
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, psychoterapia, związki i relacje
- Czy zachowanie...
Czy zachowanie terapeuty par jest etyczne? Prognoza „wiele lat pracy nad sobą” i brak reakcji na przemoc emocjonalną
Treść wrażliwaProszę o poradę
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Dziękujemy za wiadomość i opis Pana sytuacji. W takiej historii warto zachować ostrożność, bo znamy ją tylko z perspektywy Pana osoby a w silnym stresie każdy człowiek może opisywać sytuację przez własny ból, filtr emocji czy mechanizmy obronne., co jest zupełnie normalne i naturalne. Tak sobie po ludzku myślę, że trudno wydać jednoznaczną ocenę terapeuty wyłącznie na podstawie Pana relacji, ponieważ nie znamy pełnego kontekstu sesji, dynamiki między Państwem ani intencji specjalisty. Pana opis pokazuje jednak, że czuje się Pan niezauważony, niesłyszany i pozbawiony poczucia bezpieczeństwa a to samo w sobie jest ważnym sygnałem. Możliwe, że terapeuta próbował nazwać pewne trudności, skrócić komunikat lub postawić hipotezę roboczą, jednak sposób, w jaki zostało to przez Pana odebrane, wskazuje, że komunikacja w procesie terapeutycznym nie jest wystarczająco klarowna. W terapii par nie chodzi tylko o intencję terapeuty, ale też o to, jak jego słowa wpływają na obie strony. Zamiast pytać, czy terapeuta „ma rację” lub „nie ma racji”, sądzę że lepiej zapytać: czy w tej terapii czuje się Pan bezpiecznie, czy ma Pan przestrzeń do wypowiedzi, czy specjalista uwzględnia perspektywę obu stron, czy po spotkaniach pojawia się większe zrozumienie, czy więcej napięcia...?Warto też wprost powiedzieć terapeucie, jak odbiera Pan jego komunikaty i że pewne słowa są później używane w domu raniąco. W takiej sytuacji zazwyczaj specjalista to przyjmuje i omawia razem z Państwem. Pytania do refleksji dla Pana:
Czy czuje się Pan oceniany, czy raczej konfrontowany z czymś trudnym?
Czy Pana partnerka mogłaby opisać tę samą terapię zupełnie inaczej?
Czy problem leży w terapeucie, czy może w obecnej dynamice relacji, której nikt jeszcze dobrze nie uchwycił?
Uważam że najważniejsze nie jest szukanie winnego, lecz sprawdzenie, czy ten proces realnie Państwu pomaga, taka jest moja perspektywa.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Paweł Cisowski
Dzień dobry
Opisana przez Ciebie sytuacja wzbudza wątpliwości z punktu widzenia standardów etyki zawodowej i rzuca się cieniem przede wszystkim na relację terapeutyczną. Nie będę koncentrować się na ocenie działań terapeuty, bo nie jest to moja rola, natomiast mogę Ci podpowiedzieć co w tej sytuacji możesz zrobić. Zachęcam do konfrontacji i jasnego zakomunikowania tego, co wywołały w Tobie słowa terapeuty i jak wpływają na to co dziś się dzieje w Twojej relacji z partnerką. Z drugiej strony warto sobie zadać pytanie co na ten moment przyniosłoby więcej korzyści w kontekście tych trudności, których doświadczasz? Czy proces dla par w którym relacja z terapeutą i sama jakość procesu budzą poważne wątpliwości, czy może indywidualna terapia z innym specjalistą?
Trzymam za Ciebie kciuki!
Pozdrawiam serdecznie
Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Opisana przez Pana sytuacja budzi zastrzeżenia w kontekście standardów etyki zawodowej oraz metodologii pracy z parami. Postawa terapeuty, z którą Pan się zetknął, wydaje się naruszać fundamentalne zasady bezpieczeństwa i bezstronności, które są kluczowe w procesie psychoterapeutycznym.
Stawianie definitywnej prognozy o „wielu latach pracy” już na drugiej sesji, bez przedstawienia rzetelnej diagnozy i uzasadnienia merytorycznego, jest działaniem wysoce nieprofesjonalnym. Terapeuta na tak wczesnym etapie nie posiada wystarczających danych, by określać ramy czasowe procesu. Co więcej, wygłaszanie takich sądów w obecności partnerki, wiedząc o wysokim poziomie konfliktu, jest błędem w sztuce. Profesjonalista musi mieć świadomość, że jego słowa stają się dla stron autorytetem – jeśli są rzucane bezrefleksyjnie, mogą stać się, i jak Pan wskazuje, stały się narzędziem przemocy emocjonalnej w Pana domu.
Zignorowanie przez terapeutę Pana drastycznych objawów psychosomatycznych, takich jak bezsenność czy spadek wagi, na rzecz ironicznych uwag o „drabinie Maslowa”, jest zachowaniem niedopuszczalnym. Gdy klient zgłasza brak poczucia podstawowego bezpieczeństwa, obowiązkiem terapeuty jest zatrzymanie pracy nad technikami komunikacji i skupienie się na stabilizacji oraz ochronie przed eskalacją agresji. Fakt, że Pana notatki i konkretne przykłady zachowań żony są lekceważone, może sugerować stronniczość terapeuty, co całkowicie dyskwalifikuje go z prowadzenia mediacji czy terapii par.
Terapeuta par ma bezwzględny obowiązek reagować, gdy widzi, że jego tezy są wykorzystywane przez jedną ze stron do stosowania kontroli lub poniżania partnera. Brak takiej reakcji oznacza ciche przyzwolenie na nadużycia, co jest rażącym naruszeniem etyki. Jeśli Pan czuje, że sesje zamiast pomagać, dostarczają jedynie argumentów Pana partnerce i pogarszają Pana stan zdrowia, ma Pan pełne prawo do przerwania tego procesu. Warto rozważyć konsultację u innego specjalisty, który priorytetowo potraktuje Pana bezpieczeństwo i fizyczne objawy skrajnego stresu.
Powodzenia
Bożena Nagórska
Marzena Tomczyk
Dzień dobry, nie podejmę się oceny pracy terapeuty.
Albowiem... w takich sytuacjach warto rozważyć opcję zgłoszenia swoich wątpliwości, najlepiej do towarzystwa/stowarzyszenia, do którego dany psychoterapeuta należy lub pod patronatem którego terapeuta się szkoli/szkolił. Wówczas takie zgłoszenie rozpatruje specjalnie powołana komisja do spraw etyki zawodowej.
Natomiast jeżeli czuje się Pan nieuszanowany, na kolejnych sesjach Pana poczucie bezpieczeństwa maleje zamiast wzrastać i ma Pan poczucie, że terapia jest wykorzystywana jako narzędzie konfliktu zamiast porozumienia, to czy może Pan rozważyć z Żoną poszukanie psychoterapeuty par, który będzie Państwu obydwojgu odpowiadał?
Wśród moich Pacjentów zdarzają się Osoby, które wcześniej próbowały współpracować z innymi specjalistami
i z różnych powodów ( czasem nawet z powodu "braku chemii" ) postanawiali jednak znaleźć innego terapeutę. "Szukanie" odpowiedniego terapeuty jest istotną częścią procesu. Powodzenia!
Jagoda Turowska
Dzień dobry,
opisuje Pan sytuację, w której terapia zamiast zwiększać poczucie bezpieczeństwa, nasila napięcie i to jest ważny sygnał. Tak kategoryczna prognoza („wiele lat pracy”) już na drugiej sesji, bez wyjaśnienia, nie jest standardową praktyką i może podważać zaufanie. Podobnie pomijanie zgłaszanego przez Pana braku bezpieczeństwa i objawów somatycznych na rzecz dyskusji o nazewnictwie teorii nie odpowiada celom terapii. Terapeuta par powinien też reagować, gdy jego słowa są wykorzystywane przez jedną ze stron jako „argument” przeciwko drugiej poprzez doprecyzowanie i przywracanie równowagi. Jeśli nie czuje się Pan wysłuchany, warto powiedzieć to wprost na sesji. Jeśli to nie przyniesie zmiany, zasadne może być rozważenie zmiany terapeuty lub dodatkowej konsultacji indywidualnej.
Daria Składanowska
Dzień dobry,
Warto wnieść ten temat na sesje lub/i skontaktować się ze stowarzyszeniem lub towarzystwem w nurcie w którym terapeuta pracuje i opisać sytację.
Zachowanie terapeuty o ignorowanie potrzeb nie jest dopuszczalne.
Składanowska Daria
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Pana sytuacja jest z punktu widzenia etyki i metodyki poważna i bardzo uzasadniona do wątpliwości wobec pracy terapeuty. Poniżej ocena po kolei zadanych pytań, z odniesieniem do standardów etycznych i praktyki terapii par.
1. Prognoza „wiele lat pracy nad sobą” na 2. sesji
Czy mieści się to w standardach etyki?
Nie w takiej formie jest to etyczne nadużycie i profesjonalna roztargnienie od odpowiedzialności terapeutycznej.
Typowo na wczesnych sesjach terapeuta zgłębienia, nie wypowiada definitywnych diagnoz i prognoz jednej osoby, bez szerokiej diagnozy (historia, diagnoza indywidualna, przesłanie na psychologa, psychiatrę),
wyjaśnień, na jakich podstawach ta prognoza opiera się (np. symptomatologia, ryzyko zaburzeń, styl przywiązania itd.). Kodeksy psychoterapeutów podkreślają, że przy pracy z parą terapeuta powinien zachować równowagę między partnerami, a nie „określać” jednego jako „głównego problemu”.
Pana opis sugeruje raczej sędziowski niż terapeutyczny sposób mówienia, co może utrwalić monopol „problemu”, zwiększyć przemoc emocjonalną w relacji, gdy partnerka wykorzystuje to jako „wypowiedź specjalisty”. Z etycznego punktu widzenia terapeuta powinien możliwie albo nie wypowiadać takich sztywnych prognoz,
albo od razu tłumaczyć, że to wstępna ocena, możliwa do zmiany po dodatkowej diagnozie, a nie „wyrok”.
2. Postawa terapeuty wobec braku bezpieczeństwa i traumy somatycznej
Pana sytuacja wskazuje na objawy zagrażające stabilności psychicznej (gwałtowny spadek wagi, zaledwie 1 do 2 godziny snu, wracanie do palenia, silne objawy psychosomatyczne) to nie jest „perspektywa komunikacji”, tylko potencjalna kryzysowa sytuacja psychologiczna. Terapeuta, gdy pacjent mówi o braku bezpieczeństwa i traumie somatycznej, zamiast zdiagnozować potrzebę opieki indywidualnej czy psychiatrycznej, zabezpieczyć granice relacji (np. ograniczenia czasu, możliwość pracy częściowo osobno), zaproponować indywidualną terapię jako uzupełnienie (co jest w kodeksie sugerowane przy wyraźnych problemach jednej osoby), odniósł się do „nazewnictwa” teorii „Piramida Maslowa” vs „Drabinka”, ignorując sedno, czyli Pana komunikat o zagrożeniu i traumatyzacji przez obecność partnerki. To jest lekkie podejście do ignorowania traumatyzacji w relacji, może być odczytane jako walidowanie stylu kontroli partnerki, jeśli terapeuta nie reaguje na wyraźne zapytanie o bezpieczeństwo. Z punktu widzenia praktyki uwzględniającej traumę i pracy z przemocą psychiczną, terapeuta powinien w pierwszej kolejności zabezpieczyć klienta przed dalszym traumatyzowaniem, a nie „gramolić się” w terminologię, która często nie jest rozumiana przez pacjenta.
3. Czy terapeuta ma obowiązek reagować na wykorzystywanie jego słów jako „amunicji”?
Tak, ma obowiązek etyczny reagować, gdy widzi, że jego wypowiedzi są używane jako narzędzie kontroli emocjonalnej i presji. Kodeksy psychoterapeutyczne podkreślają, że: terapeuta ma obowiązek gwarantować bezpieczeństwo w trakcie terapii, ma obowiązek reagować, gdy jedna ze stron wyraźnie próbuje wykorzystać terapię do zwiększenia dominacji (np. cytowanie „specjalisty” jako argument w kłótni). W praktyce jeśli terapeuta słyszy, że: „Nawet specjalista widzi, że to ty masz problem”, to standardowo powinien bezpośrednio zatrzymać taką dygresję w sesji, zaznaczyć, że nie jest sędzią, a jego zadaniem jest rozumienie dynamiki relacji, a nie „wydawanie wyroków”, jeśli widzi, że jedna strona systematycznie wykorzystuje jego słowa jako narzędzie presji może to oznaczać przeciwwskazanie terapii par lub konieczność indywidualnych spotkań.
W Pana przypadku łączy się brak wyjaśnienia prognozy z najwyraźniejszym wykorzystaniem jej przez partnerkę,
terapeuta nie interweniuje, co może być interpretowane jako zastrzeżenie na to, jak jego słowa wpływają na relację.
4. Gdzie możesz teraz iść dalej? Na indywidualną terapią (np. psychoterapia traumy, regulacja emocji, objawów psychosomatycznych), krytycznym spojrzeniem na dalszy sens terapii par, jeśli terapeuta nie zmienia swojego podejścia. Proponuję rozważyć otwarte poruszenie tematu z terapeutą, prośbę o konkretne wyjaśnienie „lata pracy nad sobą” (na jakich podstawach, co to znaczy, czy sugeruje zaburzenia),prośbę o regulację używania jego słów w konfliktach (np. zapisanie, że będzie interweniował, gdy jedna strona „uzbraja się” w jego wypowiedzi).
Jeśli terapeuta nie zmieni postawy wzięcie drugiego, niezależnego i utworzenie opinii psychoterapeutycznej (np. opinia indywidualna), rozważenie wtórnego terapeuty par lub zakończenia tej terapii, jeśli nie czuje Pan, że jest chroniony i widziany.

Zobacz podobne
Jestem w terapii psychodynamicznej od prawie 9 miesięcy i mam wrażenie, że zamiast pomóc, to tylko spotęgowała chaos panujący w mojej głowie.
Moimi celami terapeutycznymi były i dalej są odbudowanie poczucia własnej wartości, sprawczości, umiejętność budowania i utrzymywania relacji w szczególności z płcią przeciwną. Zdecydowałem się na ten rodzaj terapii, ponieważ wydawał mi się najbardziej odpowiedni do moich problemów.
Po tym czasie mam poczucie, że jestem w jeszcze gorszym miejscu niż na początku, w mojej głowie panuje jeden wielki chaos. Sam już nie wiem co czuję, myślę, w jakim kierunku idę czy w ogóle w jakimkolwiek idę, co powinienem robić w trakcie sesji i pomiędzy nimi, czy wkładam w to wystarczająco dużo wysiłku czy może się nie przykładam odpowiednio lub może nie jestem odpowiednio otwarty na zmianę.
Czuję frustrację oraz wątpliwości czy to ma jakimkolwiek sens, czy ja jestem w stanie cokolwiek w sobie zmienić, czy może jestem tak beznadziejnym przypadkiem któremu już nic nie pomoże.
Zamiast się sukcesywnie przybliżać do celu to chyba się tylko oddalam, co tylko potęguje rozczarowanie. Często na pytania zadawane przez terapeutkę moje odpowiedzi to "nie wiem" lub "nie jestem w stanie odpowiedzieć" co mnie doprowadza do irytacji tym bardziej, że często zachęca mnie do mówienia o wszystkim, co mi po głowie chodzi, emocjach, które czuję czy fantazjach. Nawarstwiać się to zaczęło od kiedy został poruszony temat "wewnętrznego dziecka" oraz odpuszczenia i pożegnania "starego" życia. Czuję, że to za duży ciężar dla mnie i przerasta mnie, coraz częściej mam myśli o rezygnacji z terapii, bo widzę coraz mniejszy jej sens, jednak z drugiej strony wiem, że to mógłby być duży błąd. Poruszałem te wątpliwości z moją terapeutką i dalej jestem tu, gdzie byłem. Nie wiem już sam co myśleć i robić.

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.