
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia neurologiczne
- 9 miesięcy temu...
9 miesięcy temu przeżyłam krwotok wewnętrzny w głowie, od tamtego czasu mam problem z kontaktem z ludźmi
Dzień dobry, 9 miesięcy temu przeżyłam krwotok wewnętrzny w głowie, od tamtego czasu mam problem z kontaktem z ludźmi, unikam ich, unikam kontaktu wzrokowego, żeby nie prowokować rozmowy, jak jestem zmuszona do rozmowy plącze mi się język i nie mam co powiedzieć. Zawsze byłam osobą która uwielbiała towarzystwo, teraz staram się jak najmniej wychodzić z domu, myślałam że to minie ale jest coraz gorzej. Zastanawiam się gdzie z tym problemem się udać - psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra?
Usunięty Specjalista_tka
Myślę, że każdy ze wspomnianych specjalistów mógłby pomóc. Polecam też rozważyć wizytę u neuropsychologa - taka osoba specjalizuje się w trudnościach emocjonalnych, które mają podłoże neurologiczne - może to będzie trop dla Pani?
Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam 13 lat oraz mam problem z atakami paniki.
Dzień dobry. Mam 13 lat oraz mam problem z atakami paniki. Od ponad roku doświadczam silnych napadów paniki. Wszystko zaczęło się w marcu 2022 roku. Pamiętam, że był to poniedziałek a na następny dzień bardzo nie chciało mi się iść do szkoły. Nagle zaczęło mi bardzo szybko bić serce. Zacząłem się denerwować, tętno było nadmiernie wysokie i nie wiedziałem, jak to opanować. Na myśl przychodziły mi dziesiątki złych myśli. Był to mój pierwszy atak paniki, więc był on o wyjątkowym nasileniu. Moja mama z bezradności zawiozła mnie do szpitala, było już późno, więc się trochę uspokoiłem i spędziłem noc w szpitalu. Mimo to, na następny dzień wciąż towarzyszyło mi poddenerwowanie. Następnie systematycznie co dwa/trzy tygodnie, regularnie występowały u mnie podobne ataki. W końcu postanowiłem pójść do psychologa, który nieco mnie uspokoił. Niestety około trzech miesięcy później (w lato) zaczęły mi dokuczać różne natręctwa myśli. (Miałem już podobne wcześniej ale nie o takich nasileniu). Były one różne, najwcześniej pojawiały się takie, aby wziąć nóż i zrobić sobie coś złego lub komuś innemu. Występowały takie, które kazały mi przestać oddychać. Moje natręctwa oraz stany lękowe lekko się uspokoiły mniej/więcej w listopadzie zeszłego roku, ale mimo to wciąż się pojawiały (lecz w mniejszym nasileniu). Przestałem wtedy również chodzić do psychologa, bo zacząłem czuć, że Pani psycholog pawała do mnie toksycznością i nie czułem się dobrze na jej wizytach. Wszystko było w miarę dobrze, aż do teraz. Moje stany lękowe oraz natręctwa powróciły. Pojawiły się też nowe, które ciężko mi wytłumaczyć. Na przykład czuję, że mam zatkaną jedną dziurkę w nosie lub w uchu i mnie to drażni mimo to, że robiłem różne badania, które nic nie wykazały. Ponownie zapisałem się do psychologa, ale innego. Ta Pani jest bardzo miła, ale nie czuję zmiany po wizytach z nią. Bardzo się boje i nie wiem co zrobić, czuje, że nikt nie jest w stanie mi pomóc i niebawem stanie się najgorsze. Wczoraj i przedwczoraj miałem napady paniki, dzisiaj również. Nie mam pojęcia, jak to opanować, w internecie nigdzie nie jest napisane o podobnych natręctwach, jakie ja mam. Boje się, że to nigdy nie przejdzie i będę tak miał do końca życia. Może mieć wpływ na to moja choroba. Kiedyś, jak miałem 5 lat, leżałem dwa lata w szpitalu, gdyż miałem guza mózgu. W tym czasie nie przejmowałem się tym bardzo, ale z perspektywy czasu, bardzo bym nie chciał do tego wrócić. Próbowałem różnych medytacji, głębokich oddechów lub relaksujących piosenek, aczkolwiek pomagają mi one tylko na chwilę, a później dalej się denerwuje. Czasem moje napady mają tak wielkie nasilenie, że muszę brać tabletki uspokajające (wiem, że nie powinienem, ale inaczej nie mogę wytrzymać). Bardzo proszę o szybką pomoc, ponieważ boje się o moje zdrowie psychiczne. Jestem młody, powinienem się rozwijać i cieszyć z życia, a nie ciągle zamartwiać, ale nie wiem jak to opanować. Bardzo, bardzo proszę o pomoc, nie wiem co zrobić, aby raz na zawsze pozbyć się moich lęków oraz natręctw.
Jestem DDA po ciężkim przemocowym związku, po którym mam synka z autyzmem.
Jestem DDA, jestem też po ciężkim przemocowym związku. Po tym związku mam synka z autyzmem. Nowy partner właśnie ze mną zerwał po 2 latach. Powód, nie chce mieć takiego życia, jakie mam ja. Nie widzę nic złego w moim podejściu do życia, muszę iść uparcie do przodu, pokonywać przeszkody, bo one zawsze będą. Czy jest szansa, że znajdę jeszcze kogoś, kto mnie pokocha? Czy moje dziecko poradzi sobie beze mnie, kiedy mnie braknie?
Trudności w nawiązywaniu relacji, odczuwanie przytłoczenia hałasem i chaosem — jak sobie radzić?
Mam kilka bliskich koleżanek – mam znimi głębsze relacje, jest ich 4 Unikam kontaktów z ludzmi. Źle się czuję, gdy jestem „zmuszana” do rozmów. Trudność w wejściu do rozmowy, zwłaszcza w rozbawionym towarzystwie. Zdarzało się, że „zamierałam” – np. ktoś mnie o coś pytał, a ja nie byłam w stanie odpowiedzieć. Słyszałam, że mówię zawsze takim samym tonem (brak modulacji głosu). Zarzucano mi „strzelanie min” lub że wyglądam na smutną – nie mam kontroli nad wyrazem twarzy. Mam mało wyraźną mimikę, czasem słyszę, że wyglądam na obojętną. Sama nie lubię patrzeć w oczy, ale koleżanka twierdzi, że raczej patrzę. Czasem nie wiem, jak zareagować w kontaktach społecznych, Więc tylko coś odburkne a najbezpieczniej jest milczeć. Czasami nie wiem czy ktoś że mnie kpi, czy tylko informuje o czymś, czy po prostu chce zażartować, doszukuje się niewiadomo czego Hałas męczy mnie głównie w grupach ludzi, zwłaszcza gdy ktoś głośno się śmieje i wiecznie rozmawia Czasami irytuje mnie hałas w galeriach handlowych (muzyka + rozmowy). Nie lubię dotyku obcych – przytulam się tylko z córką. Oczywiście jak trzeba to się przytulę ale b.niechetnie Potrzebuję czasem szumu w tle np suszarki – działa na mnie kojąco. Mam nawyk grzebania we włosach (uspokaja mnie). Źle znoszę nagłe zmiany planów, nie znoszę spontaniczności Trudno mi streścić książkę lub film – szybko zapominam treść. Mogłabym streścić jednym zdaniem. Nie umiem wogole opowiadać Gdy coś przeczytam, po chwili mi „umyka”. Mam tendencję do odwlekania działań i robienia rzeczy na ostatnią chwilę. Chciałabym mieć porządek, ale chaos w głowie i napięcie mi to uniemożliwiają. Gdy posprzątam, jest to krótkotrwałe – zaraz znowu jest bałagan, co mnie przytłacza Nadmiernie analizuję i myślę, co daje mi poczucie kontroli.
Przez zaburzenia pamięci nie wyniosę wszystkich słów z psychoterapii. Co robić?
Mam pokusę, żeby nagrywać moje przyszłe spotkania online z psychoterapeutką. Nagrywałabym ekran podczas rozmowy, na własny użytek, bo boję się, że wszystkiego co ona mi powie nie zapamiętam (mam problemy z pamięcią i koncentracją przez depresję), potem gdybym chciała do tego wrócić, to bym sobie na nowo odtwarzała wideo i może dochodziłabym dzięki temu do nowych wniosków. Nie chciałabym tego nigdy nikomu pokazywać. Ale z drugiej strony czuję, że to by nie było fair, to by było coś, co bym przed nią ukrywała, a to mogłoby źle rzutować na naszą relację terapeutyczną, musiałabym chyba być z nią w pełni szczera, żeby psychoterapia była skuteczna. Chyba lepiej byłoby jej po prostu powiedzieć, że przez zaburzenia koncentracji i pamięci na pewno nie dam rady wszystkich jej słów pamiętać. Co zrobić?
Jak wspierać dziecko z dysleksją w nauce i budować pewność siebie?
W jaki sposób można wspierać dziecko z dysleksją w nauce, aby poczuło się pewniej? Córka coraz bardziej wstydzi się podchodzić np. do tablicy podczas zajęć, ponieważ boi się, że dzieci będą się z niej śmiać, że trochę dłużej zajmuje jej przeczytanie czy rozwiązanie zadania. Bardzo mi jej szkoda, jednak metody z ośrodka nie sprawdzają się.
Czy są jakieś naprawdę sprawdzone metody, które ułatwią jej pracę?

