Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z brakiem więzi emocjonalnej z dziećmi partnerki w związku na odległość?

Anonimowy Czlowiek

Witam, jestem w zwiazku na odleglosc, parnterka posiada dwojke dzieci. Mam wrazenie, ze chcialaby abym zwiazal sie z nimi emocjonalnie - czasem pyta dlaczego ja sie w ogole nie interesuje jej dziecmi. Szczerze one po prosru mnie nie interesuja - nie chce na sile udawac a podejrzewam, ze nigdy naturalnie to u mnie nie powstanie. Moja ewentualna zmiana miejsca zamieszkania wiaze sie z znacznym obnizeniem finansowej jakosci zycia dla mnie samego i tym bardziej nie czuje sie dobrze z ewentualnym dzieleniem sie na cele zwiazane z jej dziecmi - ich ojcowie zyja… jest wiecej kwestii zwiazanych z czasem, ktorego mam wrazenie w ogole dla siebie samego nie bede miec a wydaje mi sie, ze fundamentem zwiazku jest pytanie o potrzeby partnera i wspieranie go w dazeniu do szczescia - tutaj raczej zycie mialoby polegac na spelnianiu potrzeb dzieci ktore nie sa moje.
Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, to co czujesz jest dla mnie zrozumiałe. To naturalne, nie musisz czuć emocjonalnej więzi z dziećmi partnerki i partnerka nie powinna na Tobie tego "wymuszać", bo to nie było by wtedy z Twojej strony szczere i uczciwe. Jednak warto pamiętać o jednej ważnej kwestii. Dzieci partnerki są i będą obecne w jej życiu, a jeśli chcesz tworzyć z nią relację, to chcąc nie chcąc będą one obecne także w Twoim życiu. I teraz pytanie czy jesteś w stanie takie stan rzeczy zaakceptować? Czy jeśli już teraz pojawia się u Ciebie opór i frustracja z tego powodu to zastanawiam się jak możesz to odczuwać  po ewentualnej przeprowadzce? Myślę, że warto o tym uczciwie z partnerką porozmawiać. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Elza Grabińska

Elza Grabińska

Psycholog
110 odpowiedzi na forum

Szanowny Panie,

to normalne, że dzieci partnerki nie są Pana priorytetem, zwłaszcza na etapie związku na odległość i bez decyzji o wspólnym życiu. Kluczowe tutaj moze okazać się, spokojne porozmawianie z partnerką o potrzebach i oczekiwaniach obu stron. Równie ważne jest nazwanie tego, co dla Pana jest istotne - potrzeba autonomii, jakości życia, czasu dla siebie, brak gotowości do przejęcia roli opiekuna.

Warto też uczciwie zastanowić się, czy Wasze wizje związku są kompatybilne. Jeśli Pańska partnerka potrzebuje kogoś, kto w pełni wejdzie w życie jej dzieci, a Pan czuje, że to nie jest droga dla Pana, to nie świadczy źle o żadnym z Was. Po prostu możecie chcieć czegoś innego od relacji. Lepiej nazwać to teraz niż wchodzić w role, które będą rodzić frustrację i żal.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Zdjęcie Zofia Hoffmann

Zofia Hoffmann

Psycholog
1 odpowiedź na forum

To, co Pan przeżywa, jest zrozumiałe. Naturalna więź z dziećmi partnera nie zawsze się pojawia i nie da się jej wymusić. Jednocześnie partnerka może mieć realną potrzebę, by jej partner był emocjonalnie obecny również w życiu jej dzieci.

W takiej sytuacji najważniejsze jest uczciwe nazwanie granic i sprawdzenie, czy wizje związku są wspólne. Czasem problemem nie są uczucia, ale różne definicje relacji i przyszłości.

Zdjęcie Weronika Kohnke

Weronika Kohnke

Psycholog
56 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,
z tego, co Pan pisze, widać dużą świadomość własnych granic i potrzeb. I to jest bardzo ważne. Partnerka ma prawo oczekiwać zaangażowania w swoje życie, ale Pan ma równie pełne prawo nie czuć gotowości na emocjonalne, czasowe i finansowe wchodzenie w rolę związaną z jej dziećmi. To nie czyni Pana złym ani „niewystarczającym”, raczej pokazuje realną różnicę oczekiwań.

W związkach, w których są dzieci, one zawsze są częścią pakietu, nawet jeśli formalnie nie są Pana odpowiedzialnością. Jeśli Pan czuje, że bliskość z nimi nie powstanie i że taka relacja oznaczałaby dla Pana rezygnację z własnego dobrostanu, czasu i poczucia autonomii, to jest to bardzo istotny sygnał.

Warto uczciwie, spokojnie nazwać to partnerce, nie w formie zarzutu, ale jako opis swoich granic i tego, jak Pan widzi swoją przyszłość. Być może to nie jest kwestia czy ktoś ma rację, tylko czy te dwa światy da się realnie pogodzić. 


Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, 

Nie każdy dorosły automatycznie czuje więź z dziećmi partnera. To nie jest coś, co da się wymusić ani „wypracować” samą dobrą wolą. Jeśli już teraz czujesz, że emocjonalnie Cię to nie dotyczy i raczej nigdy nie będzie dotyczyć, to jest realna informacja o Tobie.
 

Twoja partnerka ma prawo chcieć, żeby jej dzieci były ważne dla osoby, z którą jest. To naturalne z jej perspektywy. Ty masz prawo nie chcieć wchodzić w rolę, która oznacza rezygnację z własnych potrzeb, czasu i poczucia bezpieczeństwa finansowego. Te dwie rzeczy mogą się po prostu nie spotykać.

 

Bardzo trafnie zauważasz jedną rzecz. Fundamentem związku jest wzajemne uwzględnianie potrzeb. Jeśli już teraz masz poczucie, że Twoje życie miałoby się kręcić głównie wokół potrzeb dzieci, a nie relacji partnerskiej i Twojego dobrostanu, to to jest poważny sygnał ostrzegawczy. Kolejna ważną rzeczą jest to, co piszesz o pieniądzach i przeprowadzce. Obniżenie jakości życia, poczucie straty niezależności i brak przestrzeni dla siebie często prowadzą do narastającej frustracji i żalu. A to niszczy nawet dobre intencje.

 

To, co warto zrobić teraz, to bardzo szczerze porozmawiać z partnerką. Bez oskarżeń. Bez tłumaczenia się. Wprost powiedzieć, jak Ty to czujesz, czego się boisz i na co realnie jesteś gotów, a na co nie. Ona musi mieć pełny obraz, tak samo jak Ty.


Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak 

Psycholog 


 

Zdjęcie Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Psycholożka
104 odpowiedzi na forum

Widać, że w tym związku pojawia się wyraźny konflikt między Pana potrzebą zachowania własnej przestrzeni, czasu i stabilności a oczekiwaniami partnerki dotyczącymi zaangażowania w życie jej dzieci. To naturalne, że nie każdy od razu (lub w ogóle) rozwija emocjonalną więź z dziećmi partnerki i że nie chce Pan wchodzić w rolę, która wiązałaby się z ograniczeniem własnego życia i finansów. W takiej sytuacji kluczowe jest jasne określenie swoich granic i rozmowa o tym, czego Pana zaangażowanie realnie może dotyczyć, bez poczucia winy. Ważne jest też zastanowienie się, czy potrzeby partnerki i Pana potrzeby życiowe są w ogóle do pogodzenia na dłuższą metę, bo jeśli fundamentem związku ma być spełnianie oczekiwań wobec dzieci, które nie są Pana, może to prowadzić do stałego poczucia napięcia i frustracji.

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!