Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Flashbacki z dzieciństwa w terapii ADHD - znaczenie i przygotowanie do ekspozycji

Witam wszystkich. Chciałabym się zwrócić do Państwa z pewnymi pytaniami, ponieważ nie mam komu ich zadać, a wiadomo, profesjonaliści znają się na tych sprawach najlepiej. :) Nakreślając krótko sytuację: Jestem od prawie roku w terapii poznawczo-behawioralnej, a to, co mnie na nią przywiodło to chęć pracy nad swoimi objawami ADHD oraz trudnościami związanymi z ADHD mniej lub bardziej bezpośrednio, jak np. RSD (Rejection Sensitivity Dysphoria) i perfekcjonizm, ale terapeutka zahaczała także o inne rzeczy, jak np. moje dzieciństwo i traumatyczne doświadczenia w życiu dorosłym. Zdecydowałam, by najpierw zająć się ADHD, a później innymi rzeczami i dlatego to właśnie zaburzenie było naszym głównym wątkiem, a inne tematy nie były omawiane nader szeroko, ale też nie były traktowane pobieżnie - coś po środku tych dwóch. Mam poczucie, że zbudowałam ze swoją terapeutką silną, głęboką relację terapeutyczną (oczywiście przestrzegając odpowiednich granic tejże relacji), czuję się do niej przywiązana jako do terapeuty, mam do niej pełne zaufanie, daje mi ogrom wsparcia, ciepła, mam wrażenie, że naprawdę mnie rozumie i widzę to chociażby po tym jak doskonale mnie "czyta" nawet gdy nic nie mówię, a w tym wszystkim ma również wyczucie, kiedy mnie lekko popchnąć, a kiedy dać mi czas i przestrzeń, konfrontuje moje szkodliwe schematy, komunikuje się jasno i stanowczo bez owijania w bawełnę, ale też bez wywierania presji, czy forsowania. Pierwsza rzecz, która mnie bardzo zastanawia to - ja ogólnie będąc już osobą pełnoletnią nie pamiętałam w zasadzie swojego dzieciństwa, oprócz wydarzeń, które były traumatyczne lub pojedyncze wydarzenia, które sprawiły, że byłam bardzo szczęśliwa. To było dosłownie z sześć wspomnień na krzyż, a poza tym czułam się tak, jakby ten etap życia się w ogóle nie wydarzył, czarna dziura. Z kolei parę dni temu zaczęłam mieć flashbacki z dzieciństwa, sięgające nawet do czasów, gdy miałam 5 lat. W losowych chwilach dnia, gdy moja głowa była w zupełnie innym miejscu, nagle miałam przebłysk jakiejś sytuacji z dzieciństwa, natomiast owe przebłyski to zaledwie fragmenty jakichś rozmów, albo jeden konkretny obraz, często połączony z konkretnym zapachem, ale nie zawsze. Dopiero gdy staje mi to przed oczami przypominam sobie, że to faktycznie miało kiedyś miejsce, a nigdy wcześniej o tym w ogóle nie pamiętałam. Niestety, nie są to przyjemne wspomnienia. Są to albo trudne rzeczy, albo wręcz traumatyczne (przemoc). Dlaczego właśnie teraz te flashbacki się pojawiają i po co? Czy to oznacza, że terapia działa i coś mi "magicznie" odblokowuje, czy może coś jest nie tak? A drugie moje pytanie dotyczy stricte pewnej metody terapeutycznej. Otóż, ostatnio wyznałam terapeucie pewien swój sekret, o którym poza nią wie jedynie moja przyjaciółka, z którą się znamy dziesięć lat. Jednym z ostatnich flashbacków była właśnie tamta sytuacja, to mnie nakłoniło do podzielenia się tym z terapeutą, ponieważ potrzebowałam usłyszeć od kogoś obiektywnego, czy tamto zdarzenie było "normalne", czy przemocowe (spoiler: było przemocowe i złe pod każdym względem) i zważywszy na fakt, że kończył nam się czas, terapeutka powiedziała, że będziemy ten wątek rozwijać na kolejnych sesjach oraz wykonamy ekspozycję na najbliższej, po czym zajęła się moimi emocjami, by mieć pewność, że wyjdę z gabinetu w dobrym stanie, toteż nie było jak dopytać o pewne kwestie. Pytanie do Państwa - czego mogę się spodziewać na najbliższej sesji? Na czym może polegać taka ekspozycja? W teorii wiem, że jest kilka jej rodzajów i jaki ma cel ta technika, ale chciałabym poznać Państwa przewidywania jako ludzi, którzy tym narzędziem operują na co dzień. Czy będę musiała opowiadać o tym wydarzeniu bardzo szczegółowo np? Nie ukrywam, stresuje mnie taka wizja. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i pozdrawiam!
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry, rozumiem Pani lęk. To zupełnie naturalne, zwłaszcza że kolejna sesja ma dotyczyć trudnego tematu. Ekspozycja, choć jest określoną procedurą terapeutyczną, w praktyce może wyglądać różnie.  Nie ma jednego „sztywnego scenariusza”, według którego każda ekspozycja musi przebiegać. Bardzo ważne jest to, że ekspozycja nie powinna być robiona wbrew Pani.  Skoro ufa pani terapeucie, tym bardziej warto uwierzyć, że nie chce Pani skrzywdzić. Dobrym i ważnym krokiem będzie powiedzenie na początku sesji o swoich obawach, stresie i pytaniach związanych z ekspozycją.

 

Psycholog Dorota Figarska 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

z Pani opisu widać, że jest Pani bardzo świadoma swoich uczuć i procesu terapeutycznego, a jednocześnie doświadczanie flashbacków z dzieciństwa jest dla Pani trudne i stresujące. To naturalne, że po pewnym czasie terapii pojawiają się wspomnienia, które wcześniej były nieuświadomione – może to być oznaka, że proces terapeutyczny „odblokowuje” pamięć i pozwala Pani stopniowo pracować z tymi doświadczeniami w bezpiecznych warunkach.

 

Jeśli chodzi o ekspozycję, w kontekście terapii często oznacza ona bezpieczne, stopniowe konfrontowanie się z trudnymi wspomnieniami lub emocjami, przy wsparciu terapeuty. Może to przybierać różne formy – nie zawsze wymaga od razu szczegółowego opowiadania całego wydarzenia, ważne jest raczej stopniowe oswajanie emocji i przyglądanie się reakcjom ciała i myślom w kontrolowany sposób. To normalne, że taki proces wywołuje stres i obawy – dobry terapeuta będzie dbał o Pani poczucie bezpieczeństwa i tempo, w jakim pracuje Pani z trudnymi wspomnieniami.

 

To, że Pani opisuje swoje obawy i pytania, jest ważnym elementem przygotowania się do sesji i sygnałem dużej uważności na siebie i swoje granice. Warto porozmawiać o swoich odciciach z terapeutą. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

Jest to znanym i naturalnym procesem w psychoterapii szczególnie wtedy gdy wcześniej doświadczenia były traumatyczne Flashbacki pojawiają się często wtedy gdy w relacji terapeutycznej powstaje poczucie bezpieczeństwa i system nerwowy zaczyna dopuszczać wspomnienia które wcześniej były zbyt trudne To nie jest oznaka że coś jest nie tak tylko że terapia działa i uruchamia przetwarzanie doświadczeń. Fragmentaryczne obrazy zapachy czy krótkie sceny są typowe dla pamięci traumatycznej i nie oznaczają cofania się w leczeniu.

 

Ekspozycja w pracy z traumą nie polega na zmuszaniu do szczegółowego opowiadania zdarzeń. Odbywa się za zgodą pacjenta w jego tempie i może dotyczyć emocji fragmentów wspomnień lub znaczeń Terapeuta powinien dbać o poczucie bezpieczeństwa i regulować intensywność pracy.

 

Ma Pani pełne prawo zapytać na czym dokładnie będzie polegać to ćwiczenie powiedzieć o swoim lęku i ustalić granice. To że się Pani stresuje jest normalne i również ważne w procesie terapeutycznym.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Flashbacki z dzieciństwa, które Panii opisuje, często pojawiają się w trakcie terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), zwłaszcza gdy praca nad ADHD i powiązanymi trudnościami, jak RSD czy perfekcjonizm, zaczyna dotykać głębszych warstw emocjonalnych i wspomnień z przeszłości. To znak, że terapia działa. Proces budowania zaufania i bezpieczeństwa w relacji terapeutycznej pozwala na "odblokowanie" wcześniej niedostępnych wspomnień, które były tłumione jako mechanizm obronny przed traumą. Pojawienie się ich teraz nie oznacza problemu, lecz postęp. Pani umysł przetwarza te doświadczenia w kontrolowany sposób, co pomaga integrować je z obecnym "ja" i zmniejszać ich wpływ.  Ekspozycja to kluczowa technika CBT, polegająca na stopniowym, kontrolowanym kontakcie z trudnym wspomnieniem lub wyzwalaczem, by zmniejszyć jego emocjonalną intensywność i reakcje lękowe. W Pani przypadku, skupiona na traumie z dzieciństwa powiązanej z ADHD, prawdopodobnie będzie to ekspozycja imaginacyjna kiedy terapeuta poprowadzi przez powtórne przeżywanie zdarzenia w wyobraźni, ale w bezpiecznym tempie. Cel to przyzwyczajenie układu nerwowego do materiału, którego wcześniej unikałaś, co osłabia flashbacki i poczucie bezradności.

  Na początku jest rozmowa, będąca formą wywiadu.  Terapeuta prawdopodobnie zapyta Panią o emocje od ostatniego spotkania, poziom stresu i granice, by dostosować tempo. Potem może poprosić o opis zdarzenia w szczegółach (tak, wizualizacje, dźwięki, zapachy, uczucia), ale nie od razu "wszystko naraz" ale raczej w porcjach, z przerwami na ocenę reakcji i techniki relaksacyjne (np. oddechowe). Nie będzie presji na perfekcyjne relacjonowanie, chodzi o Pani odczucia, nie o idealny opis. Sesja kończy się "zamknięciem" będącą przetworzeniem emocji, aby wyszła stabilna. Pani stres jest normalny i wiele osób boi się ekspozycji, ale badania pokazują, że buduje ona odporność długoterminowo, zwłaszcza przy ADHD i traumie. Przed sesją proszę zapisać pytania (np. "Jak długo to potrwa? Co jeśli będzie za trudne?") i granice (np. "Stop, jeśli flashback mnie przytłoczy"). To wzmacnia poczucie kontroli. Jeśli potrzeba, terapeuta może połączyć to z innymi narzędziami CBT, jak restrukturyzacja poznawcza (kwestionowanie myśli typu "to było normalne"). Jest Pani w dobrych rękach, proszę zaufać procesowi, ale zawsze sygnalizować pojawiający się dyskomfort.

Zobacz podobne

Witam. Od paru miesięcy (zaczęło się to w wakacje 2022) mam wyimaginowanego przyjaciela, z którym rozmawiam w myślach
Witam. Od paru miesięcy (zaczęło się to w wakacje 2022) mam wyimaginowanego przyjaciela, z którym rozmawiam w myślach (osoba, którą wyobrażam istnieje w realu, żyje i mamy stały kontakt). Tak jest to realne, że podczas siadania do stołu robię dla niego miejsce, podczas oglądania filmów opowiadam mu o moich ulubionych momentach i gestykuluję. Mówię do niego w myślach. Już powoli zapominam, jak się myśli bez rozmawiania w myślach... Często zmieniam moje poglądy i zdanie tylko, ze względu na niego. Jakby to wytłumaczyć.. nie widzę go, ale mój mózg widzi. W nocy przybiera kształty strasznych postaci (np. Czarna postać o trójkątnej/kowadłowej głowie lub postać z długą szyją (???). Zazwyczaj stoi w rogu pokoju, a jak zamykam oczy to pojawia się w myślach.) W nocy słyszę stukanie o drzwi (ciche), ćwierkanie świnek (mam prośki w domu, to normalne w ich naturze, ale bardziej chodzi o to, że tych dźwięków nie ma, gdy je słyszę), chodzenie po domu lub przesuwanie się krzeseł. Muszę jeszcze dodać, że mieszkam w bloku. Również kątem oka widzę cienie przelatujące. Mówiłam o tym moim rodzicom, uważają, że to moja wyobraźnia, jednak co to za wyobraźnia, jak doprowadza mnie do płaczu i myśli samobójczych? Często też słyszę, jak ktoś mnie woła (nawołuje moje imię, zazwyczaj gdy kładę się spać). Są to osoby z mojego otoczenia (rodzina, nauczyciele, znajomi itp) i słyszę, jak mnie wołają to często tego nawet nie odróżniam i odpowiadam. Mam dość, nie wiem jak poprosić rodziców o pomoc.. muszę czekać na szkołę by osobiście zgłosić się do psychologa...
Kryzys wieku średniego, GAD i bezsenność - jaki rodzaj terapii wybrać?

Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.

I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.

Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

Zrezygnowałem z pracy, ponieważ cierpię na napady lęku, jak tylko myślę o mnóstwie ludzi, etacie, dojazdach wsród tłumów.
Witam, mam ogromny problem, mianowicie ja nie pracuje od prawie 2 lat, żyje z tego, co udało mi się zarobić wcześniej, bardzo nie lubię przebywać wśród ludzi, jestem całkowicie odizolowany, tak się czuje najlepiej, niestety powoli kończą mi się pieniądze na życie, a ja nie wyobrażam sobie pójścia do pracy. Mam agorafobię na samo to słowo, a także inne takie- CV, szef, dojazdy do pracy z ludźmi autobusem, współpracownicy itp., serce mi wali, a ja wpadam w panikę wobec etatu, który kojarzy mi się z siedzeniem gdzieś z ludźmi, wypełnianiu rozkazów przełożonego i dojeżdżaniu autobusem pełnym ludzi, mam do tego jakaś nadnaturalną niechęć, obrzydzenie i paraliżujący lęk, którego nie umiem pokonać, to jest tak silne, że powiem szczerze w życiu nie czułem czegoś równie silnego, ja się na pewno nie przełamię, ta ohyda, poniżenie, strach i inne bardzo negatywne uczucia sprawiają, że tak jak pisałem, na samo wspomnienie o pracy etacie itp rodzi się we mnie ogromna agresja, napad paniki lub napad ogromnego smutku i złości. Muszę mieć za co żyć i chcę coś zrobić, ale moje ograniczenia mi na to nie pozwalają, co mam zrobić? czy jest dla mnie jakaś nadzieja?
Jak poradzić sobie z zakończeniem toksycznego związku z alkoholikiem?
Witam. Jestem juz po czterdziestce a mój związek trwał 14 lat. Mamy 11 letnie dziecko. Mieszkam za granicą, gdzie nie mam wsparcia rodziny koło siebie. Mój partner w 2020 przeszedł tutaj terapię w ośrodku AA i przez 4 lata nie pił. Jednak w tym czasie zamienił uzależnienie od alkoholu na ćwiczenia na siłownię. Już później się okazało, że wstrzykiwał sobie testosteron i inne wspomagające środki i używał tego dużo dłużej niż jest wskazane. Od 2022 zaczął się dziwnie zachowywać. Zrobił się agresywny i przewrażliwiony na swoim punkcie. Podejrzewał mnie non stop o zdradę z każdym napotkanym mężczyzną. Przeszukiwał mi telefon i non stop mnie kontrolował. Bez przerwy robił awantury, o to, że rzekomo ktoś się na mnie patrzy i ja na tego kogoś też z jakimiś podtekstami. Próbowałam mu pomoc myśląc, że jego dziwne zachowania są związane z zaburzeniami psychicznymi. Chodziliśmy po psychologach. Miał nawet terapię kilku miesięczną, która niewiele pomogła. W 2024 zaczal z powrotem pic alkohol i bardzo szybko popadł z powrotem w głęboki nałóg. Alkohol jeszcze bardziej pogorszył jego zaburzenia i zazdrosne oraz agresywne zachowania. Niejednokrotnie musiałam wzywać policje, ponieważ jego zachowania budziły mój strach. Nigdy mnie nie uderzyl z czystym zamiarem ale szarpał czy popychał a psychiczne znęcanie się było w tym czasie jego ulubioną rozrywką. Byłam w domu sama z dzieckiem i nie mieliśmy dokąd uciekać. Mój partner odbył w 2025 miesięczną terapię AA i później jeszcze kilka doraźnych ale za każdym razem wracał do nałogu coraz mocniej. Później się okazało, że od kilku lat używał też narkotyków typu kokaina czy amfetamina. W lipcu 2025 miałam poważny wypadek i złamaną nogę. Zostałam na kilka miesięcy unieruchomiona na wózku. W tym czasie mój partner upijał się gdzieś poza domem. Znikał na całe noce, wracał kolo 5 nad ranem i przesypiał całe dnie. A kiedy nie spał, awanturował się i wyzywał mnie od najgorszych, sugerując, że go zdradzam, kiedy go nie ma w domu. Za każdym razem świadkiem tego wszystkiego było nasze dziecko. Pod koniec października 2025 kiedy moja kontuzja pozwoliła mi na chodzenie o kulach przy którejś interwencji policji zarządałam tymczasowego zakazu zbliżania się do domu dla mojego partnera i wyprowadziłam się z domu z dzieckiem do naprędce wynajętego mieszkania. Po 10 dniach kiedy mój partner mógł wrócić do domu, a ja dzień wcześniej zabrałam ostatnie najpotrzebniejsze rzeczy, on wrócił do naszego domu z inna kobietą. Mieszkał z nią w naszym domu do końca marca tego roku. Od sąsiadów wiem, że w międzyczasie była tam non stop wzywana policja do pijackich awantur, zagłuszania ciszy nocnej. Mój ex-partner przez ten czas bez przerwy wysyłał do mnie różne obraźliwe wiadomości, próbując mi udowodnić jak bardzo go skrzywdziłam rzekomo odchodząc do innego mężczyzny. I non stop wysyłał mi informacje dotyczące jego nowej kobiety, próbując mi udowodnić jak bardzo jest ona ode mnie lepsza. Ja przez ten czas szykowałam sprawę z adwokatem o odzyskanie domu i wyłączne prawo do zamieszkania w nim a potem prawo do sprzedaży. W międzyczasie próbowałam polubownie porozumieć się z moim byłym partnerem, jednak jego wiecznie pijany umysł nie ogarniał nawet prostych codziennych spraw. Sprawę wygrałam i mój ex-partner został wyprowadzony siłą przez policję z domu razem ze swoja nową kobietą. Nie miał zamiaru się z domu wyprowadzić, nie był na sprawie, a dostarczonego wyroku, nawet nie otworzył koperty. Nie miał gdzie iść więc wylądował na ulicy. Po tygodniu od eksmisji pojechał do Polski, gdzie jego rodzina właściwie siłą zmusiła go do terapii w ośrodku leczenia uzależnień i przebywał tam 2 miesiące, do wczoraj. Teraz wyszedł i chce wracać do nas, do rodziny. Nie potrafi zrozumieć, że nas juz nie ma. Prosi mnie i błaga abym mu wybaczyła, bo on juz nie pije, bo to co zrobił było pod wpływem alkoholu. Pił okolo litra wódki dziennie przez prawie rok czasu i wiele rzeczy mu sie miesza we wspomnieniach, wielu rzeczy nie pamięta. Ale wszystko co złe tłumaczy uzależnieniem. I żebym o tym już nie myślała. Wiem że nie mogę mu wybaczyć. Dla swojego dobra i dziecka. Jestem w trakcie sprzedaży domu. Muszę podzielić wartość na pół i zacząć życie od nowa. Tylko czemu to tak boli? Jak uwolnić się od tego głosu z tylu głowy, który mi przypomina nasze dobre chwile? Dużo naczytałam się o traumie przywiązania, o wspołuzależnieniu i o narcystycznych manipulacjach. Wszystko wiem. I wiem, że nie mogę mu pozwolić, żeby to jak mnie krzywdził przez ostatnie 4 lata przeszło o tak ... do tego miał przez pół roku inna kobietę... i on jakby o tym zapomniał. Ode mnie chce żebym zapomniała, że ona była. Nasze dziecko przeżyło koszmar. A mój ex mi pisze, że mamy mu pokazać jak należy walczyć o rodzinę. Wszystko bzdury i manipulacja ... ale jak to zrobić żeby to tak nie bolało? Mieszkam w naszym domu i codziennie myślę co i gdzie on z tą kobietą robił. Kiedy odzyskałam dom wszędzie znajdowałam ślady ich seksoholizmu i wiem również z dokumentów policyjnych ze był jeden z powodów do wzywania policji przez sąsiadów. Robili to nawet w ogródku nie zważając na mieszkające za płotem dzieci. I wiem, że to wszystko jest ohydne i powinnam skupić się na sobie i dziecku ... ale budzę się rano i myślę jak on mógł mi to zrobić? Że przez niego straciłam prawie pół mojego zycia ... tracę mój wymarzony dom, bo nie stać mnie żeby go spłacić. Jak dalej żyć żeby nie oszaleć między wspomnieniami fajnej przeszłości i zgranego związku a nienawiścią za to co się wydarzyło złego. I jak zachować się kiedy on przyjdzie z przeprosinami i wiem, że pokaże tą najlepszą wersję siebie, ta którą kochałam... a mi w myślach cisną się na usta tylko same obelgi pod jego adresem ale serce jeszcze wciąż się nie dostosowalo do nowych warunków.
Trauma z dzieciństwa przez toksyczną matkę - jak radzić sobie z emocjonalnym bólem i przemocą?

Moja matka jest beznadziejna. Urodzona w latach 60, razem z ojcem zniszczyli mi dzieciństwo i życie. Dwa przemocowe warianty, przez których się leczyłam. Gdy byłam mała, to cały czas słyszałam od ludzi z rodziny i starej, że matka taaaaaak bardzo kocha dzieci. Czułam się dziwnie. Nigdy też nie pozwalała mi odchodzić do dzieci, jak przyszła z wózkiem kuzynka. Jakoś dzieci znielubiłam wtedy, bo denerwowało mnie, jak miałam 8-10lat i widziałam matkę rzucająca się wręcz z Uśmiechem na jakiegoś dzieciaka, tulące je i dbające. Ja miałam siniaki na ramionach i wyzywała mnie od beznadziejnych. Zero rozmów, kary, pas, nigdy mnie nie kochała. Jestem dorosła i jak widzę jej zachowanie do wnuka od siostry, to mdli mnie. Komplementuje dziecko, mówi, że kocha, jest mądre, ładne... A do mnie całe życie i do dziś gada, od maleńkości, że coś ze mną nie tak. Zawsze, że dziecko za chude byłam, złe pośladki, a ogólnie śmiała się, że jestem blondynką i nazywała mnie "żółtkiem". Mam problem na całe życie ze sobą. O co w tym wszystkim chodzi?? Jeszcze od 30 lat słyszę, z kocha dzieci i chciała być przedszkolanka. Tak. Chyba z pasem w obozie.

ADHD Hero

ADHD – objawy, rozpoznanie, diagnoza i leczenie

ADHD to powszechne zaburzenie neurorozwojowe wpływające na koncentrację i aktywność. Wpływa na codzienne funkcjonowanie w szkole, pracy i relacjach społecznych. Poznaj objawy, metody diagnozy i sposoby radzenia sobie z tym zaburzeniem.