Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy ktośmoże słyszeć nasze myśli?

Dzień dobry mam takie małe pytanko czy ktoś może słyszeć nasze myśli?

Brak odpowiedzi

To pytanie nie ma jeszcze żadnych odpowiedzi.

Left ArrowOdpowiedz jako specjalista

Zobacz podobne

Czy mąż choruje? Ojciec choruje na schizofrenię. Mąż zachowuje się agresywnie wobec dzieci.
Nie podoba mi się postępowanie męża, dzisiaj święta, nasz 4 latek zazwyczaj karmiony przez męża, na stole żurek, a syn odmawia jedzenia , mąż wpada w jakiś dziwny szał - krzyczy, wali ręką w stół, bo syn robi "histerie" wyzywa od nienormalnych i rozwydrzonych ;( Mnie pęka serce, staram się uspokoić męża, ale przegrywam, nie ma żadnych argumentów, które mógłby do niego dotrzeć. Koniec końców wychodzi i idzie spać. Ja zostaję z dziećmi i o dziwo w spokoju zjadają całe dwie miseczki zupki. :( Takich sytuacji, kiedy mąż wpada w złość jest wiele, czasem, kiedy widzę, że zaczyna się złościć reaguję na zachowania dzieci, jako pierwsza w obawie, by mąż znowu nie zachowywał się w podobny sposób. Czasem się zastanawiam czy mąż nie ma jakieś choroby psychicznej. W jego rodzinie ojciec jest chory na schizofrenie. Mąż jest po 40, twierdzi, że w tym wieku jego to nie dotyczy, choć ja czasem miewam wątpliwości :(
Czuję się obserwowana, co sprawia niepokój, ale czasem zadowolenie z zainteresowania moją osobą. Czy to są objawy psychotyczne albo schizofreniczne?
Mam wrażenie bycia obserwowaną i że ktoś zna moje myśli, ale niby nie jest to schizofreniczne ani psychotyczne. Wiem, że to nieprawda, że ktoś mnie obserwuje, ale nie potrafię przestać w to wierzyć/obawiać się tego. I nie chodzi o to, że czuję się obserwowana np. przez ludzi na poczekalni, tylko o to, że np. jak jestem sama w pokoju to mam wrażenie, że ktoś mnie widzi, w sposób magiczny. Najczęściej są to konkretne osoby, przez które nie chcę być w danym momencie widziana i najczęściej czuję się przez nie oceniana negatywnie wtedy. Powiedziałam o tym psychiatrom i psycholożce, jak byłam na oddziale psychiatrycznym i oni stwierdzili, że mam tak od fobii społecznej. Ale teraz już wiem, że naczelna psychiatrka stamtąd jest złym lekarzem (chodziłam też do niej na wizyty prywatnie i zmieniam ją na inną). Najczęściej osobami, które mnie niby obserwują, są osoby, w których się kocham, myślę sobie, że one sobie tego nie życzą i obserwują każdy mój krok i każdą moją myśl, które są z nimi związane w jakiś sposób. Ale czasem, gdy czuję się obserwowana to tak jakbym tego chciała, że czuję się wtedy dobrze z tym rzekomym zainteresowaniem moją osobą i tego już na oddziale psychiatrycznym nie powiedziałam. Czy rzeczywiście to nie jest schizofreniczne czy psychotyczne?
Mam lęki związane z tym, że boję się, że przestanę widzieć, bądź że zobaczę jakieś światełka.
Mam lęki związane z tym, że boję się, że przestanę widzieć, bądź że zobaczę jakieś światełka. Obawiam się też, że to mogą być omamy. Bardzo skupiam się na myśleniu nad tym, całe dnia wpatruje się w ścianę i patrzę czy coś się nie robi albo zobaczę jakieś światełka i już zaczynam się bać. Wpadam w straszna panikę do takiego stopnia że mnie wszystko boli i nie chce mi się już żyć. Biorę coaxil 2 tyg ale mam wrażenie że działa to jeszcze gorzej na mnie. Nie wiem co mam robić.
Schizofrenia paranoidalna, napiecie miesniowe i lek przed samodzielnoscia – jak wytrwac w malych krokach?
Dzień dobry, Mam 36 lat i od niecałych 20 lat choruję na schizofrenię paranoidalną. Nie jest to lekka sprawa, ale też uważam się za fajnego gościa, a tutaj chciałbym zapytać o jakieś wskazówki, podpowiedzi, zw. z tym co się ostatnio u mnie dzieje, co teraz krótko opiszę: Generalnie największy problem to odczuwane napięcie, takie bóle w niektórych mięśniach napięciowe, pojawiające się codziennie, i zw. z tym nerwy, zdenerwowanie. Ja w ogóle chodzę od kilku lat na psychoterapię i dochodzę do wniosku, że konflikty między częściami mojego umysłu przekładają się na taki stan. I próbuję różnych relaksacji, głębokiego oddychania, ale nie zawsze to pomaga. Leki już od dawna biorę. A jednocześnie w zewnętrznym świecie jest projekt, żebym zamieszkał w końcu samemu, bo do tej pory mieszkam z rodzicami, i również próbował różnych aktywności poza domem, co wiąże się ze stresem, lękiem, jak to u mnie zawsze było. Wiem jednocześnie że nie jestem sam, że dużo ludzi przeżywa podobne historie. Wiem, że ważne są małe kroki, ale jak to zrobić, żeby wytrwać w tych małych krokach i powoli zacząć coś w życiu osiągać? Co zrobić, żeby kolejne ataki napięcia nie wytrącały mnie z równowagi psychicznej? Głównie będę dalej rozmawiał o tym z terapeutką, ale też chętnie przyjmę odpowiedź od Państwa.
Jak pomóc bratu z zespołem Cotarda i schizofrenią?

Zaczynam się naprawdę martwić o mojego brata, który od lat zmaga się ze schizofrenią, ale teraz pojawiły się nowe, bardzo niepokojące objawy. Często mówi, że jest martwy, jakby jego ciało nie działało, albo jakby stracił duszę. Dla niego to wydaje się być prawdą, ale dla nas – rodziny – to jest przerażające i trudne do zrozumienia. Boję się, że te urojenia jeszcze bardziej go odizolują od reszty i pogorszą jego stan psychiczny.

Zastanawiam się, czy zespół Cotarda rzeczywiście może być związany z jego stanem i jak możemy mu realnie pomóc. 

Wiem, że nie jest to typowa depresja, tylko coś bardziej złożonego, ale co my, jako rodzina, możemy zrobić?  

A może jakieś leki mogą pomóc złagodzić objawy? 

Dziękuję z góry za wszelkie wskazówki!

derealizacja

Derealizacja - na czym polega i jak leczyć to zaburzenie?

Derealizacja to poczucie nierealności i oderwania od otaczającego świata. Zaburzenie derealizacji dotyka około 1-2% populacji globalnie. Wczesne rozpoznanie i odpowiednia terapia umożliwiają skuteczne zarządzanie objawami.