
Zespół ASD, problemy relacyjne i chęć zmiany środowiska
Witam, mam 30 lat i choruję na zespół ASD, przez który nie mam przyjaciół i nigdy żadnej dziewczyny nie miałem na dłużej. Uczęszczam na terapię zajęciową w województwie łódzkim, w której się nie widzę i w której także nie mam przyjaciół, a koledzy moi, którzy tam chodzą, podpuszczają mnie do dokuczania innym, szczególnie takiemu głuchoniememu chłopakowi o imieniu Piotrek, z którym jeżdżę na zajęcia, i chcą mi na siłę ustawiać życie, przez co stan mojego zdrowia uległ jeszcze większemu pogorszeniu. Wpadam w histerię, wpadam w stany depresyjne, mało jem i zaburzenia odżywiania mam, a dodatkowo ojciec mój straszy mnie, że rozważy to, bym wylądował w ośrodku terapii uzależnień lub żebym nawet był w ośrodku socjoterapeutycznym jakimś, bo często mi się to śni, że wylądowałem w takim miejscu, gdzie były osoby także z zespołem Aspergera lub z autyzmem, jak i z ADHD, czego się bardzo boję, a jednocześnie podświadomość mi podpowiada, że to jedyne rozwiązanie na moje samopoczucie, bym był szczęśliwy nawet w innym miejscu niż to, w którym mieszkam obecnie, bo twierdzę, że mieszkanie z agresywnym konkubentem matki mojej, który wpatrzony jest w to miejsce, w którym dzieje mi się krzywda, także pije dużo i nie raz uciekałem przez niego z domu, przez co później przenoszę agresję swoją na uczestników, przez co teraz chcą mnie wyrzucić stamtąd. Co mogę zrobić w tej sytuacji, a chciałbym dodatkowo móc kiedyś pojechać na turnus socjoterapeutyczny lub na obóz dla takich osób jak ja, gdzie nawiązałbym nowe, wartościowe znajomości, bo także sam zacząłem szukać wszędzie sposobu, by się wyrwać z wiochy zabitej dechami, gdzie trzeba mieć samochód, żeby się wszędzie dostać, bo rozmowy z wujkiem moim, który załatwiał tę placówkę terapii zajęciowej, by pomyślał o pracy dla mnie jakiejś, bo także z ojcem swoim wiele razy rozmawiałem w tej sprawie, zwykle kończyły się na obietnicach, bo na partnera matki mojej, jego rodziny, nie mogę liczyć. Co mam zrobić w tej sprawie, bo także z chrzestnym swoim wiele razy rozmawiałem w tej kwestii, ale ciągle słyszę od niego o jakimś bezsensownym blogu, żebym prowadził na jakiejś platformie społecznościowej. Co mam zrobić w tej sprawie, proszę o pomoc, a każda pomoc się liczy w tej sprawie, bo także szukam pomocy dla dziadka mojego, który na borderline choruje i który też obraża mojego ojca, że mógłby coś lepiej zrobić w swoim życiu, i który też ma marzenie, bym zamieszkał z ojcem swoim w Warszawie, bo nie raz śni mi się, że mieszkam z ojcem swoim i podróżuję z nim po świecie, poznaję ludzi i mam fajną pracę. Pozdrawiam.
anonimowo
Piotr Ziomber
Rozumiem, jak trudna jest Twoja sytuacja, a samotność, presja otoczenia i problemy rodzinne mocno wpływają na samopoczucie osób z ASD, co pogłębia stres i zaburzenia odżywiania. Kluczowe jest znalezienie bezpiecznego wsparcia, które pomoże Ci budować relacje i odzyskać stabilność emocjonalną. Skontaktuj się z zaufanym terapeutą lub poradnią specjalizującą się w ASD (np. PsychoMedic oferuje terapię indywidualną, grupy umiejętności społecznych i wsparcie psychiatryczne dla dorosłych). Porozmawiaj szczerze o histerii, depresji i lękach, to nie Twoja wina, a efekt toksycznego środowiska. Zgłoś problemy w obecnej terapii zajęciowej (dokuczanie, presja) do kierownika placówki lub wojewódzkiego koordynatora usług dla osób z niepełnosprawnościami w Łodzi gdzie możesz wnioskować o zmianę grupy lub placówki. Jeśli czujesz zagrożenie w domu (konkubent matki, ucieczki), zadzwoń na Niebieską Linię (800 120 002) lub infolinię dla osób z ASD (np. poprzez Fundację JiM lub lokalne stowarzyszenia).
Szukaj turnusów rehabilitacyjnych dla osób z ASD/Aspergerem , np. dedykowane turnusy z terapią behawioralno-poznawczą, integracją sensoryczną i treningiem umiejętności społecznych (pakiety do 60 zabiegów, w tym grupy społeczne). Sprawdź Polanika.pl lub podobne oferty via PFRON (wniosek o dofinansowanie do 2026 r.).
Rozważ grupy wsparcia dla dorosłych z ASD w większych miastach (Warszawa, Łódź) gdyż tam łatwiej o wartościowe znajomości bez presji. Terapia poznawczo-behawioralna pomaga w rozumieniu emocji i budowaniu relacji. Pomów z ojcem lub wujkiem o realne opcje pracy wspomaganej . Obietnice bez działań to pułapka, więc poproś o konkretny plan z terminami. Jeśli marzysz o Warszawie z ojcem, zbierz dokumenty (orzeczenie o niepełnosprawności) i złóż wniosek o miejsce w hostelu terapeutycznym lub mieszkaniu chronionym via MOPS bo to jest krok ku niezależności, z podróżami i pracą. Chrzestny ma rację co do bloga (np. na platformach dla ASD), ale zacznij od małych kroków: dziel się doświadczeniami anonimowo, by budować pewność siebie.
Dla dziadka z borderline polecam terapię DBT (dialektyczno-behawioralną) via NFZ lub prywatnie. Ona poprawi relacje z ojcem. Wspólnie porozmawiajcie z mediatorem rodzinnym, by zmniejszyć konflikty.
Jesteś silny, że szukasz wyjścia, a każdy mały krok (np. jeden telefon jutro) przybliża do lepszego życia z przyjaciółmi i stabilnością. Powodzenia, trzymam kciuki.

Zobacz podobne
Przez ostatnie miesiące walczę z nowym wyzwaniem - wspieraniem mojego dziecka, które ma zdiagnozowane ADHD. Sytuacja jest dla mnie zupełnie nowa i mam wrażenie, że bez wsparcia specjalisty nie dam rady dowiedzieć się, jak najlepiej pomóc mojemu maluchowi radzić sobie z emocjami i trudnościami wynikającymi z tego schorzenia.
Staram się być cierpliwą mamą, lecz często zastanawiam się, czy postępuję właściwie. Stres u niego wywołują nieoczekiwane zmiany planów, co rzutuje na całe nasze rodzinne życie. Poszukuję skutecznych sposobów, które pomogą lepiej zarządzać emocjami synka i wspierać jego rozwój.
Jakie podejścia mogą wspomóc koncentrację i codzienne funkcjonowanie mojego dziecka, zarówno w szkole, jak i w domu? Chciałabym też wzmacniać naszą relację, aby mój syn mógł czuć się bezpiecznie i swobodnie, gdy dzieli się ze mną swoimi uczuciami.
Mam potrzebę dowiedzenia się, jak lepiej rozumieć potrzeby mojego dziecka i jak wspierać je w walce z codziennymi wyzwaniami.
Bardzo dziękuję.

