Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Flashbacki z dzieciństwa w terapii ADHD - znaczenie i przygotowanie do ekspozycji

Witam wszystkich. Chciałabym się zwrócić do Państwa z pewnymi pytaniami, ponieważ nie mam komu ich zadać, a wiadomo, profesjonaliści znają się na tych sprawach najlepiej. :) Nakreślając krótko sytuację: Jestem od prawie roku w terapii poznawczo-behawioralnej, a to, co mnie na nią przywiodło to chęć pracy nad swoimi objawami ADHD oraz trudnościami związanymi z ADHD mniej lub bardziej bezpośrednio, jak np. RSD (Rejection Sensitivity Dysphoria) i perfekcjonizm, ale terapeutka zahaczała także o inne rzeczy, jak np. moje dzieciństwo i traumatyczne doświadczenia w życiu dorosłym. Zdecydowałam, by najpierw zająć się ADHD, a później innymi rzeczami i dlatego to właśnie zaburzenie było naszym głównym wątkiem, a inne tematy nie były omawiane nader szeroko, ale też nie były traktowane pobieżnie - coś po środku tych dwóch. Mam poczucie, że zbudowałam ze swoją terapeutką silną, głęboką relację terapeutyczną (oczywiście przestrzegając odpowiednich granic tejże relacji), czuję się do niej przywiązana jako do terapeuty, mam do niej pełne zaufanie, daje mi ogrom wsparcia, ciepła, mam wrażenie, że naprawdę mnie rozumie i widzę to chociażby po tym jak doskonale mnie "czyta" nawet gdy nic nie mówię, a w tym wszystkim ma również wyczucie, kiedy mnie lekko popchnąć, a kiedy dać mi czas i przestrzeń, konfrontuje moje szkodliwe schematy, komunikuje się jasno i stanowczo bez owijania w bawełnę, ale też bez wywierania presji, czy forsowania. Pierwsza rzecz, która mnie bardzo zastanawia to - ja ogólnie będąc już osobą pełnoletnią nie pamiętałam w zasadzie swojego dzieciństwa, oprócz wydarzeń, które były traumatyczne lub pojedyncze wydarzenia, które sprawiły, że byłam bardzo szczęśliwa. To było dosłownie z sześć wspomnień na krzyż, a poza tym czułam się tak, jakby ten etap życia się w ogóle nie wydarzył, czarna dziura. Z kolei parę dni temu zaczęłam mieć flashbacki z dzieciństwa, sięgające nawet do czasów, gdy miałam 5 lat. W losowych chwilach dnia, gdy moja głowa była w zupełnie innym miejscu, nagle miałam przebłysk jakiejś sytuacji z dzieciństwa, natomiast owe przebłyski to zaledwie fragmenty jakichś rozmów, albo jeden konkretny obraz, często połączony z konkretnym zapachem, ale nie zawsze. Dopiero gdy staje mi to przed oczami przypominam sobie, że to faktycznie miało kiedyś miejsce, a nigdy wcześniej o tym w ogóle nie pamiętałam. Niestety, nie są to przyjemne wspomnienia. Są to albo trudne rzeczy, albo wręcz traumatyczne (przemoc). Dlaczego właśnie teraz te flashbacki się pojawiają i po co? Czy to oznacza, że terapia działa i coś mi "magicznie" odblokowuje, czy może coś jest nie tak? A drugie moje pytanie dotyczy stricte pewnej metody terapeutycznej. Otóż, ostatnio wyznałam terapeucie pewien swój sekret, o którym poza nią wie jedynie moja przyjaciółka, z którą się znamy dziesięć lat. Jednym z ostatnich flashbacków była właśnie tamta sytuacja, to mnie nakłoniło do podzielenia się tym z terapeutą, ponieważ potrzebowałam usłyszeć od kogoś obiektywnego, czy tamto zdarzenie było "normalne", czy przemocowe (spoiler: było przemocowe i złe pod każdym względem) i zważywszy na fakt, że kończył nam się czas, terapeutka powiedziała, że będziemy ten wątek rozwijać na kolejnych sesjach oraz wykonamy ekspozycję na najbliższej, po czym zajęła się moimi emocjami, by mieć pewność, że wyjdę z gabinetu w dobrym stanie, toteż nie było jak dopytać o pewne kwestie. Pytanie do Państwa - czego mogę się spodziewać na najbliższej sesji? Na czym może polegać taka ekspozycja? W teorii wiem, że jest kilka jej rodzajów i jaki ma cel ta technika, ale chciałabym poznać Państwa przewidywania jako ludzi, którzy tym narzędziem operują na co dzień. Czy będę musiała opowiadać o tym wydarzeniu bardzo szczegółowo np? Nie ukrywam, stresuje mnie taka wizja. Z góry dziękuję za każdą odpowiedź i pozdrawiam!
User Forum

Pacjentka

3 miesiące temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry, rozumiem Pani lęk. To zupełnie naturalne, zwłaszcza że kolejna sesja ma dotyczyć trudnego tematu. Ekspozycja, choć jest określoną procedurą terapeutyczną, w praktyce może wyglądać różnie.  Nie ma jednego „sztywnego scenariusza”, według którego każda ekspozycja musi przebiegać. Bardzo ważne jest to, że ekspozycja nie powinna być robiona wbrew Pani.  Skoro ufa pani terapeucie, tym bardziej warto uwierzyć, że nie chce Pani skrzywdzić. Dobrym i ważnym krokiem będzie powiedzenie na początku sesji o swoich obawach, stresie i pytaniach związanych z ekspozycją.

 

Psycholog Dorota Figarska 

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

z Pani opisu widać, że jest Pani bardzo świadoma swoich uczuć i procesu terapeutycznego, a jednocześnie doświadczanie flashbacków z dzieciństwa jest dla Pani trudne i stresujące. To naturalne, że po pewnym czasie terapii pojawiają się wspomnienia, które wcześniej były nieuświadomione – może to być oznaka, że proces terapeutyczny „odblokowuje” pamięć i pozwala Pani stopniowo pracować z tymi doświadczeniami w bezpiecznych warunkach.

 

Jeśli chodzi o ekspozycję, w kontekście terapii często oznacza ona bezpieczne, stopniowe konfrontowanie się z trudnymi wspomnieniami lub emocjami, przy wsparciu terapeuty. Może to przybierać różne formy – nie zawsze wymaga od razu szczegółowego opowiadania całego wydarzenia, ważne jest raczej stopniowe oswajanie emocji i przyglądanie się reakcjom ciała i myślom w kontrolowany sposób. To normalne, że taki proces wywołuje stres i obawy – dobry terapeuta będzie dbał o Pani poczucie bezpieczeństwa i tempo, w jakim pracuje Pani z trudnymi wspomnieniami.

 

To, że Pani opisuje swoje obawy i pytania, jest ważnym elementem przygotowania się do sesji i sygnałem dużej uważności na siebie i swoje granice. Warto porozmawiać o swoich odciciach z terapeutą. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

3 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,

 

Jest to znanym i naturalnym procesem w psychoterapii szczególnie wtedy gdy wcześniej doświadczenia były traumatyczne Flashbacki pojawiają się często wtedy gdy w relacji terapeutycznej powstaje poczucie bezpieczeństwa i system nerwowy zaczyna dopuszczać wspomnienia które wcześniej były zbyt trudne To nie jest oznaka że coś jest nie tak tylko że terapia działa i uruchamia przetwarzanie doświadczeń. Fragmentaryczne obrazy zapachy czy krótkie sceny są typowe dla pamięci traumatycznej i nie oznaczają cofania się w leczeniu.

 

Ekspozycja w pracy z traumą nie polega na zmuszaniu do szczegółowego opowiadania zdarzeń. Odbywa się za zgodą pacjenta w jego tempie i może dotyczyć emocji fragmentów wspomnień lub znaczeń Terapeuta powinien dbać o poczucie bezpieczeństwa i regulować intensywność pracy.

 

Ma Pani pełne prawo zapytać na czym dokładnie będzie polegać to ćwiczenie powiedzieć o swoim lęku i ustalić granice. To że się Pani stresuje jest normalne i również ważne w procesie terapeutycznym.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

2 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Flashbacki z dzieciństwa, które Panii opisuje, często pojawiają się w trakcie terapii poznawczo-behawioralnej (CBT), zwłaszcza gdy praca nad ADHD i powiązanymi trudnościami, jak RSD czy perfekcjonizm, zaczyna dotykać głębszych warstw emocjonalnych i wspomnień z przeszłości. To znak, że terapia działa. Proces budowania zaufania i bezpieczeństwa w relacji terapeutycznej pozwala na "odblokowanie" wcześniej niedostępnych wspomnień, które były tłumione jako mechanizm obronny przed traumą. Pojawienie się ich teraz nie oznacza problemu, lecz postęp. Pani umysł przetwarza te doświadczenia w kontrolowany sposób, co pomaga integrować je z obecnym "ja" i zmniejszać ich wpływ.  Ekspozycja to kluczowa technika CBT, polegająca na stopniowym, kontrolowanym kontakcie z trudnym wspomnieniem lub wyzwalaczem, by zmniejszyć jego emocjonalną intensywność i reakcje lękowe. W Pani przypadku, skupiona na traumie z dzieciństwa powiązanej z ADHD, prawdopodobnie będzie to ekspozycja imaginacyjna kiedy terapeuta poprowadzi przez powtórne przeżywanie zdarzenia w wyobraźni, ale w bezpiecznym tempie. Cel to przyzwyczajenie układu nerwowego do materiału, którego wcześniej unikałaś, co osłabia flashbacki i poczucie bezradności.

  Na początku jest rozmowa, będąca formą wywiadu.  Terapeuta prawdopodobnie zapyta Panią o emocje od ostatniego spotkania, poziom stresu i granice, by dostosować tempo. Potem może poprosić o opis zdarzenia w szczegółach (tak, wizualizacje, dźwięki, zapachy, uczucia), ale nie od razu "wszystko naraz" ale raczej w porcjach, z przerwami na ocenę reakcji i techniki relaksacyjne (np. oddechowe). Nie będzie presji na perfekcyjne relacjonowanie, chodzi o Pani odczucia, nie o idealny opis. Sesja kończy się "zamknięciem" będącą przetworzeniem emocji, aby wyszła stabilna. Pani stres jest normalny i wiele osób boi się ekspozycji, ale badania pokazują, że buduje ona odporność długoterminowo, zwłaszcza przy ADHD i traumie. Przed sesją proszę zapisać pytania (np. "Jak długo to potrwa? Co jeśli będzie za trudne?") i granice (np. "Stop, jeśli flashback mnie przytłoczy"). To wzmacnia poczucie kontroli. Jeśli potrzeba, terapeuta może połączyć to z innymi narzędziami CBT, jak restrukturyzacja poznawcza (kwestionowanie myśli typu "to było normalne"). Jest Pani w dobrych rękach, proszę zaufać procesowi, ale zawsze sygnalizować pojawiający się dyskomfort.

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam, jestem ofiara przemocy domowej, tylko nie wiem, jak z tego wybrnąć.
Witam, jestem ofiara przemocy domowej, tylko nie wiem, jak z tego wybrnąć. Mam z nim syna, chce mnie zamknąć w psychiatryku, żeby sąd mnie ubezwłasnowolnił i żeby odebrali mi dzieci. Nie mam już siły na nic.... Jak sobie mogę pomóc, żeby się ie ratować, a za chwilę dzieci. Nie mam pieniędzy, utrzymuje się z alimentów na dziecko, nie mam mieszkania, nie mam nic. Odsunął ode mnie wszystkich. Nawet opieka i kurator nie są w stanie mi pomóc. Chcę pomocy, naprawdę chcę pomocy, bo już nie daje rady z tym człowiekiem... Jak w takich warunkach mają się dzieci wychowywać, naprawdę nie wiem, co mam robić.....
Czuję ból funkcjonując z ojcem, który wiecznie mi uniża, uważa się za nie wiadomo kogo. Siostra zawsze była traktowana inaczej.
Witam. Jestem już starszą osobą, ale od kiedy pamiętam - ojcu zawsze coś nie pasowało. W domu trzeba było sprzątać 6/6, wyzywał, obrażał, czasem bił - choć więcej razy to groził i był panem w domu. Gorzej w relacjach z innymi. Nigdy nie miałam nic do powiedzenia, przy rodzinie nie mogę nic powiedzieć mając 20, 30, 40 lat, bo uniża mi. Całe życie też słyszałam, że nie zdam prawa jazdy, że do niczego się nie nadaję itd. Sam ledwo maturę zdał, a mi ujmuje, że nadaję się do Biedronki i nie dociera do niego, że skończyłam studia. Niestety nie ułożyło mi się w życiu (głównie przez niego, bo za późno przepracowałam tematy z psychologiem), ale do dziś odzywa się jak do śmiecia. Przy ciotkach, kuzynkach robi ze mnie durnia, w warsztacie samochodowym wyszedł ostatnio przede mną i zaczął kpić, ze "ta to się nie zna przecież". Co robić wiem, ale dlaczego tak robi?? Do siostry super się odnosi, była starsza i zapisywali ją na basen, zawsze dostawała lepsze rzeczy, wspierali z matką. A ja mimo ukończenia studiów i poinformowania ich o tym z 10 x dostaję pytania, czy skończę kiedyś studia. Nie rozumiem. Nic z tego nie rozumiem. Tyle, że mi przykro.
Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Pochodzę z przemocowej mocno alkoholowej rodziny. Ja zaś jestem wrogiem alkoholu, czy mimo to jestem DDA?
Pochodzę z przemocowej mocno alkoholowej rodziny. Ojciec i matka byli utopieni w alkoholu. Ja zaś jestem wrogiem alkoholu, czy mimo to jestem DDA?
Chodzę na terapię od dwóch miesięcy, biorę też leki. Na ostatniej sesji wyrzuciłam z siebie tajemnicę, która nie dawała mi spokoju od 15 lat.
Dzień dobry. Chodzę na terapię od dwóch miesięcy, biorę też leki. Mam 36 lat. Na ostatniej sesji wyrzuciłam z siebie tajemnicę, która nie dawała mi spokoju od 15 lat. To było traumatyczne wydarzenie z udziałem nieżyjącego już członka mojej rodziny. Wyjawienie tej tajemnicy bardzo wiele mnie kosztowało. Po sesji upiłam się i pocięłam nożem całą rękę. Jakbym chciała się ukarać. Każde cięcie sprawiało mi ulgę. Nie mogę sobie teraz z tym poradzić. Dodatkowo moje rany zobaczył mąż. Czuję się teraz maksymalnie przez niego kontrolowana, co tylko zwiększa moją frustrację i poczucie winy. Nie wiem co robić,czuję się strasznie. Myślę tylko o tym,żeby się napić,a potem znów okaleczyć. Żałuję,że wyjawiłam terapeucie tajemnicę, dopóki była moja,jakoś nad tym panowałam.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!