekspresję w związku.
A co do schodów - jeżeli oboje nimi schodziliście, to pewnie oboje je pomyliliście, a nie tylko Pani? ;)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
jedyną osobą, która może rozwiać Pani wątpliwości w tym temacie, jest Pani partner. Sugeruję szczerą rozmowę, w której nie tylko zapyta Pani wprost o to, co Panią niepokoi, ale też wyrazi swoje uczucia np. to, jak się Pani czuje, kiedy partner się denerwuje, czy nie zwraca na Panią uwagi podczas spotkań towarzyskich. Ważne, aby Pani pamiętała, że to, jak zachowuje się partner, jest tylko jego odpowiedzialnością i nie ma Pani na to wpływu, a już na pewno nie ponosi Pani za to winy. Każdy człowiek sam decyduje o tym, jak się zachowuje i ma wpływ na swoje własne uczucia. W takiej rozmowie może Pani również poruszyć temat różnic między Państwem i sprawdzić jak na nie reaguje partner. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Witam, mam 22 lata. W wieku 11 lat byłam wykorzystywana seksualnie przez kuzyna. Działo się to kilkakrotnie na jednym wyjeździe. W tamtym czasie nie wiedziałam dokładnie, co się wydarzyło, jak to się nazywa. Miałam tylko poczucie, że stało, działo się coś złego. Pamiętam, że cały wyjazd zasadniczo źle znosiłam, miałam bóle brzucha, płakałam, ale nie potrafiłam powiedzieć z jakiego powodu. Wyjazd się skończył, ja wróciłam do domu. Wróciłam do codzienności. Zapomniałam o wydarzeniach z tamtego czasu. W wieku 16 lat zaczęłam mieć przebłyski wspomnień, zaczęły przypominać się tamte wydarzenia, wtedy też zaczęłam mieć większą świadomość tego wszystkiego... tego co, tak naprawdę się stało. Nie umiałam sobie z tym poradzić, zaczęłam doświadczać przebłysków wspomnień, w nocy nie mogłam spać, miałam problemy z koncentracją w szkole, nie mogłam jeść... Czułam się coraz gorzej..
Któregoś dnia nie wytrzymałam i poszłam do pedagoga w szkole i wszystko powiedziałam... . Oczywiście zaczęła się cała związana z tym procedura, sprawa trafiła na policje, a ja do terapeutki.
Moja terapeutka, określiła, że cierpię na PTSD. Moja terapia trwała ponad rok. Była to terapia przedłużonej ekspozycji.
Terapia ta dała mi pomoc i ukojenie. Teraz mimo skończonej terapii, obecnie nie czuje się dobrze, mimo tego, że w tamtym czasie i okresie było dobrze....
Zastanawiam się, czy są to w dalszym ciągu skutki przeżytej traumy? Mimo tego, że kuzyn w żadnym stopniu mi nie zagraża ? Ogólnie na co dzień odczuwam ciągle napięcie?
Jestem tak jakby w ciągłym czuwaniu, ostrożności.
W każdym mężczyźnie, który przechodzi np. koło mnie, czuje zagrożenie albo myśl, że muszę uważać, muszę być ostrożna, bo może coś mi zrobić i mam scenariusze co może mi się stać.
Jak idę gdzieś sama, mój odruch to ciągłe odwracanie się i upewnianie czy nikt za mną nie idzie. Gdy zdarzy się tak, że jakiś mężczyzna idzie za mną dłuższy czas, od razu mam strach w głowie... Przyśpieszam kroku, chowam się gdzieś mimo tego, że nie ma złych zamiarów i po prostu przypadkowo przechodzi akurat tą samą drogą co ja. Mam też w sobie dużo poczucia winny za tamte wydarzenia, czuje się brudna, mam gorsze spojrzenie na siebie? Złość na to, że moje zachowania są za bardzo impulsywne. Mam też problem zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie, chłopakowi. Nie lubię, unikam bliskości... Boję się, że moje problemy wpłyną na to, że nie będę umiała nigdy wejść w żaden związek .

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
