Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Autyzm atypowy u partnera – dziedziczenie, rodzicielstwo i problemy ze snem

Dzień Dobry. mój partner dostał diagnozę autyzmu atypowego. Jakimi rodzicami są osoby z tym zaburzeniem ? czy autyzm jest dziedziczny ? czasami widzę u niego zawieszenia, problemy ze snem.
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Pani Moniko, sama diagnoza nie mówi, jakim ktoś będzie rodzicem. Osoby w spektrum mogą być bardzo czułe, odpowiedzialne i oddane dzieciom, często wnoszą dużo stałości, lojalności i przewidywalności. Trudności częściej dotyczą przeciążenia bodźcami, elastyczności, komunikacji emocji czy zmęczenia stresem.Autyzm ma komponent genetyczny, więc pewna dziedziczność istnieje ale nie działa to w prosty sposób „jest albo nie ma”. Wpływ ma wiele genów i czynników rozwojowych.„Zawieszenia”, problemy ze snem czy wycofanie mogą wynikać z przeciążenia układu nerwowego, stresu, lęku albo zmęczenia. Warto, by partner omówił to z lekarzem lub psychologiem znającym spektrum.Do refleksji dla Pani mam też kilka pytań:

Co w nim jako partnerze i człowieku daje Pani poczucie bezpieczeństwa?

Jak reaguje, gdy jest spokojny, a jak gdy przeciążony?

Jak możecie wspólnie budować codzienność dopasowaną do jego potrzeb i Pani potrzeb?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Każda osoba w spektrum autyzmu jest inna, dlatego bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć, jakimi rodzicami są osoby z autyzmem atypowym. Dużo zależy od indywidualnych cech, poziomu funkcjonowania, wsparcia, umiejętności radzenia sobie ze stresem i relacji z partnerem. Wiele osób w spektrum tworzy ciepłe, stabilne relacje z dziećmi, choć czasem potrzebują więcej struktury, odpoczynku czy jasnej komunikacji.

Autyzm ma pewien komponent dziedziczny, ale nie jest to proste dziedziczenie. Oznacza to, że ryzyko może być nieco wyższe, jednak nie ma pewności, że dziecko będzie w spektrum.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Moniko

 

 Osoby z autyzmem atypowym (w spektrum autyzmu) mogą być bardzo zaangażowanymi rodzicami, choć napotykają specyficzne wyzwania związane z ich sposobem percepcji świata, często mają trudności z odczytywaniem niuansów emocjonalnych i pozawerbalnych sygnałów dziecka, co może prowadzić do nieporozumień w komunikacji. Mimo to wiele z nich rozwija strategie kompensacyjne i buduje silne więzi, szczególnie dzięki swojej empatii poznawczej oraz skupieniu na rutynach, które dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Mit, że nie powinni mieć dzieci, jest nieuzasadniony z odpowiednim wsparciem radzą sobie dobrze. Autyzm nie jest dziedziczony w prosty sposób (jak cecha dominująca), ale ma silne podłoże genetyczne a ryzyko dla rodzeństwa wynosi 10-20%, a u bliźniąt jednojajowych nawet 60-90%. Oboje rodzice mogą przekazywać geny ryzyka, choć nie ma jednego "genu autyzmu", lecz zbiór czynników genetycznych i środowiskowych. "Zawieszenia" (momenty absencji lub intensywnego skupienia) oraz zaburzenia snu są częste w spektrum autyzmu i mogą wynikać z lęku, nieregularnej produkcji melatoniny lub problemów somatycznych jak refluks. Dotyczy to 40 do 80% osób w spektrum i nasila codzienne trudności. Warto skonsultować to z neurologiem lub terapeutą specjalizującym się w ASD dla indywidualnych strategii, np. terapii behawioralnej czy suplementacji melatoniny.  Diagnoza nie jest wyrokiem i nie może przeszkadzać w prawidłowym rowoju i funkcjonowaniu rodziny. 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Moniko,

diagnoza autyzmu atypowego u partnera to ważna informacja, która pozwala lepiej zrozumieć jego sposób przetwarzania świata, ale nie definiuje go jako rodzica w jeden określony sposób. Osoby w spektrum autyzmu mogą być bardzo zaangażowanymi, lojalnymi i kochającymi rodzicami, choć ich styl opieki bywa specyficzny. Często wyróżniają się dużą dbałością o zasady, rutynę i sprawiedliwość, co daje dzieciom poczucie stabilizacji. Wyzwaniem mogą być natomiast sytuacje wymagające wysokiej elastyczności, nagłe zmiany planów czy intensywne bodźce sensoryczne, takie jak głośny płacz dziecka, co może prowadzić do wspomnianych przez Panią „zawieszeń” - czyli momentów przeciążenia i wycofania, gdy układ nerwowy potrzebuje regeneracji.

Jeśli chodzi o dziedziczność, autyzm ma silne podłoże genetyczne. Badania wskazują, że prawdopodobieństwo wystąpienia spektrum u dziecka, którego rodzic ma diagnozę, jest wyższe niż w populacji ogólnej, jednak nie jest to regułą. Dziedziczy się raczej pewną podatność neurologiczną, a nie konkretny zestaw zachowań.

Problemy ze snem i stany odcięcia są bardzo powszechne u osób dorosłych w spektrum i często wynikają z przewlekłego stresu związanego z próbą dostosowania się do wymogów społecznych. Zrozumienie, że te objawy nie są złą wolą partnera, ale wynikiem jego konstrukcji układu nerwowego, zazwyczaj bardzo pomaga w budowaniu wspólnej codzienności. Warto skupić się na komunikacji opartej na jasnych komunikatach i planowaniu odpoczynku, co pozwoli mu lepiej funkcjonować w roli ojca i partnera.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

Osoby w spektrum mogą być dobrymi, zaangażowanymi rodzicami – często są konkretne i przewidywalne. Trudności mogą dotyczyć komunikacji i emocji, ale przy świadomości da się to dobrze ogarnąć.

Autyzm jest częściowo dziedziczny, ale to nie działa w prosty sposób.

„Zawieszenia” i problemy ze snem są dość częste – warto je obserwować i ewentualnie skonsultować.

Pozdrawiam 

Kinga Osmulska 

Psycholog, psychoterapeutka 

Zobacz podobne

Intymność i seks u osób w spektrum autyzmu – spontaniczność i "ostry seks"
DZIEN DOBRY, Jak wygladaja zblizenia intymne u osób w spectrum autyzmu- czy można liczyć na spontaniczność ? i tzn "ostry sex"
14 lat- mam omamy wzrokowe i słuchowe, derealizację. Jestem przestraszona.
Obawiam sie o moje zdrowie, muszę dodać, że byłam na bilansie(mam 14lat) ogólnie mówiłam o jakiś dolegliwościach, zaraz powiem- dostałam skierowanie do neurologa i psychologa, jednak będę czekać jakoś pół roku, nie wiem czy dam rade. No to tak, od jakiś dwóch lat psychika mi siada, a jakoś rok temu doszły ostre stany lękowe, narobiłam się nadciśnienia, a jakoś w październiku zaczęłam mieć omamy np. słysze policje, głos mojej babci (mieszka na drugim końcu polski) kaczke chodząca po pokoju, a wzrokowe widze coś przez koło 10s, po czym rozpływa sie, oprócz tego mam myśli, że każdy człowiek jest nieprawdziwy. Wiem, że to nieprawda, ale jakoś w środku w to wierze, bo myśli są bardzo natarczywe - derealizacje mam ciągle od grudnia, nie ma dnia bez tego i potrafie rozpłakać sie na widok misia czy czegokolwiek bez powodu. Utrudnia mi to relacje z innymi, jakoś boje sie ludzi, sama nie wierze przez to wszystko, że sama jestem prawdziwa. Wstaje rano tylko po tom], żeby być, chodze z przymusu, mam mechaniczne ruchy, z czasem przestałam rozumieć cokolwiek na lekcjach, dopóki nie pogadałam o tym z przyjaciółką, myślałam, że te wszystkie rzeczy są normalne, a w lutym doszły migreny czy problemy z czuciem i tiki. Bałam sie pielęgniarki, popłakałam sie, a gdy mama wyszła, powiedziałam jej o omamach, stresie migrenach i tikach nie wiem co mam z tym zrobić, juz mnie to dobija
Jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami przy chorobie Parkinsona?

W ostatnich tygodniach coraz mocniej odczuwam trudności, związane z codziennym funkcjonowaniem, a wszystko to przez moją chorobę Parkinsona. Proste rzeczy, jak zrobienie herbaty czy zapięcie guzików, stały się dla mnie nie lada wyzwaniem. 

Staram się jak mogę, robię wszystko, co radzili inni - Np planuję z wyprzedzeniem i ustalam rutyny, ale bywa, że czuję się przytłoczony, gdy coś idzie nie tak, jak zaplanowałem. 

Czy są jakieś konkretne metody, które mógłbym wdrożyć, aby zminimalizować skutki choroby? Myślę też, czy warto byłoby rozważyć terapie.

Z góry bardzo dziękuję za Waszą pomoc i porady.

Nie chcę być ciężarem dla rodziny. Presja bycia idealnym z zespołem Aspergera.

Mam od miesiąca 16 lat i mam wrażenie, że jestem ciężarem dla mojej rodziny. Staram się każdemu chyba na siłę pomóc, starszej siostrze, tacie, mamie. Staram się pomóc też w życiu rodzinnym np. robieniu zakupów, sprzątaniu. Staram się być wsparciem (psychologiem) rozumieć innych ich problemy i trudności. 

Myślę, że powinienem być najlepszy w szkole, w domu, nie mieć gorszych chwili i nie obciążać innych sobą. Mam aspergera co sprawia, że nie rozumiem czasami osób neurotypowych. 

Nie robię nic, bo chce, tylko bardziej z tego, że muszę: chodzić do szkoły, pomagać rodzicom, którym jest ciężko, nosić zakupy, odkurzać, żeby było czysto w wielkim skrócie nie być „ciężarem” i trudnym dzieckiem z aspergerem tylko dobrym i wartościowym synem. Niestety mimo to często są w domu kłótnie jak to inni mówią „z twojego powodu”, przez co czuję, że dalej nie jestem wystarczający i muszę być lepszy i bardziej pomocny. 

Moja siostra i rodzice też ma różne trudności w życiu i dlatego staram się nie dokładać swojej „cegielki” do problemów. Mam oszczędności, ale ciężko mi wydawać pieniądze, uważam, że nie zasługuje na nic dla Siebie. Denerwuje mnie to, że robię to wszystko, ale mimo to nie jestem dostrzeżony. 

Uważam, że nie mogę „marnować czasu” czyli długo spać, nic nie robić, odpoczywać tylko, że powinienem cały czas coś robić. Czuje dziwne uczucie nie umiem go opisać, ale coś na zasadzie, leżę rano w weekend i myślę, że nie moge nic nie robic, bo nie będę wystarczający. 

Takie właśnie rozkminy mam po kłótni z rodzicami, bo starałem się naprawić sprzęt audio, żeby włączyć kolędy i poprosiłem osobę X o pomoc, po czym ona zaczęła mi mówić, że w porównaniu do mnie ona się nie bawi i przygotuję wigilię dla całej rodziny. Potem osoba X poszła na skargę na mnie do osoby Y, która powiedziała mi, żebym w końcu zauważył, że osoba X robi dla nas dużo i, żebym przestał wyzwać osobę X. Na co się bardzo zdenerwowałem (bo osoba Y mówiła o rzeczach których nie robiłem) i zacząłem przeklinać, a po następnych nerwowych wymianach zdań mnie osoby X i Y podeszła do mnie X i powiedziała, żebym przemyślał to czemu powoduje kłótnie i co mam w głowie, że taki jestem. (X i Y to są moi rodzice) Za parę godzin będzie wigilia a ja będę udawał szczęśliwego i pokazywał, że wszystko jest okej i sie uśmiechał (uważam, że inni nie powinni się mną przejmować)

Trudności w nawiązywaniu relacji, odczuwanie przytłoczenia hałasem i chaosem — jak sobie radzić?
Mam kilka bliskich koleżanek – mam znimi głębsze relacje, jest ich 4 Unikam kontaktów z ludzmi. Źle się czuję, gdy jestem „zmuszana” do rozmów. Trudność w wejściu do rozmowy, zwłaszcza w rozbawionym towarzystwie. Zdarzało się, że „zamierałam” – np. ktoś mnie o coś pytał, a ja nie byłam w stanie odpowiedzieć. Słyszałam, że mówię zawsze takim samym tonem (brak modulacji głosu). Zarzucano mi „strzelanie min” lub że wyglądam na smutną – nie mam kontroli nad wyrazem twarzy. Mam mało wyraźną mimikę, czasem słyszę, że wyglądam na obojętną. Sama nie lubię patrzeć w oczy, ale koleżanka twierdzi, że raczej patrzę. Czasem nie wiem, jak zareagować w kontaktach społecznych, Więc tylko coś odburkne a najbezpieczniej jest milczeć. Czasami nie wiem czy ktoś że mnie kpi, czy tylko informuje o czymś, czy po prostu chce zażartować, doszukuje się niewiadomo czego Hałas męczy mnie głównie w grupach ludzi, zwłaszcza gdy ktoś głośno się śmieje i wiecznie rozmawia Czasami irytuje mnie hałas w galeriach handlowych (muzyka + rozmowy). Nie lubię dotyku obcych – przytulam się tylko z córką. Oczywiście jak trzeba to się przytulę ale b.niechetnie Potrzebuję czasem szumu w tle np suszarki – działa na mnie kojąco. Mam nawyk grzebania we włosach (uspokaja mnie). Źle znoszę nagłe zmiany planów, nie znoszę spontaniczności Trudno mi streścić książkę lub film – szybko zapominam treść. Mogłabym streścić jednym zdaniem. Nie umiem wogole opowiadać Gdy coś przeczytam, po chwili mi „umyka”. Mam tendencję do odwlekania działań i robienia rzeczy na ostatnią chwilę. Chciałabym mieć porządek, ale chaos w głowie i napięcie mi to uniemożliwiają. Gdy posprzątam, jest to krótkotrwałe – zaraz znowu jest bałagan, co mnie przytłacza Nadmiernie analizuję i myślę, co daje mi poczucie kontroli.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!