Left ArrowWstecz

Chorobliwa zazdrość o przyjaciółkę partnerki – skąd niepokój i czy iść na terapię?

Od pewnego czasu moja partnerka intensywnie pisze z nowo poznaną przyjaciółką. Nie wiem dlaczego ale czuję niepokój kiedy akurat z nią ma kontakt gdzie jak pisze z innymi to się tym kompletnie nie przejmuje. W niedawnym krótkim czasie była sytuacja gdzie też pisała z przyjacielem i było też uczucie niepokoju co skończyło się tragicznie w skutkach ponieważ po pewnym czasie owy przyjaciel zakochał się w mojej partnerce. Jednak tym razem uczucie niepokoju jest takie samo a momentami większe . Nie wiem co mam robić. Nie chcę jej ograniczać, moje obawy zostały jej przedstawione jednak ona tłumaczy to tym że wiąże ją tylko siostrzana więź i jej ufa jak mi na początku naszej relacji. Może i wyolbrzymiam ale ciężko mi znieść myśl czy widok jak ze sobą rozmawiają. Przeze mnie chyba objawia się chorobliwa zazdrość ale po prostu nie umiem sobie tego wytłumaczyć dlaczego jak ona pisze z innymi znajomymi mnie to totalnie nie rusza a nią tak. Proszę o pomoc . Może muszę iść na terapię by to przepracować czy jestem w stanie to u siebie wypracować we własnym zakresie?
User Forum

VDT

1 miesiąc temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, może to intensywne poczucie zazdrości wynika z tego, że to nowa osoba, którą zafascynowała się Pana partnerka? Jak układa się między Wami? Czy macie czas dla siebie, czy rozmowy z przyjaciółką odbywają się kosztem Waszego wspólnego czasu? Może to też zazdrość o bycie zauważanym, kochanym, podziwianym? Może to tego brakuje Panu obecnie? Co więcej, pisze Pan o wcześniejszej sytuacji z przyjacielem, który zakochał się w Pana partnerce - mimo że teraz chodzi o kobietę to te uczucia niepokoju mogą wiązać się z tym, że między Pana partnerką a inną osobą tworzy się wyjątkowa, bardzo intensywna uczuciowo więź (w przeciwieństwie do starych znajomości, które nie są już aż tak intensywne). Tu znowu nasuwa się pytanie o to, jak jest Wam ze sobą, czy spędzacie razem czas, czy jesteście blisko, czy te nowe znajomości zmieniają coś w Waszych relacjach. Pyta Pan o to, czy iść na terapię, domyślam się więc, że czuje się Pan bardzo przytłoczony tym, co się z Panem dzieje i uczuciami, z którymi się Pan mierzy. Oczywiście, wizyta u psychologa czy psychoterapeuty pomoże uporządkować to, co Pan czuje, znaleźć przyczynę i poszukać rozwiązań. Decyzja o terapii jest Pana decyzją. Jeśli dyskomfort jest duży, myśli o zazdrości przytłaczają Pana i wpływają negatywnie na Wasz związek to na pewno warto rozważyć konsultację.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Pana niepokój nie musi być przejawem „chorobliwej zazdrości”, lecz intuicyjną reakcją na specyficzną dynamikę tej relacji, zwłaszcza że ma Pan już za sobą bolesne doświadczenie z „przyjacielem”, które naruszyło Pana poczucie bezpieczeństwa. Fakt, że kontakt partnerki z innymi osobami Pana nie drażni, sugeruje, że to nie brak zaufania jest problemem, ale wyjątkowa intensywność tej nowej znajomości, którą partnerka sama porównuje do początków Waszego związku. Taka deklaracja może być dla partnera raniąca, bo sugeruje, że nowo poznana osoba w krótkim czasie zajęła miejsce zarezerwowane dla największej bliskości. Zamiast obwiniać się o wyolbrzymianie, warto otwarcie porozmawiać o tym, że ta sytuacja przypomina Panu poprzedni kryzys i potrzebuje Pan konkretnych sygnałów, że Wasza relacja nadal jest priorytetem. Terapia jest świetnym pomysłem, ale nie jako forma „leczenia się” z zazdrości, lecz jako przestrzeń do przepracowania traumy z przeszłości i nauczenia się stawiania granic, które ochronią Pana spokój. Jeśli partnerka zbywa Pana uczucia, zamiast spróbować zrozumieć Pana perspektywę, problem może leżeć bardziej w braku empatii wewnątrz związku niż w Pana charakterze. Wypracowanie tego we własnym zakresie jest możliwe tylko wtedy, gdy odzyska Pan poczucie własnej wartości niezależne od zachowań partnerki i przestanie traktować swój niepokój jako błąd, a zacznie jako ważny sygnał ostrzegawczy.

Powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Aleksandra Moskal

Aleksandra Moskal

Drogi Autorze, na samym początku chciałam docenić wysiłek jaki włożyłeś w podzielenie się tą trudnością - podejrzewam, że dzielenie się nią nie należy do łatwych. Uczucie zazdrości w takiej sytuacji może być informacją mówiącą o tym czego nam brakuje/czego potrzebujemy więcej/co chcielibyśmy zmienić. Jeśli jest powodem dyskomfortu lub czujesz, że jest to trudność do zaopiekowania do konsultacja ze specjalistą może okazać się pomocna. 

1 miesiąc temu
Dominika Poźniak

Dominika Poźniak

Zazdrość jest uczuciem jak każde inne i zwykle nas informuje o czymś ważnym.

 

Zadałabym sobie pytanie:
„Czego mi brakuje, kiedy moja partnerka pisze z tą konkretną osobą?”

 

Może to być np.:

- więcej uwagi,

- częstszy kontakt,

- poczucie bycia „pierwszym wyborem”,

- większa bliskość emocjonalna,

albo coś jeszcze innego.


Super, że Pan/Pani to zauważa i chce się temu przyjrzeć. Można spróbować najpierw we własnym zakresie poobserwować siebie. 


Jeśli jednak okaże się to trudne (np. w nazwaniu swoich potrzeb albo zakomunikowaniu ich), nawet kilka spotkań z psychologiem może pomóc to uporządkować i ruszyć dalej.


Pozdrawiam,

Dominika Poźniak

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Pana uczucia związane z tą sytuacją są zrozumiałe szczególnie w kontekście wcześniejszego doświadczenia, kiedy podobna sytuacja zakończyła się dla Pana trudno. Takie przeżycia mogą sprawić, że reaguje Pan niepokojem, nawet jeśli obecna sytuacja nie musi oznaczać tego samego. To, że reaguje Pan silniej właśnie na tę konkretną relację, może wynikać z podobieństw do wcześniejszej sytuacji lub z Pana wewnętrznych skojarzeń, a niekoniecznie z realnego zagrożenia. Emocja zazdrości sama w sobie nie jest „chorobliwa”. Może być jednak problematyczna wtedy, gdy zaczyna nadmiernie wpływać na Pana samopoczucie lub relację.

Warto rozdzielić dwie rzeczy:

- to, co Pan czuje (to jest ważne i realne),

- to, co faktycznie się dzieje (czy są konkretne sygnały przekraczania granic).

W takich momentach pomocne może być przyjrzenie się swoim myślom (np. „co dokładnie sobie wyobrażam?”, „czy mam na to dowody?”) oraz stopniowe budowanie tolerancji na ten dyskomfort, zamiast prób jego natychmiastowego usuwania.

Jeśli jednak ten niepokój jest silny, nawracający i trudny do opanowania, warto rozważyć kontakt ze specjalistą, który może pomóc lepiej zrozumieć źródło tych reakcji i wesprzeć w poradzeniu sobie z nimi.

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Cichosz

 

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry, 

To nie brzmi jak „chorobliwa zazdrość”, tylko bardziej jak uruchomiony lęk po wcześniejszym doświadczeniu. Skoro raz intuicja skojarzyła Ci się z realnym zagrożeniem dla relacji, to teraz organizm reaguje alarmowo przy podobnej sytuacji, nawet jeśli obiektywnie wszystko jest w porządku. Myślę, że ważne jest też to, że nie próbujesz jej kontrolować ani zabraniać kontaktu, tylko raczej próbujesz zrozumieć własną reakcję. To już duża różnica. Może warto się skonsultować, aby zrozumieć swoje reakcje? Pozostawiam do przemyślenia. 
Pozdrawiam 

Kinga Osmulska 


 

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z zazdrością partnera o przeszłość i odbudować zaufanie w związku?

Bardzo proszę o pomoc. Mój mąż jest zazdrosny o moją przeszłość - o były związek, zanim poznałam mojego męża. Dla mnie był to krótki, niewiele znaczący związek, problem dotyczy tego ze doszło między nami do zbliżenia, dodatkowo nie pomaga fakt, że chciałam wzbudzić w nim zazdrość i okłamałam go, że były wtedy też dodatkowe 'zabawy' . Mąż jest oburzony, nie miał wcześniej takich doświadczeń. Od tego czasu cały czas ta sytuacja do nas wraca, mąż próbuje dopytywać o szczegóły, krzyczy, że nie wybaczy mi tego kłamstwa, że nie wierzy, że nic więcej między nami nie było. Od tego czasu ciągle się kłócimy, różne sytuacje, czy obcy mężczyźni kojarzą mu się z moim byłym, wtedy chodzi zły, smutny, oskarża mnie ze byłam naiwna, że tak łatwo dałam się tamtemu omotać. Wiem, że źle zrobiłam okłamując go, bardzo tego żałuję. Mam wrażenie, że już powiedziałam mu wszystko o tym poprzednim związku, przyznałam, że poza tym 1 stosunkiem nic więcej między nami nie było, ale on ciągle swoje. Ciągle zarzuca mi kłamstwo, nie wierzy mi i twierdzi, że nigdy nie uwierzy. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo to tej sytuacji wszystko było między nami idealnie. Chciałabym to wszystko naprawić, mam wrażenie, że jestem winna wszystkiego. Jak mam z nim rozmawiać? Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego, a boli mnie ciągłe wracanie do tego tematu, oskarżanie mnie i ciągła zazdrość

Jak radzić sobie z toksycznym małżeństwem i przemocą psychiczną?
Zastanawiałam się nad odejściem od męża który za każdym razem twierdzi zapewnia mnie o swoich uczuciach co do mnie iż kocha pożąda pragnie że go podnieca moje ciało, że kocha tylko mnie. Mąż moim i chyba zdaniem każdego będzie po tym co opiszę potraktowany jak osoba toksyczna z zaburzeniami osobowości psychiczna oraz pracoholik manipulant, narcyz. Wszystko ok cudowne dni noce poranki wspólne powroty z jego pracy, magiczny sex co do czego powie na drugi dzień że uprawiał sex ze mną dłużej abym nie marudziła mu potem sądzi że źle dobrał słowa ok lecz nie rozumie nie chce zrozumieć jak mnie ranią jego słowa. Sex pomału zaczyna zanikać mąż zastawia się raz zmęczeniem po pracy, potem że cyt,, kochanie przepraszam nie mogę dłużej bo mam przecież problem z tym penisem boli mnie,,...mówię ok kochanie możemy jak mówiłeś inaczej rozpalać namiętność- tak mówił nie raz mi mój mąż kochający mnie bardzo mój mąż, że mimo iż będzie zmęczony nigdy nie będzie zmęczony by spędzić ze mną miło czas, że moje ciało go jara zawsze ma na mnie ochotę. Wypisuje mi słodzi smsami jak mu brakuje mojej osoby jak tęskni jak bardzo ma na mnie ochotę, co do czego po wspólnym powrocie do domu zaczyna mieć dziwne zachowania tak jakby chciał mnie zdenerwować wyprowadzić z równowagi, krytyki non stop potem wszystko przezuca na mnie, że ryje mu głowę itp. Nie raz pytam męża pi co to wszystko po co obiecujesz czarujesz robisz nadzieję potem wybierasz się. Na każdą swoją odpowiedź szybkie ma wymówki. Potrafiliśmy w ciągu nocy uprawiac sex sam tego chciał, w dzień wieczorami teraz tego nie ma on twierdzi jak mówi cyt,, pierw ryjesz mi łep wchodzisz mi do głowy potem czegoś oczekujesz???,, jest zapatrzony jedynie w pracę, pracuje na kuchni nie ma ludzi do pracy on jedynie sam. Tłumaczyłam mężowi że wiecznie jestem sama że brak mi miłości czułości dotyku rozmowy sexu męża chyba to nie interesuje, mało ze sobą rozmawiamy odczuwam że jeden wolny dzień od jego pracy to wymyśli wszystko by między nami do niczego nie doszło by był tkzw kwas. Nie dociera że mnie to rani, obiecuje wypady nad morze kwiaty kino i Bog wie co jeszcze co do czego szlak trafił...mąż nie interesuje się moimi potrzebami uczuciami ciągle krytykuje potrafi powiedzieć że jestem chora psychicznie nie chce widzieć nie widzi żadnego błędu w sobie. Nie mam siły już na ten związek ratujemy już nas któryś raz z żelu byliśmy na terapiach małżeńskich pomogły ale mężowi na chwilę. Mąż nie widzi we mnie dobrej osoby raz powie ze widzi że bardzo się zmieniłam następnym razem ze to ja nigdy się nie zmienię. O sobie zawsze ma dobre zdanie wiedząc że robi źle. Bił mnie kiedyś bo piłam teraz jestem po terapii nie pije od roku wszystko sądziłam wraca do normy jak mąż mówił że chce spokojnego życia i jest szczęśliwym ze mną choć ja tego nie odczuwam ciągle mnie rani choć tego nie zauważa. Nie wiem co robić odsuwam się od męża potrafi mi grozić że zaraz ktoś dostanie w ryj jeśli nie dasz mi się wyspać polatasz sobie, zaczyna na nowo być agresywny obojętny olewający. Nie wiem co robić sam mówi nie raz podchodź do mnie kiedy tylko chcesz, boję się podchodzić bo różne najścia ma raz zechce wtulic raz będzie krzyczał, była już sytuacja że złapał mnie za gardło mówił jestes moja na zawsze tylko moja rozumiesz???? Ok odpowiedziałam a ty moj , nie odebrałam tego z początku jako zastraszania. Kiedy oznajmiłam że odejdę podam o rozwód bo już mam dość że chce partnera z którym spędzę namiętny sex będzie chemia wyjścia a nie tylko dom gary szmata odkurzacz i nawet nie mówić o tym co ja czuję bo zaraz wybucha itp mąż wziął miękko moje słowa i co zrobisz straszysz mnie grozić że podasz o rozwód??? Be że mnie zginiesz gdzie ty pójdziesz. Mimo iż mąż zaprzecza wydaje mi się iż ma inną kobietę bardzo zadowolony aż wypoczęty w skowronkach każdego dnia Leci do pracy mi buziaki daje usmieszki zdjęcia jak za mną już tęskni ledwo min po rozstaniu, ale ja uważam że to kłamstwa poprostu kłamstwa. Mąż sądzi że to ja zawsze stwarzam takie sytuacje że ms mnie w dupie. Zastanawiałam się naprawdę nad rozwodem nie mam do kad pójść. Kocham męża ale nie chce tak żyć mam potrzeby bliskości czułości on tego nie chce rozumieć zakochany w pracy ja boczny tor. Mówił nie raz że uwielbia mnie tulić że podoba mu się moje ciało że zawsze ma na mnie ochotę klamie samego siebie bo nie robi żadnego gestu. Co mam myśleć robić??? Zaczynam poważnie się na nowo męża bać nie mogę powiedzieć jemu kompletnie nic, wszystko odbiera źle nie chce rozmawiać zaraz słyszę zd go mecze. Czy mam odpuścić poprostu???? Nie mówić o sexsie o uczuciach tęsknicie potrzeby czułości dotyku??? Zlozyc o rozwod z jego winy przemoc psychiczna??? Zawsze o wszystko czepia się doprawdza do łez nic sobie z niczego nie robi. Nie puszcie o terapiach psychologach itp bo on sądzi że z nim wszystko w porządku to ja jestem dramat psychiczna itp... czy przez te męskie problemy może mu aż tak upaść na głowę??? Nie chce spędzać ze mną czasu tylko robota robota jego życie ja jestem z półki jak miś, gospodyni domowa. Proszę porady gdzie uciec czy uciekać co robić??? Dystans??? Nie wiem detektyw??? On tylko pracuje ja chora na serce teraz psychika nie ma co się dziwić jestem poprostu załamana czuje ze mąż oszukuje zawsze było pięknie a teraz zero wyjść sexu nawet objęcia przytulenia....Chce zniknąć z tego świata byłam ostrzegana przez osoby przed mężem bym do niego nie wracała a jednak posłuchałam siebie zrobiłam błąd. Miałam wyjechać z Polski nie zrobiłam tego dla niego wyszłam z nałogu dla niego on sądzi że wszystko docenia lecz ja tego nie odczuwam. Mecze się mam mętlik w głowie. Jeśli zechce jak mówi będę chciał przytulić przytulę proste??? Jest chamski poprostu gbur nie wierze mu przestaję ufać, nawet powiedziałam że to ja jestem nikim nic nie rusza jakby wcale nie słuchał lecz wiem że słucha. Mi mówi że cyt ,, odpierda..sz się słowami potem czegoś oczekujesz dziwisz się że mam cie w chu..,, mówię że ja też mam swoje ja ale w przeciwnym wypadku podchodzę rozwiązywać chce problem on nie. Nawet powiedziałam że on żony juz nie ma i nikt by z nim z takim podejściem nie wytrzymał a mąż atak na mnie ze mnie by nikt nie chciał. .wiedząc że jeden zgrabna laska mężczyźni oglądają się za mną sam widział nie raz nie rusza go mówi że nie musi być zazdrosny bo nie pójdę i tak do innego. Co waszym zdaniem zrobić??? Obserwować zbierać dowody dystans nie odzywać się nie chcieć sexu dotyku??? Tak będę robić powie ze mam pewnie frajera. Co robić poradźcie błagam
Związek z partnerem nadużywającym alkoholu - czy można naprawić relację?

Witam, Byłam w związku 17 lat, ostatnie lata były ciężkie, ponieważ mój partner dużo pił, imprezował, pisał do różnych kobiet. Rozmowy świadczyły nawet o zdradach. Po alkoholu patrzył na mnie z pogardą i brakiem szacunku. Twierdził, że to nic nie znaczące rozmowy ze ja chce wszystko kontrolować. Jak wychodził na spotkania to zawsze kończyło się to imprezą do rana zapominając o wszystkim do okola i moim istnieniu. Nie rozumiem czemu robił takie rzeczy skoro będąc trzeźwym chciał ze mną być świadomie i twierdził ze mnie kocha oczywiście i że się zmieni. Co nim kierowało, że robił takie rzeczy wiele lat. Czy to kompleksy czy taki typ człowieka. Czy coś takiego da się naprawić?

Partner po kryjomu zakłada konta na portalach randkowych - czy to może być choroba?
Witam , jestem z partnerem 8 lat mieszkamy razem od 3 MSC od poznania się do teraz , nie mamy ślubu ani dzieci partnerowi nigdy to nie było potrzebne chodź ja chciałam ale tak bardzo go kochałam że szanowałam jego zdanie . Mieszkamy za granicą i tutaj oboje pracujemy wszystkie koszty mieszkania jedzenia dzielimy na pół, co miesiąc partner przypomina mi się że mam zrobić przelew za mieszkanie i za jedzenie bo on nie będzie za mnie płacił ( przykre ale prawdziwe ) w kwestii pieniędzy niestety jest bardzo zaborczy że jak coś chcemy to muszę sama sobie kupić ,ale do setna. W ciągu tych 8 lat zauważyłam że partner , wchodzi na strony dla dorosłych , zawsze miał wymówkę że to nie on i że to jakieś reklamy . Zdarzyło się że miał konto na portalu randkowym, ale nie miał tam swoich zdjęć ani prawdziwego imienia . Wybaczyłam bo z nikim nie pisał tylko sobie przeglądał ( obawiam się że jest to problem z sexem)aż do dzisiaj zobaczyłam że znowu założył sobie kilka kont na portalach randkowych ( niemieckich , albańskich , wietnamskich ) i tam ma konto ze swoim prawdziwym imieniem data urodzenia itp , ale zdjęcie jest kogoś innego z internetu. W opisie jest napisane że szuka kogoś do związku i jest chętny na przeprowadzkę . Uważam , że to jest jakaś choroba nie zachowuje się tak w życiu codziennym . Dodam że planowaliśmy w najbliższym czasie zakup domu na kredyt wspólnego na 15 lat . Co o tym myślicie czuje się zdradzona i oszukana mam dość . Powiedział mu o tym co to jest , zrobić dziwną minę i powiedział żebym sobie nic nie wymyślała tak się zakończyła ta rozmowa . Mam 28 lat on 32 , jesteśmy raczej osobami które wolą sprzedać czas we dwoje . Tym bardziej on lubi jak mu się nie przeszkadza często siedzi wieczorami na laptopie do późnych godzin wieczornych. Pracujemy po 11 h i nasze życie kręci się wokół pracy i domu , w czym jest problem jak sobie pomóc nam ? Czy można to jakoś naprawić i czy on wgl mnie kocha .
Co mogłabym zrobić aby pozbyć się leku strachu i obwiniania się o całe zło które to mój były partner który jest alkoholikiem wpajał mi że jestem nic nie warta
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.