Left ArrowWstecz

Agresywne zachowanie męża a wpływ na dzieci

Witam.Zacznę może od tego, że mój mąż jest moją pierwszą miłością, zawsze mi się wydawało, że jest dobrym człowiekiem. Od kilku lat, odkąd na świecie pojawiły się dzieci i ma więcej pracy i przestaje go poznawać. Rzuca przedmiotami, wyłącza bezpieczniki, gdy dzieci nie chcą iść spać -wtedy bardzo krzyczą, bo boją się ciemności, potrafi pociągnąć dziecko za nogę i przeciągnąć kilka metrów po podłodze, jak dzieci czymś się bawią i nie chcą iść spać grozi że zaraz te zabawki spali albo wyrzuci do kosza..jest w nim dużo złości, agresji, rzuca wyzwiskami "zamknijcie się" albo "spier*alaj do spania" Raz w złości powiedział do mnie i dzieci "wy jesteście ku*wa rozjebani" Potrafi też być miły, jest bardzo pracowity i ciągle mówi że oczywiście wszystko jak zwykle jego wina. Martwię się, bo nasz starszy syn, który skończył 7 lat i dłużej miał okazję tatę obserwować niestety powtarza jego zachowania :( jest bardzo wrażliwy, gdy tylko jego siostra zrobi coś nie po jego myśli ,rzuca się na nią, bije, poddusza i mówi tak jak jego tata że zaraz jej zabawki powyrzuca..przy pieczeniu pierników wylał ze złością na głowę córki miskę z lukrem, bo nie słuchała co on do niej powiedział..później bardzo płacze, widać, że nie radzi sobie z trudnymi emocjami. Jest mi ciężko w tej sytuacji. Proszę o pomoc

User Forum

Mama dwójki dzieci

9 miesięcy temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Szanowna Pani,

 

sytuacje o których Pani pisze, ewidentnie świadczą o przemocy stosowanej przez Pani męża. Opisane zachowania noszą znamiona przestępstwa. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich zachowań. Kluczowe w takiej sytuacji jest zadbanie o bezpieczeństwo zarówno Pani, jak i dzieci. Proszę rozważyć powiadomienie o tym Policji i co najmniej skorzystanie z pomocy w najbliższym Ośrodku Interwencji Kryzysowej. To nie Pani odpowiedzialność, że mąż nie radzi sobie z emocjami i nie potrafi kontrolować złości.

 

Pozdrawiam

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Nizińska

Joanna Nizińska

To, co opisujesz, to przemoc – wobec Ciebie i dzieci. Takie zachowania są bardzo szkodliwe, a Twój syn zaczyna je naśladować. To nie Twoja wina. Dzieci potrzebują wsparcia psychologa, a Ty bezpiecznej przestrzeni, by porozmawiać o tym, co się dzieje. Twój mąż może się zmienić tylko, jeśli sam tego zechce.

9 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Sytuacja wygląda bardzo poważnie i niepokojąco. Z tego co Pani opisuje wynika, że mąż stosuje przemoc fizyczną i psychiczną wobec dzieci i Pani. Myślę, że najważniejsze będzie teraz to, by zadbać o Wasze bezpieczeństwo. Może Pani skorzystać ze wsparcia Niebieskiej Linii 800 120 002. Proszę nie wahać się również skorzystać z numeru alarmowego 112, jeśli boi się Pani o zdrowie i życie swoje oraz dzieci. Wsparcia może też szukać Pani w miejskim lub gminnym ośrodku pomocy społecznej. 

 

Z poważaniem,

Justyna Bejmert

Psycholog

9 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Z dużym smutkiem czytałam Pani wiadomość. Pomyślałam sobie, że to co Pani opisuje musi być naprawdę trudne dla całej rodziny, ale też wymaga szybkiej interwencji. 

Z opisu wynika, że Pani mąż nie radzi sobie z gniewem i traci kontrolę. Być może przeżywa dużo trudności, problemów w pracy, frustracji. Jakiekolwiek trudności go spotykają, nie można akceptować przemocy. Wyzwiska i ciągnięcie dzieci za nogę jest przemocą. 

Wyobrażam sobie, że dzieci mogą mieć w sobie dużo lęku i stresu. Ponadto są w wieku w którym dzieci są absolutnie wpatrzone w rodziców i naśladują ich zachowania - jak można zauważyć w przypadku Pani syna. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to problemy z agresją, regulacją emocji, lękiem u dzieci będą się pogarszać. 

Zachęcam Panią do skłonienia Pani męża do jak najszybszej konsultacji z psychiatrą/psychologiem/terapeutą. Jeżeli nie czuje się Pani na siłach aby przeprowadzić taką rozmowę sama, lub ma Pani jakieś obawy, to może Pani do rozmowy zaprosić kogoś bliskiego komu Pani ufa. Może Pani również od razu skontaktować się z infolinią: 800-120-002.

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog 

 

9 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Droga Mamo Dwójki Dzieci,

 

Zachowanie męża budzi niepokój i wydaje się potrzebować konsultacji i pomocy psychologicznej.  Nie mniej jednak ważne są Pani emocje i trudność w tej trwającej latami sytuacji. 

Pisze Pani, że zachowanie męża zmieniło się wraz z pojawieniem się dzieci i wzrostem ilości pracy.  Być może znaczenie ma tutaj "zwykłe" zmęczenie, przeciążenie, poczucie odpowiedzialności, a może zaczął wtedy działać jakiś inny czynnik na jego indywidualnej, osobistej mapie psychologicznej.  Z pewnością pojawienie się dzieci ma też wpływ na psychologiczną sytuację pary. To także może mieć znaczenie dla męża. 

Może Pani porozmawiać z mężem lub zaproponować konsultację pary, tak by móc przedyskutować swoje emocje, myśli i hipotezy, a także usłyszeć męża.  Rekomendowałabym w takiej sytuacji psychoterapeutę systemowego- tak, by cała rodzina została objęta namysłem i wsparciem, by zaproponowany został kierunek pomocy- dla Pani, męża i dzieci.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

9 miesięcy temu
Patrycja Jędraszko

Patrycja Jędraszko

Dzień dobry,

Z Pani wypowiedzi wynika, że jest teraz Pani bardzo trudno, natomiast sytuacje które Pani opisuje zdecydowanie nie są bezpieczne dla Pani ani dzieci. Rozumiem, że Pani mąż potrafi być też miły, że jest pracowity, że mówi, że „to jego wina” — takie cykle (przemoc – skrucha – „miły okres”) są typowe w związkach, gdzie pojawia się agresja. Jednak nie to zmienia faktu, że zarówno Pani jak i dzieci jesteście w sytuacji zagrażającej - zarówno emocjonalnie jak fizycznie.  Z sytuacji, którą Pani opisuje, wynika, że dzieci również żyją w atmosferze strachu, a zachowanie starszego synka jak słusznie Pani zauważa spowodowane jest obserwacją zachowania taty - w ten sposób dzieci najprościej się uczą. To bardzo trudne, jednak jeśli czuje Pani, że sytuacja wymyka się spod kontroli proszę nie wahać się zadzwonić pod numer alarmowy 112 - w ten sposób chroni Pani siebie i dzieci. Warto również skorzystać ze wsparcia Niebieskiej Linii, bezpłatny telefon wsparcia dla osób doświadczających przemocy: 800 120 002 (czynny całą dobę), gdzie może Pani anonimowo uzyskać porady prawne i psychologiczne. Proszę pamiętać również o tym, że przemoc nigdy nie jest winą ofiary, a Pani oraz dzieci zasługujecie na traktowanie z szacunkiem - to Wasze podstawowe prawo.

 

Z pozdrowieniami,

Patrycja Jędraszko

Psycholog

9 miesięcy temu
Bartłomiej Bugowski

Bartłomiej Bugowski

To, co opisujesz, brzmi bardzo trudnie i wywołuje uzasadniony niepokój. Sytuacja, w której Twój mąż reaguje agresją wobec dzieci i w stosunku do Ciebie — poprzez groźby, rzucanie przedmiotami, pociąganie dzieci po podłodze czy wyzwiska — jest poważna. Nawet jeśli po chwili potrafi być miły i bierze winę na siebie, nie zmienia to faktu, że przemoc w domu, niezależnie od okoliczności, jest szkodliwa dla dzieci i dla relacji rodzinnych.

Twój starszy syn, obserwując te zachowania, zaczyna je naśladować, co jest naturalną reakcją w procesie uczenia się — dzieci uczą się emocji i sposobów reagowania poprzez modelowanie dorosłych. To, że reaguje złością, agresją wobec siostry i frustracją w sytuacjach codziennych, pokazuje, że doświadcza trudnych emocji, których nie potrafi samodzielnie regulować. W takich warunkach bardzo ważne jest, aby miał bezpieczne i przewidywalne wsparcie oraz wzorce spokojnego rozwiązywania konfliktów.

To, co możesz zrobić teraz, to przede wszystkim zadbać o bezpieczeństwo dzieci i swoje. Ważne jest wyznaczenie granic wobec agresji — zarówno fizycznej, jak i słownej. Możesz też rozważyć kontakt z psychologiem dziecięcym, który pomoże dziecku radzić sobie z emocjami, oraz z terapeutą lub doradcą rodzinnym, który oceni sytuację i wspomoże opracowanie strategii bezpieczeństwa i wspierania dzieci.

Twoje obawy są w pełni uzasadnione. To nie jest normalne zachowanie i nie powinnaś tego ignorować. Szukanie pomocy, rozmowa ze specjalistami i zabezpieczenie dzieci jest w tej sytuacji priorytetem, bo agresja dorosłego wpływa zarówno na ich rozwój emocjonalny, jak i poczucie bezpieczeństwa w domu.

Masz również możliwość kontaktu z Niebieską Linią – Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie pod numerem 800 120 002 (czynne całą dobę, bezpłatnie i anonimowo). To miejsce, w którym możesz spokojnie omówić swoją sytuację ze specjalistą i przedyskutować możliwe rozwiązania oraz formy wsparcia.

9 miesięcy temu
Alicja Szymańska

Alicja Szymańska

Dzień dobry, 

 

To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i poruszające. Widzę w Pani słowach dużo troski o dzieci i jednocześnie ogromny ciężar, który dźwigasz.

Z tego, co Pani pisze, wynika, że w domu pojawia się wiele zachowań ze strony męża, które są krzywdzące – zarówno wobec Pani, jak i wobec dzieci. Rzucanie przedmiotami, wyłączanie światła w sposób, który budzi strach, szarpanie dziecka, wyzwiska czy groźby – to nie są tylko „przejawy złości”, ale formy przemocy. Bardzo ważne jest, że to Pani dostrzega i że zauważyła Pani, jak starszy syn zaczyna powielać takie wzorce. Dzieci uczą się przez obserwację – i właśnie dlatego Pani zaniepokojenie jest w pełni uzasadnione.

To naturalne, że Pani czuć się rozdarta – z jednej strony są momenty, gdy mąż potrafi być miły czy pracowity, z drugiej strony pojawiają się zachowania, które ranią i zostawiają ślad w psychice dzieci. Niestety, te drugie mają ogromny wpływ na rozwój emocjonalny i poczucie bezpieczeństwa Państwa dzieci.

W tej sytuacji kluczowe jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa Pani i dzieciom. Może Pani rozważyć kilka kroków:

 - Porozmawiać z kimś bliskim i zaufanym – niech nie zostaje z tym Pani sama, wsparcie z zewnątrz jest bardzo ważne.

- Skontaktować się z instytucją pomocową (np. Niebieska Linia – telefon 800 120 002, czynny całą dobę, bezpłatnie i anonimowo). Tam może Pani opowiedzieć o sytuacji i dowiedzieć się, jakie ma Pani możliwości prawne i psychologiczne wsparcia.

- Zadbać o pomoc psychologiczną dla siebie i dzieci – dla Pani jako osoby, która musi się mierzyć z ogromnym stresem, a dla dzieci, by miały przestrzeń, gdzie będą mogły bezpiecznie wyrażać emocje i uczyć się radzenia sobie w zdrowy sposób.

To, że pisze Pani o tym na forum i szuka Pani pomocy, to już bardzo ważny krok. Pokazuje, że nie godzi się Pani na tę sytuację i chce Pani chronić dzieci przed dalszym powielaniem destrukcyjnych schematów.


Pozdrawiam 

Alicja Szymańska 

Psycholog


 

9 miesięcy temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Zgłoszenie przemocy w domu a lęk przed domem dziecka w wieku 14 lat – co mogę zrobić?
Dzień dobry, jakiś czas temu zgłosiłem sprawę przemocy w moim domu do służb. Teraz nie mogę prawidłowo funkcjonować bo boję się , że mogę trafić do domu dziecka. Mam 14 lat. Co robić ?
Partnerka jedzie z byłym mężem i dziećmi na długie wakacje. Sytuacja jest dla mnie nie do przyjęcia.
Dzień dobry, Mam pytanie, które mnie nurtuje. Dzisiaj moja bliska osoba, z którą byłem ponad rok, ale nadal myślimy o możliwym powrocie do siebie, oznajmiła mi, że w wakacje poleci wraz z byłym mężem i dwojgiem dzieci na pół miesiąca do Turcji na urlop. Mnie nie bierze pod uwagę w żaden sposób jeśli chodzi o wspólny czas w wakacje. Rok temu jednak to ja całą trójkę wziąłem i opłaciłem. W tym roku następuje podmianka i zamiast mnie, jedzie ex. Bardzo jej finansowo pomagam, bo wcześnej ex uważany był za okrutnego toksyka, a ona sama mianowała sie jako biedna, samotna matka. W związku z tym, wynajmuję jej i jej dzieciom apartament oraz przekazuje podstawowe środki na przeżycie od ponad roku. Relacja z ex mojej sympatii w ostatnich miesiącach mocno się poprawiła, chociaż moja pomoc jest wyraźnie większą niż zasądzone alimenty, które w ciągu roku były przekazane w około 50% od ex. Czy mam rację, że okazałem niezadowolenie, oburzenie i nie spodobała mi się ta sytuacja? Czy mam racje, że jeśli razem spędza tak intymnie wakacje, ja przestane się nią całkowicie interesować? Sam mam ex i dwoje dzieci. Ze względu na moją sympatię w żadnym wypadku nie zdecydowałbym sie na wspólne 14-dniowe wakacje. Nie chciałbym wyjść na zazdrośnika. Jednak wiadomo jak wygladaja wakacje. Wspólny czas na śniadaniach, obiadach, kolacjach, spacerach, wycieczkach, basenie, plaży, pokoju itp. prowokują do bliskich, intymnych chwil. Na 90% mnie nie zdradzi, jednak narażona będzie na różne emocje, podryw, intymne propozycje. Dla mnie taka sytuacja jest nie do przyjęcia, jeśli nawet mówi się, że to dla dobra dzieci. Moim zdaniem nie ma tu nic dobrego dla dzieci, bo wyobrażają sobie, że znowu wszystko jest dobrze, a przecież niedawno rodzice wzięli rozwód. Prosze o odpowiedź, abym był pewien jakie powinno być moje zachowanie.
Kryzys suicydalny - czuję się niekochana, nierozumiana i samotna.
Nie mam już siły na nic. Mam dość wszystkiego. Chciałabym połknąć opakowanie tabletek nasennych i już się więcej nie obudzić. Chciałabym już nic nie czuć. Nie dogaduję się z rodzicami. Czuję się, jakbym była ich największym problem. Nigdy nie są ze mnie dumni, nigdy nie widzą, gdy się staram, a gdy staram się im wytłumaczyć, co czuję to mam wrażenie, że nie rozumieją co do nich mówię. Rano nie mam siły iść do szkoły. Psychicznie sobie nie radzę i nie mam z kim porozmawiać. Nie mogę na nikogo liczyć. Tęsknię za dzieciństwem, tęsknię za miłością. Chciałabym mieć normalną kochającą się rodzinę a nie codzienne krzyki i wrzaski. Chciałabym normalnie rozmawiać. Cały czas myślę. Nie wytrzymuję tego uczucia stresu, które bierze się znikąd. Nie wytrzymuję już. Chciałabym, by mnie ktoś zrozumiał.
Granice komunikacji wobec dziecka: Wulgaryzmy i nieodpowiednie zachowania w rodzinie

Witam, chciałbym zapytać o kwestie granicy zwrotów matki do dziecka. Wlasciwie zwroty, które wymienie nie sa normalne dla mnie osobiście nawet w strone dorosłych (nie wiem dlaczego, bo widze, że w niektórych środowiskach jest to “normalny język”.) Moja partnerka zwraca sie zbyt bezpośrednio do swojego syna - kiedyś sie gdzieś schował, a ona do niego “gdzie ty jesteś, co tam konia walisz?”. Bylo to mega niesmaczne dla mnie natomiast cieżko jest z nia o tym rozmawiać, bo slysze ciagle durny argument “no i co z tego jak przeciez wszyscy to robia”. Nastolatek ma 13 lat. Innym razem pomagala mu golić miejsca intymne (czego tez nie rozumiem) i wychodząc krzyknela z entuzjazmem “aaahhh, wooow, ale bydlak” - chodzilo o jego penisa. Kiedy wyobrażam sobie że mowie do 13 letniej córki “wow, ale cyce” naprawde zbiera mnie na torsje… inna kwestia sa wulgaryzmy… ja ich nie lubie u kobiet, a na pewno nie u dzieci. Kiedyś kiedy jeszcze mlodszy brat zapytal “co to jest dildo” starszy brat odpowiedzial “sztuczny ch*”. Mega mnie to zniesmaczylo - kiedy poźniej o tym chcialem porozmawiać… usłyszałem “dostosuj sie wiedziałeś, do jakiej rodziny wchodzisz”. Myślę, że to ostatnie bylo pod wplywem emocji, ale i tak uważam, ze nie powinno nigdy pasc.

Proszę o wskazówki dla poradzenia sobie z traumą i rzutowaniem jej na mój związek, na radzenie sobie z pracą.
Witam serdecznie, od jakiegoś czasu nie radzę sobie z życiem, wszystkim wydaje się, że jestem osobą silną, a w środku przeżywam katusze. Mój problem sięga dzieciństwa przepełnionego alkoholem mojego ojca i brata. Mam stresującą pracę. Po bardzo długim czasie jestem w związku, w którym nie czuję się stabilna, na każdym kroku doszukuję się zdrady, braku zaufania. Jak mam sobie z tym poradzić?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.