Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem więzi emocjonalnej z dziećmi partnerki w związku na odległość?

Witam, jestem w zwiazku na odleglosc, parnterka posiada dwojke dzieci. Mam wrazenie, ze chcialaby abym zwiazal sie z nimi emocjonalnie - czasem pyta dlaczego ja sie w ogole nie interesuje jej dziecmi. Szczerze one po prosru mnie nie interesuja - nie chce na sile udawac a podejrzewam, ze nigdy naturalnie to u mnie nie powstanie. Moja ewentualna zmiana miejsca zamieszkania wiaze sie z znacznym obnizeniem finansowej jakosci zycia dla mnie samego i tym bardziej nie czuje sie dobrze z ewentualnym dzieleniem sie na cele zwiazane z jej dziecmi - ich ojcowie zyja… jest wiecej kwestii zwiazanych z czasem, ktorego mam wrazenie w ogole dla siebie samego nie bede miec a wydaje mi sie, ze fundamentem zwiazku jest pytanie o potrzeby partnera i wspieranie go w dazeniu do szczescia - tutaj raczej zycie mialoby polegac na spelnianiu potrzeb dzieci ktore nie sa moje.
User Forum

Anonimowy Czlowiek

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, to co czujesz jest dla mnie zrozumiałe. To naturalne, nie musisz czuć emocjonalnej więzi z dziećmi partnerki i partnerka nie powinna na Tobie tego "wymuszać", bo to nie było by wtedy z Twojej strony szczere i uczciwe. Jednak warto pamiętać o jednej ważnej kwestii. Dzieci partnerki są i będą obecne w jej życiu, a jeśli chcesz tworzyć z nią relację, to chcąc nie chcąc będą one obecne także w Twoim życiu. I teraz pytanie czy jesteś w stanie takie stan rzeczy zaakceptować? Czy jeśli już teraz pojawia się u Ciebie opór i frustracja z tego powodu to zastanawiam się jak możesz to odczuwać  po ewentualnej przeprowadzce? Myślę, że warto o tym uczciwie z partnerką porozmawiać. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

psycholog

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Szanowny Panie,

to normalne, że dzieci partnerki nie są Pana priorytetem, zwłaszcza na etapie związku na odległość i bez decyzji o wspólnym życiu. Kluczowe tutaj moze okazać się, spokojne porozmawianie z partnerką o potrzebach i oczekiwaniach obu stron. Równie ważne jest nazwanie tego, co dla Pana jest istotne - potrzeba autonomii, jakości życia, czasu dla siebie, brak gotowości do przejęcia roli opiekuna.

Warto też uczciwie zastanowić się, czy Wasze wizje związku są kompatybilne. Jeśli Pańska partnerka potrzebuje kogoś, kto w pełni wejdzie w życie jej dzieci, a Pan czuje, że to nie jest droga dla Pana, to nie świadczy źle o żadnym z Was. Po prostu możecie chcieć czegoś innego od relacji. Lepiej nazwać to teraz niż wchodzić w role, które będą rodzić frustrację i żal.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

6 miesięcy temu
Zofia Hoffmann

Zofia Hoffmann

To, co Pan przeżywa, jest zrozumiałe. Naturalna więź z dziećmi partnera nie zawsze się pojawia i nie da się jej wymusić. Jednocześnie partnerka może mieć realną potrzebę, by jej partner był emocjonalnie obecny również w życiu jej dzieci.

W takiej sytuacji najważniejsze jest uczciwe nazwanie granic i sprawdzenie, czy wizje związku są wspólne. Czasem problemem nie są uczucia, ale różne definicje relacji i przyszłości.

6 miesięcy temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry,
z tego, co Pan pisze, widać dużą świadomość własnych granic i potrzeb. I to jest bardzo ważne. Partnerka ma prawo oczekiwać zaangażowania w swoje życie, ale Pan ma równie pełne prawo nie czuć gotowości na emocjonalne, czasowe i finansowe wchodzenie w rolę związaną z jej dziećmi. To nie czyni Pana złym ani „niewystarczającym”, raczej pokazuje realną różnicę oczekiwań.

W związkach, w których są dzieci, one zawsze są częścią pakietu, nawet jeśli formalnie nie są Pana odpowiedzialnością. Jeśli Pan czuje, że bliskość z nimi nie powstanie i że taka relacja oznaczałaby dla Pana rezygnację z własnego dobrostanu, czasu i poczucia autonomii, to jest to bardzo istotny sygnał.

Warto uczciwie, spokojnie nazwać to partnerce, nie w formie zarzutu, ale jako opis swoich granic i tego, jak Pan widzi swoją przyszłość. Być może to nie jest kwestia czy ktoś ma rację, tylko czy te dwa światy da się realnie pogodzić. 


Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

6 miesięcy temu
Dagmara Łuczak

Dagmara Łuczak

Dzień dobry, 

Nie każdy dorosły automatycznie czuje więź z dziećmi partnera. To nie jest coś, co da się wymusić ani „wypracować” samą dobrą wolą. Jeśli już teraz czujesz, że emocjonalnie Cię to nie dotyczy i raczej nigdy nie będzie dotyczyć, to jest realna informacja o Tobie.
 

Twoja partnerka ma prawo chcieć, żeby jej dzieci były ważne dla osoby, z którą jest. To naturalne z jej perspektywy. Ty masz prawo nie chcieć wchodzić w rolę, która oznacza rezygnację z własnych potrzeb, czasu i poczucia bezpieczeństwa finansowego. Te dwie rzeczy mogą się po prostu nie spotykać.

 

Bardzo trafnie zauważasz jedną rzecz. Fundamentem związku jest wzajemne uwzględnianie potrzeb. Jeśli już teraz masz poczucie, że Twoje życie miałoby się kręcić głównie wokół potrzeb dzieci, a nie relacji partnerskiej i Twojego dobrostanu, to to jest poważny sygnał ostrzegawczy. Kolejna ważną rzeczą jest to, co piszesz o pieniądzach i przeprowadzce. Obniżenie jakości życia, poczucie straty niezależności i brak przestrzeni dla siebie często prowadzą do narastającej frustracji i żalu. A to niszczy nawet dobre intencje.

 

To, co warto zrobić teraz, to bardzo szczerze porozmawiać z partnerką. Bez oskarżeń. Bez tłumaczenia się. Wprost powiedzieć, jak Ty to czujesz, czego się boisz i na co realnie jesteś gotów, a na co nie. Ona musi mieć pełny obraz, tak samo jak Ty.


Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak 

Psycholog 


 

5 miesięcy temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Widać, że w tym związku pojawia się wyraźny konflikt między Pana potrzebą zachowania własnej przestrzeni, czasu i stabilności a oczekiwaniami partnerki dotyczącymi zaangażowania w życie jej dzieci. To naturalne, że nie każdy od razu (lub w ogóle) rozwija emocjonalną więź z dziećmi partnerki i że nie chce Pan wchodzić w rolę, która wiązałaby się z ograniczeniem własnego życia i finansów. W takiej sytuacji kluczowe jest jasne określenie swoich granic i rozmowa o tym, czego Pana zaangażowanie realnie może dotyczyć, bez poczucia winy. Ważne jest też zastanowienie się, czy potrzeby partnerki i Pana potrzeby życiowe są w ogóle do pogodzenia na dłuższą metę, bo jeśli fundamentem związku ma być spełnianie oczekiwań wobec dzieci, które nie są Pana, może to prowadzić do stałego poczucia napięcia i frustracji.

5 miesięcy temu

Zobacz podobne

Mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, brak własnego mieszkania, na pokładzie 15 miesięczna Nadia i 14 letnia zbuntowana Olivia.
Mam wrażenie, że wszystko mnie przerasta, brak własnego mieszkania (mieszkamy u mojej mamy), na pokładzie 15 miesięczna Nadia i 14 letnia zbuntowana Olivia...no i mąż, który cały dzień jest w pracy. Czasem budzę się rano i pierwsza moja myśl to po co.... Jaki sens wstawać jeśli nic nowego mnie nie czeka tylko problemy...
Jak radzić sobie z lękiem i stresem związanym z miejscem zamieszkania?
Mam 30 lat zacznę od tego. Kupiłam dom z partnerem oddalony od jego miejsca pracy 15 km, teraz bardzo tego żałuję że nie kupiliśmy tego domu w miejscowości gdzie pracuje On. Wraca do domu średnio z pracy 20 minut przez ten czas ciągle mi smutno i plączę boję się że po drodze kogoś pozna albo zginie i zostanę sama z tym domem . Przez te 20 minut się denerwuje. Ogólnie już jak rano wychodzi jest mi mega smutno i przykro że go nie ma ciągle żałuję decyzji że kupiliśmy ten dom 15 km od jego miejsca pracy. Wcześniej jeździliśmy razem teraz juz nie jedze rano bo mnie nie zostawia juz u rodziny bo ona sie wyprowadzila i mieszkają nie daleko nas. Ja bym chciała sprzedac ten dom i wynająć mieszkanie w jego miejscowości pracy ale On nie chce Czy to normalne jest że te 20-27czasem minut to dla mnie wieczność? I tak przeżywam to i płacze . On tez nie chce tego domu sprzedac abyśmy zamieszkali bliżej jego pracy... Ja nie mam tu pracy ani nic nie mogę się odnaleźć. On Domu sprzedac nie chce, każda rozmowa kończy się awanturą itp Jestem załamana nie wiem jak mam żyć dalej...
Witam, aktualnie jestem kilka lat po dwudziestce, nie mam praktycznie żadnego doświadczenia z pracą.
Witam, aktualnie jestem kilka lat po dwudziestce, nie mam praktycznie żadnego doświadczenia z pracą. Praktycznie od wejścia w dorosłość cierpię na depresję, stany lękowe i przede wszystkim fobię społeczną (to akurat mam od dzieciaka). Mam dwie lewe ręce do wszystkiego, brak pewności siebie, żadnych umiejętności. Mieszkam w małej miejscowości, gdzie trudno jest znaleźć pracę, nie posiadając doświadczenia. Chciałbym w końcu być niezależny finansowo, zaoszczędzić trochę pieniędzy i przy okazji móc wydawać na potrzebne mi rzeczy, po prostu chciałbym zacząć żyć jak człowiek... nie daję sobie już z tym psychicznie rady, nie mam żadnego wsparcia. Nie wyobrażam sobie pójścia do pracy z grupą ludzi, nowego miejsca, uczenia się wszystkiego, kontaktu z ludźmi. Marzy mi się coś swojego i praca przez internet. Od pewnego czasu chodzę do psychologa, ale nie pomaga mi to w żaden sposób. Sama myśl o tym, że miałbym gdzieś złożyć CV, sprawia, że się stresuję. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić, czas ucieka i chciałbym w końcu zacząć żyć jak człowiek. Nie mam kompletnie nic, a przez lata, które uciekły, mogłem mieć wszystko, czego potrzebuję i na pewno bym sporo pieniędzy odłożył, myśl o tym dołuje mnie jeszcze bardziej :(
Jak radzić sobie z brakiem więzi emocjonalnej z dziećmi partnerki w związku na odległość?
Witam, jestem w zwiazku na odleglosc, parnterka posiada dwojke dzieci. Mam wrazenie, ze chcialaby abym zwiazal sie z nimi emocjonalnie - czasem pyta dlaczego ja sie w ogole nie interesuje jej dziecmi. Szczerze one po prosru mnie nie interesuja - nie chce na sile udawac a podejrzewam, ze nigdy naturalnie to u mnie nie powstanie. Moja ewentualna zmiana miejsca zamieszkania wiaze sie z znacznym obnizeniem finansowej jakosci zycia dla mnie samego i tym bardziej nie czuje sie dobrze z ewentualnym dzieleniem sie na cele zwiazane z jej dziecmi - ich ojcowie zyja… jest wiecej kwestii zwiazanych z czasem, ktorego mam wrazenie w ogole dla siebie samego nie bede miec a wydaje mi sie, ze fundamentem zwiazku jest pytanie o potrzeby partnera i wspieranie go w dazeniu do szczescia - tutaj raczej zycie mialoby polegac na spelnianiu potrzeb dzieci ktore nie sa moje.
TW. Przed ślubem chciałam dokonać samobójstwa, kocham brata męża. Jak w tym wszystkim znaleźć siebie i dać sobie serce?
Witam, nie wiem co ze sobą począć. Mam dzieci, kilka lat temu wzięłam ślub, na kilka dni przed nim chciałam popełnić samobójstwo, skończyło się na zjeździe w pole i rozbiciu auta, nigdy się nikomu nie przyznałam, że chciałam się zabić. Zawsze myślałam, że to dlatego, że mąż powiedział, że to ja chciałam ślubu, a nie on. Dziś zrozumiałam, że to nie dlatego. Mama mnie ostrzegła, tydzień przed ślubem, że jeszcze mogę się wycofać. Chciałam tego, ale się nie odważyłam, jak zawsze bałam się, wybrałam bezpieczną drogę mimo, że wiedziałam, że to błąd. Lata temu poczułam coś do kogoś kogoś na kim nie powinno mi zależeć. Jest to brat męża. Nigdy nie mogłam się przyznać do tych uczuć, nikt o nich nie wie. Jestem z mężem,ale kocham jego brata, co mnie zabija w środku. Czuję się brudna, zła. Mąż nie jest zlym człowiekiem, ale kompletnie do siebie nie pasujemy. Nie chciałabym go skrzywdzić, ale nigdy nie pokocham go tak jak bym chciała. Może idealizuję jego brata, nie wiem. Ale przez te wątpliwości bardzo mi źle. Dziś są urodziny osoby, na której mi zależy, czuję się żałośnie. Kto normalny zakochuje się w bracie własnego męża. To tak bardzo boli. Od 5 lat nie piję, głównie dlatego, że boję się, że po pijaku sprzedam się z tym co czuję. Jak wyzbyć sie tych uczuć, jak pokochać na nowo siebie?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.