Left ArrowWstecz

6‑letnie dziecko ciągle przeklina, wyzywa i niszczy rzeczy – jak reagować jako samotny rodzic?

Witam. Mam problem z nerwowa córka 6 latką. Bardzo brzydko mówi do mnie, do babci, do dziadka. Do obcych nie. Ciągle powtarza brzydkie słowa, zupełnie czasami bez kontekstu, czasami sama do siebie, np słowo "gówno", "głupie", "srać", "walnięty". Wszystko jest głupie, durne, walnięte, zasrane, w nerwach rzuca rzeczy, wyzywa wszystko, pyskuje. Jest okropna i nie wiem już co robić. Reagowałam, dając jej do zrozumienia, że nie akceptuje takiego zachowania to nie skutkuje. Robila to mi specjalnie na złość. Przestałam reagować, żeby widziała, że nic to jej nie daje i zobaczyć czy przejdzie, to też kiedy nie widzi mojej reakcji to szarpie mną albo coś psuje, gada brzydkie słowa do mnie lub sama do siebie. Żeby tylko mnie wkurzyć. Rozmawiam z nią na te tematy często wieczor jak już jest spokojna, że robi tym komuś przykrośc, że sobie tez tym szkodzi, że to nie ładne, że do niej nikt tak nie mówi, że trzeba się wzajemnie kochać, szanować. Mówi, że rozumie, że chce się zmienić, ale za 15 minut powiem na coś "nie" i znów jest to samo. Wyzywanie, złość, krzyki, że zaraz sąsiedzi powiedzą, że bije własne dziecko. Mówi, że coś w jej głowie każe mówić jej złe słowa. Nie mam już sił, jestem kłebek nerwów i chce mi się tylko usiąść i płakać. Wychowuje ja zupełnie sama, staram się jak mogę, czytam co wieczor dużo książek o empatii, rozmawiamy, nie wiem już co zrobić, żeby wróciło do normy nasze życie. Jeszcze pół roku temu to było zupełnie inne dziecko. Jestem psychicznie jestem wykończona i fizycznie jej zachowaniem też. Co robić kiedy dziecko ciągle brzydko mówi, wyzywa, niszczy. Reagować lepiej czy nie?
User Forum

Asia

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Rozumiem, jak bardzo jesteś wyczerpana gdyż samotne rodzicielstwo z takim zachowaniem dziecka to ogromne wyzwanie, zwłaszcza gdy zmiana przyszła nagle pół roku temu. To może być faza testowania granic, frustracja emocjonalna lub potrzeba uwagi, ale kluczowe jest zachowanie spokoju i konsekwencji, by przerwać błędne koło.

Zachowaj spokój i nie reaguj emocjonalnie na brzydkie słowa czy niszczenie. Brak reakcji odbiera dziecku "nagrodę" w postaci uwagi. Zamiast tego nazwij emocje: "Widzę, że jesteś zła, ale te słowa ranią innych", to pokazuje zrozumienie bez akceptacji. Ustal jasne granice. Ignoruj przekleństwa, ale przerywaj agresję fizyczną (szarpanie, rzucanie) natychmiast  zabierz dziecko w spokojne miejsce, by się wyciszyło, np. na poduszkę do bicia lub ściskanie. Konsekwentnie stosuj krótkie przerwy (2-3 minuty bez uwagi), bez kar , po nich wróć do rozmowy. Naucz zamienników: zamiast "gówno" mów "do licha" lub "kurczę blade" zaproponuj trudne słowa do popisywania się przed babcią. Ćwicz radzenie złości: policz do 10, podrzyj kartkę, pobij poduszkę i róbcie to razem wieczorem.

Krótko i pozytywnie: chwal za dobre chwile ("Super, że dziś powiedziałaś to ładnie"), pytaj, co "w głowie każe mówić brzydkie słowa",  buduj empatię rolami (np. ucz misia). Unikaj długich wykładów, gdy jest spokojna. Zmiana w pół roku sugeruje stres (np. przedszkole, brak taty) , rozważ psychologa dziecięcego dla diagnozy (np. echolalia lub frustracja). Dbaj o siebie: odpoczynek, wsparcie (np. grupy dla samotnych rodziców). To minie z konsekwencją, a Ty nie jesteś sama.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami. Pani Asiu sądzę, że najważniejsze jest zobaczyć, że za tym zachowaniem prawdopodobnie stoi duże napięcie emocjonalne a nie „złośliwość”. Skoro córka mówi, że „coś w głowie każe jej mówić złe słowa”, warto potraktować to serio, może nie umie regulować złości, impulsów albo przeżywa lęk, którego nie potrafi nazwać. Dzieci uczą się jak regulować swoje emocje i 6 lat to jeszcze nie jest wiek kiedy potrafią to robić, często nawet my dorośli nie potrafimy tego robić efektownie, to jest proces i doświadczanie rozciągnięte w czasie....Według mojej opinii, skoro zmiana nastąpiła dość nagle i trwa już kilka miesięcy, warto zgłosić się do psychologa dziecięcego, to sygnał, że dziecko potrzebuje wsparcia. Na co dzień proponuję:

reagować spokojnie, krótko i konsekwentnie, bez długich kazań w chwili wybuchu;

mówić: „Widzę złość. Nie zgadzam się na obrażanie.”

gdy rzuca lub niszczy: zatrzymać zachowanie i zadbać o bezpieczeństwo;

rozmowy wychowawcze prowadzić dopiero po uspokojeniu;

wzmacniać każdy moment, gdy mówi spokojnie lub radzi sobie lepiej.

Ignorowanie wszystkiego zwykle nie pomaga ale też silne emocjonalne reakcje dorosłego często napędzają spiralę. Potrzebna jest spokojna granica i pomoc specjalisty. Myślę sobie, że samotne dźwiganie tego jest bardzo trudne. Proszę poszukać wsparcia również dla siebie, ma Pani do tego pełne prawo. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Problemy z bratem i wyzywanie w szkole - jak sobie radzić?
Mam brata który mnie wyzywa , nie szanuje mojego zdania i zawsze jak coś powiem to robi ze mnie idiotkę . Jak przez przypadek wylała mi się woda to mnie krytykował i obwiniał jakby niewiadomo co się działo . Próbowałam to komuś powiedzieć ale mówią że nie mam dystansu Mam też problem w szkole gdzie jestem wyzywana . Mówiłam to wychowawcy od powiedział że porozmawia z nimi i tak to się skończyło Mój brat ma problemy psychiczne i nawet próbę samobójczą więc ja nie mogę mu nic powiedzieć bo będzie że się na nim znęcam Nie wiem co mam z tym robić . Pomocy
Mama chce ustalać moje wesele, inaczej mówi, że się nie pojawi.
Mam pewien problem. Moja mama upiera się, żeby moje wesele było na 80 osób. Mój narzeczony ma dużą rodzinę . Mama nie zgadza się na duże wesele, jeżeli zrobię, to ona powiedziała, że nie pojawi się na nim.
Niedawno zostały odebrane mi dzieci ze względu na nasiloną depresję przez którą nie byłam w stanie zająć się nimi.
Niedawno zostały odebrane mi dzieci ze względu na nasiloną depresję przez którą nie byłam w stanie zająć się nimi, przed zabraniem dzieci nachodziły mnie panie z mopsu jak i asystent rodziny, pukali zawsze głośno, a ja się bałam tego bardzo. Po odebraniu mi dzieci nadal boję się jak ktoś puka w drzwi, zaczynam się trząść i szybciej bije mi serce, nie wiem kto jest za drzwiami a ja się boję że to znowu oni, czy to przejdzie ? Co powinnam zrobić?
Konflikt z żoną i wychowanie pasierbicy: jak przywrócić harmonię w rodzinie?

Poniżanie żony przed pasierbicą

Poznałem moją obecną żonę 11 lat temu. Ma dwójkę dzieci – syna niepełnosprawnego i córkę, która ma obecnie 14 lat. Początkowo wszystko dobrze się układało. Pasierbica mnie zaakceptowała, mówi do mnie „tato”. Syn, mimo że nie jest moim biologicznym dzieckiem, to moje oczko w głowie.

Od kilku lat pojawił się jednak problem z żoną, nie z pasierbicą. Chodzi o wychowanie nastolatki. Żona ciągle ją faworyzuje, na wszystko pozwala i nie liczy się z moim zdaniem. Nawet jeśli coś uzgodnimy, i tak postępuje tak, żeby córce było dobrze. Byliśmy nawet u psychologa po poradę i wyszło na moim.

Ostatnio ustaliliśmy, że zgodzimy się na kolczyk w nosie, ale pod warunkiem, że córka pięć razy skosi trawnik – żeby uczyła się, że nic nie ma za darmo. Niestety, już po pierwszym razie doszło do kłótni, bo nie wykonała zadania, a kolczyk i tak już zrobiła. Tym razem powiedziałem, że nie odpuszczę. Zostałem za to tak zwyzywany, że głowa boli.

Zawsze wygląda to tak samo – ja nigdy nie mam racji, musi być tak, jak żona chce. Wyciąga wszystkie brudy, wciąga całą rodzinę, byle tylko nie przyznać, że się myli. Od tygodnia naprawdę myślę o rozstaniu, bo tak po prostu nie da się żyć.

Czuję się we własnym domu jak niewolnik – gdy mam coś dać, jestem „tatą”, a gdy czegoś wymagam, to nagle staję się najgorszym ojczymem na świecie.

Proszę o poradę, co można zrobić w takiej sytuacji.

Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość.
Witam, jak radzić sobie z dzieckiem, u którego stwierdzono zaburzenia emocjonalne i brak radzenia sobie z nimi oraz nadruchliwość. Ciągle swoje emocje wylewa na mnie, bije mnie, okłada pięściami i na koniec chce się przytulić, kiedy ja sama nie jestem w stanie, bo potrzebuję czasu, żeby również się uspokoić wewnętrznie. Wymusza na mnie w trakcie histerii wiele rzeczy i udaje, że mdleje i bardzo w tym czasie to przeżywam, a później on się śmieje z tego, nie zdając sobie sprawy, że ja się martwię. Dziś wymyśliłam, że siadamy razem na łóżku, liczymy do dziesięciu, bierzemy kilka głębokich oddechów i potem, jak nam przejdzie, przytulamy się, ale po kilku minutach znowu dochodzi do podobnych sytuacji i to trwa zazwyczaj od godziny 11:00- 15:00. Syn ma prawie siedem lat, jak mam pomóc jemu i sobie. Zapisałam go do psychiatry i psychologa a termin dopiero za trzy miesiące, boję się, co będzie w szkole. Tłumaczę starszym moim dzieciom od niego, żeby nas w tym czasie wsparli i rozmawiali z nim, natomiast trzylatek widząc tę histerię robi mi podobnie, szczypie, bije, drze za włosy i ciężko go uspokoić i dopiero po 15-20 minutach przechodzi i się przytula i zachowuje, jakby nic się nie stało. Co powinnam robić w tym czasie, kiedy on mnie bije, zazwyczaj przeczekuję to i proszę o uspokojenie się albo tłumaczę, że tak nie można mamie robić, bo mama jest tylko jedna.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.