
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Choruje na...
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.
TwójPsycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Bożena Nagórska
Nasilenie natrętnych myśli o skrzywdzeniu kogoś lub utracie kontroli oraz towarzyszące im silne objawy somatyczne to mechanizm zaburzeń lękowych, a nie dowód na rozwijającą się chorobę psychiczną czy szaleństwo. Pani obawy przed zmianą leków i brakiem poprawy są w tym stanie zrozumiałe, jednak medycyna dysponuje wieloma różnymi grupami leków oraz ich kombinacjami, które można dostosować do obecnych potrzeb. Najważniejszym krokiem jest pilna konsultacja z lekarzem psychiatrą w celu korekty leczenia oraz równoległe podjęcie psychoterapii, która pomoże przerwać lękowy cykl.
Powodzenia!
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Ogólnie to mam prawie 15 lat. Przez długi czas w szkole mnie wyzywali (i dalej to robią) pewnego dnia miałam dosyć tego i chciałam się postawić, ale powiedziałam o słowo za dużo, chociaż nie jest mi przykro z tego powodu, po prostu, gdybym tego nie powiedziała, prawdopodobnie nie zaczęliby mi grozić, że pobiją mnie po szkole. Oczywiście następnego dnia po tym, po szkole naprawdę mnie napadli, trzech chłopaków patrzyło (jeden to był ten, co mi groził) a dziewczyna, która z nimi była mnie zaatakowała. Jako osoba, która trenuje Teakwondo już długo, obroniłam się i poprosiłam przechodzącego o pomoc, który mnie zignorował. Sprawa wylądowała na policji, dalej nie wiem.
Po tym, co się stało, trochę boję się chodzić do szkoły lub gdziekolwiek. Zawsze strasznie się rozglądam, tym bardziej za siebie, by upewnić się, że nikt za mną nie idzie, a gdy przechodzę obok kogokolwiek, głównie osób, których nie znam, strasznie się im przyglądam na wszelki wypadek, gdyby chcieli mi coś zrobić tak jak wtedy. Już nie wiem, co z tym zrobić, bo boję się, że coś mi zrobią. Czy da się jakoś pozbyć tego strachu?
Od kilku dni odczuwam potrzebę myślenia o sytuacji z przeszłości. Co dziwne, to wspomnienie wydaje się być dla mnie obce. Tak jakby nie przydarzyło sie mojej osobie. To wywołuje we mnie lęk. Czy to rodzaj ruminacji?

