
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Zdrada w związku -...
Zdrada w związku - miłość bez zaufania, jak sobie z tym poradzić?
Zuzkq
Dawid Staszczyk
Dzień dobry,
rozumiem, że trudno jest Pani wyobrazić sobie, że Państwa relacja znów mogłaby opierać się na wzajemnym zaufaniu. To zrozumiałe, że po doświadczeniach zdrady, niełatwo jest uwierzyć drugiej osobie w szczerość jej uczuć, chęć naprawy związku i w zapewnienie, że jest się dla niej kimś bardzo ważnym. Pyta Pani, czy taka osoba jest w stanie się zmienić. Trudno tu mówić o zmianie, ponieważ z tego, co Pani pisze nie wynika, żeby partner miał większe trudności z wytrwaniem w monogamicznej relacji, a epizod zdrady był jednorazowy. Jeśli mówimy o zmianie, byłoby nią zdecydowanie się na pozostanie z Panią i umacnianie Waszej relacji, co partner deklaruje. Jeśli zaś chodzi o reakcje rodziny, rozumiem, że mogą być intensywne z uwagi na Pani cierpienie i chęć ochronienia Pani przed potencjalnymi tego rodzaju sytuacjami w przyszłości. Proszę zaufać sobie i swoim uczuciom. To Pani zna siebie najlepiej, a zatem potrafi wybrać najlepsze rozwiązanie. Życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki!
Dawid Staszczyk

Zobacz podobne
Dzień dobry. Ostatnio przez złość straciłem bardzo ważną znajomość. W trudnych dla mnie momentach (jak ignorowanie mnie online) reagowałem obrażaniem tej osoby. Dopiero teraz widzę, jak bardzo moje słowa mogły ranić i że zamiast rozwiązywać problem (ataki (w tekście)) pomagały dosłownie na chwilę) , zniszczyłem coś dla mnie wartościowego. Zauważyłem, że właśnie mam tak najbardziej dla osób, które kocham. Jako dziecko- rówieśnicy( którzy chyba przez mój spokój i łagodność- często mnie nazywali zamulencem, zj***m itp. ) mnie bili i znęcali się nade mną. Koleżanka, niestety niezwykle wytrwale znosiła moje ataki; choć ignorując online, osobiście była nadal bardzo miła, ale po latach "powiedziała dość", blokując praktycznie natychmiast wszędzie i zgłaszając moje konta :( Ledwo to przeżyłem :( przez kilka dni miałem myśli samobójcze i czułem się jak jakieś zombi. Myślicie, że terapia mi pomoże? Czy to z charakteru, a może z nieumiejętności kontrolowania się, czy też jakiś odwet za to dzieciństwo ? A może jedno i drugie? I czy są szanse, że koleżanka się kiedyś jeszcze odezwie? Ona niestety wie, że ją kocham. Tysiące razy także w nerwach zrywałem znajomość i wracałem. Pogubiłem się przez to uczucie i ignorowanie mnie zupełnie online. Za wyzywanie zawsze na bieżąco przepraszałem. Kiedyś już odchodziła 2x, ale w znacznie łagodniejszych okolicznościach i po miesiącach wracała Pozdrawiam
Dlaczego wszystkich odrzucam?
Dzień dobry. Pewnego czasu poznałam mężczyznę, który podobno ma źle w małżeństwie. Ja też jestem w takiej sytuacji. Z czasem zbliżyliśmy się do siebie. Ja coraz bardziej weszłam w to uczucie. On chciał, żebym coraz mniej dzwoniła, bo ma problemy, a ja dzwoniłam coraz więcej, bo bałam się, że go stracę. Zostawił mnie przez to i powiedział, że przez to moje zachowanie i że to moja wina. Powiedział, jakbym inaczej postąpiła to byłoby dobrze. Teraz mam wyrzuty sumienia i to straszne, a do tego leczę się od paru lat na depresję lękową i nie mogę dać sobie rady, jak tak można? Moje wyrzuty sumienia mnie przytłaczają. Czy to moja wina?

