Wstecz

Przemoc w małżeństwie i brak zaufania – jak walczyć o relację?

PaK

Witam. Mam ogromny problem w małżeństwie. Żona chce sie ze mną rozwieźć chce walczyć lecz nie wiem na tym etapie czy ma to jakikolwiek sens. Żona zarzuca mi, że straciła do mnie zaufanie. Tak oczywiście mogło sie to zdarzyć kiedyś nie postąpiłem dobrze zdradziłem ją emocjonalnie. Stało sie to przez jeden incydent podejrzałem na pewnym portalu była dziewczynę żona to zauważyła. Nie zrobiłem dobrze wiem, ze mogło ją to zaboleć. Nigdy więcej tak nie postąpiłem szczerze nie wiedziałem z czym może sie to wiązać. Nie napisałem do niej chodziło mi o czysta ciekawość. Od tej pory żona sie zmieniła... mamy dwójkę córeczek. Pracuję żona zajmuje się domem. Po pracy pomagam jak tylko mogę... Zajmuje sie dziećmi zawsze jestem gdy czegoś potrzeba. Nie jestem z osób siedzących przed tv. Żona wstrzyma awantury o małe drobnostki. Zamyka sie w sobie odcina kontakty z moją rodziną... Nie mogę córek zabrać ze sobą do dziadków są wydaje mi sie zastraszone przez zone. Teraz najważniejsze każdy mój sprzeciw odmienne zdanie kończy sie wyzwiskami w moim kierunku oraz rekoczynami ze strony żony czy też go ma pod ręką rura do odkurzacza również wchodzi w grę. Jestem na skraju wykończenia psychicznego. Mówienie proszenie aby mnie nie biła nic nie daje. Groźnie niebieska karta również wręcz przeciwnie. Nie jestem z miękkich osób ćwiczę biegam lecz psychicznie wrak. Nigdy nie wyzwałem tym bardziej uderzyłem nie tak mnie wychowano... Po całych sytuacjach zostaje wyrzucony ze wspólnego mieszkania blokowane są mi pieniądze w celu wynajęcia noclegu. Jestem bezsilny i potrzebuje pomocy. Bardzo chciałbym aby sie zmieniła lecz dużo osób mówi mi że nigdy sie to nie wydarzy tylko poglebi... potrzebuję pomocy
Zdjęcie Marta Bojarczuk

Marta Bojarczuk

Psycholog
4 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, jest bardzo trudne i widać, że jesteś skrajnie wyczerpany psychicznie. Ważne jest jednak nazwanie rzeczy po imieniu, bo bez tego łatwo się jeszcze bardziej pogubić. To, co dzieje się w Waszym domu, dawno przestało być zwykłym kryzysem małżeńskim. Utrata zaufania, nawet bolesna, nawet wynikająca z realnego błędu z przeszłości, nie usprawiedliwia wyzwisk, rękoczynów, używania przedmiotów do bicia, wyrzucania z domu, blokowania dostępu do pieniędzy ani izolowania dzieci od drugiego rodzica. To są zachowania przemocowe i nie ma tu znaczenia, kto jest kobietą, a kto mężczyzną.

Z Twojego opisu widać, że bardzo długo próbowałeś „naprawiać” sytuację własnym wysiłkiem – pracą, pomocą w domu, obecnością przy dzieciach, spokojem, rozmowami, prośbami. To, że to nie zadziałało, nie oznacza, że zrobiłeś za mało. Oznacza raczej, że problem leży gdzie indziej. Przemoc w relacji nie zatrzymuje się dlatego, że druga strona jest dobra, cierpliwa czy bardziej się stara. Bez realnej odpowiedzialności i długotrwałej pracy osoby stosującej przemoc najczęściej się nasila, a nie cofa.

Bardzo częste u osób doświadczających przemocy jest myślenie: „może jeszcze da się to uratować”, „może jeśli wytrzymam”, „może ona się zmieni”. Ta nadzieja jest zrozumiała, zwłaszcza gdy są dzieci i lata wspólnego życia, ale z psychologicznego punktu widzenia nie może ona być podstawą decyzji o dalszym trwaniu w sytuacji, która niszczy Cię psychicznie i fizycznie. To, że jesteś wysportowany, silny i „nie z miękkich”, w żaden sposób nie chroni przed długotrwałym wyniszczeniem psychicznym. To, co opisujesz – bezsilność, poczucie uwięzienia, bycie wyrzucanym z domu, strach o dzieci – to klasyczne sygnały, że granice zostały wielokrotnie przekroczone.

Na tym etapie kluczowe pytanie nie brzmi już „czy ratować małżeństwo”, tylko „jak zadbać o bezpieczeństwo swoje i dzieci”. To nie jest rezygnacja ani porażka, tylko próba zatrzymania czegoś, co wymknęło się spod kontroli. Rozmowy, prośby i groźba Niebieskiej Karty nie przynoszą efektu – to też ważna informacja. Z doświadczenia wiadomo, że w takich sytuacjach bardzo potrzebne jest wsparcie z zewnątrz: kontakt z psychologiem pracującym z osobami doświadczającymi przemocy, rozmowa z prawnikiem lub doradcą, żebyś wiedział, jakie masz prawa i możliwości, oraz dotarcie do instytucji, które realnie zajmują się pomocą ofiarom przemocy – także mężczyznom.

Twoje pragnienie, żeby żona się zmieniła, jest zrozumiałe, ale Twoje życie i zdrowie nie mogą być oparte wyłącznie na nadziei, że ktoś kiedyś się opamięta. To, że szukasz pomocy i mówisz wprost, że jesteś na granicy wytrzymałości, nie jest oznaką słabości. To sygnał, że sytuacja przekroczyła granice, których nikt nie powinien znosić sam.

Nie jesteś sam, nawet jeśli teraz tak to wygląda. I naprawdę warto, żebyś dostał pomoc, zanim ten stan jeszcze bardziej się pogłębi. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,


to, co Pan opisuje, jest bardzo poważną sytuacją – doświadcza Pan przemocy fizycznej i psychicznej, a to nigdy nie jest usprawiedliwione, niezależnie od wcześniejszych błędów w relacji. 

 

Utrata zaufania nie daje prawa do bicia, wyzwisk ani kontroli finansowej. W tej chwili najważniejsze jest Pana bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne oraz realne wsparcie – pomoc specjalisty, instytucji zajmujących się przemocą domową i rozmowa z prawnikiem. 

 

Warto szukać dla siebie wsparcia psychologicznego, terapeutycznego, prawnego lub wśród zaufanych osób np. kolega, członek rodziny.  Szukanie pomocy w tej sytuacji jest oznaką siły, nie słabości.

Punkty interwencji Kryzysowej działające w każdym dużym mieście posiadają specjalistów tj. np. psychologów, prawników udzielają bezpłatnie wsparcia. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
933 odpowiedzi na forum

Witam. Twoja sytuacja brzmi bardzo trudna i wyczerpująca psychicznie gdyż doświadczasz przemocy fizycznej i psychicznej, co wymaga natychmiastowej pomocy specjalistycznej. Priorytetem jest Twoje bezpieczeństwo i córek, a nie walka o zmianę żony, bo przemoc domowa rzadko ustępuje bez interwencji.

Zadzwoń po wsparcie pod Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy „Niebieska Linia” (800 120 002, całodobowy) pod którym  uzyskasz poradę psychologiczną, prawną i informacje o pomocy lokalnej, niezależnie od płci. Inne numery: 116 123 (kryzys emocjonalny, całodobowy) lub 987 (przemoc domowa).

Kolejny krok to zgłoszenia tego na policję. Mimo wcześniejszej niebieskiej karty, zgłoś przemoc ponownie (112 lub 997) – jako mężczyzna masz prawo do ochrony; policja musi działać na zawiadomienie o przestępstwie (wyzwiska, bicie to znęcanie się).

Dokumentuj wszystko czyli zbieraj dowody (zdjęcia siniaków, nagrania, świadkowie) na przemoc gdyż to kluczowe przy rozwodzie lub eksmisji sprawcy. Możesz złożyć pozew o rozwód z orzeczeniem winy żony (przemoc psychiczna i fizyczna to podstawa); udowodnij rozpad pożycia dowodami a sąd orzeknie winę i ureguluje kontakty z dziećmi, alimenty. Wniosek do sądu rejonowego o nakaz eksmisji sprawcy (art. 11a ustawy o przemocy domowej).  Szybka procedura (do 30 dni), z dowodami.​ Sąd może zabezpieczyć finanse i dostęp do dzieci; skonsultuj z prawnikiem nieodpłatnym  którego znajdziesz w sieci.  Jako ofiara (mężczyzna) ryzykujesz depresję, PTSD więc szukaj terapii indywidualnej dla odbudowy psychiki; unikaj samotnej "walki" o małżeństwo, bo to pogłębia krzywdę. Grupy wsparcia istnieją, choć głównie dla kobiet a linie telefoniczne pomagają mężczyznom. Skup się na sobie i córkach dla ich dobra.

 Bądź ważny dla swoich dzieci ale i dla siebie. Nie obawiaj się podjąć kroków, które zatrzymają tą agresję. Życzę dużo siły. 

 

 

Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Witam Pana.

Bardzo mi przykro, że Pan przez to przechodzi. Z tego, co Pan opisuje, nie mamy do czynienia tylko z kryzysem małżeńskim, ale z przemocą domową wobec Pana. I to jest kluczowe. Bicie, wyzwiska, grożenie przedmiotami, wyrzucanie z domu, blokowanie dostępu do pieniędzy i izolowanie od rodziny nie są kłótniami ani reakcją na dawny błąd. To są konkretne formy przemocy psychicznej, fizycznej i ekonomicznej. Niezależnie od tego, co wydarzyło się kiedyś, nikt nie ma prawa Pana bić ani poniżać. Utrata zaufania po tamtym incydencie mogła być dla żony trudna, ale nie usprawiedliwia przemocy. To, że Pan pracuje, angażuje się w dom i dzieci, próbuje rozmawiać i prosić, a mimo to sytuacja się pogarsza, pokazuje bardzo jasno, że to nie Pan ma tu realną kontrolę nad zmianą. Bardzo ważne jest to, co Pan sam już zauważa. Mówienie, proszenie, grożenie niebieską kartą nie działa. To oznacza, że żona nie bierze odpowiedzialności za swoje zachowanie. W takich warunkach terapia małżeńska ani „walka o związek” zwykle nie tylko nie pomagają, ale mogą Pana jeszcze bardziej niszczyć. Proszę to usłyszeć bardzo wyraźnie: przemoc z czasem się pogłębia, a nie cofa. Szczególnie gdy sprawca nie widzi problemu u siebie. Ludzie, którzy mówią Panu, że to się nie zmieni, niestety mówią prawdę opartą na doświadczeniu. Najważniejsze teraz jest Pana bezpieczeństwo i bezpieczeństwo córek. Dzieci, nawet jeśli „tylko patrzą”, bardzo silnie przeżywają przemoc. Zastraszanie ich i izolowanie od dziadków jest również formą przemocy.


Pan potrzebuje konkretnej pomocy z zewnątrz, nie kolejnych rozmów w domu. Proszę skontaktować się z:

- Centrum Pomocy Ofiarom Przemocy w Rodzinie 800 120 002 (czynne całą dobę)

- Niebieska Linia 800 120 002 lub 22 668 70 00

- prawnikiem lub bezpłatną pomocą prawną w MOPS lub PCPR

- w razie zagrożenia 112, bez wahania


Widzę w Panu człowieka, który bardzo długo próbował, brał na siebie winę i wytrzymywał za dużo. 

 


Pozdrawiam, 

Dagmara Łuczak 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!