Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy można ułożyć życie z kimś na nowo, jeśli wcześniej było dużo kłamstw

Czy można ułożyć życie z kimś na nowo, jeśli wcześniej było dużo kłamstw, ale poprzez jedną kulminacyjną sytuację, w której wyszły te wszystkie kłamstwa, życie na dwa fronty, on jednak postanowił, że życie ze mną jest tym, czego on chce? Czy można wierzyć takiej osobie? Teraz robi naprawdę wszystko, żeby to poukładać i żeby między nami było dobrze. Zależy mu też na opinii mojej rodziny, która go nie cierpi za to, co mi zrobił. Tylko czy jest możliwe wybaczyć komuś takiemu? Mówi się, że ludzie się nie zmieniają. A jednak może bywa tak, że bez odpowiednich osób takie osoby nie umieją normalnie żyć. Teraz wyglada na to, że on chce żyć normalnie. Ze mną. Wierzyć?
Agnieszka Adamczyk

Agnieszka Adamczyk

Szanowna Pani,

Wydaje mi się, że warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Co wpłynęło na to, że pan “ działał na dwa fronty”? Co sprawiło, że on postanowił być z Panią w związku? Co jest inaczej, że teraz już nie będzie Pani okłamywał, skoro robił to wcześniej?  Myślę również, że można osobie wybaczyć i być z nią w związku, jak również wybaczyć i podjąć decyzję o rozstaniu. To zależy, od tego, w jakim związku chce Pani być. Myślę, że życie jest wystarczająco trudne, aby brać na tę drogę kogoś, komu się nie ufa. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

Witaj

Decyzja o tym, czy dać drugiej szansie związkowi, który był pełen kłamstw, jest bardzo osobista i zależy od wielu czynników. Ważne jest, aby zadać sobie kilka pytań, zanim podejmiesz decyzję.

1. Czy osoba, która Cię skrzywdziła, naprawdę wydaje się być szczerze skruszona i gotowa do zmiany? Czy widzisz rzeczywiste dowody na to, że jest inaczej, nie tylko słowa?

2. Czy jesteś w stanie naprawdę wybaczyć i przejść dalej? Czy jesteś w stanie zaufać tej osobie ponownie?

3. Czy jesteś gotowa na ryzyko, że może Cię znowu zranić? Czy jesteś w stanie poradzić sobie z tym, jeśli to się stanie?

4. Czy związek z tą osobą przynosi Ci więcej radości niż bólu? Czy czujesz, że jest to związek, który Cię wspiera i wzmacnia, a nie osłabia?

5. Czy jesteś w stanie postawić granice i upewnić się, że są one przestrzegane? Czy jesteś w stanie skomunikować swoje potrzeby i oczekiwania?

Pamiętaj, że nikt nie jest doskonały i wszyscy popełniamy błędy. Ważne jest jednak, aby te błędy były okazją do nauki i wzrostu, a nie powtarzały się w kółko.

Możliwe jest, że osoba, która Cię skrzywdziła, naprawdę chce się zmienić i jest gotowa do pracy nad sobą. Ale to również wymaga od Ciebie gotowości do wybaczenia i ponownego zaufania.

Decyzja należy do Ciebie. Ważne jest, abyś podjęła ją z troską o siebie i swoje dobro. Może być pomocne porozmawianie o tym z zaufaną osobą lub terapeutą.

 Pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

 Psycholog , trener rozwoju osobistego

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Małgorzata Jabłońska-Trautman

Dzień dobry, na zadane pytania tylko Pani może  odpowiedzieć  zgodnie z własną hierarchią wartości, potrzebami, wyobrażeniem tego jaki Pani chcę tworzyć związek, na czym on ma się opierać, jakiego rodzaju przeżyć i emocji ma dostarczać.  

Psycholog napewno udzieli Pani wsparcia i zrozumienia.

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Zrozumienie czy można ułożyć życie z kimś na nowo po okresie trudności i kłamstw, to indywidualna decyzja każdej osoby. Ludzie mają zdolność do ewolucji i zmiany, ale budowanie zaufania po zaistniałych problemach może być wyzwaniem. Warto wziąć pod uwagę, czy dana osoba naprawdę przejawia zainteresowanie i wysiłek w naprawianiu relacji oraz czy jest gotowa na konsekwencje swoich działań. Ostateczna decyzja, czy wierzyć i wybaczyć, zależy od Ciebie, Twoich uczuć i przemyśleń.

Ważne jest również, aby w tej sytuacji skupić się na swoich emocjach i potrzebach. Rozważenie, czy osoba rzeczywiście jest gotowa na zmianę, czy jesteś w stanie wybaczyć i odbudować zaufanie, to proces indywidualny. Pamiętaj, że w relacjach warto otwarcie rozmawiać o swoich uczuciach, potrzebach i obawach, aby móc wspólnie podjąć najlepszą decyzję.

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Niepokój w związku na odległość: czy brakuje mi bliskości i zrozumienia?
Witam, zastanawia mnie moj niepokoj, ktory obiektywnie nie ma podstaw i sam nie raz powtarzalem w zyciu, ze w zwiazku nalezy miec przestrzen i nie wolno sie ograniczac natomiast w przypadku kiedy moja dziewczyna wychodzi ze znajomymi na miasto nie czuje sie dobrze… Czy moze wynikac to z tego, ze mamy slaby kontakt i mi go wiecznie brakuje (zwiazek na odleglosc, ona 2 dzieci). Dla mnie szokiem jest ze zdarzaja sie dni kiedy nie potrafi znalezc nawet 5 min na krotki telefon przed snem -“jak chcesz to sam mozesz zadzwonic”. Jest dzien ze zadzwoni, na drugi np. jest cisza, ja czekam na sygnal az da mi znac ze juz wszystko wokol dzieci zrobila - dostaje tylko wiadomosc “dobranoc”. Bliskosc i czulosc na zero. Byla syt. kiedy chodzila do psychologa mowila, ze wszystko ja meczy, brak sily na cokolwiek, zero checi, problemy finansowe - ograniczyla nawet pewne zajecia z dziecmi, zeby wrocic do siebie. Nagle telefon od kolezanki ktorej dawno nienwidziala 8 godzin ze znajomymi 2 w nocy powrot mimo, ze z samego rana obowiazki. Wczoraj az mnie zaszkowalo jak zadzwonila na te 5 minut powiedziec dobranoc - dzisiaj wyszla znowu. Mam tutaj na mysli, ze zycie ja przytlacza tak, ze nie ma na nic czasu ale jakby zaproszenie kolezanek potrafi zawrocic calym planem dnia, zmeczeniem - czas i energia nagle sie znajduja… Byc moze drazni mnie cos innego… te dwie kolezanki ciagle narzekaj na to jakie zycie z dziecmi jest ciezkie… i ja mimo, ze ich nie posiadam jestem swiecie przekonany, ze problem tkwi w czyms innym a nie dzieciach - na pewno natura nas tak nie stworzyla zeby spelniajac potrzebe potomstwa tracic chec do zycia… byla syt. “Powiedzialam do syna w nerwach juz “wypier na gore” - ja uwazam to za mocno karygodne… natomiast jej kolezanka powiedziala, ze “ona tez tak juz ma bo nie wytrzymuje wiec to normalne” i oczywiscie - moje zdanie sie nie liczy bo “nie mam dzieci” ale jej kolezanka ma racje bo zachowuje sie tak samo i na pewno “nie mozna tego nazwac patologiczna reakcja”. Kiedy druga zazywa leki bo wykancza ja opieka nad dzieckiem mimo, ze ja dzieli i wlasciwie 50% czasu jest wylaczona z opieki - tez ma racje bo ona tez tak robi. Chodzi o to, ze te moim zdaniem bezpodstawne negatywy potem zamiast znalezc na nie rozwiazanie sa utrwalane “bo te 2 znajome tez tak maja”. Byc moze tez dostaje “zlote porady” dot. Naszeto zwiazku. Nie wiem ale czuje niepokoj - moze nie potrafie ufac, i cala nazwijmy to “wina” lezy po mojej stronie?
Jak poradzić sobie po rozwodzie?
Jak uporać się po rozwodzie? Jak zapomnieć o miłości do byłej żony?
Jak poradzić sobie z lękiem przed wyjściami męża i dbać o relację?

Witam, 

mój problem od zawsze i źródło wiecznych sprzeczek z mężem. Pochodzę z rodziny, gdzie ojciec nie miał kolegów, nie wychodził na przysłowiowe piwo. Mama też nie, nie pracowała. 

Wyszłam za mąż ponad 10 lat temu. Mąż domator. 

Czasami były jakieś wyjścia z pracy, ale zazwyczaj nie chodził, bo ja nie chciałam. Im dalej w naszym małżeństwie, tym większy problem się z tego zaczął robić. To nie tak, że wcale nie chodził. Chodził, ale rzadko i po naszych sporych kłótniach. 

Czasami trzymałam go i płaczem prosiłam, żeby nie wychodził. 

Po skończeniu magicznej 40stki coraz częściej zaczął mówić o tym, że chce mieć czas na własne hobby, że ma prawo wyjść ze znajomymi, że się stresuje jak ma mi powiedzieć o jakimś wyjściu itd. Oprócz wyjazdów służbowych i wyjść tu na miejscu doszły teraz spotkania ze znajomymi z rodzinnego miasta.

Na wszystkie chce pójść, pojechać itd.

Obecnie jest to coś, co myślę, że doprowadzi do naszego rozstania, ponieważ ja już psychicznie nie jestem w stanie tego udźwignąć. Tego napięcia, że zaraz przyjdzie i znowu będzie chciał gdzieś wyjść. A dodam, że chodzi na boks kilka razy w tygodniu, wiec ma swój czas poza domem. 

Z czego wynika moja postawa? Z domu? Z tego, że u mnie w rodzinie nie ma takich problemów? Z tego, że moi rodzice uważają, że jak ktoś wychodzi wieczorem, to zdradza? Że nie wypada, bo ma żonę i dzieci to po co ma się szlajać.

Z tego, że sama jeździłam na wiele wyjazdów służbowych i widziałam, co tam się dzieje. Wreszcie z tego, że on stawia te wyjścia ponad nasze relacje. Miałam terapię, ale niewiele to dało. 

I szczerze zastanawiam się, dlaczego to ja mam się zmieniać? Dlaczego mam się godzić na jego wyjścia?

Jak radzić sobie z problemem zazdrości i obawą przed zdradą w związku?
Witam, jestem w związku z mężczyzną który nie krył przede mną że spotkał się zanim mnie poznał przede mną z 7 kobietami z którymi sypiał ( jest atrakcyjny ) kocham go- on mnie też , ale często zauważam że ogląda kobiety na WP pl jak wyskakują takie pół nagie , jak idziemy do centrum handlowego chce się podobać kobietom i prowokuje do tego aby na niego patrzały kobiety tak go widzę jakby szukał ofiar tzn kobiet ładnych atrakcyjnych … nie wiem co o Tym Myśleć bo czuję że mnie bardzo kocha ale jest jakby trochę kobieciarzem … co robić ? Czy dojdzie do zdrady jak tego nie zmieni ?
Jak radzić sobie z wahaniami emocjonalnymi i wybuchami złości przy zaburzeniach adaptacyjnych i podejrzeniu borderline?
Mam straszne wachania emocjonalne, bardzo tłumie w sobie wszystko po czym wybucham i potrafię powiedzieć bardzo krzywdzące rzeczy innym, nawet tym którym bardzo kocham, mam już zdiagnozowane zaburzenia adaptacyjne i zaburzenia depresyjno-lękowe, zastanawiam się czy nie mam borderline, a jeśli tak to chcę odrazu zacząć to leczyć żeby tak nie krzywdzić siebie i innych. Chciałabym nauczyć się kontrolować moje wybuchy złości by w zdrowy sposób powiedzieć o tym jak się czuję, chciałabym umieć być lepsza w relacjach międzyludzkich ponieważ mam chłopaka którego bardzo kocham a czasami w silnych emocjach potrafię mu życzyć najgorszych rzeczy. Od najmłodszych lat mam silny problem z agresją i impulsywnością, boje się odrzucenia ale sama odrzucam bo boje się że jak zrobi to ktoś przede mną to tego nie przeżyje. Nie chcę przynosić wstydu sobie ani też mojemu chłopakowi, bo takie wybuchy mam przy jego znajomych, w szkole, w domu i nie potrafię sobie w ogóle z tym poradzić, jak najlepiej poradzić sobie w takich sytuacjach, nie chcę nikogo krzywdzić, boje się rozmawiać, co jeśli okaże się że mam bordera i wszyscy zaczną traktować mnie jako jeszcze większego potwora? zaczęłam nową terapię ponieważ skończyłam 18 lat i musiałam zmienić terapeutę na terapeutę dla dorosłych, narazie wizytę miałam w dzień zakończenia roku szkolnego, a regularne wizyty mam zacząć dopiero od września... Dodam że jestem czysta od samookaleczenia od roku i skończyłam 2 terapię lecz potrzebuje kontynuacji dalej ponieważ nie wszystko przepracowałam jak widać...
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.