Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy zachowanie terapeuty par jest etyczne? Prognoza „wiele lat pracy nad sobą” i brak reakcji na przemoc emocjonalną

Treść wrażliwa
Chciałbym prosić o obiektywną ocenę zachowania terapeuty par w kontekście etyki zawodowej i metodologii pracy. Na drugiej sesji, widząc mój skrajnie zły stan psychofizyczny (spadek wagi o 1,5 kg w tydzień, bezsenność – 1-2h na dobę, sięgnięcie po papierosy z nerwów przez osobę niepalącą), terapeuta sformułował przy partnerce tezę, że czeka mnie "wiele lat pracy nad sobą". W tamtym czasie stosowałem technikę "szarej skały" jako próbę ochrony przed eskalacją agresji i wciąganiem dzieci w konflikty przez żonę. Obecnie jesteśmy po ósmym spotkaniu: Terapeuta do dziś nie sprecyzował podstawy swojej tezy o "latach pracy". Moja partnerka regularnie używa słów terapeuty jako "amunicji" w kłótniach ("Nawet specjalista widzi, że to ty masz problem"), co pogłębia konflikt. Podczas sesji zgłosiłem brak poczucia bezpieczeństwa i silne objawy psychosomatyczne w obecności partnerki. Odwołałem się do Piramidy Maslowa, tłumacząc, że bez poczucia bezpieczeństwa trudno mi skupić się na pracy nad komunikacją. Terapeuta skwitował to stwierdzeniem, że prawdopodobnie nie rozumiem piramidy, że "być może to drabina Maslowa", ignorując zupełnie mój komunikat o stanie emocjonalnym. Moje notatki z przebiegu tygodnia i próby opisania konkretnych sytuacji są regularnie lekceważone. Moje pytania: Czy stawianie tak definitywnej prognozy na 2. sesji, bez wyjaśnienia merytorycznego, mieści się w standardach etyki? Jak ocenić postawę terapeuty, który zamiast odnieść się do zgłaszanego braku bezpieczeństwa i traumy somatycznej, wchodzi w dyskusję o nazewnictwie teorii psychologicznych? Czy terapeuta par ma obowiązek reagować, gdy widzi, że jego słowa są wykorzystywane przez jedną ze stron do stosowania przemocy emocjonalnej i kontroli w domu?
User Forum

Proszę o poradę

17 godzin temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość i opis Pana sytuacji. W takiej historii warto zachować ostrożność, bo znamy ją tylko z perspektywy Pana osoby a w silnym stresie każdy człowiek może opisywać sytuację przez własny ból, filtr emocji czy mechanizmy obronne., co jest zupełnie normalne i naturalne. Tak sobie po ludzku myślę, że trudno wydać jednoznaczną ocenę terapeuty wyłącznie na podstawie Pana relacji, ponieważ nie znamy pełnego kontekstu sesji, dynamiki między Państwem ani intencji specjalisty. Pana opis pokazuje jednak, że czuje się Pan niezauważony, niesłyszany i pozbawiony poczucia bezpieczeństwa a to samo w sobie jest ważnym sygnałem. Możliwe, że terapeuta próbował nazwać pewne trudności, skrócić komunikat lub postawić hipotezę roboczą, jednak sposób, w jaki zostało to przez Pana odebrane, wskazuje, że komunikacja w procesie terapeutycznym nie jest wystarczająco klarowna. W terapii par nie chodzi tylko o intencję terapeuty, ale też o to, jak jego słowa wpływają na obie strony. Zamiast pytać, czy terapeuta „ma rację” lub „nie ma racji”, sądzę że lepiej zapytać: czy w tej terapii czuje się Pan bezpiecznie, czy ma Pan przestrzeń do wypowiedzi, czy specjalista uwzględnia perspektywę obu stron, czy po spotkaniach pojawia się większe zrozumienie, czy więcej napięcia...?Warto też wprost powiedzieć terapeucie, jak odbiera Pan jego komunikaty i że pewne słowa są później używane w domu raniąco. W takiej sytuacji zazwyczaj  specjalista to przyjmuje i omawia razem z Państwem. Pytania do refleksji dla Pana:

Czy czuje się Pan oceniany, czy raczej konfrontowany z czymś trudnym?

Czy Pana partnerka mogłaby opisać tę samą terapię zupełnie inaczej?

Czy problem leży w terapeucie, czy może w obecnej dynamice relacji, której nikt jeszcze dobrze nie uchwycił?

Uważam że najważniejsze nie jest szukanie winnego, lecz sprawdzenie, czy ten proces realnie Państwu pomaga, taka jest moja perspektywa. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

13 godzin temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Cisowski

Paweł Cisowski

Dzień dobry

 

Opisana przez Ciebie sytuacja wzbudza wątpliwości z punktu widzenia standardów etyki zawodowej i rzuca się cieniem przede wszystkim na relację terapeutyczną. Nie będę koncentrować się na ocenie działań terapeuty, bo nie jest to moja rola, natomiast mogę Ci podpowiedzieć co w tej sytuacji możesz zrobić. Zachęcam do konfrontacji i jasnego zakomunikowania tego, co wywołały w Tobie słowa terapeuty i jak wpływają na to co dziś się dzieje w Twojej relacji z partnerką. Z drugiej strony warto sobie zadać pytanie co na ten moment przyniosłoby więcej korzyści w kontekście tych trudności, których doświadczasz? Czy proces dla par w którym relacja z terapeutą  i sama jakość procesu budzą poważne wątpliwości, czy może indywidualna terapia z innym specjalistą? 

 

Trzymam za Ciebie kciuki!

 

Pozdrawiam serdecznie

Paweł Cisowski

Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR

13 godzin temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Opisana przez Pana sytuacja budzi zastrzeżenia w kontekście standardów etyki zawodowej oraz metodologii pracy z parami. Postawa terapeuty, z którą Pan się zetknął, wydaje się naruszać fundamentalne zasady bezpieczeństwa i bezstronności, które są kluczowe w procesie psychoterapeutycznym.

Stawianie definitywnej prognozy o „wielu latach pracy” już na drugiej sesji, bez przedstawienia rzetelnej diagnozy i uzasadnienia merytorycznego, jest działaniem wysoce nieprofesjonalnym. Terapeuta na tak wczesnym etapie nie posiada wystarczających danych, by określać ramy czasowe procesu. Co więcej, wygłaszanie takich sądów w obecności partnerki, wiedząc o wysokim poziomie konfliktu, jest błędem w sztuce. Profesjonalista musi mieć świadomość, że jego słowa stają się dla stron autorytetem – jeśli są rzucane bezrefleksyjnie, mogą stać się, i jak Pan wskazuje, stały się narzędziem przemocy emocjonalnej w Pana domu.

Zignorowanie przez terapeutę Pana drastycznych objawów psychosomatycznych, takich jak bezsenność czy spadek wagi, na rzecz ironicznych uwag o „drabinie Maslowa”, jest zachowaniem niedopuszczalnym. Gdy klient zgłasza brak poczucia podstawowego bezpieczeństwa, obowiązkiem terapeuty jest zatrzymanie pracy nad technikami komunikacji i skupienie się na stabilizacji oraz ochronie przed eskalacją agresji. Fakt, że Pana notatki i konkretne przykłady zachowań żony są lekceważone, może sugerować stronniczość terapeuty, co całkowicie dyskwalifikuje go z prowadzenia mediacji czy terapii par.

Terapeuta par ma bezwzględny obowiązek reagować, gdy widzi, że jego tezy są wykorzystywane przez jedną ze stron do stosowania kontroli lub poniżania partnera. Brak takiej reakcji oznacza ciche przyzwolenie na nadużycia, co jest rażącym naruszeniem etyki. Jeśli Pan czuje, że sesje zamiast pomagać, dostarczają jedynie argumentów Pana partnerce i pogarszają Pana stan zdrowia, ma Pan pełne prawo do przerwania tego procesu. Warto rozważyć konsultację u innego specjalisty, który priorytetowo potraktuje Pana bezpieczeństwo i fizyczne objawy skrajnego stresu.

Powodzenia

Bożena Nagórska

15 godzin temu
Marzena Tomczyk

Marzena Tomczyk

Dzień dobry, nie podejmę się oceny pracy terapeuty. 

Albowiem... w takich sytuacjach warto rozważyć opcję zgłoszenia swoich wątpliwości, najlepiej do towarzystwa/stowarzyszenia, do którego dany psychoterapeuta należy lub pod patronatem którego terapeuta się szkoli/szkolił. Wówczas takie zgłoszenie rozpatruje specjalnie powołana komisja do spraw etyki zawodowej.

Natomiast jeżeli czuje się Pan nieuszanowany, na kolejnych sesjach Pana poczucie bezpieczeństwa maleje zamiast wzrastać i ma Pan poczucie, że terapia jest wykorzystywana jako narzędzie konfliktu zamiast porozumienia, to czy może Pan rozważyć z Żoną poszukanie psychoterapeuty par, który będzie Państwu obydwojgu odpowiadał?

Wśród moich Pacjentów zdarzają się Osoby, które wcześniej próbowały współpracować z innymi specjalistami 

i z różnych powodów ( czasem nawet z powodu "braku chemii" ) postanawiali jednak znaleźć innego terapeutę. "Szukanie" odpowiedniego terapeuty jest istotną częścią procesu. Powodzenia!

 

16 godzin temu
Jagoda Turowska

Jagoda Turowska

Dzień dobry,

opisuje Pan sytuację, w której terapia zamiast zwiększać poczucie bezpieczeństwa, nasila napięcie i to jest ważny sygnał. Tak kategoryczna prognoza („wiele lat pracy”) już na drugiej sesji, bez wyjaśnienia, nie jest standardową praktyką i może podważać zaufanie. Podobnie pomijanie zgłaszanego przez Pana braku bezpieczeństwa i objawów somatycznych na rzecz dyskusji o nazewnictwie teorii nie odpowiada celom terapii. Terapeuta par powinien też reagować, gdy jego słowa są wykorzystywane przez jedną ze stron jako „argument” przeciwko drugiej poprzez doprecyzowanie i przywracanie równowagi. Jeśli nie czuje się Pan wysłuchany, warto powiedzieć to wprost na sesji. Jeśli to nie przyniesie zmiany, zasadne może być rozważenie zmiany terapeuty lub dodatkowej konsultacji indywidualnej.

 

12 godzin temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

Warto wnieść ten temat na sesje lub/i skontaktować się ze stowarzyszeniem lub towarzystwem w nurcie w którym terapeuta pracuje i opisać sytację. 

Zachowanie terapeuty o ignorowanie potrzeb nie jest dopuszczalne.  

Składanowska Daria 

12 godzin temu

Zobacz podobne

Jak znaleźć psychoterapię na NFZ w Krakowie?

Dzień dobry,

Poszukuję psychoterapii na NFZ w Krakowie, jest to dość pilna sprawa. Mam objawy depresyjne oraz lękowe.

Mam poczucie, że psychoterapia pogorszyła mój stan, nie umiem poskładać w głowie wielu spraw.
Witam, Jestem na psychoterapii od 1,5 roku, ale nie czuje się lepiej. Psychoterapeuta jest naprawdę w porządku, ale po większości spotkań czuje się zdołowana (mówiłam mu o tym). I tak jak przed terapią miałam czasem dołowe nastroje, tak teraz po tym 1,5 roku mam po prostu już stany depresyjne. Rozgrzebywanie starych rzeczy, o których w ogóle nie myślałam, bo już nie miałam do nikogo żalu, zamieniły się w użalanie nad sobą i złowrogą postawę do innych. Wydaje mi się, że terapia nie była rozwiązaniem dla mnie, a teraz mam po prostu sieczkę w głowie i nie potrafię funkcjonować normalnie, nie umiem tego poskładać w coś nowego - nie umiem zmienić siebie i nie umiem wrócić do tego stanu sprzed terapii. Ten pośredni stan dołuje mnie, bo może chciałabym pójść dalej, ale nie potrafię, nie mam siły. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Jakie korzyści przynosi terapia zajęciowa i jaki jest jej wpływ na depresję i zaburzenia lękowe?
Jakie korzyści przynosi terapia zajęciowa i jaki jest jej wpływ na depresję, fobię społeczną i zespół lęku uogólnionego? Byłam kiedyś w szpitalu psychiatrycznym i traktowałam terapię zajęciową po macoszemu, a wręcz jej unikałam. Teraz niedługo wybieram się na oddział leczenia zaburzeń lękowych i afektywnych i chciałabym aktywnie uczestniczyc w terapii zajęciowej. Tylko nie wiem wciąż co ona tak naprawdę daje i czego się po niej spodziewać.
Jak zaufać psychoterapeutom z BPD i CPTSD? Frustracja z powodu braku postępów
Jak mam zaufać specjalistom ? Byłam na 3 terapiach i (a w ogóle 5 psychoterapeutów ) jedyne co mi to dało to samoświadomość i nauczenie się odróżniać „złe” myśli od „dobrych”. Za chwilę będę psychologiem ale przestałam wierzyć że każdy dojdzie do dobrego funkcjonowania po terapii. Mam zdiagnozowane bpd i prawdopodobnie c-ptsd. Ciągle miewam nawroty epizodów depresji i z każdym kolejnym są silniejsze. Leczę się od 16 r.ż a mam 25 lat. Nie daję już rady, nie chce iść znowu do kolejnego terapeuty i opowiadać historii życia bo ile razy można, wystarczy że męczą mnie koszmary i flashbacki, a dodatkowo to kosztuje dużo pieniędzy i jest możliwość że nic to nie da :) myślę że jestem tą osobą której już się nie da więcej pomóc bo ja naprawdę wiem co z czego wynika czemu to i tamto. Niedawno udało mi się ogarnąć ( i to sama)nadmierną analizę bo też się mega męczyłam. Wiem też jaki powinien być terapeuta i na jakie red flagi zwracać uwagę
Czy terapeuta powinien regularnie odwoływać sesje i zmieniać grafik?
Dzień dobry. Od ponad dwóch lat uczęszczam na terapię psychodynamiczną. W czasie tego okresu był czas, że moja terapeutka w ciągu dwóch może trzech miesięcy zapomniała o dwóch sesjach ze mną, nie pojawiła się. Przed dwoma miesiącami oznajmiła, że musimy zrezygnować z jednej sesji w miesiącu bo... no właśnie nie powiedziała dokładnie dla czego po prostu bo nie będzie jej w jeden piątek miesiąca. Ostatnio powiedziała, że musimy na okres dwóch miesięcy zrezygnować z jednej z dotychczasowych dwóch sesji w tygodniu bo chyba grafik ale tak na prawdę nie wiem dokładnie czemu, jakieś sprawy. Nigdy się nie tłumaczy. W ostatnim może półtora miesiąca dwukrotnie odwołała sesje, jeden raz dwie godziny przed rozpoczęciem. Czy to normalne, czy zdarza się tak, czy to profesjonalne? Czuję, że nie mogę jej ufać, cały czas jestem w napięciu, że sesja będzie odwołana tym bardziej, że naprawdę bardzo przeżywam odrzucenie, poczucie że jestem nie ważny i odchorowuję to. Po każdym takim incydencie mówię co czuję, jak bardzo to przeżywam ale muszę kolejny raz przez to przechodzić tym bardziej że i tak ostatnio nasza relacja jest napięta. Czuję się lekceważony, nieważny, zostawiany sam sobie w momentach kiedy potrzebuję profesjonalnej pomocy, wsparcia.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.