Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy osoba w depresji tylko sobie wmawia nie mając na nic siły? Moja mama do mnie tak mówi, co jest okrutne.

Czy można mówić osobie w depresji, że sobie to wmawia, gdy np. nie chce się jej iść na spacer? Moja mama tak do mnie mówi, gdy nie uda mi się siebie zmusić do różnych czynności.
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Raczej mówienie takich rzeczy nie jest pomocne, szczególnie gdy dana osoba cierpi na depresje. Mam wrażenie, że mama chce dobrze ‘namawiając’ panią na spacer, aczkolwiek może nie ma najlepszego podejścia w tym temacie. Może warto porozmawiać z mama i wytłumaczyć, że zmuszanie nie jest najlepszą opcją w tym przypadku. Najważniejsza jest komunikacja. 

K Rosenbajger

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Ewa Matuszewska

Ewa Matuszewska

Dzień dobry, 

Depresja to choroba, która związana jest z obniżonym nastrojem i brakiem “chęci do życia”. Dlatego często nasza aktywność, w jej trakcie, jest zmniejszona. Zdarza się również, że nie mamy ochoty na rzeczy, które zazwyczaj sprawiały nam przyjemność, na kontakty z innymi czy nawet zwykły spacer. Nie mniej, nie oznacza to, że powinniśmy ulegać wszystkim nastrojom, które za sobą niesie. Ruch, w tym spacer, powoduje wyrzut endorfin, czyli hormonów szczęścia, do krwi, co skutecznie łagodzi objawy depresji. Dlatego zachęcanie do aktywności w trakcie trwania choroby, może być uznane za dobrą inicjatywę. 

Depresja, jako choroba, to poważna sprawa. Jednak w potocznym znaczeniu często nadużywamy tego terminu, aby opisać nasz chwilowo obniżony nastrój. Być może mama nie do końca jest świadoma czym jest depresja i dobór słów jakich używa wynika z jej potocznego rozumienia problemu. Zachęcam do szczerej rozmowy z mamą i wyjaśnienia Jej, co się z Panią dzieje. Aby mieć pewność, że choruje Pani na depresje, zachęcam do wizyty u lekarza psychiatry w celu postawienia diagnozy oraz przepisania leków, które skutecznie pomogą zwalczyć obajawy choroby. 

Pozdrawiam,

EM

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

W przypadku osoby cierpiącej na depresję, ważne jest, aby podejść z empatią i zrozumieniem. Mówienie komuś w depresji, że sobie coś wmawia, może być zupełnie nieprzydatne i jeszcze pogarszać jej stan. Depresja to poważna choroba psychiczna, która wpływa na zdolność osoby do funkcjonowania, a jej objawy, takie jak brak energii, apatia i trudności z motywacją są częstymi objawami. Warto zamiast tego stosować bardziej wspierające i empatyczne podejście jak np. wyrażenie zrozumienia, zadawanie otwartych pytań, zaoferowanie swojej pomocy, docenianie małych kroków. 

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Dzień dobry, choruję od 7 lat na depresję i nerwicę.
Dzień dobry, choruję od 7 lat na depresję i nerwicę. Biorę leki i czasami wydaje się być dobrze, a za chwilę spada mi nastrój, wybuchy płaczu. Dlaczego tak się dzieje mimo brania leków.
Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać
Dzień dobry, Mam poważny problem z kontaktami z ludźmi, stresuję się, boję się z nimi rozmawiać z obawy przed oceną, bardzo się przejmuję, co o mnie myślą inni. Mam nieustanny natłok negatywnych myśli. Jestem zagubiona. Przeszkadza mi to w pracy i w życiu. Ciągle wszystkich oceniam, bo wydaje mi się, że inni też mnie źle oceniają. Emocje mam przez to zablokowane, nie potrafię prawidłowo ocenić sytuacji. Brak mi pewności siebie. W pracy jestem jak maszyna, bo tylko tak mogę zdobyć szacunek innych. Nie rozmawiam ze współpracownikami. Proszę o odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam
Chciałabym dowiedzieć się, w jaki sposób mogę pozbyć się natrętnych myśli związanych ze strachem przed śmiercią.
Chciałabym dowiedzieć się, w jaki sposób mogę pozbyć się natrętnych myśli związanych ze strachem przed śmiercią. Często pojawiają się one w nocy, ale również podczas codziennych zajęć. Myśli nie dotyczą strachu przed bólem związanym z umieraniem, a bardziej tego, co stanie się, że mną po śmierci. W momencie, gdy zaczynam o tym myśleć, czuję ogromny dyskomfort w całym ciele i ból w klatce piersiowej.
Jak radzić sobie z presją w pracy przy zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych i lękowych?

Cierpię na zaburzenie obsesyjno-kompulsywne i lękowe mieszane. Jak sobie poradzić z wewnętrzną presją dotyczącą wykonywania obowiązków służbowych? Chodzi o to, że muszę swoje obowiązki wykonać jak najlepiej, bo boję się krytyki ze strony przełożonych i innych pracowników. Czasami poświęcam czas przeznaczony na przerwę na dalszą pracę, bo boję się, że czegoś nie zdążę zrobić. Nie potrafię wyluzować. Gdy nie zdążę w danym dniu czegoś wykonać, czuje niedosyt i żal do siebie, że mogłem dać z siebie więcej. Męczy mnie to bo czuję się jak nakręcona zabawka. 

Ciągła presja wykańcza mnie bardziej niż sama praca.

Czuję, że jestem bardzo wrażliwa i żyję ze stresem na codzień, przez co mam nawyk skubania skóry, paznokci, bujania się na krześle. Nie wiem czy mam wskazania do terapii? Nie chcę kogoś angażować bezpodstawnie.
Dzień dobry, szczerze mówiąc nie wiem jak zacząć tę wiadomość (może być to trochę specyficzne), ale ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad nawykami, które mam odkąd byłam dzieckiem. Od wielu lat zmagam się z powracającym "skubaniem" ust czy paznokci albo skórek wokół nich. Próbowałam już kilkukrotnie się ich wyzbyć, ale szczerze mówiąc, nic nie działa. Czasem nie zdaję sobie sprawy, że to robię, np. w trakcie czytania. Podobnie było z "bujaniem" się do przodu i tyłu podczas siedzenia, chociaż ostatnio zdarza się to rzadziej albo z potrzebą chodzenia w kółko w pokoju, kiedy czymś się stresuję. Dodam, że jestem w wieku nastoletnim i chcąc, nie chcąc muszę przyznać, że jestem dosyć wrażliwa? Bardzo mocno przeżywam emocje i stres towarzyszy mi niemal codziennie. Nie pomaga w tym fakt, że jestem raczej zamknięta w sobie i otwieranie czy nawiązywanie relacji nie jest dla mnie czymś prostym. Czasem odnoszę wrażenie, że potrafię porozmawiać z bardzo małym gronem osób, chociaż i wtedy jest to trudne, gdyż nie chcę zabrzmieć dziwnie ze względu na swoją pamięć do nwm "dziwnych" szczegółów. Ta dosyć długa wypowiedź miała zobrazować trochę to jak wygląda moja sytuacja. Chciałabym pójść do specjalisty, w związku z tym, co napisane jest wyżej, aczkolwiek nie jestem pewna czy mam ku temu wskazania. Nie chcę bowiem i trochę boję się, że zaangażuje w to osoby wokół mnie, a później okaże się, że było to bezpodstawne. Dziękuję za każdą odpowiedź
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!