Anastazja Zawiślak
Dzień dobry Pani Justyno,
Pani pytanie jest bardzo ważne i cieszę się, że zdecydowała się Pani podzielić swoimi obawami.
Na początku chciałabym podkreślić, że sama zdolność do fantazjowania i tworzenia wyobrażonych sytuacji to naturalna część ludzkiego umysłu. Wiele osób, zwłaszcza w momentach stresu lub rutyny, może w myślach tworzyć alternatywne scenariusze, które pomagają im się zrelaksować czy poczuć bardziej zadowolonym z sytuacji. Takie fantazje mogą pełnić funkcję ucieczki od codziennych trudności lub po prostu dostarczać przyjemności.
Kluczową informacją, którą Pani podała, jest to, że potrafi Pani wyraźnie odróżnić swoje fantazje od rzeczywistości, co jest istotne. Dopóki te myśli nie wpływają negatywnie na Pani życie, relacje czy obowiązki, nie musi się Pani martwić, że są one oznaką choroby psychicznej. Natomiast jeśli w przyszłości zauważy Pani, że fantazje zaczynają wpływać na Pani codzienność, np. przestanie Pani realizować swoje obowiązki, traci Pani kontakt z rzeczywistością lub pojawi się niepokój w związku z nimi, warto wtedy porozmawiać z psychologiem.
Odpowiadając na Pani pytanie o schizofrenię – na podstawie tego, co Pani opisała, Pani doświadczenia nie są typowe dla tej choroby. W schizofrenii często występuje problem z odróżnieniem rzeczywistości od wyobrażeń, te myśli wyobrażeniowe dominują codziennie funkcjonowanie (więc określając to czasowo więcej pojawia się fantazji niż realnych planów na tu i teraz). Jeśli nadal ma Pani wątpliwości warto skonsultować się ze specjalistą.
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak














