30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Od pewnego czasu miewam koszmary, kiedy widzę pewną osobę, którą znam

Co mam zrobić, aby wrócić do normalności? Od pewnego czasu miewam koszmary, kiedy widzę pewną osobę, którą znam. Przez to mam problem z wychodzeniem z domu, prawie tego nie robię, bo każda próba lub nawet myśl kończy się tym, że serce wali mi jak oszalałe, a nogi dostaje jak z wady. Każdy krok stanowi dla mnie ogromny wysiłek, a stanie w sklepie czy w kolejce (przez co wydłuża mi się czas spędzany poza domem) sprawia, że czuje się słaba, jestem niecierpliwa, jakby zaraz miało coś się stać. Każdy powtarza, że muszę normalnie funkcjonować, ale ja nie wiem, jak to zrobić. Nie wiem, czy potrafię wrócić do tego, jaka byłam jeszcze parę tygodni temu.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga Pani R

myślę, że jest to sygnał do podjęcia terapii i przepracowania Pani wspomnień - tak troszkę skonfrontowania się z myślami o tej osobie i waszej relacji przeszłej. Na razie mam wrażenie czuje się Pani jak malutki robaczek uciekający przed niebezpiecznym psem…Na pewno opisuje Pani ataki paniki, które już doprowadzają Panią do błędnego koła i utrudniają codzienność. Na początek warto napisać list do tej osoby - taki, którego Pani nie wyśle, ale pozbędzie sie z głowy wszystkiego co ma mu Pani do powiedzenia.

Agnieszka WLoka 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Drużycka

Katarzyna Drużycka

To, co Pani opisuje wygląda na objawy lękowe i może być dodatkowo powiązane z doświadczeniem/doświadczeniami traumatycznymi z uwagi na koszmary. Dlatego zachęcam do szybkiego kontaktu z psychoterapeutą, który ma doświadczenia z obydwoma rodzajami problemów. Powrót do dobrego funkcjonowania i równowagi psychicznej oraz przepracowanie ewentualnych doświadczeń traumatycznych jest możliwy dzięki profesjonalnej pomocy. W trakcie spotkań okaże się dokładniej, co się dzieje i jaka pomoc jest tutaj potrzebna. 

1 rok temu
Iwona Lassota

Iwona Lassota

Witam,

W sytuacji takich objawów lękowych bardzo zachęcam do konsultacji z psychologiem i psychoterapeutą. Nie warto tego odkładać, choć wiem, że czasem decyzja nie jest łatwa.

Pozdrawiam!

1 rok temu
Michał Baczewski

Michał Baczewski

Dzień dobry, zachęcam tak jak moje poprzedniczki do pogłębienia i poszukania przyczyn tej trudnej reakcji wraz ze specjalistą, specjalistką psychologii, psychotraumatologii lub psychoterapii. Być może wspierające będzie podjęcie terapii EMDR.  

z życzeniami zdrowia, Michał Baczewski

 

1 rok temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

myślę, że warto poszukać wsparcia u specjalisty - psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże uporać się z opisanymi trudnościami. Z opisu wnioskować można, że doświadcza Pani ataków paniki, jednak żeby to potwierdzić konieczna będzie konsultacja specjalistyczna. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

1 rok temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Poczucie spadania, braku równowagi po lekach. Do kogo się udać?
Czy jest to możliwe, że od leku mam uczucie w głowie podobne do tego spadania przed snem co ma wiele ludzi. Ale normalnie jak stoję czy siedzę. Lecz nie podwyższa mi się puls ani ciśnienie wtedy ? Niby jestem zdrowa, a to uczucie po parę razy dziennie. I boję się nawet na dwór wyjść.
Nie potrafię wyrażać emocji, gubię się w tym co czuję i czy moje uczucia są prawdziwe. Stan od 3 lat.
Relacja z moimi emocjami. Nie umiem wyrażać emocji. Są jak nieznana choroba. Nie mają nazwy. Zazwyczaj nie czuję nic, czasem psychosomatyka się odezwie (bóle głowy, duszności, bóle lub ucisk serca, mdłości, zmęczenie, itd ), zdarza się, że jednak się ukazują, ale ja tego tak bezpośrednio nie czuję (wyrażam mimiką twarzy, lub tonem głosu). Jednak raz na jakiś czas czuję, jak mi się wszystko napina, przechodzi przeze mnie impuls, albo rozwija się stopniowo, ale szybko i próbuje się wydostać, ale nie ma jak, jedynie przez moje ciało trochę przesiąka. Wtedy jestem po prostu niemiła i chce mi się płakać, nie raz nie mogłam się słowem odezwać, bo czułam jak mnie oplata wokół szyi. Jest to męczące, bardzo. Nie pamiętam jak było kiedyś, jednak mam tak od co najmniej 3 lat. Obrazowy opis tego jak się czuję na codzień: Wyobraź sobie, że jesteś na polu trawy która ma ok.metr wysokości, przez jej wysokość i gęstość nie jesteś w stanie zobaczyć swoich nóg i gruntu, na którym stoisz. Dookoła jest gęsta mgła, nic przez nie nie widać, powietrze jest ciężkie, wręcz przygniatające. Czasem coś słyszysz, a przynajmniej tak Ci się wydaję, jednak nie wiesz skąd dobiega ten dźwięk ponieważ słychać go z każdej strony. Echo. Co jakiś czas masz wrażenie, że poza Tobą jest ktoś jeszcze, widzisz ciemną postać, stoi obok, lub tylko przebiegnie (królik? pies? człowiek? może to nie jest zwierzę, a może tego nie ma? urojenia?), nie wiesz co to, gdzie dokładnie jest, co powoduję, że odczuwasz lęk i niepokój, a może to po prostu przeczucie? uciska Cię w klatce piersiowej, dusisz się. Nie raz gdzieś w oddali pojawiło się pulsujące światełko (nadzieja? odpowiedź?), jednak tak jak szybko się pojawiło tak szybko też znikało. Miejsce w jakim się znalazłeś powoduję, że tracisz zmysły, więc idziesz. Idziesz tak długo, a tu nic. Jakbyś szedł w miejscu lub szedł w kółko, nic się nie zmienia, trawa tak samo wysoka, a mgła gęsta, jedynie grunt wydaję się czasem inny, ale może to złudzenie. Jesteś już zmęczony, tracisz nadzieję na wydostanie się stamtąd, nawet nie pamiętasz jak się tu znalazłeś. Wołasz o pomoc, ale nikt Cię nie słyszy, czujesz się samotny, bo nawet lęk i przygnębienie, które Ci towarzyszy od tak dawna jest Ci obce. Nie rozumiesz czemu wybierając różne kierunki dalej stoisz w miejscu. Chciałam jak najlepiej to wszystko opisać. Przekłada się to na moje codzienne życie, wszystko co robię. Nie wiem, czy to ważne, ale mam 16 lat. Nie potrafię się z tego wyrwać, nawet nie wiem czego potrzebuje i oczekuję pisząc tu, chyba zrozumienia. Tyle mi wystarczy. I może potrzebuje wiedzieć, że to ma jakiś sens? Nie mam pojęcia, po prostu jak mówię na głos o tym co czuję lub wydaję mi się, że czuję, to od razu zaczynam żałować. Nie umiem dać sobie przestrzeni na wyrażanie emocji, boje się, że ktoś pomyśli o mnie jak o atencjuszce, może przez to jak na mnie patrzą lub to, że ich odpowiedzi są typo zbywające, jakbym się nie liczyła. Ja naprawdę nie udaję, po prostu się zgubiłam.
Ciągle się boję, że coś mi jest, czytam w internecie o najgorszych chorobach, mam strach przed lekarzem i ataki paniki.
Ciągle się boję, że coś mi jest, czytam w internecie o najgorszych chorobach, mam strach przed lekarzem i ataki paniki. Boję się wychodzić z domu, zostać sama w domu z dzieckiem. Jak sobie z tym proadzic?
Nie wychodzę z domu przez zaburzenia lękowe. Mam objawy somatyczne-poczucie parzenia w nogach.
Witam. Czy to możliwe, że na tle nerwów parzy mnie noga w jednym miejscu ? Do tego mam straszne zawroty głowy.. nie wychodzę z domu od 2 lat przez nerwice.
Czy istnieją konsultacje online? Czuję, że potrzebuję nadmiernej kontroli nad wszystkim, że świat jest nastawiony przeciwko mnie.
Cześć, nie wiem od czego zacząć ... wstydzę się udać do psychologa / psychiatry. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że cały świat jest do mnie nastawiony negatywnie :c cały czas mam natrętne myśli, wszystkie negatywne ... często czuję niepokój , wszystko muszę mieć zaplanowane. Zabrzmi to dziwnie, ale jak rozmawiam np. z partnerem o różnych sprawach np. głupia szafka do łazienki ( jesteśmy w trakcie remontu ) musi być biała i chcę mieć pewność, że będzie ona biała , często pytam czy na pewno mnie kocha, wiem, że to dziwne, ale wychodzi to mimowolnie. Czy istnieją konsultacje online ?
trauma

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?

Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.