
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia nastroju, zaburzenia neurologiczne
- Autyzm atypowy a...
Autyzm atypowy a leki Kwetaplex XR i Tegretol CR – czy można funkcjonować bez farmakoterapii?
KRYSIA
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
autyzm jest zaburzeniem neurorozwojowym, inaczej pewnym neurotypem, potocznie mozna to nazwać typem "okablowania", które różni się od tak zwanego "okablowania" neurotypowego. Obecnie częściej mówimy o spektrum autyzmu, co wskazuje na kontinuum objawów, deficytów i zasobów oraz poziomu funkcjonowania. Nie ma leków na autyzm, to nie jest zaburzenie, które może minąć, które można wyleczyć. Często osoby w spektrum doświadczają szeregu objawów, mogą rozwijać zaburzenia towarzyszące np. depresyjne, lękowe itd. Leki psychiatryczne czasem są stosowane off-label, co oznacza, że sotsowane do leczenia innych zaburzeń, niż te na które został zarejestrowany lek.
Leki mogą być stosowane w celu łagodzenia doświadczanych objawów.
Na zadane dotyczące okresu stosowania leków i funkcjonowania leków nie można odpowiedzieć w takim miejsc. Okres i konieczność przyjmowania leków zależy od wielu czynników, jest to bardzo indywidualne, a decyzje podejmuje pacjent/ka wraz z lekarzem psychiatrą.
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Witam,
Sądzę, że te leki nie są „na autyzm”, tylko na objawy, które mogą mu towarzyszyć.
Uważam, że Kwetaplex (kwetiapina) i Tegretol (karbamazepina) są często stosowane przy zaburzeniach nastroju, drażliwości, wahaniach emocji i problemach ze snem, niezależnie od samej diagnozy ASD. Według mnie nie da się z góry powiedzieć, czy kiedyś odstawi leki to zależy od tego, jak stabilny będzie jego stan i co zdecyduje psychiatra. U części osób leki są czasowe, u innych dłuższe.
Sądzę, że przy autyzmie wiele osób może funkcjonować bez leków, ale jeśli pojawiają się silne wahania nastroju i problemy ze snem, leki bywają wsparciem, żeby układ nerwowy się wyciszył.
Ważne pytanie:
czy on dzięki temu leczeniu funkcjonuje spokojniej i ma większą stabilność, czy nadal cierpi mimo leczenia?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Kinga Osmulska
Dzień dobry,
rozumiem, że to może budzić niepokój - szczególnie gdy ulotki wskazują inne rozpoznania.
To, że są używane w chorobie dwubiegunowej, nie znaczy, że kolega ją ma. Te leki stosuje się szerzej - np. przy wahaniach nastroju, problemach ze snem, dużym napięciu czy drażliwości, również u osób w spektrum.
Jeśli chodzi o odstawienie - to bardzo indywidualne. Decyzje zawsze podejmuje lekarz.
Na pytanie, czy można funkcjonować bez leków w spektrum - tak, wiele osób funkcjonuje bez farmakoterapii. Jednocześnie są sytuacje, w których leki pomagają „ustabilizować tło” (sen, nastrój), żeby łatwiej było funkcjonować i korzystać np. z terapii.
Z Pani opisu wynika, że u kolegi pojawiają się wahania nastroju i problemy ze snem - to często właśnie powód włączenia takich leków.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

Zobacz podobne
Witam, mam problem z kilkoma rzeczami, z wahaniami nastroju, z zaburzeniem rzeczywistości, ze stanami depresyjnymi. 1. Generalnie z zaburzeniami nastroju mam już długo problem, i to jest dosyć częste, czuje się godzinę dobrze a później znów źle i tak w kółko przez cały dzień, rzadko zdarza sie żebym był w stabilnym nastroju przez cały dzień, ale gdy jestem przy swojej dziewczynie to, to jest dosyć rzadsze, do tego mam problemy ze szkolą przez takie coś, nie potrafię się skupić i czuje sie niepewnie przy tych wszystkich ludziach, te wahania są różne i nigdy nie mam jakoś za bardzo możliwości tego kontrolować. Dziwnie mi to powiedzieć, ale często czuje się "nieprawdziwy", takie stany derealizacji mam, jakbym nie istniał i nie dowierzał w to, ze ja potrafię istnieć i ingerować w świat tak samo jak komunikować się z innymi ludźmi, strasznie trudną wiadomością dla mnie jest to ze ja naprawdę istnieje, wręcz to jest niesamowite, a z drugiej strony straszne, ze spośród tych wszystkich ludzi akurat ja jestem sobą, nie za bardzo rozumiem, dlaczego tak mam i trochę mnie to przeraża
Ze stanami depresyjnymi mam dosyć spory problem, często poddaje się przy czymś albo tracę siły, bo i tak w dalszym rozrachunku myślę sobie ze "to i tak wszystko przeminie" bo ja jestem świadomy, że kiedyś umrę i jaki to ma na końcu sens, jak i tak zniknę? Przecież za kilka lat dużo rzeczy i tak będzie zapomniane tak samo, jak każdy kiedyś umrze, takie myśli bardzo mnie męczą i nie wiem, jak to hamować, często chciałbym po prostu zniknąć, żeby nie musieć się męczyć z tym całym światem i poprostu odpocząć. Z odżywianiem też jest różnie, raz mam ochotę bardzo dużo jeść słodyczy itd, róźnych potraw, które lubię, a w drugi dzien już praktycznie nic nie jem.
W wakacje w 2024 uczęszczałem do pani psycholog ,ale rozmowa pomagała tylko na 1 maks 2 dni, w dalszym rozrachunku pani wypisała mi opinie w której jest podejrzenie aspergera (bardzo mocno nie rozumiem emocji i intencji innych) i podejrzenie depresji, później po tych sytuacjach zaczęła się znów szkoła i bylem zapisany do pedagoga szkolnego i psychologa, ale to jakoś nie pomaga. Nie wiem za bardzo, w jaką stronę się kierować, a dosyć ciężkie to, mam 17 lat i chodzę do branżówki
Dzień dobry, Za kilka miesięcy skończę 20 lat, aktualnie nie mam pracy i jej poszukuję, czyli nie mam też aktualnie zbytnio budżetu. Jak uczęszczałam jeszcze do liceum, chodziłam do psychologa na NFZ do końca mojej nauki. To był wtedy ciężki okres w moim życiu, słabo radziłam sobie z emocjami, kontaktem socjalnym, wynikami w szkole, koncentracją. Przez okres mojego uczęszczania natrafiłam na trzy panie psycholog. U pierwszej miałam tylko jedną wizytę, gdzie odważyłam się pierwszy raz opowiedzieć o moich problemach. Stwierdziła, że powinnam zbadać się na depresję. Moja mama zapisała mnie na diagnozę, lecz wyszło, że prawdopodobnie to nie to. Potem miałam wizyty z inną psycholog i najdłużej spędzałam z nią czasu, mówiłam jej też o moich problemach i musiała zauważyć, jak bardzo narzekam jej często na moje problemy z matematyką (miałam też częste problemy z j. polskim) i zaproponowała mi zrobić test na dyskalkulię. Ponownie nic mi nie wyszło. Ogólnie oprócz możliwości jakiegoś wyżalenia się, to nie odczuwałam żadnej poprawy, wręcz miałam wrażenie, że na każdej wizycie coraz mniej chciałam się wyżalać, już wolałam dusić wszystko w sobie i mówić, że jest w porządku. Znowu mi zmieniono panią psycholog (tamta się przeniosła) i po drugiej wizycie (na pierwszych dwóch mówiłam o sobie i czemu tu jestem) zauważyła, że mogę mieć jakieś cechy w spektrum autyzmu. Zrobiłyśmy ADOS-2 i ku mojemu zaskoczeniu coś mi wyszło tym razem. Ale właśnie to była tylko wizyta u pani psycholog, nie mogła mi potwierdzić czy rzeczywiście mam. Zaproponowała mi, że jeśli chcę, to bym zbadała się u psychiatry z tym. Niestety u dorosłych cena diagnozy jest najniżej 1000 ileś złotych, kilka razy widziałam nawet za 3000 zł, a jak wspominałam wcześniej, nie mam pieniędzy, a moi rodzice nie chcą mi jej fundować. Też właśnie dalej sama nie jestem pewna czy mogę mieć, czy to coś innego, często podejrzewam, że mogę mieć bardziej ADHD, choć słyszałam, że u ludzi z autyzmem to się często pokrywa razem. Mieszkam w okolicach Krakowa (mam jeszcze dostępny pociąg do Tarnowa) i się chciałam zapytać, czy jest może coś na NFZ z diagnozą dla osób pełnoletnich, albo czy jest tańsza opcja, po prostu czy istnieje dla mnie jakakolwiek inna opcja niż wydawanie majątku na diagnozę. Za każdą chęć odpowiedzi pomocy, bardzo dziękuję

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
