Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zdrada partnera z prostytutką - brak zaufania i myśli o rozstaniu

Jakiś czas temu mój facet mnie zdradził z prostytutką, niby nic nie było między nimi, potem się okazało, że się całowali, potem po czasie znalazłam prezerwatywę u niego w bluzie (my nie używamy) - minęło od tego czasu z 2 miesiące, a z 1 tydzień temu znalazłam tą prezerwatywę. Piszę, bo mam wrażenie, że nie chcę tego związku, ale też kocham go, kiedyś myślałam, że to będzie ten jedyny, teraz tak nie myślę , nadal mu nie ufam , bardzo często myślę o rozstaniu.

User Forum

Wiki

3 miesiące temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry,
to co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i bolesna sytuacja. To naturalne, że ma Pani w sobie sprzeczne emocje, z jednej strony miłość, z drugiej myśli o rozstaniu i brak zaufania.

Warto przyjrzeć się temu, czego Pani teraz potrzebuje, żeby poczuć się bezpiecznie. Czy partner robi coś, co realnie odbudowuje zaufanie? Czy rozmawiała Pani z partnerem o tej znalezionej prezerwatywie?
Jeśli Pani czuje że to mogłoby być pomocne, to może warto udać się wspólnie na konsultacje do psychologa, aby mieć przestrzeń na porozmawianie o obecnej sytuacji między Państwem.
Pozdrawiam,
Weronika Jeka

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Wiki, bardzo mi przykro, że tego doświadczasz. Całkowicie rozumiem to, że myślisz w tym przypadku o rozstaniu. Piszesz, że go kochasz, ale zastanawiam się czy miłość wystarczy, by zbudować satysfakcjonującą relację, jeśli brak w niej zaufania i poczucia bezpieczeństwa? Zastanawiam się też czy partner wykazuje skruchę, chęć odbudowania Twojego zaufania? Skonfrontowanie się z tymi pytaniami może nie być łatwe, ale w moim odczuciu bardzo ważne. Pozdrawiam Cię, 

 

Justyna Bejmert 

psycholog 

3 miesiące temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

Pani sytuacja jest naprawdę trudna i nic dziwnego, że czuje się Pani  rozdarta między miłością a chęcią zakończenia związku. Ma Pani pełne prawo zastanawiać się, czy ten związek nadal daje Pani poczucie bezpieczeństwa. Niezależnie od decyzji ma Pani prawo wybrać to, co dla Pani zdrowsze. Zachęcam Panią, aby zatrzymała się na chwilę i naprawdę zastanowiła nad tym, jak czuje się w tej relacji i czy widzi Pani jeszcze coś, co daje nadzieję na odbudowę zaufania do partnera. Warto też pomyśleć, czy jest Pani gotowa na szczerą rozmowę o tym co się stało i co Pani odkryła. To ważne, aby wiedziała Pani, co jest dla Pani w związku najważniejsze i gdzie leży granica, której nie pozwoli Pani nigdy przekroczyć.

 

Psycholog Dorota Figarska 

mniej niż godzinę temu
Justyna Trojanowska-Juras

Justyna Trojanowska-Juras

Dzień dobry, to że ktoś coś zrobił, nie znaczy, że Pani uczucie natychmiast się zmieni. To jakby inny obszar, prawdopodobnie co innego Pani w nim kocha, a inny obszar jego zachowań Panią rani. 

Jest Pani w trudnej sytuacji, bo trudno utrzymać dobry obraz związku, gdy ktoś okłamuje.

3 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

sytuacja, którą Pani opisuje jest niezwykle trudna i bolesna. Zrozumiałe jest, że czuje się Pani rozdarta w uczuciach do partnera. Warto przyjrzeć się temu, czego Pani teraz potrzebuje. Co pomogłoby w tej sytuacji poczuć się bezpiecznie? Niezależnie od decyzji ma Pani prawo wybrać to, co dla Pani zdrowsze.

Jeśli jeszcze Państwo nie rozmawiali o tym, czego się Pani dowiedziała, być może warto rozważyć takie działanie. Może to dać szansę na rozwianie niektórych Pani wątpliwości. Bardzo ważne w tym wszystkim jest respektowanie własnych granic i zaznaczenie ich partnerowi, szczególnie jeśli czuje Pani, że zostały przekroczone.

Może Pani także rozważyć udanie się do psychologa, wspólnie lub indywidualnie - pierwsza opcja pozwoli w bezpiecznej atmosferze omówić, co właściwie się między Państwem wydarzyło; druga może pomóc Pani w zbadaniu własnych granic, emocji dotyczących sytuacji itp.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

3 miesiące temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

To co Pani opisuje to sytuacja która dla większości osób byłaby po prostu trzęsieniem ziemi. Zdrada sama w sobie jest ogromnym ciosem, a do tego dochodzi jeszcze to że prawda wychodziła na jaw kawałkami. Najpierw nic nie było, potem jednak całowanie, potem prezerwatywa którą Pani przypadkiem znalazła. To są rzeczy które rozwalają zaufanie w sekundę.

Widzę też u Pani dwie ważne mocne strony. Po pierwsze ma Pani odwagę zobaczyć siebie i swoje emocje takimi jakie są, bez udawania że wszystko gra. Po drugie nie trzyma się Pani kurczowo związku tylko dlatego że kiedyś widziała w nim przyszłość. Pani widzi że teraz jest inaczej, że miłość miesza się z brakiem zaufania i myślami o odejściu. To pokazuje dużą uczciwość wobec siebie.

Jeśli czuje Pani że te emocje zaczynają boleć bardziej niż Pani jest w stanie unieść, rozmowa z psychologiem może dać ogromną ulgę. Psycholog pomoże Pani oddzielić serce od faktów, zobaczyć jakie są Pani granice i czego Pani naprawdę potrzebuje, żeby poczuć się bezpiecznie. Nawet kilka spotkań pozwala poukładać myśli i odzyskać jasność w sytuacji w której wszystko się miesza.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

 

3 miesiące temu
Barbara Michalik

Barbara Michalik

Dzień dobry,

 

z Pani wypowiedzi wynika, że czuje Pani sprzeczne emocje w związku z relacją z chłopakiem. Z jednej strony chciałaby Pani zakończyć relację, a z drugiej nie widzi dla Was przyszłości. Pani zaufanie zostało poważnie naruszone przez zdradę chłopaka. Zastanawia mnie, czy sytuacja została wyjaśniona - dlaczego chłopak Panią zdradził? Czy porozmawialiście o tym w jaki sposób odbudować zaufanie w związku? Czy po za zdradą są jeszcze inne kwestie, które wzbudzają Pani obawy co do tej relacji? Jak chciałaby Pani by wyglądał Pani związek? Zachęcam do refleksji nad tymi pytaniami oraz ewentualną wizyta u psychoterapeuty.

 

Pozdrawiam, 

Barbara Michalik

3 miesiące temu
Edyta Tabor

Edyta Tabor

To, że często Pani myśli o rozstaniu mówi jedno: Pani granice zostały przekroczone tak mocno, że psychika broni się, próbując chronić Panią przed dalszym bólem. 

Gdyby spojrzała Pani na tę sytuacje nie oczami osoby zakochanej, osoby, która chce dla siebie jak najlepiej, to co powiedziałaby Pani sobie : Żeby zostać? Żeby odejść?

Czy żeby się zatrzymać i pozwolić, aby decyzja wyszła z Pani powoli, zamiast wymuszać decyzję?

Aby sobie pomóc, proponuję przeanalizowanie czteropolówki ( kartkę przedziela Pani krzyżykiem dzieląc ja na cztery równe części), w której odpowie sobie Pani na następujące pytania : 1. Jakie zalety niesie ze sobą pozostanie w tej relacji ? 2. Jakie wady niesie za sobą pozostanie w tej relacji? 3. Jakie zalety niesie zrezygnowanie z tej relacji? 4. Jakie wady niesie zrezygnowanie z tej relacji ? 

Dużo dobra Pani życzę 💗

3 miesiące temu
Rafał Żelazny

Rafał Żelazny

Pani zaufanie zostało naruszone przez zdradę i emocje próbują Panią chronić. Miłość może być wciąż obecna, ale jednocześnie może Pani czuć, że ta relacja przestała być bezpieczna. To normalne, że waha się Pani między kocham go, a nie chcę tego związku.

Warto spojrzeć nie na to, co chłopak mówi, ale na fakty czyli, to co realnie robi. Np. czy wziął odpowiedzialność za zdradę? Co robi by odzyskać utracone zaufanie? Czy uważa Pani, że może mu znów zaufać? Na ile ten związek po zdradzie ma przyszłość?

Powracające myśli o rozstaniu to sygnał, że Pani granice zostały przekroczone i próbuje Pani odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Nie musi Pani podejmować decyzji od razu. Ważne, by Pani słuchała siebie, nie presji czy przyzwyczajenia. Może warto z kimś o tym porozmawiać, by popatrzeć na tę sytuację z różnej perspektywy.

Ma Pani prawo odejść, jeśli związek przestał być Pani miejscem, ale ma Pani też prawo dać sobie czas, jeśli jeszcze nie wie co zrobić ... Myślę, że najważniejsze, by pamiętała Pani o sobie i o tym, co naprawdę Pani służy, a nie o tym, jak powinno być. 
Pozdrawiam 

3 miesiące temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

Witaj, brzmi to jakbyś była w bardzo trudnym momencie po zdradzie. Nic dziwnego, że czujesz chaos, brak zaufania i myśli o rozstaniu. Żeby lepiej zrozumieć, czego naprawdę chcesz, możesz zapytać siebie: czy „nie chcę tego związku” dotyczy tego, jak wygląda on teraz, czy raczej poczucia, że już nigdy nie będzie taki jak wcześniej? Co sprawia, że mimo wszystkiego nadal go kochasz? Jak on zachowuje się po zdradzie: bierze odpowiedzialność i jest szczery, czy raczej unika i minimalizuje? Czy myśl o rozstaniu daje Ci bardziej poczucie ulgi czy straty? Co musiałoby się wydarzyć, żebyś w ogóle mogła zacząć odbudowywać zaufanie? 

3 miesiące temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

Zdrada mocno narusza zaufanie i poczucie bezpieczeństwa w związku. Nic dziwnego że mimo uczuć pojawia się dystans brak zaufania i częste myśli o rozstaniu.

 

Ważne jest że Pani odczuwa sprzeczne emocje. Można kogoś kochać i jednocześnie nie chcieć już być w tej relacji. Miłość nie zawsze wystarcza gdy zaufanie zostało poważnie naruszone a Pani poczucie bezpieczeństwa się nie odbudowało.

 

Fakt że zdrada była ujawniana stopniowo oraz że znalazła Pani prezerwatywę dodatkowo podważa wiarygodność partnera. To naturalne że w takiej sytuacji trudno mu ufać i że organizm wysyła sygnał aby się chronić.

 

Warto dać sobie prawo do wątpliwości i do zmiany zdania o związku. Myśli o rozstaniu nie oznaczają słabości lecz próbę zadbania o siebie. Pomocna może być rozmowa z psychologiem aby w spokojnych warunkach przyjrzeć się swoim granicom i zdecydować co będzie dla Pani najzdrowsze.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

2 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Zakończenie związku - pornografia i brak zrozumienia ze strony partnera
Witam, mam pewien problem i chciałabym prosić o opinię, bo ja już sama nie wiem czy to coś ze mną jest nie tak, czy z mężczyznami... Byłam w związku ponad półtora roku z filipińczykiem i on w swoim kraju ma żonę i dzieci, ale ja zaakceptowałam ten fakt. Twierdził, że mnie kocha itp. On chciał zacząć zarabiać na filmach w internecie (na yt), co mi się nie podobało, bo czasem miałam wrażenie, że to jest jego priorytetem w życiu. Ale nie mówiłam mu nic, dopóki nie zauważyłam ze ogląda filmy z nagimi kobietami a wiedział, że tego nie zaakceptuję. Kiedyś, jak gotował obiad to, jak sam stwierdził, z nudów włączył sobie film porno. Strasznie się wkurzyłam, bo ja się czuję gorsza, jak on takie filmy ogląda. Nie jestem szczupła i mówi, że mnie kocha taką, jaką jestem, ale jak ja mam się czuć dobrze, jak on ogląda filmy porno a potem się do mnie klei i chce sexu? Czułam się gorsza od tych sztucznych lasek z filmów. Po ostrej kłótni był spokój na jakiś czas. Pewnego dnia stwierdził, że na fb chce zarabiać na filmach i zaczął wrzucać live z pracy itp., no i zaczął mieć mnóstwo obserwujących i wiele z nich były to profile kobiet, które zarabiały na swojej nagości, co oczywiście mi się nie spodobało, bo wiele z nich zaczęło pisać prywatne wiadomości i dopiero po kolejnej awanturze przestał odpisywać. Często były to wiadomości od napalonych lasek, które namawiały go na sex itp. Kazałam mu usuwać każdy tego typu profil i z początku było ok, ale w końcu stwierdził, że on potrzebuje tych osób, bo nie zarobi a on potrzebuje teraz więcej pieniędzy dla dzieci, bo jest szkoła itp. Ogólnie to stwierdził, że jego żona nie ma nic przeciwko tym nagim kobietom na fb a ja się czepiam, bo powinnam się cieszyć, że on tylko patrzy a nie uprawia seksu. Powiedział, że to jest toksyczny związek i że lepiej będzie, jak się rozstaniemy. Czy naprawdę dla mężczyzn ważniejsze są nagle obce kobiety od swojej ukochanej? Czy tylko dla mnie to jest chore i zboczone? Rozumiem oglądać takie rzeczy, jak się jest singlem, ale ja mu rzadko odmawiałam sexu, nawet, jak nie miałam ochoty, to robiłam to dla niego, żeby sprawić mu przyjemność. Moje małżeństwo rozpadło się przez inne kobiety i on o tym wiedział. I wiedział, że ja nigdy tego nie zaakceptuję i mówił, że mnie rozumie, a teraz robi całkiem coś innego. Czy to ze mną jest coś nie tak? Przepraszam za tak długą wiadomość, ale rozmawiałam z koleżankami i starszymi i młodszymi i każda podziela moje zdanie, ale z kolei koledzy chłopaka śmieją się ze mnie i mojego zachowania.. proszę powiedz mi czy jest czego żałować w tym związku?
Czy to normalne, gdy mój 15-letni chłopak prosi mnie o podnoszenie bluzki? Jak się zachować?

Mam 14 lat na imię Monika. Od roku jestem z chłopakiem. Bardzo się lubimy, ale zaczął się ostatnio "dziwnie" zachowywać.

Poprosił mnie, abym podniosła bluzkę do góry (nie noszę jeszcze stanika). Zawstydziłam się, ale zrobiłam to, bo to mój chłopak. Chciał również, abym zdjęła spodnie, ale nie zgodziłam się. Czy to normalne zachowanie? On ma 15 lat, jak mam się zachować?

Mąż ma pretensje, że wieczorem jestem zmęczona dniem, zajmowaniem się dziećmi i domem.

Dzień dobry, jestem z mężem 6 lat po ślubie, mamy 4 dosyć małych dzieci, najmłodsze ma 3 latka. Nie umiem się z nim dogadać. problem jest w tym, że on nie rozumie mnie, że ja po całym dniu jestem po prostu zmęczona, on mi niezbyt pomaga przy nich, on to widzi inaczej, jego zdaniem go olewam, nie okazuje mu uczucia, bo wieczorem zawsze zasypiam, zamiast z nim spędzać czas na rozmowie, przytulaniu itd. ciągle mówię, że nie robię mu tego specjalnie, że przecież go kocham, ale po prostu po ludzku nie sił. Co robić?

 

Dodam, że ten mój mąż, który nie potrafi mnie zrozumieć, często coś załatwia i to wygląda tak: ja siedzę w domu i zajmuje się dziećmi itd a on zakupy i różne sprawy ma zawsze, więc go nigdy nie ma,często wraca wieczorami i tak ja po całym dniu padam a on wraca i ma siły na wszystko, więc tu się tak ciężko wtedy zgrać jak on wraca i chce, żebym z nim była, przytulała, siedziała itd, a ja po prostu sił nie mam. Czy w takiej sytuacji mam prawo, jako matka, na odpoczynek i zrozumienie? Czy to on ma rację, że go olewam itd różne przykre rzeczy mi mówi wtedy, np. że inne matki mają po więcej dzieci i nie są zmęczone.. gdzie on sam mi nie pomaga, przy nich jest wybuchowy i często się kłócimy.

Mąż korzysta z usług prostytutek po 18 latach razem: Czy to normalne i co robić?
Jesteśmy z mężem razem 18 lat, 8 lat po ślubie. Mamy po 34 lata i 2 dzieci. Od miesiąca mąż chodzi na usługi prostytutek i twierdzi, że jest to normalne i nie powinnam mu tego zabronić ponieważ byłam jego pierwszą dziewczyną i nie miał innych. Z tego powodu rodziła się w nim frustracja i z czasem zaczął mnie traktować jak wroga. Twierdzi, że teraz jak chodzi na dziwki (i ma zamiar dalej chodzić) to lepiej na mnie patrzy i on sam się dużo lepiej czuje. Czy chodzenie do prostytutek jest normalne? Czy mam mu na to pozwolić skoro czuję do niego obrzydzenie jak myślę co on tam robi? Czy mam wierzyć w to, że przez to że on tam chodzi między nami będzie lepiej? Czy jest to tylko bardzo naiwne z mojej strony? Czy mam mu zakazać?
Jestem mężatką z 20 letnim stażem. Dwoje dzieci, syn 12 lat, córka 19 lat.
Dzień dobry, Jestem mężatką z 20 letnim stażem. Dwoje dzieci, syn 12 lat, córka 19 lat. Mąż przeszedł na emeryturę policyjną dwa miesiące temu. Aktualnie jest w domu. Od zawsze nerwowy, porywczy, a przy alkoholu agresywny (nie zawsze). Ostatnie tygodnie są coraz gorsze. Siedzi w domu i podpija codziennie wieczorem. Zawsze coś zrobi z prac domowy, obiad, zajęcia z synem pozalekcyjne. Uważa, że tylko on zajmuje się domem a ja (pracuję zawodowo) mam luz. Nie do końca tak jest, bo wiadomo, jak to kobieta, musi zajrzeć w każdy zakamarek. Uważa, że jak tak pracuje w domu ciężko, i koło domu to należy mu się to piwko lub dwa (i może coś więcej). Dzieci to widzą, przynajmniej córka. Jest uciążliwy, męczący dla nas. Oczywiście za każde niepowodzenie obwinia mnie. Mojej mamy nienawidzi. Rodziców mam kochanych. Od zawsze nam pomagali i troszczyli się o wnuki. Mieszkaliśmy z nimi 10 lat, ale się nie dało (my na jednym pietrze oni na dole). Mama niestety bardzo się wtrącała i musieliśmy się wyprowadzić (od 7 lat osobno). Teściowa nie żyje, a teściu wcale się nie interesuje. Ogólnie moja rodzina jest tylko na co dzień. Jego rodzina jakby nie istniała. Jest tyle różnych wątków, ale ciężko jest o wszystkim napisać i odpowiednio przedstawić. Rozmawiałam ostatnio z dziećmi o tej sytuacji, bo widzą zachowanie ojca. Syn - młodszy bardzo wrażliwy, od razu łzy w oczach. Kocha ojca i jest mu przykro, i tylko żeby się tata nie zdenerwował. Bo wtedy zaczyna się drzeć. Córka oczywiście też wszystko widzi. I ostatnie jej słowa. Że chciałby, żeby było tak normalnie, że cała rodzina. Ale jak ma się tak dalej zachowywać, to chyba będziemy szczęśliwsi bez niego. Ciężki czas maturalny mojej córki. Potrzeba spokoju, a nie stresy przez ojca. Tak chce naświetlić pewne sytuacje. Czy jest możliwość innej formy pomocy. Jakiś czat może rozmowa telefoniczna. Będę wdzięczna.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.