Left ArrowWstecz

Autyzm atypowy u partnera – dziedziczenie, rodzicielstwo i problemy ze snem

Dzień Dobry. mój partner dostał diagnozę autyzmu atypowego. Jakimi rodzicami są osoby z tym zaburzeniem ? czy autyzm jest dziedziczny ? czasami widzę u niego zawieszenia, problemy ze snem.
User Forum

monika

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Pani Moniko, sama diagnoza nie mówi, jakim ktoś będzie rodzicem. Osoby w spektrum mogą być bardzo czułe, odpowiedzialne i oddane dzieciom, często wnoszą dużo stałości, lojalności i przewidywalności. Trudności częściej dotyczą przeciążenia bodźcami, elastyczności, komunikacji emocji czy zmęczenia stresem.Autyzm ma komponent genetyczny, więc pewna dziedziczność istnieje ale nie działa to w prosty sposób „jest albo nie ma”. Wpływ ma wiele genów i czynników rozwojowych.„Zawieszenia”, problemy ze snem czy wycofanie mogą wynikać z przeciążenia układu nerwowego, stresu, lęku albo zmęczenia. Warto, by partner omówił to z lekarzem lub psychologiem znającym spektrum.Do refleksji dla Pani mam też kilka pytań:

Co w nim jako partnerze i człowieku daje Pani poczucie bezpieczeństwa?

Jak reaguje, gdy jest spokojny, a jak gdy przeciążony?

Jak możecie wspólnie budować codzienność dopasowaną do jego potrzeb i Pani potrzeb?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Każda osoba w spektrum autyzmu jest inna, dlatego bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć, jakimi rodzicami są osoby z autyzmem atypowym. Dużo zależy od indywidualnych cech, poziomu funkcjonowania, wsparcia, umiejętności radzenia sobie ze stresem i relacji z partnerem. Wiele osób w spektrum tworzy ciepłe, stabilne relacje z dziećmi, choć czasem potrzebują więcej struktury, odpoczynku czy jasnej komunikacji.

Autyzm ma pewien komponent dziedziczny, ale nie jest to proste dziedziczenie. Oznacza to, że ryzyko może być nieco wyższe, jednak nie ma pewności, że dziecko będzie w spektrum.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Moniko

 

 Osoby z autyzmem atypowym (w spektrum autyzmu) mogą być bardzo zaangażowanymi rodzicami, choć napotykają specyficzne wyzwania związane z ich sposobem percepcji świata, często mają trudności z odczytywaniem niuansów emocjonalnych i pozawerbalnych sygnałów dziecka, co może prowadzić do nieporozumień w komunikacji. Mimo to wiele z nich rozwija strategie kompensacyjne i buduje silne więzi, szczególnie dzięki swojej empatii poznawczej oraz skupieniu na rutynach, które dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Mit, że nie powinni mieć dzieci, jest nieuzasadniony z odpowiednim wsparciem radzą sobie dobrze. Autyzm nie jest dziedziczony w prosty sposób (jak cecha dominująca), ale ma silne podłoże genetyczne a ryzyko dla rodzeństwa wynosi 10-20%, a u bliźniąt jednojajowych nawet 60-90%. Oboje rodzice mogą przekazywać geny ryzyka, choć nie ma jednego "genu autyzmu", lecz zbiór czynników genetycznych i środowiskowych. "Zawieszenia" (momenty absencji lub intensywnego skupienia) oraz zaburzenia snu są częste w spektrum autyzmu i mogą wynikać z lęku, nieregularnej produkcji melatoniny lub problemów somatycznych jak refluks. Dotyczy to 40 do 80% osób w spektrum i nasila codzienne trudności. Warto skonsultować to z neurologiem lub terapeutą specjalizującym się w ASD dla indywidualnych strategii, np. terapii behawioralnej czy suplementacji melatoniny.  Diagnoza nie jest wyrokiem i nie może przeszkadzać w prawidłowym rowoju i funkcjonowaniu rodziny. 

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Moniko,

diagnoza autyzmu atypowego u partnera to ważna informacja, która pozwala lepiej zrozumieć jego sposób przetwarzania świata, ale nie definiuje go jako rodzica w jeden określony sposób. Osoby w spektrum autyzmu mogą być bardzo zaangażowanymi, lojalnymi i kochającymi rodzicami, choć ich styl opieki bywa specyficzny. Często wyróżniają się dużą dbałością o zasady, rutynę i sprawiedliwość, co daje dzieciom poczucie stabilizacji. Wyzwaniem mogą być natomiast sytuacje wymagające wysokiej elastyczności, nagłe zmiany planów czy intensywne bodźce sensoryczne, takie jak głośny płacz dziecka, co może prowadzić do wspomnianych przez Panią „zawieszeń” - czyli momentów przeciążenia i wycofania, gdy układ nerwowy potrzebuje regeneracji.

Jeśli chodzi o dziedziczność, autyzm ma silne podłoże genetyczne. Badania wskazują, że prawdopodobieństwo wystąpienia spektrum u dziecka, którego rodzic ma diagnozę, jest wyższe niż w populacji ogólnej, jednak nie jest to regułą. Dziedziczy się raczej pewną podatność neurologiczną, a nie konkretny zestaw zachowań.

Problemy ze snem i stany odcięcia są bardzo powszechne u osób dorosłych w spektrum i często wynikają z przewlekłego stresu związanego z próbą dostosowania się do wymogów społecznych. Zrozumienie, że te objawy nie są złą wolą partnera, ale wynikiem jego konstrukcji układu nerwowego, zazwyczaj bardzo pomaga w budowaniu wspólnej codzienności. Warto skupić się na komunikacji opartej na jasnych komunikatach i planowaniu odpoczynku, co pozwoli mu lepiej funkcjonować w roli ojca i partnera.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Osoby w spektrum mogą być dobrymi, zaangażowanymi rodzicami – często są konkretne i przewidywalne. Trudności mogą dotyczyć komunikacji i emocji, ale przy świadomości da się to dobrze ogarnąć.

Autyzm jest częściowo dziedziczny, ale to nie działa w prosty sposób.

„Zawieszenia” i problemy ze snem są dość częste – warto je obserwować i ewentualnie skonsultować.

Pozdrawiam 

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeutka 

1 miesiąc temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Nie chcę być ciężarem dla rodziny. Presja bycia idealnym z zespołem Aspergera.

Mam od miesiąca 16 lat i mam wrażenie, że jestem ciężarem dla mojej rodziny. Staram się każdemu chyba na siłę pomóc, starszej siostrze, tacie, mamie. Staram się pomóc też w życiu rodzinnym np. robieniu zakupów, sprzątaniu. Staram się być wsparciem (psychologiem) rozumieć innych ich problemy i trudności. 

Myślę, że powinienem być najlepszy w szkole, w domu, nie mieć gorszych chwili i nie obciążać innych sobą. Mam aspergera co sprawia, że nie rozumiem czasami osób neurotypowych. 

Nie robię nic, bo chce, tylko bardziej z tego, że muszę: chodzić do szkoły, pomagać rodzicom, którym jest ciężko, nosić zakupy, odkurzać, żeby było czysto w wielkim skrócie nie być „ciężarem” i trudnym dzieckiem z aspergerem tylko dobrym i wartościowym synem. Niestety mimo to często są w domu kłótnie jak to inni mówią „z twojego powodu”, przez co czuję, że dalej nie jestem wystarczający i muszę być lepszy i bardziej pomocny. 

Moja siostra i rodzice też ma różne trudności w życiu i dlatego staram się nie dokładać swojej „cegielki” do problemów. Mam oszczędności, ale ciężko mi wydawać pieniądze, uważam, że nie zasługuje na nic dla Siebie. Denerwuje mnie to, że robię to wszystko, ale mimo to nie jestem dostrzeżony. 

Uważam, że nie mogę „marnować czasu” czyli długo spać, nic nie robić, odpoczywać tylko, że powinienem cały czas coś robić. Czuje dziwne uczucie nie umiem go opisać, ale coś na zasadzie, leżę rano w weekend i myślę, że nie moge nic nie robic, bo nie będę wystarczający. 

Takie właśnie rozkminy mam po kłótni z rodzicami, bo starałem się naprawić sprzęt audio, żeby włączyć kolędy i poprosiłem osobę X o pomoc, po czym ona zaczęła mi mówić, że w porównaniu do mnie ona się nie bawi i przygotuję wigilię dla całej rodziny. Potem osoba X poszła na skargę na mnie do osoby Y, która powiedziała mi, żebym w końcu zauważył, że osoba X robi dla nas dużo i, żebym przestał wyzwać osobę X. Na co się bardzo zdenerwowałem (bo osoba Y mówiła o rzeczach których nie robiłem) i zacząłem przeklinać, a po następnych nerwowych wymianach zdań mnie osoby X i Y podeszła do mnie X i powiedziała, żebym przemyślał to czemu powoduje kłótnie i co mam w głowie, że taki jestem. (X i Y to są moi rodzice) Za parę godzin będzie wigilia a ja będę udawał szczęśliwego i pokazywał, że wszystko jest okej i sie uśmiechał (uważam, że inni nie powinni się mną przejmować)

Temperament a uszkodzenie mózgu - czy jest tutaj jakiś wpływ?

Oto poprawiony tekst pod względem ortograficznym:

Dzień dobry. Ostatnio interesuję się tematem temperamentów i osobowości. O ile osobowość jest rzeczą dosyć plastyczną, to temperament jest stały i uwarunkowany genetycznie. W związku z tym chciałbym zapytać o to, czy temperament może się bardzo mocno zmienić w wyniku uszkodzenia mózgu, np. wypadku. Na przykład: spokojny i opanowany flegmatyk staje się po wypadku agresywny, działa impulsywnie i jest wyuzdany seksualnie. Czy to możliwe? A może jednak temperament, w tym wypadku flegmatyczny, może jakoś załagodzić skutki urazu? I czy to, jakie będą zachowania, zależy od tego, jaki kto miał temperament, czy raczej od miejsca urazu?

4-latek ze spektrum autyzmu i ADHD odmawia jedzenia - jak go zachęcić do posiłków?

Dzień dobry, jestem tatą 4-latka. Paweł został zdiagnozowany jako trzy letnie dziecko. Ma spektrum autyzmu, ADHD,i wybiórczość pokarmową. Martwi mnie to, że nie chce jeść, tak jak by nie odczuwał głodu. Rano po przebudzeniu od razu chce się bawi,ć je tylko mleczną kanapkę, potem jest w przedszkolu, gdzie nic nie je, po powrocie do domu też nic nie je. Je dopiero kolację o 19 i są to 1/2 kawałki chleba z masłem lub wędliną. Od czerwca odrzucił ciepłe posiłki. Na bilansie waga pokazała 13,6 kg i wzrost 98 cm. Pediatra powiedziała, że dziecko się nie zagłodzi i powinien warzyć między 16-20 kg. Korzystaliśmy z pomocy sensorycznych (program marchewkowe pole). Chciałbym się dowiedzieć jak zachęcić go do jedzenia

Kryzys od utraty znajomości. Mam morderline i jestem w spektrum autyzmu.
Potrzebuję pomocy, ja jestem już w bezradna. Jestem Amelia, mam 17 lat i cierpię na borderline i spektrum autyzmu. Ostatnio straciłam mojego bardzo ważnego przyjaciela, odszedł ode mnie, bo nie mógł znieść mojego "bordera" (mam na myśli szantaże, wahania nastroju, wręcz nieprzewidywalność). Ja nawet nie pamietam ile dni od tego minęło, ale chyba dość niedawno. Wydaje mi się, że od tego momentu mam jakieś silne objawy psychotyczne, które przerażająco są teraz trwałe, oddziaływuje to też fizycznie (robi mi się słabo, bóle brzucha). Sięgnęłam po pewien dziwny wpis pod tytułem "jak człowiek wywołuje sam sobie chorobę psychiczną" to była historia jednej osoby, która była hospitalizowana i zdiagnozowano jej depresję i schizofrenie z tego co pamiętam. Czułam ekscytacje dziwną, kiedy to czytałam, że tak człowiek popada w ciemną dziurę i jakie emocje się z tego wiążą. Ostatnio nie mam żadnego poczucia czasu ani obecności, czuję, że nie istnieję albo w ogóle jestem w śpiączce albo w śnie. W ogóle snu nie odróżniam od rzeczywistości, co jeśli jest na odwrót? Co ja mam zrobić? Chodzę na terapię i przyjmuję leki.
Muszę podjąć jakieś kroki, tylko mam problem, w którą stronę zacząć diagnozę
Od dłuższego czasu borykam się z poniższymi objawami... Muszę podjąć jakieś kroki, tylko mam problem, w którą stronę zacząć diagnozę... Nie pamiętam nic i zapominam na bieżąco. Uświadamiając sobie amnezję, okazało się, że nie pamiętałam nigdy. Żyję w odrealnionych świecie. Myśli: - nie wiem nic, przerastają mnie najprostsze działania matematyczne, nie posiadam wiedzy szkolnej (wg mnie nie miałam jej nigdy) szkołę skończyłam, ale moja edukacja zakończyła się na maturze. - nie zapamiętuję nic, nie mogę nauczyć się nic nowego. Nie zdane studia, prawo jazdy, wiedza, która potrzebna jest mi do pracy (współpracownicy zauważają spadek mojej wiedzy, koncentracji- gorszą pracę) - czuję się coraz głupsza - moja wiedza nigdy nie była na odpowiednim poziomie (wydaje mi się, że znam powód tego stanu) - zawsze byłam osobą bojaźliwą, wstydliwą, zawsze miałam problemy z występami publicznymi, koncentracją, nauką - koncentracja na poziomie 2 (w skali 1-10) – byle co mnie rozprasza - odkładam prace na później (licząc, że zniknie), po czym „wraca” i moje nerwy wrastają przez to, że mam mniej czasu na jej wykonanie - w głowie kłębią mi się różne myśli niepozwalające mi normalnie funkcjonować. Myśli są różne- w momencie, gdy przychodzi myśl, że nic nie pamiętam, oblewa mnie zimny pot i przypominam sobie rzeczy, które nie mają związku z obecną sytuacją (wakacje, wyjazd sprzed 2 lat, jakaś sytuacja z dzieciństwa- baaardzo różne rzeczy). Wydaje mi się, że od dłuższego czasu borykam się z fobią społeczną - unikam kontaktu osobistego, wolę załatwić przez telefon/maila, wszystkie wystąpienia publiczne (szkoła/matura ustna/praca- czerwienię się, nie mogę z siebie wydusić słowa, stres na maxa- blokada organizmu) Być może na mój stan ma wpływ wychowanie przez matkę z nerwicą (niezdiagnozowaną i nieleczoną). „Nerwowe” myśli sprawiają, że mam problem z wymową (zdarza się zapominać słów, seplenić) , mam problem z pisaniem na klawiaturze (mylę przyciski). Mało się odzywam (ubogie słownictwo, przez brak pamięci nie jestem w stanie porozmawiać o książkach, filmach, wspomnieniach, wydarzeniach…). Oprócz tego: - Często wieczorem napady lęku (drętwienie rąk, ból głowy, kręcenie w głowie, podwyższony puls…) - obojętność - ogólnie gorsze samopoczucie - częste bóle głowy - rozdrażnienie - nie mogę zorganizować sobie pracy - problem z czytaniem instrukcji - brak nadpobudliwości ruchowej - nie mogę się skupić na jednej rzeczy(odkładam jedno, robię drugie co skutkuje „zawalaniem tematów i problemami) - zapominam wszystko od razu po wykonaniu - w czasach szkolnych problem z nauką języków, nauki wiersza na pamięć, nauki do egzaminów, sprawdzianów. Praktycznie moja edukacja się „ jakoś ślizgała” poza jedną poprawką zakończyłam i jakimś cudem zdałam maturę. Studiów niestety mimo 3 prób nie udało się. Wiedza dotycząca zdania prawa jazdy- również zakończona niepowodzeniem… Dotarło do mnie dopiero niedawno, że to nie moja wina – moim zdaniem to brak wsparcia i diagnozy w dzieciństwie co „zaowocowało” moim stanem w dorosłości. - mam wrażenie, że mój stan z dnia na dzień się pogorsza
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.