Karolina Grabka
Dzień dobry :)
Warto jasno powiedzieć: stawianie granic i reagowanie na krzywdę nie jest czymś złym ani „niegrzecznym”. To podstawowy element dbania o siebie. To, że mama reaguje na to lękiem, zniechęcaniem czy straszeniem konsekwencjami, najprawdopodobniej mówi więcej o jej własnych przekonaniach i sposobie radzenia sobie ze światem niż o tym, co jest dla Pani dobre.
Jeśli chodzi o sytuację w pracy - mobbing czy inne formy nadużyć warto oceniać na podstawie faktów i przepisów, a nie opinii bliskich osób, które mogą mieć bardzo silne, ale niekoniecznie trafne przekonania.
To, że pojawia się w Pani „asertywna część”, która chce się bronić, jest raczej oznaką zdrowego mechanizmu ochrony siebie. Jednocześnie złość i silne emocje wobec zachowania rodziców/matki są zrozumiałe, jeśli przez lata doświadczała Pani braku wsparcia czy nierównego traktowania.
W takiej sytuacji często bardzo pomocne bywa budowanie wsparcia poza rodziną - np. w terapii, wśród zaufanych osób czy w środowisku zawodowym. Pozwala to stopniowo wzmocnić poczucie, że ma Pani prawo do własnych granic i decyzji, nawet jeśli najbliżsi ich nie rozumieją lub nie potrafią wspierać.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka













